„Słowny jak burmistrz”. Ups… Czyżby ktoś drwił z Tomasza Kulczyńskiego, jak Harenza?

Rzadko, ale to naprawdę rzadko zwierzam się publicznie. Raz w tygodniu co prawda piszę o różnych dziwnych, przedziwnych i nijakich zachowaniach organu wykonawczego bądź nawet całej Rady Miejskiej obarczonej dość poważnym błędem kompetencyjnym, ale artykuł pt. „Słowny jak burmistrz” autorstwa „inicjała” (K.N. dalej zwanego Kasper Nowak) brutalnie rzucił mnie na kolana.

Zwierzę się więc, że autor zadrwił z burmistrza jak ja, z tym, że nie dlatego, bo chciał. Działanie Kaspera Nowaka opiera się wyłącznie na nieporadności językowej i brakach warsztatu dziennikarskiego, że o braku doświadczenia, wiedzy i wrażliwości historycznej Chocianowa nie wspomnę. A mówiąc jeszcze ogólniej – nie przeszedł ćwiczeń z czytania FAKTY Chocianów. Za chwilę podam kilka „lektur”, które musi przerobić grafoman Seby Grygorcewicza, by uświadomić sobie, że pisząc „Słowny jak burmistrz” popełnił nie tylko gafę, ale przede wszystkim szpetnie zadrwił ze swego pryncypała – nie przymierzając – jak Harenza. Z innej strony patrząc, nie smucę się, że poprzez wygłupy dziennikarza „Dumni z Chocianowa” chocianow.pl zasłużone cięgi zbierze „słowny jak burmistrz” – burmistrz Chocianowa, bo to on rękami upoważnionych osób podpisuje przelewy pieniężne dla chłoptasia, który oprócz firmowej „szwedki” Głos Regionu Chocianów nie posiada żadnych właściwości opiniotwórczych.

W sumie Kasper Nowak pisząc tekst o „słowności”, który polubiła nawet dyrektorka szkoły podstawowej w Parchowie (za czasów Franciszka Skibickiego robiła także jako konferansjerka Ogniska Muzycznego – co podkreśliłem na starcie) z drwiną zaznaczył, że na myśli ma nie tylko burmistrza Chocianowa o gładko brzmiącym imieniu Tomasz i nazwisku Kulczyński! Do kpiny „Słowny jak burmistrz” pasuje – jak przysłowiowa toczka w toczkę – postać innego „Słownego jak burmistrz” Franciszka Skibickiego. Burmistrz ćwierćwiecza nie tylko propagandowo był słowny jak burmistrz, ale nawet publicznie chwalił swój charakter, że nigdy „nie kłamie ani nie mataczy”

„Franciszek Skibicki+” – program na lata 2014-2018 dla Chocianowa

 

O pojęciu „słowności” burmistrza Chocianowa (kto by nim nie był – były Franciszek Skibicki, czy obecny Tomasz Kulczyński, czy potencjalny Krzysztof Leszczyński czy samozwańczy i urojony na przykład Paweł Bujak…) zdarłem sobie język, że o piórze nie wspomnę. Przeglądając swoje teksty z jeszcze większą siłą dzisiaj zauważyłem, że pojęcia „Słowny jak burmistrz” w znaczeniu pozytywnym nie da się użyć, żeby nie narazić się na śmieszność (jak Kasper Nowak), albo użyć tego wyrażenia w sensie ironicznym, lub wręcz szyderczym, jak czasami Harenza. Nieznajomość faktów z życia Chocianowa i infantylność apologety Tomasza Kulczyńskiego jest tym bardziej śmieszna, że odbudowuje dość karykaturalną karierę Franciszka Skibickiego jako słownego jak burmistrz w nawiązaniu do słowności Tomasza Kulczyńskiego. Panie Kasper, proszę ze zrozumieniem przeczytać „nieobowiązkową” lekturę wszystkich artykułów FAKTY Chocianów, a na początek ten z listopada 2019 roku – mówiący wprost o niesłowności Tomasza Kulczyńskiego.
Start!

– Dajcie mi porządzić jeszcze rok, dwa, najlepiej 4 lata… – prosi Tomasz Kulczyński. – Obiecuję, że nadal będę obiecywać!

