Chocianowska radna powiatowa u Kulczyńskiego dorabia pisząc paszkwile? Nie? Chyba inna kierowniczka referatu regionalnego RCK…

Ups… Niniejszym informuję, że wściekłem się, jak nigdy! Zamiast z minuty na minutę łagodnie opadać w metafizyczne otchłanie nadchodzącej jesiennej melancholii albo bujać się nad przepaścią propagandowego ślinotoku, niczym Tomasz Kulczyński, wkurzyłem się jak nigdy dotąd. Jeszcze gorzej, niż moja żona na widok rachunku z gazowni. O żesz Ty… Tym razem dopiekli mi do żywego. Kto? Od razu wyjaśniam, że tym razem nie była to ani Katarzyna Paula, kierowniczka „specjalnego referatu ds. promocji” urzędu miasta i gminy, stacjonującego w ośrodku Kultury – żeby było śmieszniej. Znam ją przecież choćby ze wspólnych występów rodzinnych na Facebooku.

Świat według Tomasza Kulczyńskiego. Dożynki Szklary Dolne 2019
Robert Harenza przeprasza za wolontariusza WOŚP!

Utkwiło mi również w pamięci „exposé” „specjalnej” kierowniczki na łamach portalu Zbigniewa „e-legnickie.pl” Jakubowskiego.

– (…) No i zadbam oto aby o pracy Urzędu, pracy burmistrza mieszkańcy dowiadywali się u źródła, a nie na chocianowskim Rynku. Kontakt z mieszkańcami jest dla burmistrza Kulczyńskiego tak samo ważny jak rozwój miasta (podkreślenie – moje)

Była związkowiec Solidarności pokieruje promocją miasta – e-legnickie.pl

– Rozmawiając z mieszkańcami Chocianowa słyszymy codziennie: mamy nadzieję, że „dobre duszki” zostaną z nami na bardzo długo i staną się nie tylko rozpoznawalne wśród mieszkańców, ale także wśród przyjezdnych – przyznaje Katarzyna Paula TYMIŃSKA, szefowa promocji w miejscowym Ratuszu.

Będzie więcej „dobrych duszków” – e-legnickie.pl

O dziwo, w tak spektakularnie przeszywający sposób dzisiaj nie poirytowała mnie nawet instruktorka k.a.o. Krystyna Kozołup, „merytoryczna” podwładna Katarzyny Pauli, choć – co pewnie wiecie – od lat potrafi wzbudzić we mnie rozmaite emocje i dramatyczne przeżycia, na przykład tego typu korespondencją, że o pewnym „oświadczeniu” nie wspomnę, przynajmniej do pierwszej rozprawy w Sądzie.

Z „pijakiem” Harenzą nie robię selfie… – oświadczył burmistrz Chocianowa! Od zdjęć jest Krystyna i Agata Wesołowska



Niemniej zanim publicznie ogłoszę, kto, kiedy i w jakich okolicznościach doprowadził mnie do stanu wrzenia najpierw wyznam, co moim zdaniem zasługuje na podkreślenie, szczerą radość, a może nawet dawać odrobinę satysfakcji w okresie przedreferendalnym, w który Chocianów permanentnie wszedł, jak ja ostatnio na piętro w Ratuszu. Szczerą radość budzą następujące przykłady aktywności Agaty Wesołowskiej i Pawła Bujaka występujących w roli handlowców nieruchomościami Gminy Chocianów.


Kpiąc drwię z tego, że radny Paweł Bujak wraz z sekretarką burmistrza, robiąc za „Agencję Sprzedaży Publicznych Nieruchomości” wydumał, że mandat radnego daje mu prawo, by „licytować” gminne grunta, jakby sprzedawał własną parkę prosiaczków w worku na targu. Ten rodzaj głupoty jednak nie wziął się z niczego. Klub Tomasz Kulczyński 2018 szedł do wyborów samorządowych w 2018 w określonym w Lubinie celu, wiedzieli z czym i po co idą, i nawet wiedzieli, dlaczego ich plan może odnieść sukces. Wygrali, bo większość Chocianowa nie jest zainteresowana swoją gminą, zwykle leciała na błyskotki, czego przez dekady uczył ją Franciszek Skibicki. Burmistrz ćwierćwiecza wpoił społeczeństwu, by ulegało stereotypom myślenia, że nie warto narazić się temu lub innemu lokalnemu możnowładcy, bo lepiej po cichu w hipokryzji i kołtuństwie tkać swoje ładne życie. I to ładne życie jeszcze ładniej teraz widać, choćby po disco-polowych wielkich Dniach Jagody, wyciekaniu dziesiątek tysięcy budżetowych pieniędzy do firm i firemek, kolegów po fachu burmistrza z Lubina. Mają kiczowate girlandy, żeby oświetlić kijanki w stawie, jest kontener z „darmową” żywnością, jest i singapurski Głos Regionu, ponieważ w świadomości Tomasza Kulczyńskiego i kilku „intelektualistów” w społeczeństwie Chocianowa powagę można wzbudzać na samo brzmienie słowa „regionalny”. Regionalny (dawnej Chocianowski) stał się Ośrodek Kultury, Regionalny stał się Park, Regionalny stał się Klub Sportowy, a nadal coraz bardziej wiochą trąci każdy z elementów polityki mężczyzny o imieniu Tomasz. Imprezy, które patronatem objął ten regionalny burmistrz, od razu patronatem medialnym obejmuje następca singapurskiego.info, następny rzetelny inaczej – „Głos Regionu”.

