W Chocianowie już kampania wykopkowa „Wybory 2018”. Czy ogórkowa?

Sezon ogórkowy w pełni, lecz nie tu, nie dziś. W Chocianowie praca wre, jakby w przysłowiowym peerelowskim pegeerze właśnie nastąpił kulminacyjny moment akcji wykopkowej, a nie wakacje. Dla Franciszka Skibickiego środek lata to okres nadzwyczajny! Prawdziwe Łemkowskie Lito! Choć wybory za rok, Rada Miejska na nadzwyczajny wniosek burmistrza już wydaje pieniądze na kampanię kandydata obozu tzw. władzy Franciszek Skibicki wynajduje trufle w budżecie na 2017 roku także dla swoich kolegów z Wrocławia! Słowem, rozrzutnie na lewo i prawo, pracuje, wykopuje, uprawia politykę na wszystkich szczeblach władzy samorządowej – w gminie wspiera sołtysów i wybranych radnych, w regionalnie, wspiera Dolnośląski Forum Samorządowe Marszałka Województwa Cezarego Przybylskiego (Kto po burmistrzu? – e-legnickie.pl) (Festiwal ludowych myśli). I to – szanowni Czytelnicy – uprawia na głos, w świetle jupiterów (na zdjęciu – Pan Marszałek to ten dorosły człowiek, który swojemu „Franciszkowi” przypina order za zasługi w rozwoju województwa dolnośląskiego).

Informuję, że burmistrz Chocianowa nie „próżniakuje” w Turcji, Hiszpanii, czy jakiejś romańskiej Chorwacji, jak w tym czasie moja eventowa Pani ze snów albo zwykły próżniak z miasta. Franciszek Skibicki, choć „zmęczony życiowo” to nadal ten sam prosty i niezłomnie pracowity człowiek. Po burzliwych biesiadach z francuskimi rolnikami, po wyświętowaniu „na bardzo bogato” XIV Dnia Jagody (Jagodzianka franciszkańska. W regionie mówią o niej „perełka”!),

Po opiciu z księdzem folklorystycznych uniesień artystów na VI Festiwalu w Chocianowcu, po zgłoszeniu się po nagrodę „Miejscowość roku” nasz Organ Wykonawczy nadzwyczajnie na Dożynki Gminne wyznaczył 26 dzień sierpnia, a na 7-ego ciupasem zwołał XXXII nadzwyczajne posiedzenie Rady Miejskiej Chocianowa, bo ma nadzwyczajne potrzeby. Pracowity człowiek, że powtórzę się. W porządku obrad razem z własnym „Mariuszem”, radnym Krzysztofem Leszczyński zapisał aż 6 punktów. Ups, jest w czym wybrzydzać!

Przez chwilę zastanówmy się, co w tych 6 punktach jest nadzwyczajne, by w środku wakacji zwoływać sesję nadzwyczajną? Nadzwyczajny był punkt 1?
A może jeszcze bardziej nadzwyczajny jest punkt 6?

Być może „nadzwyczajniej” w świecie Franciszek Skibicki tylko chciał pogadać w nieklimatyzowanej sali Ratusza, czyli przekazać społeczeństwu swoje najpiękniejsze myśli, polityczne kredo, najmądrzejsze spostrzeżenia – słowem – urodę wysławiania tego, co pomyśli głowa? No właśnie, mam z tym problem, bo nie ma takiego punktu w porządku obrad, że publicznie w Gminie Chocianów słuchamy sprawozdania bełkotu przepracowanego, „zmęczonego życiowo” burmistrza. Swoją drogą – tak na marginesie, ale także, bo nie lubię Krzysztofa Leszczyńskiego – prosiłbym w/w przewodniczącego Rady jednak o jakąś glosę, choćby szczątkowe przetłumaczenie wypowiedzi burmistrza, bo niewiele zrozumiałem.
Cytat 1)

Cytat 2)

Cytat 3)

Cytat 4)

Cytat 5)

Cytat 6)

(w powyższym „cytacie” zrozumiała jest konkluzja radnego Krzysztofa Kowalczyka).

