Dyskusyjne Forum Roberta Harenzy: Konkurs na hasło w sprawie referendum! Nagrodą jest leżak!

„Czy ja durna jestem…?” – zamiast wczoraj napisać tekst, który zacząłem pisać dopiero dzisiaj, łaziłem po korytarzach lubińskiego Sądu Rejonowego, jak gdybym sam nie potrafił kilku cwaniaczków z Lubina uznać za winnych. Na domiar złego prześladowała mnie nieznośnie matafizyczna chimeryczność brzmienia gitar z utworu powyżej (Hotel California). W efekcie straciłem dzień i jeszcze noc i dzień, by literaka po literce, przecinek po przecinku, czarno na białym przeczytać tę oto wokandę:

Zeznaję, jak w sądzie, że sprawa dotyczy oskarżonego burmistrza Chocianowa Tomasza Kulczyńskiego i Anny Pichały, znanej mi i lubianej radnej Rady Miejskiej Chocianowa, dlatego spóźniłem się z opublikowaniem „konkursu na hasło w sprawie referendum”, trudno… Niestety w sieci z powodu mojej nieobecności wybuchła jednak nieopisana wrzawa, pojawiły się domysły, że może Robert nic nie opublikował, bo zszedł, w najgorszym wypadku zasłabł albo twórczo wypalił się, może leży w szpitalu (?), a niektórzy wymyślili nawet złośliwą teorię, że… zaczął się modlić! (stanowiska mojej Pani ze snu na ten temat z przyczyn obiektywnych nie znam). Przepraszam. Nic z tych rzeczy, choć pomysł wyciszenia poprzez modlitwę znalazł we mnie szczerego zwolennika. Zmarnowałem dzień w bardziej prozaiczny sposób, a w ramach dowodu w sprawie załączam następujące zdjęcia:

1) Pewnej Pani mecenas świadczącej swe świetne usługi prawnicze nie tylko w dawnym chrześcijańskim Ośrodku Kultury a niedawno ochrzczonym na RCK, nie tylko w OPS, ale wszędzie tam, gdzie płatnikiem jest Tomasz Kulczyński, tzn. budżet Miasta i Gminy Chocianów (uwaga: zdjęcie zawiera elementy drastyczne – Pani Barbara Kleśta ubrana jest w zbyt „ciężką” sukienkę, jak na jej lotny umysł, smukłą kibić i… powtarzalną osobowość. W czasie pozowania do zdjęcia wykonywała misję specjalną – robiła za obrońcę Tomasza Kulczyńskiego)

2) Świadków obrony uwiecznionych poniżej nie znam, a zdjęcie zrobiłem z nudów, czyli z powodu dziennikarskiej staranności. Informuję, że Pan w eleganckim garniturze oficjalnie przestrzegł mnie, iż nie życzy sobie, bym uwieczniał wizerunek jego garnituru, a Pani dla odmiany informowała wzrokiem, że mogę… (oczywiście wiem, że to wyznanie będzie kosztowało mnie wiele, w tym następną transcendentalną awanturę z moją Panią ze snu, ale nie potrafię się oprzeć mowie „oczu”, zresztą tak samo jak wymowie gitar opowiadających o Hotelu California).

Szanowni Państwo,
nie ze zdziwieniem, nie z niedowierzaniem, lecz głównie w przekonaniu, że słowo wstępne mam za sobą, przejdę do rzeczy… Ogłaszam konkurs na hasło w sprawie referendum!

Szkoda, że nie da się zważyć, zmierzyć ani przeliczyć ludzkiej cierpliwości. Otóż twierdzę, że cierpliwość ludzka Chocianowa postawiona została na wielką próbę, a granice cierpliwości bada sam Tomasz Kulczyński (aczkolwiek nie tylko on…). Wielokrotnie publicznie i nie tylko „na pokaz” twierdziłem, że wszystko, wszystko, wszystko różni mnie z Tomaszem Kulczyńskim – nie tylko moja opinia o jego pretensjonalnej osobowości, ani styl zaspakajania partykularnych interesów, jaki prezentuje od momentu pojawienia się z pączkami na rynku Chocianowa. Znalazłem nareszcie coś, co nas łączy. Tak! Na mój konkurs o hasło w sprawie referendum, burmistrz również ogłosił:

