– Bezkompromisowi w obronie spraw mieszkańców – twierdzi Mateusz Osiński

Robert Harenza: Panowie, co macie na myśli, ogłaszając, że jesteście „bezkompromisowi”?

Mateusz Osiński: Pozwolę sobie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ to ja na bilbordzie mam motto „Bezkompromisowy w obronie spraw mieszkańców”. Oznacza to tyle, że gdy widzę, że coś się dzieje z krzywdą dla mieszkańców to poruszam te sprawy. Jeżeli dzieje się zło, to zawsze stanę po stronie dobra i prawdy. Dlatego pod tym względem jestem bezkompromisowy. Uważam, że warto brać przykład z ludzi dającym coś innym jak na przykład Walenty Krzyżaniak (1886-1939), który był bezkompromisowym obrońcą praw robotników rolnych i leśnych.

Robert Harenza: Kandydujecie do Rady Miejskiej – czy czytaliście ustawę o samorządzie?

Maurycy Mazij: Czy mógłby Pan sprecyzować o jaką dokładnie ustawę o samorządzie chodzi? O samorządzie gminnym, powiatowym, województwa czy terytorialnym? Tak znamy teksty ogłoszone.

Robert Harenza: Co chcielibyście zmienić w funkcjonowaniu i „wyglądzie” Gminy?

Maurycy Mazij: Chcielibyśmy… mocno powiedziane! Jesteśmy młodymi ludźmi, od urodzenia związanymi z Chocianowem. Jako kandydaci na radnych zaproponowaliśmy i przedstawiliśmy nasze cele, które z pomocą mieszkańców uda się zrealizować. Chcielibyśmy, aby to właśnie potrzeby mieszkańców zmieniły gminę. W tym celu przeprowadziliśmy „Diagnoze potrzeb” – były to rozmowy z mieszkańcami. Z nich wynika, że są sprawy niezbędne i konieczne. Kandydat na burmistrza Pan Roman Kowalski wspiera nas doświadczeniem. Jednak nie sposób, aby jedna osoba zajmowała się wszystkim, dlatego potrzebni są radni, odpowiedzialni za dany okręg. Jeżeli chodzi o mój okręg nr 2 (ul. Kolejowa, Lipowa i Wesoła) potrzeby są ogromne, zaczynając od poprawy bezpieczeństwa, remonty dróg i chodników, budowy ścieżek rowerowych, na zagospodarowaniu terenów po PKP skończywszy…

Mateusz Osiński: Jeżeli chodzi o mój okręg nr 7 (ul. Bohaterów Wojska Polskiego, Kościuszki, Parkowa, Wspólna, Plac Wolności, Zamkowa i przysiółek Duninów) potrzeby są podobne, a dodatkowo chciałbym działać na rzecz „Miasta bez barier”, poprawę infrastruktury sportowej, warunków sanitarnych w gminie na przykład instalacja pojemników na zwierzęce zanieczyszczenia, szalet miejski czy tworzenie zielonej infrastruktury… Myślę, że w ochronie zdrowia gmina powinna robić więcej dla seniorów. Przyczynię do do realizacji Street Workout dla treningów integracyjnych… Nasze cele są tak uniwersalne, że można je powtarzać na terenie całej gminy i to będziemy się starali zapewniać.

Robert Harenza: Jak rozumiecie ostatnio mocno lansowane hasło „Czas na zmiany”?

Mateusz Osiński: Wiedza każde mi myśleć, że wszelkie zmiany dzieją się pod wpływem „czasu” i nie potrzeba tutaj akcentować CZASU, czyli czegoś na co nie mamy wpływu. Według mnie to slogan – niedopowiedzenie, wynikające z chęci ukrycia czegoś, czyli tak zwany skrót myślowy… mianowicie dotyczący szerszego znaczenia, jakim jest: „przyszedł czas na zmiany”, w sensie, że właśnie do naszej gminy przyszedł ktoś z Lubina i myśli, że: „przyszedł jego czas”.  No, ale to wyborcy wybiorą burmistrza już 21 października.

Robert Harenza: Hasłem Waszego Komitetu są słowa „doświadczenie”, „skuteczność”… i „serce do ludzi” – jak połączycie je ze słowami „aktywność”, „zapał”, „energia”, którymi z racji wieku dysponujecie na pewno?

Mateusz Osiński: Jesteśmy zawodowo aktywni, więc pełnienie funkcji radnego będzie dodatkowym obowiązkiem, który będziemy starali się spełniać SKUTECZNIE. Mamy zapał do pracy i dużo energii, na której skorzysta społeczność. DOŚWIADCZENIE uczy nas, że dając ludziom pozytywną ENERGIĘ możemy zmotywować innych do pozytywnego działania na rzecz Gminy. I być z sercem do ludzi.

Maurycy Mazij: Tak każdy jest „doświadczony” przez los. Dodatkowo wiemy, w jakich dziedzinach możemy pomóc mieszkańcom. Z racji swoich zawodów, które poszerzają zakres naszych kompetencji, wiemy jakie działania przynoszą porządne efekty dla mieszkańców. „Skuteczni”, tak bo zawsze sprawy dopinamy na ostatni guzik. Z sercem do ludzi… no to jak to mówiła moja babcia: „(…)Moje serce twoje serce to jedno serce (…)”. Jak to mówią słowa znanego polskiego poety i dramatopisarza Adama Mickiewicza: „Miej serce i patrzaj w serce”.

Robert Harenza: Interesuje Was tylko stan Chocianowa, Wasze Okręgi, czy może także los ludzi mieszkających kilka kilometrów dalej?

Mateusz Osiński: Gmina to wszyscy jej mieszkańcy. Nasze rodziny, przyjaciele, koledzy a nawet przeciwnicy, którzy mieszkają też poza granicami miasta Chocianów. Nie zmienia to faktu, że ich sprawy są mniej ważne. Dobrze je znamy. Startując z danego okręgu Staramy się pokazać, że mimo że mieszkamy gdzie indziej, to bliski jest nam los i problemy innych ludzi nie tylko nasze podwórka.

Maurycy Mazij: Będziemy zawsze stawać po stronie dobra i litery prawa. Dobro jest tym, czego wszyscy pragną… Bonum est, quod omnes appetunt.

Mateusz Osiński: A ogólnie to jesteśmy skromni, ładni i zaradni 😉

Robert Harenza: Niech to będzie puentą. Dziękuję Wam za rozmowę. Życzę powodzenia!

Komentarze

x

Zobacz także...

Szefowa „sprzątaczek” mianowana na Dyrektora RCK w Chocianowie. Kamilu Lis – przeproś za „faux pas” swojego burmistrza!

Tym razem rozpocznę od prostej konstatacji, że nic mnie już nie zaskoczy, ani to, że ...

Cztery lata urzędowania Fakty Chocianów

Nie obrażę się, jeśli będziecie mieli mi za złe, że zapomniałem o rocznicy FAKTY Chocianów, ...