Zdaję sobie sprawę, że dawna robię trochę jako wrzód na „d…u…pie” Franciszka Skibickiego, dlatego bez kompleksów twierdzę, skąd wywodzę wniosek, że Franciszek Skibicki coś bełkocze, mówi do siebie, ect., ect. Wiem, że nie jest to prawdziwa przyczyna zwołania nadzwyczajnej sesji. Szydząc, mógłbym założyć się o piwo, że na nadzwyczajne traktowanie dla Franciszka Skibickiego nie zasługują także ani punkty 4 i 5! On i czytanie książek albo upowszechnianie systematycznie więdnącego czytelnictwa? Sorry, ale nie mieści mi się w głowie! Człowiek, którego znam od 1987 roku nie może wspiąć się na taką Czomolungmę idealistyki, wrażliwość intelektualną i takie tam pierdoły związane z rozwojem słów pisanych (a propos udostępniania ludziom przez file lawendowej Biblioteki bogatych w księgozbiory zasobów wiedzy…)

No, a teraz już bez fantazyjnych metafor, opinii publicznej należy się informacja, że Franciszek Skibicki nadzwyczajnie zwołał radnych na XXXII sesję kadencji 2014-2018, bo potrzebne mu są zmiany w budżecie, czyli tylko punkty 3 i 2 (celowo zmieniłem kolejność, bo w uchwale o zmianach w Wieloletniej Prognozie Finansowej podyktowane są zmianami w uchwale o zmianach w budżecie Gminy na 2017 rok). Burmistrz Chocianowa to człowiek prosty, więc dla niego nadzwyczajne są tylko pieniądze i polityka. Powtórzę – tylko pieniądze i polityka. Dla Franciszka Skibickiego nadzwyczajne i niepowtarzalne jest mieszanie w budżecie. Robienie zmian po zmianach, ciągłe mieszanie przysłowiowej herbaty, od którego Gmina staje się bardziej słodka. W jednym miejscu przybywa pieniędzy, w innym jest ich mniej, a w jeszcze innym pieniądze są tylko wirtualne. Po zmianie, znowu w jakimś miejscu Franciszek Skibicki doda parę tysięcy, bo zabrał je z innego rozdziału, bądź paragrafu, itd. Ale czy to są tylko zmiany dla zwykłych zmian? O nie. Jest kilka (w sumie nawet kilkanaście) konkretnych sztuczek cyrkowych, których używa Franciszek Skibicki, żeby w tym mieszaniu jego herbata stawała się słodsza. Nie powiem o wszystkich, bo artykuł i bez tego będzie za długi, ale przynajmniej dwie tezy na temat przyczyn zmian w budżecie należ podać Czytelnikom, jak przysłowiową michę źródlanej wody psu, który przyjdzie do Urzędu (Chocianów: Do urzędu wejdziesz z psem – chocianow.com.pl)
Posłuchajmy najpierw, co sam Franciszek Skibicki mówi o przyczynie zwołania sesji nadzwyczajnej.

Szanowni Czytelnicy,
burmistrz Chocianowa – co nie bez satysfakcji powtarzam jak mantrę – to człowiek prosty, więc ta malutka cześć prawdy, którą wyjawił na sesji jest tylko częścią prawdy zapisanej w zmianach do budżetu. Podobnie jak Krzysztof Leszczyński prawdziwe powody zmian zachowuje dla siebie. No cóż, jaki typ myśliciela, taka „prawda”, czyli jej kawałek, przysłowiowy czubek góry lodowej. Dużą jej część obrazują „trufle” poutykane w zmianach do WPF, szczególnie te dotyczące polityki regionalnej wyrażonej w zwiększaniu dotacji na rekultywację wysypiska. Dla Franciszka Skibickiego żywot i rozwój Gminy liczy się tylko do 2018 roku (wiadomo – rok wyborczy), a dalej niechby potop… Kto nie wierzy w moją poetykę polityczną, niech popatrzy na cyfry (a one nie kłamią, jak moje oczy, kiedy widzę Panią ze snów). Widać, jak daty w strażackim kalendarzu chocianowskiej OSP, że Franciszek Skibicki od 2019 roku wydatki majątkowe gminy widzi na poziomie rozbudowy Cmentarza, czyli 1.500.000,00zł