Na tym koniec podobieństw, dlatego oświadczę, że nie tylko nie wystartuję w konkursie, jaki ogłosił bogacz Tomasz Kulczyński. Nie potrafię wspiąć się na takie wyżyny głupoty, durnoty (i czego tam jeszcze… infantylizmu?) i braku szacunku dla publicznych pieniędzy… W zamian ogłaszam konkurs bez nagród. Rozpisuję konkurs wyborczy na hasło w sprawie odwołania Rady Miejskiej Chocianowa, ponieważ ten organ samorządowy bezpośrednio odpowiada za stan zidiocenia, z jakim do czynienie mamy od schyłku 2018 roku. Wręcz chorobliwie nie potrafię pieprzyć złotoustych farmazonów, niczym (były) burmistrz Chocianowa Tomasz Kulczyński – o swoich planach koszenia trawy sięgających najbliższych pięciu lat, ani dłużej trzymać na wodzy swoich trudnych do ukrycie emocji, głównie związanych z niechęcią to tego młodego człowieka.

Myślę, że jako ludzkość w swej ilości, jakości jesteśmy z reguły wyłącznie prostymi biologicznymi maszynami, nie herosami, baronami kupującym pałace („Wiosna, wiosna, wiosna…” – Tomasz Kulczyński kupuje pałace!), ani też wielkodusznym Panem jak Tomasz Kulczyński, który ostatnio samozwańczo okrzyknął się fundatorem nagród 5.000,00 zł i następne 5.000,00 zł za wymyślenie „darmowego” logo i hasła dla Chocianowa. W myśl obiegowej opinii, że każdy ma w sobie trochę idioty i trochę Pana, czytając paragraf z regulaminu Konkursu Tomasza Kulczyńskiego na „Logo i Hasło”, nie mam ochoty robić z siebie idioty, jeśli Pan (Tomasz Kulczyński ) w regulaminie konkursu zastrzegł sobie, że jednoosobowo wybierze zwycięzcę (najlepiej siebie).


W natłoku idiotycznych wydarzeń, jakie w Chocianowie od wyborów inicjuje Tomasz Kulczyński (zaprzysiężenie – Zawody w „kisielu” – wybór Przewodniczącego Rady Miejskiej Chocianowa, Burmistrz Chocianowa zastawia gminne grunty! Ups – niewładne złego początki…, statut miasta – Prawdę św. Mikołaj mówił „Burmistrz jak z bajki”! Podarował Statut i dał 40 „tysia” na Chrześcijański Ośrodek Kultury, Jarmark i Sylwestra – Singapurska redakcja nadaje – „Kolorowych jarmarków, blaszanych zegarków, pierzastych kogucików…” I? Burmistrza z waty?, Chocianów w stylu Heineken Open’er Festival. Współczuję…, plażowanie na rynku – Nowy trend wybudzania gminy Chocianów. Leżakowy Tomasz Kulczyński zaprasza do czytania. Dzień Dziecka 2019, Wielką Majówkę – Tomasz Kulczyński na „Majówce” w Parku?, itd., itd…). Większość jego wyborców zadaje sobie pytanie – w co on nas znowu wkręca…? Nie potrafię skupić się na konstruktywnym myśleniu o promocji miasta za żadne pieniądze. Tomasz Kulczyński jednoosobowo rozstrzygnie konkurs, jednoosobowo wyda 10.000,00 zł, na to, co jednoosobowo robi w Chocianowie. Samozwaniec z Lubina szasta kasą, jakby jeszcze nie dotarło do jego świadomości, że pieniądze są publiczne, a każda złotówka wydana przez niego może świadczyć przeciwko niemu. Na pewno znacie formułkę: „proszę zachować milczenie, bo każde słowo może być użyte przeciwko…?” Tomasz Kulczyński – o dziwo – na rympał udaje, że nie zna tej szczerozłotej zasady. Mówi więcej głupot, niż potrzeba.

