Skibicki i Harenza zasiądą w tej samej Radzie Powiatu? Część II

Jak Boga kocham, jeszcze wczoraj, nawet gdyby mój kolega z wojska mówił mi, że mam szczęście do kobiet – nie uwierzyłbym! Pisząc pierwszą część artykułu (tytuł powyżej) nawet przez sekundę nie przemknęło mi przez myśl, że urzędowy portal Miasta i Gminy Chocianów, czyli sama (ona) Klaudia Beker zajmie się promocją mojej skromnej osoby, tym razem jako kandydata na radnego powiatu polkowickiego.

Nie czarujmy się… Wciąż nie mogę uwierzyć, że promocję Roberta Harenzy bez zapłaty sama z własnej i nie opłaconej woli zaczęła Klaudia Beker (że przypomnę – mega gwiazda dziennikarstwa polkowicko-chocianowsko-lubińskiego).

Ups. Nie ukrywam, że schlebia mi fakt, że sama „gwiazda” o mnie wspomina, ale jednocześnie wiem, że nie stać mnie na Klaudię Beker, którą „akredytuje” sporą kwotą pieniędzy publicznych nie tylko Franciszek Skibicki (kandydat do powiatu z listy Porozumienie Samorządowe), czy inny Łukasz Puźniecki („Lepszy” kandydat na burmistrza gminy Polkowice).

Zabrzmi to śmiesznie, ale chyba naprawdę mam szczęście do kobiet! Klaudia Beker wybrała właśnie mnie do obróbki pijarowskiej „za darmo”, choć za ciężki szmal kampanie wyborcze robi tylko takim krezusom jak Tomasz Kulczyński (kandydat Roberta Raczyńskiego na burmistrza Chocianowa), Łukasz Puźniecki (o kandydacie było wyżej), Franciszek Skibicki (j/w), Bogusław Godlewski (kandydat z tych Lepszych Polkowic na radnego powiatowego), czy choćby Cezary Przybylski (kandydat na marszałka wszystkich burmistrzów i radnych województwa dolnośląskiego).

Naprawdę, aż w głowie kręci mi się z zachwytu, nie posiadam się ze szczęścia, itd., itd… Panna pijarówka Klaudia Beker przypomniała mi, że jestem bardziej wpływowym gościem, niż na przykład cały komitet KWW Anny Pichała. Pijarówka Franciszka Skibickiego ani słowem nie wspomniała o tym, że jej koleżanka od eventów, w randze Dyrektor chrześcijańskiego Ośrodka Kultury, Pani Krystyna Kozołup odmówiła Pani Annie wynajęcia sceny na potrzeby komitetu, wyborów i promocji kandydatki na burmistrza, a na darmo promuje Harenzę. Nie wierzycie? Proszę – prośba kandydatki Anny Pichała i negatywna odpowiedź Pani Dyrektor ds. Kultury – Scena nie do użytku

Pijarówka Franciszka Skibickiego Klaudia Beker za darmo promuje mnie jako człowieka z układów, kolesia kolesiów, jako najgorszy sort przykładów nepotyzmu, a przecież mogłaby (za co dostaje gażę) strzelić jakiś szerokobiodry pean na temat na przykład Marceliny Falkiewicz (kandydatka Porozumienie Samorządowe ze Skibickim, Ciupakiem i pozostałymi wójtami, oprócz burmistrza gminy Polkowice.

Skibicki i Harenza zasiądą w tej samej Radzie Powiatu?

Czyż nie może wzruszyć mnie bezinteresowność Klaudii Beker? Przecież mogłaby równie bezinteresownie promować KWW Romana Kowalskiego? Nie. Woli Harenzę? Nie? Woli „za darmo” promować mnie, niż podpowiedzieć Franciszkowi Skibickiemu, by gminnych bilboardów nie oddawał Tomaszowi Kulczyńskiemu, o które wcześniej prosił komitet KWW Romana Kowalskiego? Klaudia Berker lubi bardziej mnie, a pełnomocnik KWW otrzymała odpowiedź podobną do tej, jak Anna Pichała w sprawie sceny, czyli…

Panna pijarówka Klaudia, co mnie cieszy, wzrusza i bawi na urzędowym portalu za darmo, przypomina ludziom, że byłem wpływowym gościem, a o samorządzie wiem więcej, niż ona o rodzajach lakierów i hybryd stosowanych przez kobiety dla zachowania i eksponowania urody pazurków. Brawo „panna”!

Niby przypomniała kawałek przeszłości, a cieszy, że panna Klaudia Beker tym samym przedstawiła blamaż Franciszka Skibickiego, który wydał ponad 100.000,00zł publicznych pieniędzy, by Sąd skazał Romana Kowalskiego. Pisałem o tym wielokrotnie…

Wendeta Franciszka Skibickiego za publiczne pieniądze

Mam nieśmiałe wrażenie (nawiązując do Części I), że Klaudia Beker, która jest dziennikarką Lepszych Polkowic, FAKTÓW POLKOWICE, stronniczką Porozumienia Samorządowego, pisując na chocianowskie.info o żółtych tramwajach z Azji, pisując o Franciszku Skibickim, który ją opłaca, pisując na e-legnickie.pl, które sponsoruje Cezary Przybylski tym razem niepotrzebnie poszła w darmową promocję Roberta Harenzy. Naprawdę, cały polityczny projekt, który od roku skrzętnie realizowały FAKTY POLKOWICE, e-legnickie.pl, regionfan.pl i od paru miesięcy singapurskie chocianowskie.info z powodu Klaudii Beker upadnie na dzień przed wyborami, jak koncepcja żółtych „pekaesów” z Lubina do Chocianowa.