Cierpliwości. Za chwilę powiem, co mnie wściekło bardziej, niż precedensy, o których napisałem wyżej. Pochwalę Tomasza Kulczyńskiego, że zafundował na koszt elektoratu nowy singapurski Głos Regionu, a nawet poronioną koncepcja użycia słowa „saga” przez nieznanego singapurskiego redaktora(kę), w kontekście stronniczego komentarza singapurskiego Głos Regionu w odniesieniu do kwestii uzupełnienia składu Komisji Rewizyjnej o przedstawiciela Klubu Razem dla Chocianowa.

Mam nieodparte wrażenie, że „n.z.n” (nieznany z nazwiska) autor(ka) gniota nie tylko użył słowa „saga” (saga kojarzy mi się z literaturą i wikingami…) bodajże w znaczeniu „story”, ale głównie pomylił uprawianie taniej polityki z prawem prasowym, które wyraźnie mówi, że każdy nawet „psi” dziennikarz ma informować o faktach i wydarzeniach zgodnie z ogólnie przyjętymi w społeczeństwach normami, czyli w tym przypadku powinien zgodnie z prawdą napisać, że od marca 2019 roku radni z Klubów Kulczyński 2018 i Klubu PiS wbrew prawu pozbawiają reprezentacji w Komisji Rewizyjnej przedstawicielowi Klubu „Razem dla Chocianowa”. Gniot Głosu Regionu to ewidentnie dzieło nie tylko złego dziennikarza, ale przede wszystkim zmanierowanego człowieka. Jak wyglądała prawda w związku z następnym nieudanym wyborem Piotra Piecha do Komisji Rewizyjnej i wyraźne oświadczenia Norberta Piotrowskiego w tej sprawie przedstawiłem w artykule o przebiegu ostatniej sesji, pod którym grzecznie się podpisałem.

TeleChocianów Sp. z n.n. wchodzi na rynek z „darmowym” Internetem!

Głos Regionu jednak woli pluć zza węgła za pomocą insynuacji zawartych w artykułach, skrótów myślowych, tanich chwytów, a przede wszystkim stosowania politycznego nacisku w tym przypadku na radnego Norberta Piotrowskiego.

Ze staranności dziennikarskiej podam jeszcze inny przypadek stosowania politycznego „hejtu”, tym razem w stosunku do Anny Pichały, czyli jakby nie patrzeć – sprawy wciąż tylko wiążą się ze zwalczaniem opozycji wszelkimi możliwymi sposobami.

Mnie to nie dziwi, że znowu redaktor(ka) Głosu Regionu „wkręcił(a)” dyżurną instruktorkę k.a.o Krystynę Kozołup, która w mini wywiadzie występuje już w randze Dyrektor RCK (ups… nastąpił awans(?), choć na BIP-ie nadal nie widać zarządzenia) Krystyna Kozołup jak zwykle wypowiada swoją życiową mantrę o „wyższym poziomie imprez”, ale na domiar złego autorka artykułu na chama wcisnęła ją w buty jakiegoś lokalnego polityka. Instruktorka k.a.o mówiąc o „celowym działaniu na niekorzyść gminy” przez radną Annę Pichałę, bo ta napisała prawdę o upolitycznieniu jednostek samorządowych, albo nie wie co mówi, albo – co bardziej prawdopodobne – to w jej usta kierowniczka referatu wciska jakieś pogięte frazesy. O upolitycznieniu Instytucji Kultury sam pisałem, więc żadna redaktorka Głosu Regionu nie podskoczy powyżej gumki od majtek, choćby nawet udawała, że zna się na Kulturze i Promocji (kolejność przypadkowa – przypis mój).

