„Wyjście smoka” z sesji Rady Chocianowa. Szkoda, że podatki zostawił bez zmian!

Posiadam stosunkowo wysoką samoocenę, dlatego na wstępie śmiało poproszę, by ktoś wyjaśnił mi – najlepiej jakieś wyspecjalizowane w strzelaniu fochów dziewczę płci żeńskiej – co mogło być powodem focha, jakiego strzelił Tomasz Kulczyński, od niedawna piastujący funkcję burmistrza w Gminie Chocianów? Etiuda z demonstracyjnym wyjściem z klimatyzowanych sal chrześcijańskiego Ośrodka Kultury miała miejsce zaledwie w parę minutach po rozpoczęciu obrad II sesji Rady Miejskiej Chocianowa, nomen omen zwołanej na wniosek burmistrza. No, która z koleżanek Pana mecenasa oświeci mnie, co było powodem wzburzenia?

Może było to typowe zachowanie osoby raczej nerwowej, niczym aktorka (?), aroganckiej, jak gwiazda sitcomów i znerwicowanej, jak mój odkurzacz, gdy próbuję odkurzyć nim wodę w wannie? Nasz najnowszy burmistrz cierpi na coś w rodzaju rozdrażnienia przedmiesiączkowego, czy jedynie zagrał jedną ze swoich życiowych porannych ról mówienia do lustra? „Wyjście Smoka” poprzedziła nieco manieryczna wypowiedź włodarza. Co to było – wykład, lekcja edukacyjna, postpeerelowska połajanka radnego Piotra Piecha, niewydolność krążeniowo-umysłowa, akt desperacji, tresowanie garbów na wielbłądach, frustracja młodego mężczyzny po nieudanym wyczekiwaniu na orgazm, a może tylko to jedna z tych „zmian” nastrojów, jakie burmistrz obiecał zmieniać już w kampanii wyborczej…?

Gdybym wcześniej nie widywał podobnych zachowań, byłbym mocno zaskoczony. Zaskoczony jestem tylko na pokaz, czyli wcale. Niemniej proszę zwrócić uwagę na zdziwienie i strach, jaki maluje się na twarzach i w oczach uczestników sesji podczas i po „Wyjściu Smoka”. Burmistrz „ni z gruchy, ni pietruchy” mówi „do widzenia”. Ktoś go obraził? A może pod wpływem wypowiadanych przez siebie słów, uznał, że najlepiej będzie, jeśli natychmiast zapadnie się pod ziemię? Foch to foch, wiem, ale na litość boską, niechby posiadał chociaż jakiś element w miarę racjonalny! A może przyczyn należy szukać w króciutkim przemówieniu, jakie Tomasz Kulczyński wygłosił zanim powiedział „do widzenia”. Przeżyjmy to jeszcze raz:

(uwaga: wszystko, co napiszę poniżej proszę traktować jako dowód świadczący nie tylko o ogólnym niezrównoważeniu Tomasza Kulczyńskiego, ale przede wszystkim o niskich kwalifikacjach burmistrza)

Dlatego, że wyżej zamieszczony obrazek jest wyraźnie złośliwą recenzją słowotoku, jakiego na sesji rady dopuścił się (były elekt) burmistrz postanowiłem, że do „mema” dopiszę kilka poważniejszych uwag. „Mogę, bo chcę” – trawestując to, co często śpiewa Robert Gawliński…

Otóż chcę powiedzieć, że Tomasz Kulczyński w dniu 28 listopada w świetle jupiterów chrześcijańskiego Ośrodka Kultury na II sesji Rady Miejskiej Chocianowa oficjalnie zrezygnował z pełnienia funkcji burmistrza Chocianowa! Powtórzę: Tomasz Kulczyński na II sesji Rady Miejskiej Chocianowa zrezygnował z pełnienia funkcji burmistrza Chocianowa! ( podkreślenia – moje)

Składając radnym życzenia na „do widzenia” złamał prawo! Nic durniejszego nie mógł zrobić, niż pokazać, że nie zna ani Statutu Miasta i Gminy Chocianów, ani Ustawy o samorządzie (Art 3.1 ustawy z dnia 8 marca 1990 roku:  „O ustroju Gminy stanowi jej statut…”) z której Statut się wywodzi, a przy okazji naruszył zapisy ustawodawcy mówiące, że Organy Gminne współzależą od siebie na określonych w ustawie zasadach. Naczelną ideą jest wspólna praca na rzecz społeczności lokalnej. Posłuchajmy jeszcze raz byłego elekta Tomasza Kulczyńskiego, w jak fatalny dla siebie sposób próbuje rozdzielić pracę organów samorządowych, z tym, że wbrew ustawodawcy to sobie przypisuje jakieś właściwości nadrzędne, w sposób beznadziejnie tępy, mówiąc na marginesie.