Jak powiedział burmistrz: „w trybie pilnym zwołał sesje, bo była konieczność przesunięcia środków z zadania „remont Drogi w Parchowie” na „dodatkowe dofinansowanie remontu drogi w Trzebnicach” (przypomnę, że te 32.000,00zł jest to kwota, którą dzięki manifestacji zaoszczędził w przetargu). Pani sołtys Anna Pichała na sesji oczywiście prosiła, by o zaoszczędzone pieniądze przedłużyć drogę w Parchowie.

Ale nic nie wskórała.

Najwyższy czas, żebym podał kilka innych przyczyn zwołania sesji w środku wakacji, o których burmistrz nie powie ani żonie, ani nawet powiednikowi, chyba, że jest nim Krzysztof Leszczyński. Wyżej napisałem, że Franciszkowi Skibickiemu zmiany w budżecie dyktuje tylko polityka i publiczne pieniądze, za które tę politykę może uprawiać. Właśnie na podstawie zmian dokonanych na XXXII sesji Rady Miejskiej widać to lepiej, niż kiedykolwiek, jak burmistrz realizuje plany polityczne w stosunku do nadchodzących wyborów. Na planie polityki gminnej (małe pieniądze) kupuje przychylność sołtysów i radnych dla wspieranego przez siebie Krzysztofa Leszczyńskiego. Zmiany w WPF świadczą, że Franciszek Skibicki wspiera Dolnośląski Forum Samorządowe z marszałkiem województwa na czele.

Jakiego rzędu kwoty panowie Franciszek Skibicki i Krzysztof Leszczyński w ramach kampanijnej hojności zapisali w zmianach w budżecie Gminy na omawianej sesji? Przecież w budżecie nie przybyło pieniędzy, nie licząc kilkuset tysięcy dotacji celowych na Oświatę i mogiły żołnierzy Radzieckich, a więc pieniędzy znaczonych. Po prostym zestawieniu sprawozdań z wykonania budżetu widać, że dochody majątkowe kwartał do kwartału wzrosły tylko o 200.000,00zł za to wydatki majątkowe aż o 2,5 mln zł.

O tyleż wzrósł nam deficyt – do 500.000,00zł

Co jeszcze ważne? O, widać, że przez I półrocze wykorzystaliśmy te 800.000,00zł kredytu w papierach, które Gmina wyemitowała na początku roku

Powtarzam, że Franciszek Skibicki nie wykona dochodów majątkowych o dobre ponad 1 mln zł (część z nich od początku to tylko fantazja), ale o tym dowiemy się na początku roku 2018.

Skąd zatem weźmiemy pieniądze na „nowe” zadania inwestycyjne, które Franciszek Skibicki wpisał do budżetu? Z mieszania łyżką? Nic nie stało się słodsze. Na przykład zabrał (przeniósł) świetlicom i przedszkolom 8.500,00zł, a za tę kwotę stworzono zadanie pn. „Rozbudowa sieci wodnej przy ulicy Sportowej”

Nie ulega żadnej wątpliwości, że Franciszek Skibicki robi to dla radnego Krzysztofa Mistoń. Ten będzie wspierał jego kandydata na burmistrza. Na pewno proponował mu, że jeśli wystartuje z komitetu Krzysztofa Leszczyński radny Mistoń może liczyć na inwestycję w jego Okręgu Wyborczym. Elektorat Mistonia ze Sportowej musi zobaczyć, że radny ciężko pracuje na okręg wyborczy. Tę formułę Franciszek Skibicki zastosował z Wiolettą Snopek, sołtys wsi Żabice. Poprosił wprost, by kandydowała z komitetu Krzysztofa Leszczyńskiego. Co za to? Żeby pokazać dobrą wolę wpisał zadanie za 78.000,00zł pn. „Przydomowa oczyszczalnia ścieków w Żabicach”.