Wybaczcie, ale tym razem na pewno burmistrz Chocianowa wkurzył mnie do żywego! Użył „konkursu” z wysokimi nagrodami, by odwrócić uwagę od swojej nieudolności, skłonności do propagandowej megalomanii, lekceważeniem finansów publicznych i wykorzystywaniem stanowiska służbowego do celów innych, niż społecznie uzasadnione. Ten młody człowiek zwany burmistrzem myśli (choć bardziej mniema), że chocianowski motłoch (na przykład ja, Wy, oni…) zwykłe pierdnięcie kozy mylą z gitarą basową Paula McCartney-a, a muzykę Disco Polo uznają za współczesny trend w myśleniu o Kulturze wyższej. Ktoś mu na dodatek źle doradził, by szastał nie swoimi pieniędzmi, jak bankier jakiś, albo dźwiękami, jak gitarzyści w utworze o hotelu z bogatej Californii. Powtórzę raz jeszcze zdanie, które coraz bardziej mi się podoba: „Wybaczcie, ale tym razem na pewno burmistrz Chocianowa wkurzył mnie do żywego!” – podkrślenie moje. Oskarżony Tomasz Kulczyński w sprawie o pomówienia, złe praktyki internetowe, czyli czyny niepospolite ogłasza, że „jego” 10.000,00 zł ludzie potraktują, jak 500 + albo „darmowy” transport, na który niedługo zabraknie pieniędzy w budżecie.

W moim konkursie na hasło referendalne nagrodą będzie leżak z logiem RCK, o ile wcześniej w biały dzień buchnę go z rynku. Na dodatek od razu chętnym do udziału w konkursie podrzucam tematy:

1) Pół miliona wyprowadzone przez RCK do firm, koleżanek i kolegów z branży rozrywkowo-reklamowej (Referendum w sprawie odwołania Rady Miejskiej…? Anna Pichała jest za odwołaniem! Parchów 2019).

2) Brak reakcji, jeśli chodzi o ściąganie kar umownych w wysokości 100.000,00 zł (na dzień 31 maja 2019 roku) od inwestora stacji benzynowej.

3) Projekt uchwały o wygaszenie mandatu radnego Artura Wandycza, który za chwilę zajmie uwagę opinii publicznej.

4) Stanowisko Wojewody o możliwości rozwiązania Rady Miejskiej Chocianowa z powodu indolencji umysłowej radnych koalicyjnych.

Mam wyliczać dalej? Jest tego sporo. Na przykład pojawia się problem, o której z najnowszych wariacji chocianowskiego samorządu należy napisać najpierw, a o jakiej w drugiej kolejności. Czy o „rewii” Disco Polo sprowadzonej przez Tomasza Kulczyńskiego na obchody Wielkich Dni Jagody, czy o Chocianowie tumanionym/okłamywanym przez urząd burmistrza?

Może o horrendalnym lekceważeniu publicznych pieniędzy przez Radę Miejską Chocianowa, z przewodniczącym Rady i Komisją Rewizyjną tejże Rady na czele? Tomasz Kulczyński myśli, że galą Disco Polo sprowadzoną z RCS Lubin zachłysną się jego najbardziej spragnieni rozrywki wyborcy, niczym ja na samą myśl o mojej Pani ze snu, albo utworem Hotel Kalifornia.

(** Trudno o bardziej enigmatyczny tekst niż „Hotel California”. Jeżeli z szerokiej puli interpretacji wybierzemy tą „heroinową” – „wino” należy rozumieć jak najbardziej dosłownie. Heroiniści zazwyczaj nie gustują w alkoholu. Jeżeli natomiast czytamy tekst w kontekście inflacji wartości lat 60-tych – możemy mówić o „duchu”, zaszyfrowanym w grze słownej „spirit” – „trunek” vs „duch”. Stąd w jednej z kilku opcji przekładu tego samego wersu przerobiłam „spirit” na francuski „esprit”, co z jednej strony może wydawać się ryzykowne (francuski termin „esprit” oznacza iskrę, ikrę, ognik, przelotny, ledwo uchwytny sposób manifestowania się właściwości rzeczy), z drugiej strony, być może, dzięki swojej wieloznaczności stwarza pomost pomiędzy różnymi sposobami interpretacji.

przełożyła Jowita Fraś/nikita70)

„Wybaczcie, ale tym razem na pewno burmistrz Chocianowa wkurzył mnie do żywego!” Pamiętacie słynne hasło Tomasza Kulczyńskiego „Czas na zmiany”? Po pół roku pracy okazało się, że burmistrz potrzebuje kupić nowe, tym razem już za „gromadzkie” pieniądze? Co na co zmieniliśmy? – niech wszyscy zobaczą. Moją Panią ze snu na rewię Disco Polo? Chocianowski Ośrodek Kultury na pralnię o nazwie Regionalne Centrum Kultury? Radę Miejską na chłopców bawiących się „dupniaka”? Przewodniczącego Rady Miejskiej Janusza Ślipko na stojak do trzymania parasolki nad aureolą Tomasza Kulczyńskiego?