Dla zilustrowania nieznajomości prawa przez Tomasza Kulczyńskiego zacytuję art. 101 Statutu Miasta i Gminy Chocianów.

Na chwilę odstępuję od drwin i ośmieszania byłego elekta. Spróbujmy wspólnie prześledzić punkt po punkcie wypowiedź Tomasza Kulczyńskiego i jego zachowanie na sesji, którą nadzwyczajnie zwołał na swój zresztą pisemny wniosek. Nie był to uczony wykład, za to niestety noszący znamiona megalomanii, manieryzmu, niestosownego pouczania radnych! Tomasz Kulczyński w paru słowach wykazał się ignorancją, nie tylko jeśli chodzi o nieznajomość Statutu w kontekście konstytucyjnych relacji organów samorządowych. Zgodnie z paragrafem 102 burmistrz ma obowiązek stawiać się na posiedzenia nawet najmniej ważnej Komisji, a nie tylko na sesjach Rady. Nie?

W powiązaniu z wyżej przywołanymi paragrafami proszę, by Tomasz Kulczyński zapoznał się także z paragrafem 25 Statutu Miasta i Gminy Chocianów, a szczególnie na głos przeczytał sobie pkt 2!

Statut Miasta i Gminy Chocianów

W świetle przytoczonych zapisów prawa zachowanie Tomasza Kulczyńskiego należy rozumieć jako rezygnację z pełnienia funkcji burmistrza, albo – co gorsze – jako czyn karalny, to znaczy złamanie prawa. Burmistrz najpóźniej już w dniu zaprzysiężenia powinien znać na pamięć w całości i na wyrywki Statut Miasta i Gminy, niczym moja Pani ze snu zna katechizm i Kama Sutrę. Słowo! Na nic zdadzą się usprawiedliwienia, że na zrozumienie Statutu ma 5 lat, co miało miejsce przy okazji tłumaczenia się przewodniczącego Rady Pawła Kisiela, że na zniesienia podatku od nieruchomości mają 5 lat (przypomnę – jeden z najbardziej populistycznych 5 punktów Programu Wyborczego). Obowiązek uczestnictwa burmistrza w obradach Rady zapisany w uchwale to norma, której nie da się zrelatywizować w żaden mądry ani niemądry sposób. Uczestnictwo nie podlega dyskusji, ani politycznym, ani innym – to warunek sprawowania urzędu burmistrza, zresztą nie jedyny o czym z kolei mówi paragraf 100 statutu.

Obowiązek to obowiązek, a nie swobodna ocena, czy wręcz zwykłe widzimisię. Fochami nie wolno uprawiać polityki, chyba, że na własną szkodę, łamiąc podstawowe (wręcz święte) normy prawa. Widzimisię może (według woli) burmistrz stosować w stosunku do innych mniej zobowiązujących okazji, typu uczestnictwo w Jarmarku, w meczu piłki nożnej czy choćby zbliżająca się uroczystość o nazwie „Mikołajki jak z bajki”… albo występy uczniów Ogniska Muzycznego im. Franciszka Skibickiego. Burmistrz obligatoryjnie zgodnie z literą i duchem prawa musi stawiać się na spotkania Rady Gminy, choćby z każdego kąta wiało nudą – taką ma niewdzięczną pracę… Kropka!

Co bardziej rozgarnięci Czytelnicy FAKTY Chocianów oczywiście świetnie wiedzą, że tego typu przemówienia to nie moje klimaty. Może tylko w wyobrażeniu Tomasza Kulczyńskiego jego niezborny poprzedzający „Wyjście Smoka” monolog miał jakiś inny ważny aspekt, niż tylko ośmieszenie urzędu burmistrza. Na II własnej singapursko-lubińskiej sesji Rady Miejskiej Chocianowa Tomasz Kulczyński z premedytacją i świadomością oświadczył, że nie chce przeszkadzać… Tomasz Kulczyński zamierza robić tylko swoje, a Rada niech robi swoje – taki przekaz dotarł nie tylko do mnie!

