Firma reklamowych gadżetów stała się nowym „producentem” maseczek ochronnych. Prima Aprilis?

Przepraszam, ale dla Czytelników FAKTY Chocianów nie mam dobrych wiadomości. Jak ogłosił „Dumny z Chocianowa” Seba Grygorcewicz piórem swojego inicjała (K.N) Kaspera Nowak, ludzie zorganizowani wokół grupy Tomasza Kulczyńskiego zabrali się za ochronę mieszkańców Gminy przed wirusem SARS-CoV-2.

Czy chocianow.pl Tomasza Kulczyńskiego świętuję już prima aprilis? – zapyta na pewno mój kolega z wojska. Trochę tak, ale niby nie, jak wszystko w gadżetowym królestwie Tomasza Kulczyńskiego – brzmi moja odpowiedź. Informacji, że lubińscy „gadżeciaże” zabrali się za biznes fito sanitarny i ochronę zdrowia nie potrafię jednak wziąć jako psikusa, tym bardziej, że nikomu od początku epidemii nie jest do śmiechu.

To nie prima aprilis, to prawda, bo ludzie zorganizowani wokół Tomasza Kulczyńskiego, jeśli chodzi o zarabianie pieniędzy nie są skłonni żartować. Jeden brat Black Horse wszedł w „biznes na czasie” – zajął się dystrybucją pakietów ochronnych i maseczek dla szpitali i gmin, a drugi Czarny Koń Seba – przedsiębiorstwo o nazwie „Fundacja Dumni z Chocianowa” – podgrywa na propagandowo reklamowym werbelku chocianow.pl.

Inicjał Kasper Nowak napisał, że już za parę dni mieszkańcy Gminy Chocianów zostaną „obdarowani” zestawem gadżetów ochronnych w ilości ponad 2000 szt., a jest to efekt działań „decydentów” z Klubu Tomasz Kulczyński. Może zatem dopowiem, że te „zestawy ratujące życie” już produkuje się w zaprzyjaźnionej z Chocianowem firmie Black Horse w Lubinie, niczym ciepłe pączki w zaprzyjaźnionej piekarni…

Mam nadzieję, że nie będziecie mieli mi za złe, że teraz muszę krótko omówić współpracę firmy Black Horse – producenta środków ochrony przed wirusem SARS-CoV-2 – z Tomaszem Kulczyńskim, z Chocianowem, tworząc swego rodzaju rekomendacje firmie. Proszę nie mieć pretensji, że doświadczenie w produkcji tego typu specjalistycznych materiałów sanitarnych nie będzie eksponowane, ponieważ go nie ma nawet w ilości szczątkowej. Szczególnie podkreślę, że Black Horse ma specjalistyczne dokonania na rzecz zarabiania pieniędzy na zleceniach od instytucji samorządowych Chocianowa. Chocianów jest kopalnią zleceń reklamowych od kiedy Tomasz Kulczyński wraz z „braćmi” rozpoczął swój „Czas na zmiany”. I od razu zastrzegam, że dziś nie wspomnę o tym, że panowie Grygorcewicz byli zamieszani w sprawę pomówień Anny Pichały na przełomie 2017/2018 roku, bo za tę „produkcję” nie płacił jeszcze budżet gminy.

Informuję, że Black Horse na co dzień produkuje gadżety:

1.

W tym asortymencie gadżetów najbardziej spektakularnym produktem Black Horse jest na pewno wyborcza maskotka KS Stal.

( źródło: fb)

Idźmy dalej…
2.

Na asortymencie koszulek i gadżetów konfekcyjnych w Chocianowie firma zrobiła finansową furrorę. Cały czas jest boom na „koszulki”, nie tylko przy okazji świąt narodowych, włącznie ze świętowaniem bohaterstwa Żołnierzy Wyklętych. Regionalne Centrum Kultury (dawny: chrześcijański Ośrodek Kultury) już od listopada 2018 roku wręcz oszalało na punkcie zakupów gustownych koszulek, że o innych cudeńkach wspomnę później.

Zanim przejdę do następnych grup asortymentu, jaki oferuje producent z Lubina posłużę się ważnym cytatem z „inicjała” Kaspera Nowak.

Decydenci „zrzeszeni wokół burmistrza Kulczyńskiego” lokalnych przedsiębiorców z Lubina wspierają ciężką kasą już od początku kadencji. Tylko na ten cel wpompowali do Regionalnego Centrum Kultury 1.600.000,00 zł w 2019 roku. Chocianów zalewają gadżety, plakaty, ulotki, wyklejki, tablice na Rynku, albo fototapety w Urzędzie… Na przykład elegancka fototapeta z Jagody

Szanowni Państwo,
pączki z zaprzyjaźnionej piekarni z Lubina rozdawane przez burmistrza to w porównaniu z „zestawami ratującymi zdrowie” gadżet tani i raczej staroświecki


Ok. Dlatego przejdźmy do asortymentu nr 3. Na tym dziale produkcji „producent” przynajmniej dobrze zarabia.