Cytat 1:

(…) „Nie potrafię w zadumie i powadze oprzeć się wrażeniu, że Tomasz Kulczyński (od kiedy go znam – tj. listopad 2017) tylko w jednej sprawie dotrzymał słowa. Szanowni Państwo, Tomasz Kulczyński nigdy nie obiecywał, że nie będzie kłamał i ściemniał! Nie gwarantował, że jeśli zostanie burmistrzem nie będzie mataczył! (podkreśl – moje) Czy ktoś posiada dowód, by Tomasz Kulczyński obiecał: „Jeśli zostanę burmistrzem, nie będę przychodził na sesje Rady”. Nie. Tego nie obiecał, a słowa dotrzymał! Nie obiecał, że nie będzie kłamał, przynajmniej ja – jego specjalista ds. obiecanek – to potwierdzam!
Dlatego Tomasz Kulczyński kłamie i mataczy lepiej, niż niejedna saksofonistka gra z nut! Powtórzę – Tomasz Kulczyński nie obiecywał, że nie będzie kłamał. Jedynie nie danego słowa dotrzymał! Za to obiecanki – o czym potwierdziłem na początku – na pewno już dawno wymknęły mu się z rąk. W ogóle przestał ogarniać, co obiecał, a co zrealizował, co realizuje, a o co tym razem prosi swój elektorat. O cierpliwość dla siebie i swoich Radnych prosi – nie chcę dzisiaj zostawiać jakichkolwiek niedomówień, licząc, że Czytelnicy sami się domyślą. Przepraszam, ale jeszcze raz muszę posłużyć się spektakularnym przykładem kłamliwej obiecanki budowy przychodni w Trzebnicach

„Durny z Chocianowa” – hit z szansami, by zdobyć Eurowizję. Pani Marii jednak nie porywa…

Po roku „kombinacji” z odkładaniem obiecanki pod nazwą „Budowa nowej przychodni zdrowia w Trzebnicach” w końcu Tomasz Kulczyński rozpisał przetarg na stanowisko referenta, który za gminne pieniądze zrobi komputerową wizualizację przychodni, bo to łatwiejsze i tańsze, niż specjalistyczny obiekt fizycznie zbudować. I mamy inwestycję w referenta, który zbuduje przychodnię”

Edukację Kaspera Nowaka warto wzbogacić o budowę mieszkań, inwestycje i pomysły Franciszka Skibickiego, jakie zawsze miał próbując wprowadzać zmiany „Na lepsze”, jak jego protegowany Tomasz Kulczyński.

Chcesz mieszkanie? Wal do Chocianowa. Są też pomarańcze i mandarynki…

***

Cytat 2:

(…) W tym miejscu wypada zadać pozornie naiwne pytanie: po co nam burmistrz? Osoba ma być przedstawicielem, ma być gospodarzem, czy politykiem? Powinien być młody, czy doświadczony? Czy lepszym burmistrzem byłaby kobieta, czy manager? Itd., itd. Za rok staniemy przed wyborem tego, czy innego kandydata, więc pytanie jest na miejscu… W ustawie o samorządzie gminnym zapisane są kompetencje, jakie ma organ wykonawczy, ale dla zwykłego wyborcy to raczej skomplikowana administracyjna „literatura”, nie beletrystyka. Powiem więc po chłopsku. Burmistrz jest po to, by wydać pieniądze, które zgromadzili mieszkańcy. Od tego, jak to robi, czy jak Franciszek Skibicki „nie kłamie i nie mataczy”, zależy dużo, lecz na szczęście nie wszystko” (…)

„Słowny jak burmistrz?” – zapytam sympatyków KS Stal, którym naobiecywał złote góry na łańcuchu, ale chyba już zapomniał…

Jak „Słowny jak burmistrz” jest Tomasz Kulczyński i Franciszek Skibicki ładnie widać tylko na zdjęciach robionych przez chociananowskie.info albo na jego następcy chocianow.pl

„Wybudzacz” Tomasz Kulczyński – nowy pseudonim burmistrza Lubinowa

Nie tylko Kasperowi Nowak należy się sprostowanie, że przywołana Pani Stanisława z jego tekstu o siłowni „naparzała” na sesjach kadencji tej Rady, a „słowny jak burmistrz” Tomasz Kulczyński jej apele oglądał w telewizorze, bo na obrady Rady nie przychodzi… Ups (chyba, że Tomasz Kulczyński trwa i trwa mać po uszy wciąż w Kampanii Wyborczej?)

