Dyskusyjne Forum Samorządowe Roberta Harenzy: Radzie Miejskiej „TeKa 2018” minął roczek!

W związku z wyżej postawionym tytułem z przykrością przyznaję. Choć „chłopcy” Kulczyńskiego uznali mnie za najbardziej inteligentnego z idiotów mieszkających w Chocianowie, to ja przez nieuwagę, może trochę przez nieobecność z moją Panią ze snu (?!), trochę przez zaczytanie literaturą, przez zasłuchanie muzyką, a z powodu zapatrzenia na „Dumny z Chocianowa” portal chocianow.pl, pewnie także przez pracę w systemie nie skończyłem ostatniego artykułu. Przepraszam.

Pekińska TV Kulczyńskiego nadała blefing. Mamy być „Dumni z Chocianowa” niczym bobasek w żłobku! – mówię bez ogródek

Dopiero dzisiaj, gdy drugi raz go przeczytałem na FAKTY Chocianów zauważyłem, że artykuł jest słaby, jak opozycja, nie do końca wyczerpuje zagadnienia „posumowania” rocznych dokonań samorządu. Poza tym forma artykułu przytłacza mniej wyrobionych radnych i czytelników, a autor (czyli ja) redukuje treść rocznej pracy burmistrza do kilku ogólnie znanych epitetów pod adresem Tomasza Kulczyńskiego. Na przykład takich: że „ma parcie na szkło”, że „lubi doborowe towarzystwo przystojnych kobiet”, że „nie potrzebna mu Rada Miejska, skoro on rządzi kasą”, że „gminą rządzić będzie aż dwa razy – pierwszy i ostatni”… W ogóle zastosowana przeze mnie forma ironii, podobna do tej, jaką stosuję od 5 lat, która zresztą nie przerażała nawet Franciszka Skibickiego – tym bardziej będzie nieskuteczna w stosunku do siedem razy uboższego intelektualnie i tyleż lepiej uzbrojonego propagandowo fantasty z Lubina. Stać mnie na więcej – to wiem! Spróbuję tym razem przyłożyć się do uroczystości podsumowania pracy Rady Miejskiej! A co…! Jest ryzyko, jest zabawa – co powtarza mój kolega z wojska! (niekiedy nawet jazzuje to na gitarze jazzowej, jakby był własnym synem…).

W podsumowaniach istotna jest chronologia, więc dlaczego by nie zacząć od zaprzysiężenia Rady Miejskiej? Data 19 listopada 2018 roku – zaczęło się skromnie, od znaczącego spóźnienia na sesję wszystkich radnych Klubu „TeKa 2018” na czele z Tomaszem Kulczyńskim. Potem było mini przemówienie.

Zawody w „kisielu” – wybór Przewodniczącego Rady Miejskiej Chocianowa

Cytat:

„Z mowy ciała burmistrza podczas wygłaszania exposé przy mównicy wyczytałem, że burmistrz planuje swobodnie wszystkich radnych traktować jak kumpel kumpla. Proponuje zapomnieć wszelkie animozje i napięcia, jakie występowały podczas jego niemal rocznej kampanii wyborczej. W myśl zasady o niezapisanej tablicy mamy zapomnieć o jego programie wyborczym, o tym, jak Franciszek Skibicki udostępniał mu mienie gminy. Od 19 listopada Gmina Chocianów to „Tabula rasa”, a Tomasz Kulczyński będzie na niej zapisywał same złote zgłoski. Nie dziwię się, że w ramach tego absurdalnego pomysłu nie zaproponował wszystkim radnym, by wstąpili do klubu Tomasz Kulczyński 2018. Interesuję się polityką, więc wiem, że taka propozycja nie padła.

