Dyskusyjne Forum Samorządowe Roberta Harenzy: Tomasz Kulczyński, realizując „kolejną” obietnicę wyborczą – oddał do użytku pierwsze nowoczesne rondo w gminie Chocianów…!

(do wiadomości: autor selfie startowego – Pani Karolina z RCK)
Szczególną uwagą można obdarzyć wzruszającą postać sekretarki Tomasza Kulczyńskiego – Agata Wesołowska pozuje do selfie najbardziej po prawej stronie zgromadzonego audytorium. Zalecam również popatrzeć na niewymuszoną, majestatyczną grację jej koleżanki Krystyny Kozołup, składającej wianuszek świeżo ściętych kwiatów na nowo otwartym rondzie, przy grobie Włodzimierza Chomickiego, piłkarza wyciągniętego z zapomnienia przez byłego radnego Mariana Sambora, o ile mnie pamięć nie myli…

Ludzie lubią mieć sukcesy, potrafią chwalić się tym co mają, co osiągnęli, co ich cieszy, daje satysfakcję, słowem pozycjonuje ich byt na wyższym poziomie, niż byt sąsiada, innego Polaka czy status kolegi z pracy. Co drugi człowiek chwali się, że ma ekstra auto, albo dwie kobiety, albo przynajmniej sześć wielbłądów, są i tacy, jak pewien religijny jegomość, który godzinami chwali się , że przeżył zawał serca na widok Adaśka Michalika, pomocy administracyjnej Tomasza Kulczyńskiego, choć od niedawna występującego także w randze pod-dyrektora podokręgu ds. piłki kopanej. Inny z kolei człowiek na przykład od pół roku chwali się, że wygrywając wybory samorządowe ma nie tylko czerwone auto, czy fotel w urzędzie, ale całą gminę, jak szlachcic, prawie 13 tysięcy duszyczek, jak za feudalnych czasów na własność, licząc w kwotach brutto. Na dodatek ma „tą” niedzielę zamiast „tę” niedzielę, jak sam zresztą na plakacie to podkreślił.

W czepku urodzony, mówi się na takich, jak Tomasz Kulczyński. Za kilka bilbordów dzierganych przez firmę Black Horse („Wyjście smoka” z sesji Rady Chocianowa. Szkoda, że podatki zostawił bez zmian!), kilka plakatów drukowanych przez Black Horse (Czy Tomasz Kulczyński usłyszy zarzuty?),

kilka obietnic wyklejanych na szybach „siedziby” Komitetu Wyborczego KWW Tomasz Kulczyński (a jakże wyklejanych przez Black Horse)

Lubin ratuje Chocianów przed utonięciem. W gratisie „rybka” ma darmowy transport…

Tomasz Kulczyński „nabył” sobie caluśką Gminę. W młodym wieku dorobił się po pachy, ups… Stąd nawet mnie nie dziwi, że surowo traktuje drobnych „pijaczków”, jak ja (Z „pijakiem” Harenzą nie robię selfie… – oświadczył burmistrz Chocianowa! Od zdjęć jest Krystyna i Agata Wesołowska), albo niewygodnych radnych, jak Anna Pichała, każąc im zajmować miejsce u jego szlacheckiego podnóżka.

Pan to Pan, nieprawdaż?

Tomasz Kulczyński osobiście objął patronkę nad referendum…

„To widać, słychać i czuć”, że jest z miasta Lubin… Nigdy nie zaczął budowy ronda, które – zresztą – w Chocianowie funkcjonuje od wielu,wielu dekad – ale postanowił je poświęcić, oddać do użytku mieszkańców, a nawet przeciąć wstęgę na świeżo oddanym do użytku pierwszym rondzie w historii Chocianowa.

Można? Można. Skoro Tomasz Kulczyński wziął w jasyr gminę, może wszystko. Przy okazji widać, że nie tylko potrafi pozorować pracę, ale pięknie pozować do oficjalnych zdjęć. Z mojej perspektywy drobnego publicysty „szopka” przecinania wstęgi przez Tomasza Kulczyńskiego wyglądała tak.

