Pekińska TV Kulczyńskiego nadała blefing. Mamy być „Dumni z Chocianowa” niczym bobasek w żłobku! – mówię bez ogródek

Tomasz Kulczyński, Patrycja Yugo i Gruszka Piotrek mogliby poczuć się nieswojo, gdybym już na wstępie zapomniał podkreślić, że dzisiaj nie będę mówił ogródkami. Więc bez ogródek… Spodobał mi się program telewizyjny o nazwie „Briefing Medialny” w reżyserii Tomasza Kulczyńskiego, zrealizowany przez urzędową telewizję najnowszej generacji TV „TRWAM do zmiany”.

Telewizja Tomasza Kulczyńskiego w terenie…

Gepostet von Fakty Chocianów am Donnerstag, 21. November 2019

Tomasz Kulczyński przypuszcza, że nadal z charakterystyczną dla siebie humanistyczną, ba – wręcz z ojcowską wyrozumiałością pominę milczeniem pierdoły o sukcesach i fatalnej działalności „opozycji”, które zaprezentował medialnie 12 miesięczny bobasek (burmistrz) wraz ze swoimi starszymi koleżankami i kolegami z samorządowego żłobka. Mówię bez ogródek – nie! Nie pominę milczeniem jego wkładu rozwój Kultury (na blefingu wyraził się dosłownie: „Rozwijamy naszą Kulturę” – jakkolwiek to rozumieć, od razu przywodzi mi na myśl wypowiedzi instruktorki k.a.o Krystyny Kozołup o tworzeniu Kultury na wysokim poziomie – typu organizacje Jarmarków, Dożynek, Dni Seniora… Chocianów w stylu Heineken Open’er Festival. Współczuję…). Cieszy mnie, że aktywność polityczna w Chocianowie nie jest iluzoryczna, jak obiecanki wyborcze Tomasza Kulczyńskiego, co raczył podkreślić i Gruszka Piotrek, żaląc się, że do Urzędu spłynęło aż 160 wniosków o udostępnienie informacji publicznej, a świeżo zatrudniony Specjalista do ochrony prawnej Kulesza z kolei „niewyględnie” opowiadał o misji ochrony urzędników, a nawet ich rodzin. Mówiąc bez ogródek, na podsumowaniu rocznej pracy Samorządu wystąpiły tylko urzędniczki – urzędnik Gruszka, urzędniczka Patrycja, urzędniczka Ewa, specjalista Kulesza…

Na jednym oddechu Tomasz Kulczyński wymienił sukcesy i inwestycje, jakich się był dopuścił. Uwaga!:

– karta seniora
– lodówka społeczna
– tablica na paragony w Barze na Wesołej
– rozwój bazy placów zabaw, bo prawdopodobnie za jego kadencji powstaną aż 3 place zabaw

„A jeżeli mam być szczery, a od dzisiaj chcę być szczery…” (cytując klasyka Lecha Janerkę) – wyjątkowo przypadły mi do gustu wypowiedzi Ewy Kołuzińskiej, która raczyła powiedzieć: „zastaliśmy ciemny Chocianów”, a zabudowę Zaułka Fabrycznego porównała budowli z XVIII wieku. 12 miesięczny bobasek i Kałuzińska bidziu, bidziu oznajmiają, że rozpisali przetargi na Hot Spoty i monitoring, że budowie trzech placów zabaw nie wspomnę. Mówiąc bez ogródek – albo kłamią w żywe oczy pekińskiej kamery Krzysztofa Kochowicza, albo przetargi (a’la Smart City), o których mowa Tomasz Kulczyński ogłosił gdzieś pod stołem w RCK, bo w/w wirtualnych ogłoszeń nie widać na tablicy z przetargami. Sprawdźcie sami, bo może już oślepłem z powodu nadmiaru innowacji i wrażeń z nimi związanych, których inicjatorem jest były radny z Lubina.