(…) Na razie jeszcze nic nie powiem na temat projektu, który w spadku pozostawił Franciszek Skibicki, choć myślę, że cały swój „program” wyborczy Tomasz Kulczyński mógłby zrealizować w 2019 roku. Uchwałą budżetową mógłby „odfajkować” punkty o likwidacji podatku od nieruchomości dla osób fizycznych, prostą okołobudżetową uchwałą spróbować wprowadzić ulgi w nabywaniu gruntów albo likwidację opłaty targowej, że o zapisaniu stosownych środków zabezpieczających uruchomienie żółtej linii autobusowych do Lubina nie wspomnę. Tabula rasa co chwilę powtarzał: „Wiemy, jak to zrobić” – dlatego poczekam, jak to zrobi. Niemniej uczciwość – jakkolwiek będzie to słowo zrozumiane przez intelektualistów Tomasza Kulczyńskiego – nakazuje mi powiedzieć o koncepcji, jaką miałem przed I Sesją Rady. Moim skromnym zdaniem Tomasz Kulczyński powinien (niestety mleko się rozlało…) doprowadzić do sytuacji, by Przewodniczącym został Piotr Piech. Mógł zyskać wsparcie doświadczonych radnych, nie tylko radnego, o którym mowa wyżej. Radny na pewno by nie odmówił, co? Tym sposobem zyskałby stabilną przewagę i czas, by zapisywać swoją „tabula rasę” – swoiście obrastać w piórka. Naiwna prawda, ale w tym przypadku mam rację. Piotr Piech obejmując funkcję przewodniczącego zrobiłby więcej dla gminy, niż Franciszek Skibicki przez ćwierćwiecze panowania, a tym bardziej niż… „Tabula rasa”. ( podkreślenia – moje)

– napisałem zaraz po zaprzysiężeniu Rady.

Przez rok twórczej działalności Rady zebrałem setki dowodów na to, że choć „TeKa 2018” (pełna nazwa: Klub radnych „Tomasz Kulczyński 2018” – przypomnę, założony przez dinozaurów tj. Krzysztofa Leszczyńskiego i bodajże Krystynę Łysiak, radnych kadencji Franciszka Skibickiego 2014-2018…) nie ma wystarczających predyspozycji, by zliczyć do 5-ć !, niemniej właśnie dzięki temu w Chocianowie już od chwili zaprzysiężenia Rady Klub święci pasmo niekończącej się śmieszności i degrengolady. Proszę popatrzeć na wymowne i symboliczne zachowanie Naczelnik Utrzymania i Rozwoju Ewę Kołuzińską, która w rok od zaprzysiężenia na XXI sesji z dniu 29. listopada 2019 roku pokłada się z głową na stoliku, jakby miała zawał, albo co najmniej nie mogła znieść ciężaru głupoty, jaką stanowi organ stanowiący Chocianowa.

Zmęczenie? Tak. Już wszyscy są zmęczeni farsą, która przelewa się z brzegów na każdej sesji. Rok minął od zaprzysiężenia Rady Miejskiej, a jak dotąd jedynym namacalnym dowodem wydania wielu milionów złotych jest „lodówka społeczna”. Sorry, takie są odczucia ludzi, którzy głosowali na Januszka Zielonego, Dorotę Kehle, Janusza Ślipko, że o Kisielu, Bujaku czy Bałeckim nie wspomnę. Lodówka Społeczna to już pomnik pustosłowia i niegospodarności radnych, którzy niedopracowany i nieprzygotowaną inwestycję społeczną wydali masę środków, których gmina nie zamortyzuje na działalność socjalną nawet w dekadę. Szału nie ma! Miał nadejść „Czas na zmiany”, a może nawet nadjechać na białym koniu niczym Napoleon, albo baron Hieronim Karl Fryderyk von Münchhausen na kuli armatniej.

„Wiosna, wiosna, wiosna…” – Tomasz Kulczyński kupuje pałace!

A co jest?

Cytat:

(…) „Już teraz wiecie, dlaczego po pierwszym imieniu Tomasz w nawiasie dodaję imię Franciszek? Przecież każdy „przedszkolak” to wie! Także to, że za publiczne pieniądze wydane przez bezpartyjnych działaczy politycznych na kampanię wyborczą Tomasz (Franciszek) Kulczyński przejmie fotel burmistrza ćwierćwiecza
– napisałem 17 listopada 2018 roku

Chocianów, 19 listopada 2018 roku – uroczyste zaprzysiężenia bufonady Franciszka Skibickiego