– Obecni na dzisiejszej konwencji zgodnie twierdzą, że Chocianów potrzebuję zmian. Mieszkańcy podkreślali, że od wielu lat nic się w gminie nie dzieje, jakby czas w Chocianowie stanął w miejscu.

– napisał autor

– Od wielu lat angażuję się w życie społeczne, w różne inicjatywy, również charytatywne – mówi Marcelina Falkiewicz, kandydatka do rady powiatu polkowickiego i dodaję – Tomasza Kulczyńskiego znam od wielu lat. Jest gwarantem właśnie takiej działalności tutaj u nas w Chocianowie.

„Czas na zmiany”- konwencja wyborcza Kulczyńskiego – regionfan.pl

Przypomnę, że Marcelina Falkiewicz (chyba pracownica Roberta Raczyńskiego) razem z Franciszkiem Skibickim „porozumieli” się, żeby z Chocianowa i Polkowic zrobić drugi Singapur.

Oczywiście (i jak zwykle) twierdzę, że azjatyckie kolory politycznej koncepcji Franciszka Skibickiego to rozwinięcie krótkiego zdania programu Franciszka Skibickiego. Ten doświadczony jak nikt samorządowiec na koniec swojej jucznej (a i w treść niebiednej) kariery chce po pierwsze (primo), po drugie (primo), po trzecie… dorobić do emerytury, stąd jego start w wyborach powiatowych!

Na potrzeby kampanii duka, że jest bezpartyjny, bo z racji wieku i niezbyt lotnych właściwości umysłu pogubił się w przeliczaniu partii, do których należał. W programie wyborczym przyjął, że jest bezpartyjny… I kwita.

Panna Klaudia wybaczy, ale nie uważam, że formułę działania w ramach funkcjonującego powszechnie systemu partyjnego można ad hoc zamienić na „samorządowo-bezpartyjny” bełkot, jaki stosuje w dzisiejszej wersji działalności politycznej. Póki co, na Dolnym Śląsku długo jeszcze przyjdzie czekać na prawdziwie świeże postawy obywatelskie, choć mówiąc nieśmiało, a nawet nieco ekscentrycznie, to jednak Koalicja Obywatelska – PO, Nowoczesna, z listy której kandyduję jest inspiratorem pożądanych zmian.

Wszyscy inni sympatycy Porozumienia Samorządowego, włącznie z Robertem Raczyńskim i Cezarym Przybylskim na czele do samorządności powiatowej podchodzą przedmiotowo – za pomocą tzw. niezbędnika wyborczego (wrażliwość, uczciwość, dobro zjadacza chleba) projektując własny Singapur, zresztą na swój wzór i podobieństwo.

Podkreślam, że każdy mieszkaniec Polkowic powinien wiedzieć, że moja wyborcza nieśmiałość i (jednocześnie) szczęście do kobiet, przy każdej z głupich obietnic Franciszka Skibickiego, czy Fakty Polkowice, a tym bardziej promocja panny Klaudii Beker ma bezceremonialną wartość. Nie potrafię tak kłamać, jak Klaudia Beker. Nie ucieszyła mnie darmowa promocja panny od wszechstronnego pijaru oraz to, że nie będę miał skrupułów, by jej za to podziękować.

Dziękuję pannie…

P.S.
Miałem napisać ulotkę wyborczą (odezwę do mieszkańców Gminy Polkowice skąd kandyduję do Rady Powiatu – Lista nr 4, poz. nr 6), a zupełnie o tym zapomniałem. Miałem napisać, że choć mieszkam w Chocianowie, startuję z Polkowic, bo je kocham? Naprawdę, o wiele mniej niż Chocianów – niech nikt nie ma złudzeń. W Chocianowie się urodziłem, a miejsce urodzenia w nas jest do nieskończoności po nieskończoność. Wiem jednak jedno – Polkowice są stolicą powiatu, a Chocianów – trzymając się lokalnego patriotyzmu – jest w szeregu gmin tworzących powiat.

Żeby już nie brnąć w wyborczy patos, powtórzę to, co napisałem w jednym z artykułów.

Twierdzę, że Polkowice nie powinny paść łupem Lubina i Wrocławia. Odbudujmy prawdziwą demokrację powiatową!

Czy Tomasz Kulczyński usłyszy zarzuty?

Robert Harenza

Komentarze

x

Zobacz także...

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…

„Czego, by się nie dotknął, zawsze spieprzy…” – mówi się o niektórych ludziach. Wypisz wymaluj ...

„Z góry lepiej widzę Chocianów…”. Szklarska Poręba – wywiad z radną Anną Pichałą

Robert Harenza: Dzień dobry. Świat jest jednak mały. Idę po Szklarskiej Porębie i kogo spotykam? ...