To akt dobrej woli, gest w stosunku do Pani sołtys, by ta starowała z komitetu wyborczego Krzysztofa Leszczyńskiego (bo On już jako „zmęczony życiowo” nie będzie startować). Skąd pieniądze na likwidację dzikiego szamba w środku wsi? Zabrał z rekultywacji wysypiska i szlus. Można? Można. Można także radnej Edycie Malukiewicz dać aż 4 lampy za 12.200,00zł, by na wsi rozpowiadała, że burmistrz dba o Brunów, a jeszcze lepiej będzie to robił jego protegowany.

Chcąc uspokoić nastoje wśród michałowskich łemków, z rekultywacji wysypiska przeniósł następne 34.000,00zł, by spłacić świetlicę. Można? Można. A ile w tych zmianach politycznie zafasował radny Piotr Piech? 0 zł ? Boże Ty mój, następny w kolejności jest radny Benedykt Kowalski. Co dostał za swoją lojalność i zapewnienie, że Krzysztof Leszczyński to jego kandydat na burmistrza? Zdecydowanie za dużo, zważywszy intelektualny wkład w rozwój Gminy. Benedykt Kowalski na drogę w Trzebnicach dostał dodatkowe 50.000,00zł. Skąd pieniądze? Tym razem z przesunięcia środków z drogi w Parchowie plus inne przesunięcie. Rekultywacja składowiska odpadów to prawdziwe zagłębie do wykopów. Jak widać w na tym składowisku Franciszek wykopuje same trufle

Rekultywując budżet, burmistrz na boku konsekwentnie prowadzi swoją politykę regionalną, nomen omen na bazie rekultywacji wysypiska. Na generalne twierdzenia jeszcze za wcześnie, ale łatwo to dostrzec na przykładzie zmian wydatków majątkowych na bieżące, których dokonał Franciszek Skibicki. Ponadto w roku wyborczym o 585.000,00zł zwiększył limit wydatków de facto na spółkę o nazwie Dolnośląski Projekt Rekultywacji. To twór czysto polityczny, począwszy od idei, a skończywszy na formach działania.

Gmina Chocianów w 2015 roku przystąpiła do tego projektu wraz innymi gminami, których włodarze chcą, by w wyborach 2018 wygrał Dolnośląski Forum Samorządowe, formacja „apolityczna” aktualnego Marszałka Województwa Cezarego Przybylskiego. Zwiększenie wydatków na spółkę w postaci dopłat na jej bieżące funkcjonowanie, a nie na obejmowaniu udziałów to efekt zależności politycznej, w skrócie na opłacaniu wizerunku jakiejś formacji politycznej, która chce zwyciężyć w wyborach.

Tylko naiwni, bądź ślepi radni nie widzą, że Rekultywacja obok projektu budowy Delfinków to elementy gry politycznej, która dzieje się we Wrocławiu. Franciszek Skibicki lojalnie już od 2014 roku, idąc do wyborów samorządowych zaczął budowę Delfinka. Delfinka budować będzie przez całą kadencję, bo tak niefartownie wyszło, że znów sukces „Delfinek” będzie wizytówką wyborów samorządowych, tyle że w 2018. Pieniądze miały płynąć z agend rządowych Platformy Obywatelskiej, od Ministerstwa Sportu zaczynając, a na WFOŚ skończywszy. Nie wyszło. PO przegrało i prezydenta i wybory parlamentarne. Zaczęły się schody z załatwieniem finansowania tej wyborczej wizytówki. Podobnie jest z polityczną ideą regionalnej Rekultywacji. Pieniądze miał dać Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, ale nowa władza nie chce finansować projektów opozycji (pisałem o tym a propos awantury o wystawienie przez Chocianów weksla In blanko na zabezpieczenie pożyczki, którą planowała zaciągnąć Spółka. RIO wtedy nie wyraziło zgody – Rada Miejska Chocianowa idzie na wojnę z RIO! Suchary i konserwy na wojnę zapewni podwyżka cen wody i ścieków).