Moim zdaniem Tomasz Kulczyński przynajmniej w jednym miejscu dotknął meritum sprawy, a konkretnie mówiąc, że wielokrotnie powtarzając, że „opozycją trzeba umieć być”! Bez ogródek twierdzę, że Tomasz Kulczyński ma rację, że silna opozycja już dawno z urzędu zrobiłaby mu jesień średniowiecza za styl, formę i treść polityki, jaką raczy prowadzić w Chocianowie. Silna opozycja nie pozwoliłaby mu zmarginalizowanie Rady Miejskiej do tego stopnia, by Katarzyna Paula Tymińska w swojej swobodnej twórczości nazywała go „nowym szefem samorządu”.

Niestety wypowiadając słowo „opozycja” Tomasz Kulczyński ma na myśli przede wszystkim znaną mu z imienia i nazwiska Annę Pichałę. Dla Tomasza Kulczyńskiego „opozycja” to wyłącznie Anna Pichała, bo nie obawia się mnie jako opozycjonisty, nie obawia się Norberta Piotrowskiego, nie obawia się ani zaszczutych urzędników, ani Franciszka Skibickiego, którego wykręcił jak przysłowiowy mały cygan co wykręcił żarówkę w tej czy innej girlandzie w parku, albo na choinkach bożonarodzeniowych, których w tym roku będzie więcej, niż to miało miejsce w przeszłości. Bez ogródek powiem, że Tomasz Kulczyński swoim Briefingiem Medialnym nieodwołalnie rozpoczął kampanię w sprawie odwołania Rady. Bez urazy Panie burmistrzu, po pokazie Pana „poezji debilnej”, tak we Wrocławiu, jak podczas Brefingu nabrałem pewności, że kadencja Rady Miejskiej skończyła się szybciej, niż mogłem to sobie wymarzyć – sorry, że w tym akapicie zwrócę się bezpośrednio do mojego zagorzałego Czytelnika.

Proszę zauważyć, że „podsumowanie” pracy burmistrza odbyło się ponad głowami członków Rady, jakby ich nie było. Tomaszowi Kulczyńskiemu Rada nie jest potrzebna, czym potwierdza moje intuicje, że w najbliższym czasie powinna zostać odwołana. Pisałem o tym zaraz po zaprzysiężeniu burmistrza, że Organ Stanowiący do niczego nie jest mu potrzebny.

„Wyjście smoka” z sesji Rady Chocianowa. Szkoda, że podatki zostawił bez zmian!

Żłobek samorządowy Tomasza Kulczyńskiego zupełnie pominął Organ – Radę Miejską, której w całości według ustawy podlega, bez względu na to, że „bobasek” spodobał się ludziom z Chocianowa w wyborach powszechnych na burmistrza/wójta/prezydenta. Na filmie są dysponujący dość znacznym potencjałem środków budżetowych Gminy urzędnicy typu była sekretarz Ścinawy Patrycja Yugo, była urzędniczka Franciszka Skibickiego i Romana Kowalskiego – Elżbieta Kowalczuk, byli pracownicy korporacyjni typu Piotr Gruszka, albo dublerka Pawła Najdka w PWK Marta Burzyńska, czy też inny Krystian Wan od niedawna fachman od Referatu Promocji i Komunikacji Społecznej, a także fachowiec od wożenia Tymoteusza Myrdy…

Przyznaję bez ogródek, że gdyby opozycja była silna to Gruszka Piotrek nie wygadywałby pierdoł, że w tym roku kalendarzowym nasz bobasek ogłosił tylko 17 naborów na stanowiska urzędnicze. Naczelnik Gruszka wygłosił, że domysły, dlaczego nikt nie chce pracować z Tomaszem Kulczyńskim, a ciężką urzędniczą pracą zainteresowani są jedynie najbliżsi koledzy i koleżanki – (uwaga) z powodu hejtu w internecie! Już tylko 60% zatrudnionych urzędników składa się na budżet Chocianowa, reszta płaci w Gminach zgodnie z miejscem zamieszkania. Bez ogródek twierdzę, że fachowcy Tomasza Kulczyńskiego nie tylko ciągną garściami z gromadzkiej kasy, ale na dodatek nic nie wnoszą, prócz pretensji, że mają za dużo wniosków do rozpatrzenia. Potwierdzę bez ogródek za Tomaszem Kulczyńskim, że gdyby opozycja umiała być opozycją już dawno 100% wyborców dowiedziałoby się, że na przykład głupawy wniosek o sprostowanie do FAKTY Chocianów za przewodniczącego napisała anonimowa Katarzyna Paula Tymińska, była Kierowniczka Referatu, autorka tekstów o hejcie w stosunku do instruktorki k.a.o Krystyny Kozołup.