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…
Świat według Tomasza Kulczyńskiego. Dożynki Szklary Dolne 2019

Potwierdzam, że Anna Pichała napisała szczerą prawdę o typowym dla ekipy Kulczyńskiego upolitycznianiu wszystkiego co się rusza i na drzewo nie ucieka, od PWK począwszy, poprzez sołtysów, Koła Gospodyń, Ośrodek Pomocy, Zakład Komunalny – na instytucjach kultury typu Biblioteka i Ośrodek Kultury skończywszy. Zdaniem instruktorki k.a.o Krystyny Kozołup i autora(ki) radna Anna Pichała „hejtuje”, „działa na niekorzyść gminy” tym, że mówi prawdę? Ups. Skromnie informuję, że Tomasz Kulczyński z takim Głosem Regionu wrócił do czasów „kina niemego” w Promocji, która teraz mówi poprzez focie. Niedawno na Głos Regionu zamieszczono fotografię Apelu radnego Barana Pawła i Artura Wandycza. Z tego co widzę na „foci” tylko podpisy obydwu namiestników Tomasza Kulczyńskiego są prawdziwe, nie licząc oczywiście tego, że znają osobiście autorkę tego „Apelu”.

A poniżej publikuję cały „apel”, którego treść przypomina walkę szarych komórek o zapłodnienie jakiegoś sensu. „STOP HEJTOWI”, „MÓWIMY STOP” – autor(ka) kończy swój nieskoordynowany językowo i logicznie wykład na temat, do którego jeszcze nie dorośli rajcy z Chocianowa, choć to w rzeczy samej rosłe chłopaki.

Zdaniem promocji Tomasza Kulczyńskiego nie trzeba wytężać intelektu, mówić prawdy, albo mieć przygotowanie i predyspozycje, by napisać stronniczy tekst raz na dzień, bo w inny przypadku dzień będzie stracony. Tego nie da się czytać, więc z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością twierdzę, że „Apelu” nie tylko nie napisali radni osobiście, a nawet, że go nie czytali (to, że Artur Wandycz odczytał to „dzieło” na sesji, bynajmniej nie świadczy o tym, że je „przeczytał”, gwoli wiadomości – przypis mój). Dam sobie paznokcie wyczyścić, że „Apel” napisał(a) średnio rozgarnięta osoba płci żeńskiej, matka, postać skłonna do uległości, a jednocześnie skora do używania politycznego i moralnego oraz ideologicznego patosu w najmniej właściwych chwilach swego życia, okolicznościach i także pisanych wątkach przemyśleń. Pojawienie się tego typu „apelu” autorstwa radnych dowodzi, że w Chocianowie z dnia na dzień wspinamy się na wyżyny kiczu i absurdu, także z powodu funkcjonowania promocji „na wysokim poziomie”, Głosu Regionu na wysokim poziomie, urzędowego hejtu na wysokim poziomie, nieporadności intelektualnej „na wysokim poziomie”, nieuczciwości na wysokim poziomie, kolokwialnie cynicznej durnoty na wysokim poziomie, niedbałości o finanse publiczne na wysokim poziomie, nepotyzmu i kolesiostwa na wysokim poziomie, łamania prawa na wysokim poziomie…itd. Tak czy inaczej Głos Regionu ze swoimi „dziewczęcymi” apelami polegnie w starciu z ideą homo sapiens, która jest starsza, niż fotograficzna fantazja człowieka jaskiniowego z Lubina. STOP HEJTOWI! – napisali rzekomo wrażliwi na hejt, odpowiedzialni mędrcy Artur Wandycz i Paweł Baran, podpisując się pod apelem obiema „ręcyma”” Ciekawe co na to mają do powiedzenia.