Całą parę (miliony kubików pary), tj. kilka milionów złotych w tym roku budżetowym Rada Miejska przeznaczyła na rozpieprz propagandowo – medialny. Otwierano Ronda, sadzono kwiatki, kupowano parasolki. Przy czym należy wskazać, że właśnie w branży „propagandowo-medialnej” działalność gospodarczą prowadzą koledzy i koleżanki byłego radnego z Lubina o imieniu Tomasz i nazwisku Kulczyński. Na konta właśnie tej „branży” trafia lwia część kosztów funkcjonowania Gminy Chocianów, począwszy od – o dziwo – jesieni 2017 roku. Franciszek Skibicki przez ostatni rok swojej politycznej kariery także płacił z gminnych środków na rzecz lubińskich spin doctorów, by nadszedł „Czas na zmiany”. Tomasz Kulczyński jak najbardziej nadszedł, doszedł, dopełzł był (jak zwał, tak zwał…), a zmiany dotknęły niestety tylko wiekowych miłośników i pracowników Franciszka Skibickiego, wyłączając Elżbietę Kowalczuk i instruktorkę k.a.o. Krystynę Kozołup.

Ale do rzeczy… Bo zanim radni TeKa 2018 po roku na dobre i jawnie zaczęli krytykować dokonania Franciszka Skibickiego najpierw dokonali zmian Statutów różnych instytucji, w tym dogłębnie Statutu Miasta i Gminy Chocianów, głównie po to, by Tomasz Kulczyński nie musiał fatygować się na sesjach myśleniem, prezentując i broniąc swoich pomysłów na rozwój Gminy. Rada przyjęła nowy Statut ciupasem przywieziony ze Ścinawy – bo Ścinawa jest blisko, jest prężnym ośrodkiem innowacji nowych trendów, tak fizycznie, jak politycznie.

„Wyjście smoka” z sesji Rady Chocianowa. Szkoda, że podatki zostawił bez zmian!

Prawdę św. Mikołaj mówił „Burmistrz jak z bajki”! Podarował Statut i dał 40 „tysia” na Chrześcijański Ośrodek Kultury

Do listy „sukcesów” okresu niemowlęcego Rady Miejskiej Chocianowa należy dopisać zmianę Statutów chrześcijańskiego (Chocianowskiego) Ośrodka Kultury i Biblioteki Miejskiej w ten dogłębny sposób, że Ośrodek Kultury zmienił tylko nazwę, a Biblioteka na papierze zmieniła siedzibę z ulicy Kościuszki na adres Szkoły Podstawowej. O dziwo – po roku od zmiany Biblioteka Miejska jednak nadal tkwi w miejscu, z którego niemowlak TeKa na papierze ją eksmitował (na papierze w znaczeniu „fikcyjnie”, „pozornie”, „bezskutecznie”).

Cytat:
„Na V Sesji w klimatyzowanej sali ChOKu doszło do przełomowej uchwały, tzn. funkcyjni radni ni z gruchy ni z pietruchy uchwalili zmianę nazwy „Chocianowski Ośrodek Kultury” (przeze mnie często ciepło określany mianem chrześcijański Ośrodek Kultury) na „Regionalne Centrum Kultury” – napisałem 28 stycznia 2019

„Chocianów, Chocianów mamy problem…” – żółty budżet „Kulczyński 2019” leci bez trzymanki!


Po roku okazało się, że Regionalne Centrum Kultury stało się filią Urzędu ds. Propagandy Sukcesu. Tylko Radni jeszcze tego nie wiedzą? To co? – Rada Miejska z fasadowym przewodniczącym Komisji Rewizyjnej na czele nie wie, że do gabinetu instruktorki k.a.o Krystyny Kozołup Organizator Kultury Tomasz Kulczyński dokwaterował m.in. byłą Kierowniczkę Referatu ds. Promocji Katarzynę Paulę Tymińską plus kilka innych nietypowych stworów zatrudnionych formalnie w Urzędzie przy ul. Ratuszowej? Radni TeKa skupili się na rzeczach wtórnych, jak zwykle mają to w zwyczaju lokalni politycy, którzy zamierzają zrobić oszałamiającą karierę w mieście powszechnie znanym jako Chocianów, choć oznaczanym jako ChociaNOW!