Tak! Twierdzę, że słaba opozycja pozwala, by Tomasz Kulczyński opłacał na e-legnickie teksty, które dotyczyły awansu Pracownika Związkowego na Kierownika Referatu. Mówiąc bez ogródek, to paranoja! Tomasz Kulczyński płaci z budżetowych środków za to, że jakaś „pańcia” awansowała, po czym znowu za parę miesięcy znowu jej płaci, za to, żeby nie płakała po degradacji i pisała teksty, za które dodatkowo otrzymuje… Fundacja Dumni z Chocianowa.

Mówiąc bez ogródek, cieszę się, że Katarzyna Paula Tymińska, choć straciła krzesło Kierownika Referatu na rzecz Krystiana nadal pisze, co jej ślina na język przyniesie na łamach urzędowego-prywatnego portalu chocianow.pl, a jej „teksty” ma odwagę publikować redakcja „Głos Regionu”.

Katarzyna anonimowo, bez ogródek także podsumowuje roczek „bobaska” w naturalnie dla niej ujmująco kobiecy sposób – pisze bzdury, będąc w charakterystycznym dla niej hormonalnym i językowo-logicznym rozkojarzeniu w kosztownej gazecie Głos Regionu, zresztą potwierdzając przechwałki inwestycyjne bohaterów blefingu.

Dajcie mi jeszcze rok, dwa, najlepiej 4 lata – ta prośba przewija się ciągle podczas briefingu (– Dajcie mi porządzić jeszcze rok, dwa, najlepiej 4 lata… – prosi Tomasz Kulczyński. – Obiecuję, że nadal będę obiecywać!). Także w blamażu medialnego występu bobaska na Kongresie Województwa Dolnośląskiego (a właściwie Kongresie BEZPARTYJNYCH i Samorządowców na czele z ich wodzem), na jaki 20 listopada Tomasz Kulczyński wybrał się z wycieczką z urzędnikami z Chocianowa. Mówiąc bez ogródek – Tomasz Kulczyński świętuje coraz gorsze Dni, a często i po kilka dni w tygodniu.

Jeśli ktoś zgadnie po co do Wrocławia pojechała wycieczka na Kongres Województwa Dolnośląskiego z Tomaszem Kulczyńskim na czele, stawiam mu kawę i bezalkoholowe malibu. Tomasz Kulczyński wystąpił w roli „obrotowego” panelisty wypowiadając się na tematy ekologiczne, ale chyba nie całkiem wygodnie czuje się w temacie smogu, ochrony środowiska, bo wiercąc się nawijał o transporcie kołowym i szynowym, który rzeczywiście ma duży związek z ekologią, ale gdzieś na poziomie globalnym, nieraz też wiąże się a zagadnieniami tzw. ekologii aglomeracyjnej. Bobasek znowu pomylił wątki, zresztą w charakterystyczny dla niego sposób promując pomysły polityczne władz województwa ogarniętych wizją zrobienia z województwa wielkiej aglomeracji skomunikowanej na zasadach, którymi rządzą się prawdziwe aglomeracje. Mówiąc bez ogródek, burmistrz Chocianowa nie wie, ile pieców w Gminie jest do wymiany, ale i tak je wymieni, bo Ścinawa uczestniczy w jakimś projekcie wymiany pieców. Jeszcze durniejsze, a na dodatek śmiałe – jak na moje oko w sam raz uszyte dla bobaska – jest stwierdzenie, że Gmina Chocianów posiada więcej rowerów, niż mieszkańców, choć nie posiada skanalizowanych wsi.