Jako ciekawostkę podam, że ostatnio z przyjemnością uczestniczyłem w rozprawie przed Sądem Rejonowym w Lubinie w sprawie „hejtu”, o jaki oskarżany jest regionalny Tomasz Kulczyński. Było ekstra, co przyzna sama Barbara Kleśta, obrońca z urzędu. Nie zwykłem mówić źle o kobietach, dlatego tutaj złego słowa nie powiem na temat jej kompetencji ani stanu umysłu. Nie zapytam nawet dlaczego na rozprawę nie przyszli waleczni Artur Wandycz i Paweł Baran, którzy tyle „mądrych” rzeczy potrafią podpisać. Nie będę zajmował Was opowieścią, że ktoś z komputera kandydata na burmistrza Chocianowa, uprzednio włamując się do jego routera wysyłał obelżywe teksty pod adresem bliżej mu nieznanej „sołtysiny” z Parchowa. Jakiś zły człowiek nie oszczędził również mnie „hejtując” jak gimnazjalista za pomocą rymów częstochowskich. Chcąc, nie chcąc podczas odpowiadania na pytania Sądu i Barbary Kleśta (nie zwykłem źle mówić o kobietach, dlatego nie będę kontestować jej kwalifikacji, że się powtórzę) wciąż w pamięci miałem braki w zarządzeniach publikowanych na BIP-ie oraz postać intelektualisty Kamila Lisa, którego Tomasz Kulczyński zrobił dyrektorem placówki Oświatowej w Parchowie.

Świat według Tomasza Kulczyńskiego. Dożynki Szklary Dolne 2019

Typ, którego Tomasz Kulczyński zrobił „dyrektorem”, podobnie jak Katarzynę Paulę kierowniczką referatu ds. promocji zlokalizowanego w chrześcijańskim ośrodku kultury (od niedawna zwanym Regionalne Centrum Głosu Regionu) na pewno nie obchodzą tego typu niuanse, ale mnie i owszem podczas rozprawy sądowej obchodziły bardzo. Myślałem sobie: jaką treść mają „zarządzenia” Tomasza Kulczyńskiego, których ten boi się zamieścić w Biuletynie Informacji Publicznej? Zarządzenia o „kredytach”, które potajemnie brała Gmina (?), a może o przyznawaniu dotacji dla Fundacji Dumni z Chocianowa i Głosu Regionu (?), że o innych mianowaniach instruktorki k.a.o Krystyny Kozołup na P.O dyrektora nie wspomnę… Prawo mówi.

Dlaczego więc Tomasz Kulczyński nie opublikował całkiem już sporej listy zarządzeń. Uwaga! Głos Regionu prosi o opublikowanie treści zarządzeń o niżej przedstawionych numerach: 183,185, 186, 188, 189, 190, 191, 147, 144, 136, 124, 99, 97, 92, 86, 70, 59, 52, 33, 15, 14.

Do „apelu” obiema dłońmi dołączają się także Artur Wandycz i Paweł Baran? Pewnie tak, a nawet są przeciw, bo nie są autorami apelu, jak i tego: HEJTOWI STOP!

Szczerze mówiąc, ostatnio do białości wściekło mnie wyłącznie to, że Głos Regionu Tomasza Kulczyńskiego, choć rzekomo „nie hejtuje” w jednym ze swoich ostatnich publikacji wyhejtował mnie i FAKTY Chocianów z grona przyjaciół Anny Pichały. Autor(ka) artykułu „Anna Pichała działa na szkodę Gminy? – chocianow.pl” bajdurzy, że tylko Sławomir Tomczak „prywatnie jest zaprzyjaźniony z radną”. I dalej autorka plotkuje, że trafił „swój na swego”.

Fakty Chocianów mówią stanowcze „NIE” dyskryminacji, jakiej dopuszcza się Głos Regionu i autorka omawianego gniota. Informuję, że ja też jestem zaprzyjaźniony z Anną Pichałą, jeszcze bardziej niż prywatnie zaprzyjaźniony z Nią grubiański i nieokrzesany „nadredaktor” Sławomir Tomczak, z którym prywatnie nie łączy nas nic, prócz kilku rozpraw sądowych odbywających się z mojego lub jego oskarżenia. Autorka artykułu pomija FAKTY w ustalaniu więzi przyjaźni między tam czy innym ośrodkiem lokalnej propagandy. O Harenzie zapomniała? Na dowód tego, że FAKTY Chocianów są zaprzyjaźnione z „sołtysiną” Anną Pichałą, opublikuję materiał z Dni Parchowa, wykonany przez znielubionego także przeze mnie Sławomira Tomczaka.

Robert Harenza

Komentarze

x

Zobacz także...

Cztery lata urzędowania Fakty Chocianów

Nie obrażę się, jeśli będziecie mieli mi za złe, że zapomniałem o rocznicy FAKTY Chocianów, ...

Sprostowanie

Robert Harenza z nieukrywaną radością ma przyjemność opublikować „Sprostowanie” Organu Stanowiącego Miasta i Gminy Chocianów ...