Sorry, ale – podkreślam – nadal jesteśmy w okresie niechlubnych początków, twórczych „zmian” Rady Miejskiej, tj. w styczniu 2019 roku, choć żaden z chłopców TeKa chyba nadal nie wie, jak ludzie nazywają „darmowy transport”? Nie? Żółte lubińskie bolidy transportu zbiorowego ludzie po prostu kolokwialnie nazywają „skulczybusy”. Dlaczego? Nie wiem. Może Chocianów po roku od wyborów pokazuje, że jest niewdzięczny do szpiku za to, że były radny z Lubina za ich pieniądze zrobił im „darmowy” – jak to publicznie określa – prezent? Może elektorat zmęczyła farsa na sesjach i pakowanie do lodówki społecznej darów najczęściej spożywanych przez urzędowe media, niż rzeczywiście potrzebujących? Może ludzie dostrzegli dysonans między tym, co czym jest uczciwe działanie, pozorami działania, które po roku obserwacji nawet najbardziej oddanego apologetę, tak dokonań Rady, jak i burmistrza stawiają w niezręcznej sytuacji? Coś zgrzyta w chocianowskiej maszynce samorządowej, nawet głuchy by usłyszał. W każdym razie tylko zmiana nazwy Ośrodka Kultury na RCK spowodowała, że Rada Miejska zwiększyła wydatki tej instytucji o 100%. Z 800.000,00 zł uchwalonych 28 stycznia 2019 roku, już w lipcu zrobiła się duża bańka plus 600.000,00 zł! – mówiąc w skrócie. Najpierw był „II Mikołaj jak z bajki”, niby niewinnie Klub TeKa w grudniu 2018 roku zaczął od dofinansowania ChOKu (chrześcijański Ośrodek Kultury) kwotą 40.000,00 zł. Mecenas Kultury Tomasz Kulczyński już wtedy wiedział, gdzie powędruje znaczna część tej kwoty. Na wiosnę mecenas Kultury znów zwiększył dotację o 300.000,00 zł, bo rzekomo następca instruktorki k.a.o Marek Dłubała ma plany zająć się remontami świetlic zapyziałego Chocianowa, a nawet trochę z tej dodatkowej kwoty przeznaczyć na kadry ds. Kultury. Dyrektor Dłubała odszedł na własne żądanie po Majówce 2019, która mu wyszła, jak przysłowiowe pannie dziecko. Po I półroczu okazało się, że RCK szybciutko „na wysokim poziomie” zmarnotrawiło na „Dumnych z Chocianowa” owe 300.000,00 zł i następne 200.000,00 zł, które Rada dała już p.o. Krystynie Kozołup na różne działania statutowe, jak instruktorka była się wyraziła. Te 200.000,00 zł też szybciutko zniknęło z kasy RCK, niczym kamfora. Nie zapomnę nigdy, jakie pierdoły Krystyna Kozołup plotła na sesji w lipcu, że „powinniśmy być Dumni z Chocianowa”, dlatego potrzeba zwiększenia dotacji podmiotowej dla RCK o następne 300.000,00 zł! Pisałem o tym w lipcu!

Rada Miejska Chocianowa daje burmistrzowi następne 300.000,00 zł na rozkurz… Minął lipiec, minie sierpień, wrzesień… – adieu Rado!

Wrócę do początku roku, czyli do przyjętej przez TeKa 2018 uchwały budżetu na 2019 rok, od której wszystko się zaczęło.