Oto Tomasz Kulczyński wylansował koncepcję, by przez Gminę wybudować ekologiczną ścieżkę rowerową wzdłuż rowów wypełnionych kloaką, bo tego potrzebują mieszkańcy – dla zdrowia pojeździć! Ścieżka ma kosztować 20 mln złotych! Dla porównania dodam, że według zrobionych już kosztorysów skanalizowanie wsi to koszt tylko 60 mln zł. Twierdzę bez ogródek, że Tomasz Kulczyński nie zrealizuje ani tego, ani tego, jeśli za prowadzenie strony internetowej, którą de facto prowadzą pracownicy etatowi RCK i Referatu Promocji i Komunikacji Społecznej bobasek płaci 12.000,00 zł miesięcznie Fundacji Dumni z Chocianowa. Wow!

Po zaprezentowaniu wyżej przykładach sukcesów „nowego szefa chocianowskiego samorządu” wypada bez ogródek zadać proste pytania, niczym pytanie Anny Pichały na Kongresie (przypomnę: ile pieców zostało wymienionych?):

1) ile kosztowała Gminę inwestycja w Wielkie Dni Jagody Tomasza Kulczyńskiego?

2) ile kosztowała Gminę inwestycja w fachowców z okolicznych miast Zagłębia Miedziowego?

3) ile kosztowała Gminę inwestycja w obsługę prawną, obsługę propagandową i obsługę medialną?

4) ile kosztowała Gminę lekkomyślność Franciszka Skibickiego, który świadomie zainwestował w Tomasza Kulczyńskiego niemałe nasze pieniądze i okazało się , że bez sukcesu dla niego?

5) ile kosztowała Gminę spontaniczna głupota Rady Miejskiej Chocianowa, która burmistrzowi dała możliwość tworzenia pekińskich pralni w Regionalnym Centrum Kultury (dawny chrześcijański Ośrodek Kultury – przypis mój), a tym bardziej Tomasza Kulczyńskiego tytułować „szefem samorządu”?

6) ile kosztowała Gminę Chocianów zabawa w tworzenie dokumentacji ścieżek lub innych projektów zmniejszających aglomerację (w czym lubował się Franciszek Skibicki oceniany przez nowego szefa zdecydowanie surowiej, niż na to zasłużył), których w ciągu roku Tomasz Kulczyński zamówił porównywalnie tyle samo, co poprzednik?

Ani Ekolog Kulczyński, ani Rada Miejska, ani urzędnicy, nikt w Gminie nie odpowie na te przecież dziecinnie proste pytania. Bez ogródek twierdzę, że nie odpowie nawet „opozycja”, o której z takim strachem wypowiada się Tomasz Kulczyński. Odsłonię rąbek tajemnicy – własnoręcznie i odpowiedzialnie odpowiem na każde z postawionych wyżej pytań. Co? Może tak być? Jak Briefing to briefing Panie Ekolog, czasami samozwańczo też określający się mianem znawcy i teoretyka „opozycji”. Tak! Mówiąc bez ogródek, tylko w żłobku można tolerować „gaworzenie” bobaska, jakie nadała Pekińska Telewizja Dumni z Chocianowa.

1) ile kosztowała Gminę inwestycja w Wielkie Dni Jagody Tomasza Kulczyńskiego?
Odpowiedź: Ponad pół miliona kosztowała impreza w parku – 3x więcej, niż Dni Jagody wydawał Franciszek Skibicki, a trzeba podkreślić, że na Jagodę nie żałował kasy.