Tylko co na co w końcu zmieniamy? – resztki racjonalizmu, jakie pozostawił po sobie Franciszek Skibicki na koszenie traw na terenie prywatnym pod galę Disco Polo z Lubina?

Urząd Miejski zamieniliśmy w twierdzę, której nie da się sforsować zwykłemu zjadaczowi chleba, chyba, że jest się kolegą Tomasza Kulczyńskiego?

Funkcję burmistrza zamieniliśmy na managera d/s organizacji eventów. Na przykład – pierwszy dzień Wielkich Dni Jagody (zmiana nazwy – zamiast XVI Dzień Jagody) organizuje Tomasz Kulczyński

A drugi „artystycznie” wypełni Pani „p.o.” RCK Krystyna Kozołup.

Nieliczni jeszcze nie drwią z „gwarancji”, jakie dawał Tomasz Kulczyński w kampanii wyborczej. Nieliczni wierzą, że już w maju staną lodówki przy OPS, a pieniądze wydane na propagandową hucpę z przygotowaniem terenu będą społecznie potrzebną inwestycją.

Dyskusyjne Forum Samorządowe Roberta Harenzy: „Pogodynka Tomasz Kulczyński wskazuje załamanie pogody”
Sylwester z Tomaszem Kulczyńskim. Już jutro „Czas na zmiany” – Chocianów 2019!

Nieliczni wierzą, że do końca maja burmistrz wyremontuje drogę do stadionu. Nie pamiętacie?

Chyba ludzie tylko wyjątkowo niestabilni w postrzeganiu czasu zgodzą się z twierdzeniem, że 12-go czerwca zrobi się coś, co gwarantował burmistrz zrobić miesiąc wcześniej. Itd., itd… Rozpierducha – jakby powiedział mój kolega z wojska – na dobre jednak ruszyła na inne drogi gminne, głównie te w okolicach parku, gdzie mają się odbywać Gale Tomasza Kulczyńskiego i ogłaszanie wyników konkursu na Logotyp i Hasło. Burmistrz nazywa to kompleksowym działaniem – jego „buldożery” ruszyły na drogi, by łatać zaniedbania kilku dekad. Ups… Zobaczyłem tę kompleksowość działania. Nieliczni tylko uznają te „krowie” placki jako wiarygodny dowód kompetencji Tomasza Kulczyńskiego. Takiej chałtury to nawet „sołtysina” Żabic nie widział, że o przewodniczącym Januszu Ślipko nie wspomnę, bo on za czasów peerelu nie widział nic prócz tego, co opłacało się widzieć.

…myślę, że nieco pomogłem tym, którzy chcieliby wziąć udział w moim konkursie na hasło w sprawie referendum.

Robert Harenza

P.S.:

Nie posiadam się ze szczęścia. Spełniło się. W końcu usłyszałem „Skrzydlate ręce”, o których marzyłem w dniu imienin. Pamiętacie? Dyskusyjne Forum Samorządowe Roberta Harenzy: „Pogodynka Tomasz Kulczyński wskazuje załamanie pogody”

„Chciałem poprosić Ognisko Muzyczne RCK Dłubała, by zagrało mi piosenkę o mitologicznym Ikarze („Skrzydlate ręce”), którą często słyszę przez ściany, kiedy chocianowscy muzycy ćwiczą, aż dusza ma wzlata. Skromnie mówiąc chciałem, by Ognisko pod dyrekcją Romana Beta w ramach rekompensaty, zamiast esemesa od mojej Pani ze snu z imieninowymi życzeniami, którego nie otrzymam, zaszczyciło skromną uroczystość prezentacją utworu o „marzeniach”, „duchowych wzlotach i upadkach”, za przeproszeniem – „mitach o szczęściu”, które w człowieku buzują nie tylko w Dniu Imienin:

Komentarze

x

Zobacz także...

Burmistrz Chocianowa w żałobie po stracie chocianowskiego.info. Nie przybył na Dni Parchowa…

Wielu czytelników FAKTY Chocianów zaskoczę tym, co powiem. Przy okazji komentarza do Dni Parchowa muszę ...

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…

„Czego, by się nie dotknął, zawsze spieprzy…” – mówi się o niektórych ludziach. Wypisz wymaluj ...