W świat jednak poszło selfie inne, choć w tym samym momencie zrobione przez Panią Karolinę z RCK, zresztą niewymownie ładnie wyglądającą na moim zdjęciu.

Jak widać na selfie, prawdziwość otwarcia pierwszego ronda w powojennej historii Chocianowa uwiarygodnił sam proboszcz, choć śmiem twierdzić, że z dyplomatyczną, niewymuszoną i niewerbalną niechęcią…

Ależ, ależ… Chyba znów się rozgadałem. W zamyśle miałem zamiar napisać krótki artykuł, w sumie kilka zdań na temat pozoranctwa i propagandy sukcesu Tomasza Kulczyńskiego, a wyszło jak zawsze. Czasami sobie mówię, że kiedyś za gadulstwo, formalistykę, długie artykuły utną mi głowę, zresztą nie tylko (tam) Ci od Tomasza Kulczyńskiego. Zrobi to nie tylko młodzież kiedyś sympatyzująca z FAKTY Chocianów, czy mój kolega z wojska, albo Anna Pichała, w kręgach władzy uchodząca za gadułę… Okrzyczy mnie nawet były radny, były pracownik MZGKiM, kolega Krzysztof Kowalczyk. Powinienem od razu napisać, że to on przecież w 2016 roku walczył z Franciszkiem Skibickim, by przed rondem, które w dniu 14 lipca 2019 roku świeżutko „otworzył” Tomasz Kulczyński powstało przejście dla pieszych. Tomasz Kulczyński rozsiewa kłamliwe informacje, że budowa przejścia i rondo to zasługa radnego Kisiela.

W 2016 roku nie powstało przejście, bo nie było podstaw prawnych, tak przynajmniej w oficjalnym piśmie „konfabulował” ówczesny „Tomasz Kulczyński”, niejaki Franciszek Skibicki z imienia i nazwiska.

Jak widać, zmienił się właściciel Gminy, to i zmienił się styl łamania (ups, obchodzenia…) prawa. Za czasów franciszkańskich rozporządzenie ministra nie dawało możliwości namalowania pasów, ale w czasach tomaszeńskich już wszystko wolno. Na tym właśnie polega sukces, żeby łamiąc wszelkie normy prawne osiągnąć przynajmniej medialny sukces. Można? Można. Tym razem legalistce Dyrektor MZGKiM Elżbiecie nie przeszkadza już, że przechadza się obok „samowolki” budowlanej, biorąc pod uwagę wcześniej przytoczony przez Skibickiego przepis. Można?

Szanowni Państwo,
kontynuując wątek o żądnym sukcesów szlachcicu z Lubina, dla porównania tym razem ja pochwalę się, że niedługo dorównam sławie radnej Annie Pichale, licząc sławę ilością otrzymanych wezwań od różnych kancelarii powiązanych towarzysko, bądź urzędowo z Tomaszem Kulczyńskim. Pani Ania do tej pory otrzymała 5 sztuk wezwań (słownie: pięć), a ja parę dni temu otrzymałem już czwarte.

Po dosłownej napaści na mnie przez „ochronę” burmistrza na Dniach Jagody, przyszło pisemne żądanie…

Tomasz Kulczyński na „Majówce” w Parku?

Pani mecenas reprezentująca interesy samego Tomasza Kulczyńskiego – a we wcześniejszym wezwaniu interesy Katarzyny Kulczyńskiej Tomasz Kulczyński osobiście objął patronkę nad referendum… – wzywa mnie, żebym zapłacił 400 zł (słownie: czterysta) Tomaszowi Kulczyńskiemu za selfie, jakie zrobił z „ekipą” organizującą Jagodę, w przeddzień imprezy. Zdjęcie jako cytat zamieściłem w artykule Widmo Franciszka Skibickiego nadal żywe! W czwartek (27.06.2019) „Franek” dostał absolutorium! Tym razem pod nazwiskiem… Tomasz Kulczyński. Ups, powtórzyłem, bo do dziś nie mogę uwierzyć w tę (podkreślam – tę) głupotę, dziecinade, tanią prawniczą korespondencję do potencjalnie zahukanego, wystarczająco wystraszonego i durnego mieszkańca jakiejś murzyńskiej wioski o nazwie „ChociaNow”, położonej w województwie dolnośląskim, gdzieś na zachód od aglomeracyjnego Lubina. Będę konsekwentny i odpowiem na wezwanie, jak w pierwszym przypadku tutaj.