2) ile kosztowała Gminę inwestycja w fachowców z okolicznych miast Zagłębia Miedziowego?
Odpowiedź: Sztywno 1 mln zł rocznie dodatkowo kosztować będzie zatrudnienie kolegów i koleżanek Tomasza Kulczyńskiego

3) ile kosztowała Gminę inwestycja w obsługę prawną, obsługę propagandową i obsługę medialną?
Odpowiedź: Zaledwie pół miliona, biorąc pod uwagę tylko gaże Creativ Media, Black Horse, RCS plus podwójne opłaty za wyimaginowane usługi rzekomo świadczone przez Fundację Tomasza Kulczyńskiego pod nazwą „Dumni z Chocianowa”

4) ile kosztowała Gminę lekkomyślność Franciszka Skibickiego, który świadomie zainwestował w Tomasza Kulczyńskiego niemałe nasze pieniądze i okazało się , że bez sukcesu dla niego?
Odpowiedź: To kwota rzędu 2 mln zł rocznie, biorąc pod uwagę tylko zwiększenie budżetu RCK o 800.000,00 zł, Biblioteki, oraz sztywne wydatki wiążące budżet z opłacaniem dublerów poutykanych we wszystkich jednostkach samorządowych.

5) ile kosztowała Gminę spontaniczna głupota Rady Miejskiej Chocianowa, która burmistrzowi dała możliwość tworzenia pekińskich pralni w Regionalnym Centrum Kultury (dawny chrześcijański Ośrodek Kultury – przypis mój), a tym bardziej pozwolić, by Tomasza Kulczyńskiego tytułować „szefem samorządu”?

Odpowiedź: „Rozwijamy naszą Kulturę” – był raczył się wyrazić bohater blefingu. Tomasz Kulczyński pisaniną Katarzyny Tymińskiej jest „Dumny z Chocianowa”, z Wielkich Chocianowskich Dni Jagody i Gali Disco-Polo, że organizuje Biegi, biegi, biegi… Traktoriada – najlepsza w regionie. Zakupił po znajomości nawet 150 leżaków. Ale jedynie instruktorka k.a.o Krystyna Kozołup dokładnie wie, ile pieniędzy „wypłynęło” z Gminy nie tylko do Fundacji „Dumni z Chocianowa”. Właśnie otrzymałem odpowiedź z RCK, że nie udostępnią mi skanu pisma Krystyny Kozołup wypowiadającej umowę o pracę na stanowisku Dyrektora RCK. Dlaczego? Przecież rzekomo prawdziwym powodem rezygnacji był „hejt”, o czym kłamliwie pisała koleżanka Krystyny Kozołup na kłamliwym portalu. Nie? Jasne, że nie!

Instruktorka k.a.o Krystyna podpisywała różne dokumenty, w tym „dętą” umowę z Dumni dla Chocianowa. Umowa dotyczy opłacania fikcyjnych usług, które rzekomo Gminie świadczy Fundacja.

Wszyscy wiedzą, że opłacani przez Urząd pracownicy otrzymują wynagrodzenie za utrzymywanie strony, a tu ciach dodatkowo 12.000,00 zł miesiąc w mieciąc płynie do Fundacji!

Na koniec przypomnę słowa samego burmistrza, które padły jeszcze za czasów singapurskiego.info.

Bez ogródek zapraszam wraz z Tomaszem Kulczyńskim na Referendum w sprawie odwołania Rady, bo Chocianów nie ma innej możliwości przerwać w żadnym aspekcie niekontrolowanej bezmyślności i niegospodarności burmistrza! Groteskową istotę sprawy oddaje ten oto mem, który dobitnie podsumowuje osiągnięcia chocianowskiego samorządu, chyba nawet lepiej, niż mój tekst.

Robert Harenza

Komentarze

x

Zobacz także...

FAKTY Chocianów: Ja i moja rodzina nie liczy na ochronę narodowej Policji. Do widzenia…

źródło foto: Janusz Lech Komentarze

Dyskusyjne Forum Samorządowe Roberta Harenzy: Inwestycje w bezpartyjnych Wanów Chocianowa to marnowanie publicznych pieniędzy

TYLKO U NAS: O kosztownej i złej „inwestycji” Chocianowskiego samorządu w urzędników z Lubina. I ...