„Słowny jak burmistrz” ma tyle pejoratywnych znaczeń, że nie tylko Kasper Nowak nie sprosta ich ogarnięciu. Wyrażenie sprawdza się jedynie jako daleko idący żart! Co prawda kusi mnie, by dosadniej poużywać sobie na Kasperku, ale przecież to nie ostatni raz – bo jest jutro, pojutrze i po pojutrze, gdy Kasper będzie wypisywał następne pierdoły o tym, że ktoś jest „słowy jak burmistrz”, albo „oszczędny jak burmistrz”, albo ” przystojny jak burmistrz”, albo ‚wysoki jak burmistrz”, albo „milczący jak burmistrz”, albo „uśmiechnięty jak burmistrz”, albo „najpiękniejszy jak burmistrz”, albo… „dobry jak burmistrz”, z czym na pewno zgadzają się wszystkie instruktorki kulturalno-oświatowe RCK, w tym Krystyna Kozołup

Mam używanie, o czym lojalnie zwierzyłem na wstępie, co? Który z nich jest słowny, a który śmieszny?

Bardziej śmieszny jest Tomasz, gdy robi za Mikołaja jak z Bajki wraz reniferkami rozdającymi tradycyjne krokiety z garmażerni Lubina

Prawdę św. Mikołaj mówił „Burmistrz jak z bajki”! Podarował Statut i dał 40 „tysia” na Chrześcijański Ośrodek Kultury

A może bardziej Franciszek Skibicki, który przy użyciu Krzysztofa Leszczyńskiego lansował „słownego jak burmistrz” na burmistrza Chocianowa?

 

Dyskusyjne Forum Samorządowe Roberta Harenzy: Radzie Miejskiej „TeKa 2018” minął roczek!
Spieszmy się kochać Tomasza Kulczyńskiego, bo tak szybko odchodzi… Tym razem odchodzi jego Kierownik RP Katarzyna Tymińska…

Który z nich – jak myślicie – jest „słowny jak burmistrz”? Ten, który wraz z Klubem Tomasz Kulczyński zapowiada Bal Radości, a potem ani Balu, ani Tomasza Kulczyńskiego na Balu nie spotkano?

Słowny jak burmistrz jest Tomasz Kulczyński, który wbrew zapowiedziom i gwarancjom nie zatrudniania kolegów i koleżanek wykonał zrzut „dostojników” z Lubina, zaczynając od Patrycji Yugo, Gruszki Piotra, Krystusia Wan, poprzez Krzysztofa Kochowicza, Sebę Grygorcewicza, Agatę Wesołowską, skończywszy na całej szarańczy „mecenasów”, wiązanych na pęczki i w pączki, na czele z Pawłem Kuleszą włącznie.

***

Cytat 3:

„Wybaczcie! Coś muszę powiedzieć od razu, bo znowu zapomnę… Wielokrotnie zapominałem publicznie oświadczyć, że winę za to, że od listopada 2018 roku Tomasz Kulczyński piastuje urząd burmistrza ponosi wyłącznie Franciszek Skibicki. Od chwili zaprzysiężenia Rady Miejskiej Chocianowa kadencji 2018-2023, chcę to wyraźnie podkreślić, ale zapominam, pisząc kolejne teksty poruszające różne wątki o Tomaszu Kulczyńskim. Wyłącznie za sprawą Franciszka Skibickiego mamy nie notowaną dotychczas eskalację zidiocenia, deprecjonowanie i poniżanie instytucji Rady, singapurskie portale informacyjne, a na dodatek spektakl farsy, w którym każdy z mieszkańców gra,zgrał, lub zagra jeszcze w najbliższych miesiącach jakąś poślednią rolę” – napisałem 15 maja 2019 roku

„Czas na zmiany” w Chocianowie Tomasza Kulczyńskiego i Franciszka Skibickiego…

Kasperowi Nowak szczególnie polecam ten tekst mówiący o tym, że Franciszek Skibicki i Tomasz Kulczyński to kwintesencja wyrażenia „słowny jak burmistrz”, biorąc pod uwagę choćby tylko remont fontanny i budowę drogi na Zagórze w Chocianowcu. Aż trudno odróżnić pojęcie „słowny” od „śmieszny”, jeśli pisze o tym Kasper Nowak. Czy „słowny jak burmistrz” jest Tomasz Kulczyński w banalnej sprawie tablicy, którą obiecał patriotom z Chocianowa.

Słowny jak burmistrz – pasuje do Franciszka tak samo jak do Tomasza, ale nie pasuje do… rzeczywistego stanu rzeczy!