Tyleż to wygodne, co głupie. Kulczyński uraził moją inteligencję. Nawet gdybym tu nie mieszkał poczułbym się dotknięty. Tak durne wypowiedzi działają, działały i działać będą na mnie, jak przysłowiowa płachta na byka! Torreador Tomasz Kulczyński w krótkiej farsie wypowiedział więcej nonsensów, niż moja nieletnia córuś podczas rozmowy ze swoją równie nieletnią psiapsiółą. Z sekundy na sekundę nie tylko ja przechodziłem swoistą rewolucję w sposobie rozumienia funkcjonowania samorządu – po pierwsze z powodu aroganckiego zachowania burmistrza na sesji, po drugie obcując z jego ekspresją anatomiczną (mówiąc kolokwialnie), po trzecie stykając się z lekceważącym stosunkiem do zebranych w dobrej wierze radnych, publiczności i kamer na sesji. Po czwarte – niewymuszonym stanem indolencji politycznej. Monolog rodem z filmu „Lot nad kukułczym gniazdem” Formana – artysta-elekt uzurpuje sobie wyimaginowaną przewagę nad pensjonariuszami (radnymi), ale – mówiąc na boku – ma taki sam status człowieka nieco niezrównoważonego!

Przykro mi to mówić, ale wciąż jeszcze nie doszedłem, co było prawdziwym powodem focha, jakiego strzelił nasz młody, wielce „obiecujący” burmistrz! Zaczął arogancko, ale to przecież nie najgorszy przymiotnik, jaki składa się na klimat jego osobowości i charakter rozpoczynającej się kadencji 2018-2023. Przyczyną focha raczej nie jest specyficzne miejsce zwołania sesji, tak sobie po cichu myślę! W klimatyzowanych przestrzeniach chrześcijańskiego Ośrodka Kultury, który – wierząc argumentacji burmistrza – jak żaden inny obiekt użyteczności publicznej w Chocianowie przystosowany jest do zapewnienia szczególnych warunków, świetnie można robić show, w tle jest scena, na której dobrze wyjdzie systematyczne, mądre stanowienie prawa lokalnego, a na dodatek w obecności ludzi w pełni niepełnosprawnych!

Ani Agata Wesołowska, ani Klaudia Beker, ani Pani Krystyna Kozołup, ani nawet inne ekspertki w strzelaniu fochów, nie wyłączając Mirosławy Nowickiej, poza tym innych sufrażystek liceum salezjańskiego z Lubina, itd., itd. jak choćby moja Pani ze snu może nie uwierzą, ale na własny użytek (i Czytelników FAKTY Chocianów) mam hipotezę, odpowiadającą na pytanie, dlaczego Tomasz Kulczyński strzelił focha! Chcecie posłuchać, co…? Zapewniam, że czegoś równie mądrego na pewno nie przeczytacie na singapurskim.info, od niedawna w niektórych środowiskach mylnie nazywanym jedynym rzetelnym portalem informacyjnym Chocianowa! Start?

Jeśli chodzi o ścisłość, niewielkie znaczenie przypisują bufonadzie, jaką wykreował burmistrz Tomasz Kulczyński oświadczeniem, a jeszcze bardziej fochem wyjścia z posiedzenia Rady. Ten teatr Tomasza Kulczyńskiego tylko potwierdza sposób na uprawianie polityki, cynicznie wykorzystując niedostatek wiedzy obywatelskiej społeczeństwa Chocianowa odziedziczony po Franciszku Skibickim. Nie to przeraża, że burmistrz swoim zachowaniem urąga elementarnym zasadom godności urzędu burmistrza arogancko oświadczając, że chętnych zaprasza do „sekretariatu” w celu tworzenia uchwał, czy bez stosownych kompetencji poucza, co i jak myśleć ma radny. Gorsze jest to, że nie ma nic innego w zanadrzu! Tomasz Kulczyński na II sesji Rady Miejskiej udowodnił, że nie tylko jako człowiek i jako osoba niedawno wyniesiona do rangi burmistrza poraża niewiedzą, ignorancją, arogancją, zaczynając od tej społecznej, kończąc na prawnej.

Co musi się wydarzyć, by w końcu Tomasz Kulczyński przestał mieszkańców Chocianowa traktować protekcjonalnie, jak hodowców kóz koczujących na płaskowyżach Korei Północnej, lub „rolników” z dorzecza Amazonii? Już wiem, że niewiele brakuje, by Lubin uznał, że Chocianów nie jest murzyńską wioską, w której misjonarz (w domyśle gwarant zmian) robi za wszystkich filozofów, politologów, malarstwo impresjonistów, poezję Stachury, ustawodawcę, cyrulika i wydawcę singapurskich tytułów informacyjno-propagandowych, strzyże, goli i… przepowiada ciąże.