Na zlecenia instruktorki Krystyny Kozołup producent z Lubina zaopatruje Chocianów we wszystkiego rodzaju materiały drukowane, różnych konfiguracjach cenowych i ilościowych, w dziesiątki, setki różnych bibelotów… Oto malutki przykładzik, ale za to – cytując klasyczkę – „na wysokim poziomie” kultury.

Podkreślę, że pomoc Tomasza Kulczyńskiego i „decydentów” lokalnemu przedsiębiorstwu ruszyła na wielką skalę. Lawina zleceń na gadżety wymiatała kasę dotacji z RCK (mówię o 2019 roku, którego nie potrafi rozliczyć Księgowa RCK do dzisiaj) do białej kości. „Decydenci” z Back Horse zaczęli drenować budżet instytucji Kultury nie tylko poprzez zakupy parasolek, leżaków, plakatów, baloników, medalików, baloników, itd., itd. Jeszcze w 2018 roku wyglądało to niewinnie.

Prawdziwą skalę przelewów między Gminą a kontem „producenta” reklam dosadnie widać w asortymencie nr 4
4.

Poszły „konie po betonie”! Od razu na rozkaz decydenci z Rady Miejskiej, którzy – jak wiemy – wspierają lokalnych przedsiębiorców, dokupili tablice informacyjne, tj. billboardy. Z myślą, że głupawy lud Chocianowa musi być odpowiednio informowany z tablic urząd Tomasza Kulczyńskiego dokupił tablice ruchome w postaci przyczep i… (ups)

„Koniec Pichały” – oznajmił hejter Sebastiana Grygorcewicza. Następne jego ogłoszenie będzie brzmieć: „Koniec Kulczyńskiego”.

Pod zlecenia dla Black Horse dokonano nawet kuriozalnej inwestycji zakupu powierzchni reklamowych z napędem „na łąńcuch”, by gadżeciarni z Lubina nie zabrakło zleceń.



W 2019 roku zaklejono Chocianów zleceniami dla firmy reklamowej, która za gotówkę lub przelew dostarczy każdą bzdetę. Jeszcze żadna Gmina nie zamówiła tyle plakatów, uloteczek, druków drukowanych, druków niewydrukowanych, medali drewnianych, miedzianych i papierowych dyplomów i „imitacji” czeków.






Do wyboru, do koloru, byleby często i drogo…

… I do każdego plakatu, gadżetu, zlecenie, faktura, znów zlecenie pisane w RCK, albo przez inną instytucję samorządową.

Jednorazowe wyklejenie zwiększoną ilość gminnych bilbordów miejskich to koszt rzędu ponad 3.000,00 zł x 3/m-c . Na przykład za wyklejanie takimi fantazjami gmina płaci, jak za zboże… Do Pragi pojedziesz w 2023 roku, ale Gmina za tę reklamę zapłaci już teraz co najmniej 1.000,00 zł x 6.

Ups… Powoli dochodzimy do zarabiania na Instrukcjach – „Zostań w domu”. To następny asortyment usług, na „czasie”.

Szanowni Państwo,
burmistrz Chocianowa nie liczy się z kosztami, jeśli musi pomóc finansowo „lokalnemu przedsiębiorcy”.

Gdy pojawiło się słowo „naklejki”, przy okazji nawiążę do kosztownych zleceń MZGKiM, który to Zakład budżetowy naklejek zużywa więcej, niż mioteł do sprzątania klatek schodowych.

Z pozoru „produkcja” naklejek to może niezbyt spektakularny, ale na pewno asortyment przynoszący wymierne przychody „lokalnych przedsiębiorców” z Lubina. W tej kategorii występuje hurtowy drzazg. Jest tego tyle, że można na tym nieźle zarobić. Black Hors właśnie w tym asortymencie dobrze zarabia na Gminie Chocianów. Wystarczy na przykład wymyślić event, Święto – na przykład rocznicę funkcjonowania „żółtego darmowego transportu”. I masz – od razu zlecenie płynie z RCK. Instruktorki RCK potrafią zamówić każdy gadżet, i balonik, i smycz, i kraszankę lub wycinankę, by wspierać lokalny reklamowy biznes z Lubina. Artystki od Kultury Chocianowa po prostu nie słyszały nic o Dyscyplinie Finansów Publicznych, że o przekroczeniu tej dyscypliny i konsekwencjach nie wspomnę.


Warto w tej chwili podkreślić, że w czasie gdy Black Horse produkuje gadżety dla RCK, drugi czarny koń – prezes chocianow.pl – któremu raz w miesiącu instruktorki przesyłają 12.000,00 zł, w internecie pokazuje, jak to pracownice RCK w „żółtych” autobusach rozdają suweniry, baloniki i inne „darmowe” pierdółki zakupione przez gminną instytucję Kultury. Tak wygląda rodzinny biznes – klasyka. Jeden zarabia na produkcji gadżetów, a drugi zarabia na produkcji „informacji” (chocianow.pl) o tym, że produkty brata są środkami ratującymi społecznie zdiagnozowane potrzeby.