Przypomnę nie tylko radnym, że w lipcu ukazało się sprawozdanie z wykonania uchwalonego przez nich budżetu za I półrocze 2019 roku. Same „zera” przy wykonaniu inwestycji, za to w wydatkach bieżących prawdziwy wir – pieniądze znikały, jak kamfora na działania kulturalne, medialne, promocyjne i towarzyskie (o czym była mowa w akapicie powyżej). Niestety na mój artykuł Tomaszowi Kulczyńskiemu ulało się szambo… – przegrał z kretesem trzy na trzy uchwały, które wymyślił z druhami „Czas na zmiany” Rada Miejska rączętami i umysłem Katarzyny Tymińskiej napisała, że powinienem sprostować „Zera”, których oni nie widzą w sprawozdaniu. Pod tekstem o „sprostowanie” podpisał się zaś sam Janusz Ślipko jako przewodniczący Rady, ups. To nawet ja wiem, że autorką jest kobieta, a przewodniczący na dodatek nie rozumie, co autor(ka) na myśli, korespondując z FAKTY Chocianów w imieniu Rady. A jakże, słucham poleceń kobiet, więc „sprostowanie” opublikowałem natychmiast, bez zbędnej zwłoki, w przeciwieństwie do przepracowanych urzędników chocianowskiego magistratu, którym – przepraszam za nieobyczajne skojarzenie – nawet majtki przeszkadzają w tańcu.

Sprostowanie

Najgorsze jest jednak to, że dziś uroczyście pisząc o „roczkującej” Radzie Miejskiej Chocianowa i Klubie TeKa 2018 mam nieodparte wrażenie, że jestem zmuszony mówić, jak do swojej nieletniej córuś, czyli… z litością przysługującą rodzicowi. Radni tej kadencji nie zdają sobie sprawy, co robią, kto nimi kieruje, do czego dążą, niczym radny Piotr Piech za czasów pierwszej swojej kadencji, jako aktywista Franciszka Skibickiego, śmiało formułując paradoksy, których w tej chwili stał się ofiarą. Nie chcę, ale „muszem”, sorry, intelektualną i polityczną lekkomyślność (eufemizm – przypis mój) radnego, przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Pawła Barana również przypisać do rzędu nonsensów, jakimi jeszcze niedawno kierował się radny Piotr Piech. Posłuchajcie, jakie obietnice zweryfikowania działań burmistrza składał radny Paweł Baran podczas obrad Komisji Rewizyjnej w styczniu 2019 roku, dyskutując na forum Komisji projekt budżetu na 2019 rok.

Podkreślę, że radny Paweł Baran apelował, żeby dać szansę… Że w listopadzie odbędzie się Komisja budżetowa, która oceni osiągnięcia burmistrza. Czy tak? Mamy nie tylko listopad, ale i grudzień – rok minął, oceniajmy więc dokonania Rady i Tomasza Kulczyńskiego. Więc oceniamy! Przecież Rada Miejska obchodzi roczek raczkowania. Zacznę od fascynującego mnie dochodu, który Rada Miejska na wniosek burmistrza postanowiła uzyskać w 2019 roku. To 700.000,00 zł z tytułu odzyskiwania VAT. Czyż nie?

Według mojej wiedzy, nie tylko szacunków – nawet gdybym nie był złośliwy – Rada Miejska nie zasłużyła na żadną premię, ani werbalną, ani tym bardziej polityczną. Burmistrz nie uzyskał i nie uzyska złamanego grosza dochodu z odzyskania VAT, choć w styczniu 2019 roku w uchwale budżetowej wpisał na chama w autopoprawce po stronie dochodów aż 700.000,00 zł z odzyskania podatku VAT. Na tym polega właśnie paradoks Gminy, że Rada zatwierdza poronione dochody, dając możliwość uprawiania kreatywnej księgowości budżetowej fantaście, który kompletnie nie zna się na tym, do czego go wybrano, a na dodatek nie całkiem świadomie zna się na tym, co gada i obiecuje. Obiecał osiągnąć dochód 700.000,00 zł. Ile groszy z tej obiecanki wpłynęło na konto Gminy? „0”, „Zero”, „null”.

Cytat:
„Niemniej teraz skupię Państwa uwagę na sztandarowych kłamstwach, tj. tych, które Tomasz Kulczyński z pewnością już w zaciszu swych myśli wypiera ze świadomości, ale nieskutecznie, bo w autopoprawce do projektu Budżetu na 2019 rok wprowadził wydatki na lokalny transport w wysokości 400.000,00zł oraz 1.500.000,00zł na budowę nowiuśkiego ośrodka zdrowia (czy ktoś zna wyrażenie: budowa „starego” ośrodka zdrowia?). Dotychczas sądziłem, że budowa to tworzenie czegoś, co nie istniało, więc z natury środka trwałego nowego, niczym nasz nowy burmistrz Chocianowa” – napisałem 28 stycznia 2019 roku

„Chocianów, Chocianów mamy problem…” – żółty budżet „Kulczyński 2019” leci bez trzymanki!