Odpowiedź 3

Radca prawny
Renata Kowalczyk

Szanowna Pani mecenas,

Wydatek w kwocie 400 zł za selfie autorstwa Pani mocodawcy – po dłuższym namyśle – potrafił bym nawet znieść, bo uwiecznienie „tą” ekipy z wielu względów jest dla mnie bezcenne, szczególnie zaś z uwagi na jedną postać. Niemniej nie podała Pani bankowego numeru konta burmistrza, na jakie mam przelać żądaną przez niego kwotę, ani projektu umowy kupna-sprzedaży praw autorskich do „foci”.
W związku z powyższym zdjęcie z artykułu usunąłem, choć stanowiło ono, jak wiemy zwykły cytat, co dopuszcza bogate orzecznictwo związane z prawami autorskimi. Zdjęcie, którego nie udało mi się nabyć zamieniłem na inny cytat – zrzut z ekranu, poszerzający samą treść ujęcia o prezentację fizjonomii jego autora. Przykro mi, że nie doszliśmy do porozumienia podczas negocjacji warunków zbycia praw autorskich przez Pani mocodawce.

Z poważaniem Robert Harenza

A mówiąc już mniej metaforycznie, nie drwiąc z „tę tego” burmistrza Chocianowa, Tomasz Kulczyński, chyba znów przesadził. To, że małostkowy jest, jak jego program wyborczy na zmiany w Gminie, wiem od dawna. Niestety małostkowość burmistrza ostatnio staje się nazbyt nachalna, co ostatecznie i mnie prowokuje do następnych wcześniej nie planowanych zachowań, m.in. do tego, by odpowiedzieć na „wezwanie” innej Kancelarii obsługującej tym razem firmę Black Horse (to wcześniej chwalone czwarte „wezwanie”, które niedawno otrzymałem – przypis mój)

Odpowiedź 4

Adwokat Kamil Klita

Szanowny Panie mecenasie,

niniejszym odpowiadając na „wezwanie” Pana mocodawcy Krzysztofa Grygorcewicza, właściciela firmy Black Horse z siedzibą w Lubinie informuję, że:
niecierpliwie oczekuję na pozew
proponuję listę następujących dowodów z zeznań świadków, takich jak Krystyna Kozołup, Krzysztof Grygorcewicz, Stanisława Potoczna, Adam Myrda, Agata Wesołowska, Katarzyna Kulczyńska, Tymoteusz Myrda, Krzysztof Kochowicz, Franciszek Skibicki, Krzysztof Leszczyński, Klaudia Beker, Barbara Matykiewicz, Marek Dłubała, Sławomir Tomczak, Tomasz Górzyński, Anna Pichała, Tomasz Kulczyński, Małgorzata, Kamil Lis, Jagoda Kochowicz, Piotr Wandycz, Sebastian Grygorcewicz, Zbigniew Jakubowski… Oczywiście kolejność dowodów ustalę z moim pełnomocnikiem procesowym, po otrzymaniu pozwu.

Z poważaniem Robert Harenza

Zapewne burmistrz Chocianowa w tej chwili myśli, że się nim bawię, w co sam być może nawet nie może uwierzyć, ale tak w istocie jest. W odróżnieniu do jego mitomanii pozorowania sukcesów, jak przykład poświęcenie ronda powyżej, lub wcześniej kupowanie pałacu na potrzeby RCK Dłubała („Wiosna, wiosna, wiosna…” – Tomasz Kulczyński kupuje pałace!) nie wiążę kwoty 400 zł, które żądał ode mnie za focię, z 400 zł, jakie radny zgodnie z prawem – jakby powiedział Tomasz Kulczyński – Artur Wandycz zażądał od Chocianowskiego Ośrodka Kultury za prawa autorskie wytworzenia „darmowej” grochówki , co najmniej raz…