I biznes się kręci… Płatnikiem jest budżet Gminy od początku traktowany jako murzyńska wioska. Nie wątpię, że przez chocianowskich decydentów często omawiane są praktyki biznesowe firemek i agencji rozrywkowych. Nic więcej „nowi” decydenci nie mają do powiedzenia, co wiem od początku kadencji 2018-2023, a nawet rozgłaszam tę surową tezę na wszystkich jarmarkach i odpustach. Niemniej na przykład o firmie Creativ Media Ekspert wypowiem się w osobnym artykule, bo to temat kosztujący gminę następne setki tysięcy podatkowej kasy. Ups… Zapomniałem o jeszcze jednym asortymencie usług, które Black Horse świadczy w Chocianowie ze szczególnie wysoką marżą.

5.

Black Horse kiedyś (rok temu) za obiecane zyski potrafił graficznie zmienić „Sklep mięsny” najpierw w Biuro KWW Tomasz Kulczyński, a później wszystko przenieść do Ośrodka Kultury…

Prima Aprilis?

„Czas na zmiany”

Czary mary i zaczynamy zmiany chocianowskiego Ośrodka Kultury w Regionalną pralnię z maglem. Krzysztof Kochowicz (na zdjęciu  człowiek z telefonem), wtedy jeszcze pracownik Black Horse, spacerując wzdłuż elewacji Chocianowskiego Ośrodka Kultury w 2019 roku informuje telefonicznie kogoś, że oto Harenza robi mu zdjęcia… Nie bez znaczenia jest także to, że zlecenie dla firmy „produkującej” wszystko na pokaz wystawił, Szanowni Państwo, Kamil Lis, jak się okazuje zaufany Tomasza Kulczyńskiego „decydent” od gadżetów i przebierania się w męskie stroje. Lubi się przebierać tematycznie, taką ma naturę.

Instynkt podpowiada mi, żeby już przejść do konkluzji. Rok temu owczesnego byłego dyrektora zapytałem, ile kosztowała graficzna zmiana chrześcijańskiego Ośrodka Kultury w Regionalne Centrum Kultury Gadżetów, Sportu i rekreacji. Chyba dużo, bo do dzisiaj nie chcą mi powiedzieć, jaką kwotę i kto (sic!) przytulił zapłatę. Do dzisiaj, tj. 30 marca 2020 roku czekam także na odpowiedź od Tomasza Kulczyńskiego w sprawie rozliczenia 1.600.000,00 zł dotacji, jaką otrzymała instytucja Kultury od organizatora.

„Słowny jak burmistrz”. Ups… Czyżby ktoś drwił z Tomasza Kulczyńskiego, jak Harenza?

„Gadżeciaże” jednak nie mają czasu na odpowiedzi, które nie przynoszą im zysku, a chyba i trochę pogubili się w produkcji pomysłów na wymijające odpowiedzi albo zwykłe przaśne kłamstwa. Black Horse wchodzi w „produkcję” środków ochrony osobistej, a drugi czarny koń próbuje dosłownie wcielić w życie tytuł jednego z moich artykułów – „To kwestia dni, gdy Tomasz Kulczyński obejmie patronatem nawet msze…”

To kwestia dni, gdy Tomasz Kulczyński obejmie honorowym patronatem nawet msze! Na razie obejmuje brata Czarnego Horse…

Jako poddany burmistrza, mieszkaniec Gminy, a nawet płatnik podatku, który Tomasz Kulczyński przeznacza na show, eventy, Wanów, rowerowe reklamy, naklejki, balony, parasolki i Kaspera Nowaka nie obejrzałem mszy, trochę ze strachu przed epidemią, a jeszcze bardziej z powodu higieny psychicznej, której nie zabezpieczy mi żadna darowana przez Tomasza Kulczyńskiego maska, ani para gumowców, ani białe rękawiczki, ani inne gadżety wyprodukowane na potrzeby politycznej chwili przez Sebę Grygorcewicza.

Życząc wszystkim zdrowia, także instruktorkom RCK, które będą według informacji Seby zajmować się dystrybucją „pakietów” ochronnych made in Black Horse podkreślam, że dzisiaj opowiedziałem tylko o jednym kanale wypływu gminnych pieniędzy. Prawda, że prawie nic nie powiedziałem kosztach medialnego show, jakie uprawia Tomasz Kulczyński w internecie i w gazecie Głos Regionu Sebastiana Grygorcewicza?

Oto „Konwent” Tomasza Kulczyńskiego i jego sołtysi… Na razie „Dumni z Chocianowa”, choć okręt tonie…

Robert Harenza

(źródło zdjęć: chocianowskie.info, e-legnickie.pl, Facebook, chocianow.pl, faktychocianow.pl)

Komentarze

x

Zobacz także...

FAKTY Chocianów: Ja i moja rodzina nie liczy na ochronę narodowej Policji. Do widzenia…

źródło foto: Janusz Lech Komentarze

Dyskusyjne Forum Samorządowe Roberta Harenzy: Inwestycje w bezpartyjnych Wanów Chocianowa to marnowanie publicznych pieniędzy

TYLKO U NAS: O kosztownej i złej „inwestycji” Chocianowskiego samorządu w urzędników z Lubina. I ...