Tomasz Kulczyński strzelił focha bo… bo nie jest najgłupszym młodzieńcem! Bez względu na pozory, jakie dotychczas stwarzał jednak antycypował wydarzenia, jakie miały nastąpić po jego wyjściu z chrześcijańskiego przybytku Pani Krystyny Kozołup. Sorry, ale na jego miejscu też byłbym poirytowany myślami, że oto już na II sesji Rady okaże się, że przegra strategiczne uchwały. Klub Tomasz Kulczyński 2018 przegrał nawet uchwałę o ustanowieniu hipoteki pod zastaw pożyczki dla politycznej spółki non-profit z Wrocławia w tym sensie, że to tzw. opozycja wzięła część odpowiedzialności za swobodną twórczość Franciszka Skibickiego, który de facto był twórcą uchwały.

II Sesja organizacyjno-systemowa (jak ją nazywam) pokazała słabość, bezsilność, a nawet brak kwalifikacji mecenasa, który obsługiwał sesję. Totalna klęska. Tomasz Kulczyński marzył, żeby przeszła uchwała o dwóch vice przewodniczących. Zonk! Przegłosowano tylko jednego. Klubowicze z Tomasz Kulczyński 2018 robili sobie, żeby Komisja Rewizyjna składała się z 5 członków. Zonk! Klub PiS wraz z radnymi niezależnymi przegłosowali to co chcieli, czyli 3 osobową komisję, to po pierwsze. I ważniejsze – po drugie w Komisji zasiadł tylko jeden przedstawiciel TK. Czarno widzę los burmistrza, jeśli nie ma wpływu na decyzje Organu Stanowiącego, a na dodatek stał się zakładnikiem Komisji Rewizyjnej. To radni przez singapurskie.info pogardliwie nazywani „opozycyjni” obniżyli wysokość podatków od nieruchomości i środków transportu. Myślę, że Tomasz Kulczyński powinien być im wdzięczny, że dali mu szansę. Gdyby chcieli znieśli by podatek od nieruchomości zgodnie z jego programem wyborczym. Oszczędzili biedaka. Przecież mogli na II sesji wywrócić jego żółty darmowy wózek do góry kołami. Pokazali tym samym odpowiedzialność i humanitaryzm, ale nie wiadomo, jak długo jeszcze będą trzymać nerwy na wodzy przy tak nieodpowiedzialnych zachowaniach burmistrza, jakie wykreował ostatnio w ChOKu. Na dodatek tylko Januszowi Zielonemu może zawdzięczać maksymalne stawki wynagrodzenia, choć jak napisałem wyżej miga się od pracy.

W efekcie Tomasz Kulczyński na najbliższą sesję musi przygotować stosowną autopoprawkę i znaleźć około 200.000,00zł, by ziścił się jego plan „zmian” w gminie na 2019 rok. Chciałbym, by zrozumiał błąd, jaki popełnił, a jeszcze bardziej, żeby w ogóle zaczął myśleć. Długo nie pociągnie na mocno wytartej kampanijnej bufonadzie „mikołaja jak z bajki”. Przyznam się, że na II-ej historycznej już sesji Rady sam pogubiłem się czy jestem na teatrzyku dla dzieci, czy na koncercie Ogniska Muzycznego, na którym wystąpił niedoszły wirtuoz pianina – Tomasz Kulczyński. Na razie Pan burmistrz niech sam się uczy, a nie poucza innych! Sesja pokazała, że ma problem z zarządzaniem reakcjami na stres, a przy okazji powielał zachowania Roberta Raczyńskiego, które nie powinny być dla niego wzorcem w postępowaniu na terenie Chocianów. Nie tędy droga, chyba, że prekursor chocianowskich zmian zamierza obijać się o własną pięść, a mówiąc po ludzku – chce sam zgotować sobie „niepewny” los. Chocianów to nie gołębnik, który będzie otwierał i zamykał z pomocą tego czy innego focha. Toteż powoli zmierzając do zakończenia, czyli do napisania postscriptum, twierdzę, że nie doszedłem jeszcze do ostatecznego wniosku, co może zirytować kobietę, a tym bardziej młodego burmistrza Tomasza Kulczyński.

Robert Harenza

P.S.:
Moją Panią ze snu już dzisiaj proszę, by nie zapomniała, że co rok niezmiennie w grudniu oczekuję esemesa z życzeniami. Za tydzień powtórzę apel! Proszę wybaczyć natarczywość, ale bardzo mi zależy.

Komentarze

x

Zobacz także...

Szefowa „sprzątaczek” mianowana na Dyrektora RCK w Chocianowie. Kamilu Lis – przeproś za „faux pas” swojego burmistrza!

Tym razem rozpocznę od prostej konstatacji, że nic mnie już nie zaskoczy, ani to, że ...

Cztery lata urzędowania Fakty Chocianów

Nie obrażę się, jeśli będziecie mieli mi za złe, że zapomniałem o rocznicy FAKTY Chocianów, ...