Uważam, że to zwykła zbieżność umysłowa, jaka łączy burmistrza i radnego Wandycza. Zresztą podobna zbieżność umysłowa występuje w przypadku właściciela firmy Black Horse, który podświadomie wpadł na pomysł, by podczas procesu ze mną pokazać wszystkie faktury, jakie wystawił na chocianowski budżet jako płatnika. Jak dotąd poziom i wartość przepływów środków budżetowych była pilnie strzeżona przez Krystynę Kozołup i Kleśtę Barbarę, że o Piotrze Gruszce naczelniku ds. organizacyjnych nie wspomnę. Podczas przewodu sądowego „poświęcimy” wiele nowych sukcesów Tomasza Kulczyńskiego, co mnie cieszy, podnieca i bawi.

…więc, jak powiedziałem we wstępie dosłownie: „Ludzie lubią mieć sukcesy, potrafią chwalić się tym co mają, co osiągnęli, co ich cieszy, daje satysfakcję, słowem pozycjonuje ich byt na wyższym poziomie (…)”. Ja na przykład chwalę się tym, że napisałem już kilka niezłych artykułów o zbliżającym się referendum w sprawie odwołania Rady Miejskiej Chocianowa

Referendum w sprawie odwołania Rady Miejskiej…? Anna Pichała jest za odwołaniem! Parchów 2019
Dyskusyjne Forum Roberta Harenzy: Konkurs na hasło w sprawie referendum! Nagrodą jest leżak!
Tomasz Kulczyński osobiście objął patronkę nad referendum…

Referendum, szanowna publiko, to instytucja umożliwiająca naprawę błędu, jaki społeczeństwo Chocianowa popełniło podczas ostatnich wyborów. Bo to, że demokracja ślepo wybrała najgorszy wariant nie budzi we mnie najmniejszej wątpliwości. Przykład radnego Artura Wandycza tylko podkreśla, że Rada Miejska Chocianowa przeżywa głęboki kryzys wartości, nie zna albo nie chce znać ustawowo narzuconych jej kompetencji oraz misji społecznej, jaką powinna realizować. Radni sami brną w rozwiązanie Rady przez premiera, lekceważąco traktując ustawowy nakaz uzupełnienia najważniejszej Komisji Rewizyjnej, ale to nie hamuje ani ich arogancji, ani niegodnych zachowań. Pozwolili wygnać się na wieczną tułaczkę po halach sportowych, świetlicach, Chokach, gdzie Bóg da, gdzie Pan raczy kazać rozstawić „pastucha” sesyjnego. Zmarginalizowanie organu stanowiącego stało się wizytówką Chocianowa, a na dodatek dzięki temu kilku radnych wykorzystuje to do realizacji swoich partykularnych interesów. Radę trzeba rozwiązać, ponieważ de facto nie robi nic, prócz uchwalania wydawania publicznych pieniędzy chaotycznie, od eventu do eventu, od jarmarku do śmiesznego poświęcenia ronda. A jak przebiegają sesje, nie chcę się powtarzać, każdy wie – wniosek: zamykamy dyskusję. Tak też było podczas uchwały o wygaszeniu mandatu Artura Wandycza. Radni Klubu Tomasz Kulczyński odnieśli sukces, oczywiście mierząc sukces ich miarą i wiarygodnością, prawie tak wielki, jak oddanie do użytku i poświęcenie przez nich ronda… – wysłali uchwałę do swojej Komisji, czyli „tam, gdzie pan może Pana majstra w dupę pocałować”…

Radna Anna Pichała, jak widać z obrzydzeniem ale spróbowała jednak pocałować.

Robert Harenza

Komentarze

x

Zobacz także...

Szefowa „sprzątaczek” mianowana na Dyrektora RCK w Chocianowie. Kamilu Lis – przeproś za „faux pas” swojego burmistrza!

Tym razem rozpocznę od prostej konstatacji, że nic mnie już nie zaskoczy, ani to, że ...

Cztery lata urzędowania Fakty Chocianów

Nie obrażę się, jeśli będziecie mieli mi za złe, że zapomniałem o rocznicy FAKTY Chocianów, ...