Nie dość , że nowa przychodnia zdrowia nie powstanie w tym roku, to jeszcze nie powstanie również w 2020 roku. Ups… Powstała już w formie „wizualizacji” i na tym koniec. O proszę. Wystarczy spojrzeć na Wieloletnią Prognozę Finansową, która jest załącznikiem do uchwały budżetowej na 2020 rok. Piotr Wandycz z limitem nieco ponad 500.000,00 zł zamierza zbudować specjalistyczny obiekt!

Bez używania dużych i (niekiedy) za dużych słów warto przypomnieć, że w styczniu 2019 roku na budowę „nowej przychodni zdrowia w Trzebnicach” Rada Miejska miała 1.500.000,00 zł. Przychodni jeszcze nie wybudowano, a już wydano 1 mln zł. Na budowę mamy już tylko 535.000,00 zł. Jeszcze bardziej rozśmieszyć powinna fikcja. Ruszył przetarg na budowę Przychodni. Pytam: Tomasz Kulczyński robi idiotę z siebie, czy z ludzi z Trzebnic? Nie rozstrzygnę tego dylematu. Powiem to, co mam do powiedzenia od siebie. Patrząc na szczegóły przetargu, od razu widzę, że radni perfidnie politycznie grają na uczuciach ludzi z Trzebnic. Są przynajmniej dwa elementy, które świadczą, że przetarg i wizualizacja jest cyniczną grą. Po pierwsze – krótki termin, jaki wyznaczył inwestor. Ogłoszenie przetargu nr 6112401-N-2019 z dnia 21 października 2019 roku, termin wyboru oferty: 18 listopada 2019. O rozstrzygnięciu cisza! Sprawa druga – jeśli nawet zgłosi się oferent, przetarg zastanie odwołany, ponieważ za budowę określi kwotę wyższą nie tylko o 535.000,00 zł, ale nawet większą niż 1.500.000,00 zł , jakiej kwoty inwestor, tj . Rada Miejska Chocianowa – nie posiada.

Nieuczciwe (nie sięgajmy po określenia – typu debilne) praktyki propagandowe zaczynają mieć swoje przykre finały, jak choćby w przypadku fiaska działalności Żłobka, Lodówki Społecznej, czy choćby spektakularnej budowy drogi na Zagórze w okręgu wyborczym radnego Artura Wandycza. Trąbiono, że zdobyto środki na budowę od Województwa Dolnośląskiego, a nawet to okazało się ćwierćprawdą. Zero! Itd, itd… Na razie Artur Wandycz bujał się politycznie z promesą 20.000,00 zł na pomalowanie ścian w świetlicy, jakby to był lot na Marsa. Dwa razy więcej kosztowała „społeczna lodówka”, która z „sukcesem” niedawno otworzył Tomasz Kulczyński z osobowościami średnio kojarzącymi się z opieką społeczną. Rozumiem więc frustrację radnego, której wyraz dał na ostatniej sesji…

Jestem spokojny o los Rady Miejskiej Gminy Chocianów – dla jej dobrze pojmowanego interesu zostanie wkrótce odwołana! W tym patologiczno – politycznym anturażu nie mamy powodów, by być „Dumni z Chocianowa” (kątem oka dostrzegłem, że z puentą wyraźnie nie zgadza się radny Bujak…).

Robert Harenza

Komentarze

x

Zobacz także...

FAKTY Chocianów: Ja i moja rodzina nie liczy na ochronę narodowej Policji. Do widzenia…

źródło foto: Janusz Lech Komentarze

Dyskusyjne Forum Samorządowe Roberta Harenzy: Inwestycje w bezpartyjnych Wanów Chocianowa to marnowanie publicznych pieniędzy

TYLKO U NAS: O kosztownej i złej „inwestycji” Chocianowskiego samorządu w urzędników z Lubina. I ...