Słowny jak burmistrz Tomasz Kulczyński zwracał się z prośbą do „słownego jak burmistrz” Franciszka Skibickiego

Słowem, nic nie wyszło ani jednemu ani drugiemu…

***

Cytat 4:

„Czy widzicie już wspólny mianownik łączący „psie pakiety”, „lodówki społeczne”, „pączki za darmo”, „darmowe autobusy”, „darmowe mażoretki”, „perełkę Dnia Jagody Franciszka Skibickiego” i „perełkę pałacu” Tomasza Kulczyńskiego?
Jagodzianka franciszkańska. W regionie mówią o niej „perełka”! – to propaganda rodem z czasów słusznie minionych!
– pozwoliłem sobie zadać pytanie już w kwietniu 2019 r
http://www.faktychocianow.pl/dyskusyjne-forum-samorzadowe-roberta-harenzy-pogodynka-tomasz-kulczynski-wskazuje-zalamanie-pogody/#prettyphoto/1/

Szanowni Państwo,
o wyrażeniu „Słowny jak burmistrz” mógłbym mówić dniami, godzinami i nocami, jak kiedyś o pewnej zwykłej kobiecie ze snu, ale muszę powoli zmierzać do puenty. Autorowi tekstu o „siłowni jak burmistrz” wypada uświadomić, że do tej pory „szczery jak lubiński grafoman” Kasper Nowak nie zauważył, że Plac Zabaw, o którym pisał w formule sukcesu Tomasza Kulczyńskiego ma kilku „słownych jak burmistrz” ojców. Już w 2017 roku Franciszek Skibicki i jego magister Krzysztof Leszczyński zaczęli budować miejsce rozrywki dla dzieci, którą to „inwestycję” przypisał sobie „słowny jak burmistrz” Tomasz Kulczyński.

O Bosiuu, czyżby następny po Adaśku Michaliku (pomoc administracyjna, ta od singapurskiego.info) „słowny jak burmistrz” Krystuś Wan znów pomylił rzeczywistość z ułudą? Niby za to z Gminnych pieniędzy płaci mu Tomasz Kulczyński, dlatego rzecz wygląda na wiarygodną! Niestety, nic tu nie jest stabilne, rzeczywiste, ani tym bardziej „słowne jak burmistrz”. To tylko tragi – farsa, groteska, żart, wkręcanie zdezorientowanych przez Franciszka Skibickiego od ćwierć wieku mieszkańców Chocianowa. Najlepszy numer „słownego jak burmistrz” Tomasza Kulczyńskiego to lansowanie siebie jako „wybudzacza” Gminy. Po Franciszku Skibickim (w domyśle) „słowny jak burmistrz” odziedziczył marazm, totalną padakę, zero Kultury, podatki od nieruchomości dla osób fizycznych, w tym Krystynę Kozołup, Jolantę Floryn, Elżbietę Kowalczuk, Pawła Najdek, Bogusławę Smalec, że innych zaciężnych kadrach Franciszka Skibickiego nie wspomnę.

„Słowny jak burmistrz” zastosował więc myk z „wybudzaczem”, tj. nim, który miał w zamyśle ruszyć Gminę z posad Świata…

„Wybudzacz” Tomasz Kulczyński – nowy pseudonim burmistrza Lubinowa

„Słowny jak burmistrz” zaczął pompować setki tysięcy gminnych pieniędzy w Regionalne Centrum Kultu(ry) (dawniej – chrześcijański Ośrodek Kultury). Niestety coś nie pykło. Słowny jak burmistrz ma kłopoty, jak rozliczyć 1.600.000,00 zł dotacji statutowej, którą puścił (głównie do Lubina), albo gdzieś nieopodal, na Dumnych z Chocianowa, braci, albo na kulturotwórcze ćwiczenia niejakiej Katarzyny Tymińskiej wielu stanowisk…

„Słowny jak burmistrz” Kaspera Nowaka na moją prośbę o udostępnienie rozliczenia dotacji podmiotowej dla Regionalnego Centrum Kultury odpowiedział:

„Słowny jak burmistrz” Tomasz Kulczyński obiecał mi, że RCK rozliczenie dotacji dostarczy do dnia 20 lutego 2020 roku. Słowa nie dotrzymał!

Do dzisiaj, tj. 23 marca 2020 roku „słowny jak burmistrz” Tomasz Kulczyński nie rozliczył ponad 1,5 mln zł Gminnych pieniędzy!

Robert Harenza

P.S.:
Dyskusyjne Forum Samorządowe Roberta Harenzy: Pomóżmy Krzysztofowi Leszczyńskiemu spełnić marzenie…

Komentarze

x

Zobacz także...

FAKTY Chocianów: Ja i moja rodzina nie liczy na ochronę narodowej Policji. Do widzenia…

źródło foto: Janusz Lech Komentarze

Dyskusyjne Forum Samorządowe Roberta Harenzy: Inwestycje w bezpartyjnych Wanów Chocianowa to marnowanie publicznych pieniędzy

TYLKO U NAS: O kosztownej i złej „inwestycji” Chocianowskiego samorządu w urzędników z Lubina. I ...