I tak Gmina ma problem z Delfinkiem i Rekultywacją. Musimy w 2018 roku zwiększyć zaangażowanie w Dolnośląski Projekt Rekultywacji sp. z o.o. oraz czekają nas poważne kłopoty z budową Delfinka, ponieważ nie ma co liczyć na większe wsparcie, niż 1.250.000,00zł, które otrzymamy (koszt budowy to prawie 7 mln zł) z Urzędu Marszałkowskiego. Za trud w wspieraniu inicjatyw Cezarego Przybylskiego Chocianów otrzymał dofinansowania na budowę przedszkola. Marszałek uratował cztery litery Franciszka Skibickiego tuż przed końcem 2016 roku przysyłając 2,5 mln zł, którymi spłacono 3 mln zł krótkoterminowego kredytu. Ponadto wpisał do budżetu województwa wydatki na zmianę nawierzchni ulicy II Armii WP w Chocianowie, oraz obiecał, że w 2018 roku dołoży się do budowy chodnika od przystanku do szkoły w Parchowie. Za to wszystko jednak musimy jako Gmina łożyć na Spółkę DPR. Tę właśnie zmianę na cito musiał wykonać Franciszek Skibicki. Nadzwyczajność sesji polega na zamianie wydatków majątkowych, na bieżące. W tej chwili stosować będziemy dopłaty do funkcjonowania spółki, a sama rekultywacja, poczeka do 2018 roku. Marszałek wciąż robi montaż finansowy, o czym niezbornie i mało przekonywująco dukał Franciszek Skibicki. Montaż finansowy na 2018 rok, to zwiększenie dopłat do politycznej spółki z Wrocławia. 14 gmin będzie wydawać pieniądze na idee dobrego wyniku wyborczego Dolnośląskiego Forum Samorządowego, tworu wyborczego, który Franciszek Skibicki obiecał wspierać, choć jest już „życiowo zmęczony”.

Czyżby na sesji tylko to chciał powiedzieć Franciszek Skibicki podczas swoich „yyyfy”, „yyi”, „sytacja”, „yyyi fyyy”? Zabawne, ale chyba właśnie o regionalnej polityce dukał nasz burmistrz. Znam język Franciszka Skibickiego, więc wcale nie czekałem na glosę ani tłumaczenie tych skomplikowanych wywodów przez Krzysztofa Leszczyńskiego. Swoją drogą, przewodniczący Rady oprócz pouczania „głupszych” od siebie radnych, umoralniania niczym kaznodzieja, używania protekcjonalnego tonu w stosunku do radnego Kowalczyka i mowach obronnych swojego mocodawcy, tj. burmistrza dla społeczeństwa Chocianowa nie przedstawia większej wartości. Na sesji wypowiedzi Franciszka Skibickiego radny niefilologicznie przetłumaczył mi tak:

„Po Ptokach” będzie dopiero za rok!

Robert Harenza

Komentarze

x

Zobacz także...

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…

„Czego, by się nie dotknął, zawsze spieprzy…” – mówi się o niektórych ludziach. Wypisz wymaluj ...

„Z góry lepiej widzę Chocianów…”. Szklarska Poręba – wywiad z radną Anną Pichałą

Robert Harenza: Dzień dobry. Świat jest jednak mały. Idę po Szklarskiej Porębie i kogo spotykam? ...