Artykuł

Kolejny “fikołek” Tomasza K.: “Kochani, z Chocianowa do Lubina dojedziecie z przesiadką w Trzebnicach!”

0

Pardon, że dzisiaj zacznę od żartu! Śniło mi się… (nie, nie, to nie jest nawrót skłonności do Pani ze snów, bynajmniej), że radny Wandycz Piotr wypowiedział się i poznaliśmy jego stanowisko w sprawie transportu zbiorowego, dróg powiatowych albo chociaż jednogłośnie także przez niego przyjętej uchwały o porozumieniu z Powiatem Lubińskim…

Po przebudzeniu natychmiast pobiegłem sprawdzić na profilu Facebook’owym radnego, czy sny mam prorocze – na cóż, taki ze mnie przesądny entuzjasta.

Nie!

Z żalem przyznaję, że snów nie mam proroczych, aczkolwiek nadal uważam, że w snach dużo łatwiej o znalezienie prawdy o człowieku, niż w tym, co mówi o sobie w rzeczywistości. Na dowód tego, jak mój sen był daleki od prawdy edytuję najświeższe rewelacje radnego Piotra Wandycza w sprawie jego pracy jako członka zarządu Powiatu. Dodam, że w parę dni po słynnym już podpisaniu porozumienia, jakie Powiat Polkowicki zawarł z Powiatem (Kleszczem) Lubińskim w sprawie przekazania temu drugiemu obowiązków organizacji transportu publicznego pomiędzy Lubinem a Chojnowem, tj. miastem (żeby było jeszcze śmieszniej należącym do Powiatu Legnickiego).

Przypomnę, bo może niewiele osób w ogóle wie, a jeszcze mniej pamięta, że już od roku radny Piotr Wandycz, jeden “z najbardziej zaufanych współpracowników burmistrza Chocianowa Tomasza Kulczyńskiego” jest członkiem Zarządu Powiatu Polkowickiego, a do tej pory nie pochwalił się żadnym sukcesem, jaki osiągnął dla tych, którzy go wybrali.

Radny z okręgu Chocianowa konsekwentnie milczy na każdy zadany mu publiczny temat, jakby ktoś mu zabronił albo odradzał nazbyt forsowne używanie słowa i myśli, a tylko focie mówią, że jest zadowolony z piastowanego stanowiska.

W każdym razie moja dzisiejsza andrzejkowa senna wróżba, że ktokolwiek z zarządu Powiatu Polkowickiego, czy to radny z Trzebnic, starosta Ciupak lub jego “ciupak” Wojtowicz dokładniej wytłumaczył tubylcom tajemniczą uchwałę z porozumieniem w sprawie dla nich ważnej okazała się znów tylko ulotnym marzeniem, które mało obchodzi lokalnych polityków. Niestety za tłumaczenie najnowszego “fikołka” Tomasza K. (że przypomnę: najbliższego współpracownika Piotra Wandycza) zabrała się redakcja rodzinna o pseudonimach Chocianów News (Katarzyna) i brackie.pl (Krzysztof).

Szanowni Państwo,
czy ja już to mówiłem, bo komuś mówiłem na pewno, że jestem dumny z burmistrza Chocianowa? Nie? Nie mówiłem…!? To jeszcze raz nie powiem, że jestem dumny z innowacyjnych rozwiązań Tomasza K. od dawna, a od tego roku wybitnie!

Oprócz tego stworzymy także pętlę autobusową w Trzebnicach, gdzie spotykać się będą nasze busy i lubińska komunikacja, aby ułatwić pozostałym pasażerom przesiadkę i dalszą podróż

– zdradził nam włodarz.

Przepraszam, ale dzisiaj co najmniej trzy razy nie powtórzę tego głośno, żeby mały i wielki Ratusz usłyszały na własne kobiece uszka, że dumny jestem z najnowszego “fikołka” Tomasza K., który na zakończenie swojej “misji” ze zdwojoną energią macho-włodarza powtarza półprawdy, kłamstewka, poronione wizje – udając, że nie boi się “przeciwników”, nie musi dbać o precyzyjność wypowiedzi, że bredzi, jakby z nut grał na harfie, choć dotychczas żaden muzyk, a tym bardziej dyrygent, kapelmistrz ani kompozytor tego typu zapisu fobii, wibracji durnoty i czego tam jeszcze nie uczył się w żadnym konserwatorium.

“Dżem” z obiecanek, podatków i mirabelek Tomasza K. jest kwaśny, aż gęby wykrzywia…

W myśl zasady: kibicu/wyborco pamiętaj, że nikt ci tyle nie da, czego naobieca Tomasz K. (podkreślenie – moje) jak na przykład przebudowanego już w 2029 roku stadionu

Rządzenie to zabawa – albo w inwestycje, konkursy, w wizualizacje albo pomidor-niemowa… W teatrze nazywają to “lizaniem szafy” przez aktorów drugiego planu

… czy gminnej jadłodajni, jak w PRLu, o nazwie BISTRO EXPRES Chocianów, czy jakoś tak…

Regionalne Bistro Kultury “BISTRO MANNA” – to najnowsza inwestycja Tomasza K.

w tym przejęcia pałacu na cele działalności Kultury “na wysokim poziomie” (klasyczce ślę nieustające pokłony…)

A na razie na kolejnym “fikołku” z reorganizacją sieci połączeń pasażerskich skończywszy.

Oprócz żółtych autobusów, Chocianów będzie wozić pasażerów do Lubina także swoimi busami, po zakupie nowego taboru w pierwszym kwartale 2026 roku

– dodaje Krystian Wan z Urzędu Miasta i Gminy Chocianów.

Szanowna Publiko,
zanim w kilku poważnych zdaniach przedstawię niepodważalne fakty związane z “kapitalnym” powrotem żółtych autobusów na tereny Gminy Chocianów, tj. zanim wyjdę z fazy żartu, od którego zacząłem ten tekst muszę ze śmiechem podkreślić, że kluczowym zdaniem rzecznika Wana jest to, co wyraził był po przecinku, mianowicie – “po zakupie nowego taboru w pierwszym kwartale 2026 roku”. Póki co (paka, jakby po rusku) wszyscy potrzebujący dojazdu do Lubina muszą wiedzieć, że Rada Miejska jeszcze nie uchwaliła budżetu na 2026 rok, a więc “fikołek” urzędnika Wana ma się tyle z rzetelną prawdą, co ja mongolskim baletem albo grą na saksofonie, to po pierwsze. Po drugie, większym “fikołkiem” jest to, że Powiat Polkowicki podpisał zgodę na to, żeby Gmina Chocianów płaciła Lubinowi za wozokilometry, które żółte autobusy zrobią przez obszar administrowany przez Chocianów w kursach pomiędzy Lubinem a Chojnowem, a nie po to, żeby wozić ludzi z Chocianowa do Lubina. Oczywiście nawet radny Wandycz o tym wie, dlatego nic nie powie, bo dla niego milczenie jest złotem, gdyby mówienie miałby być porażką. Ponadto wcale nie interesuje go, czy mieszkańcy jego Gminy, żeby pokonać odległość 25 km z Chocianowa do Lubina będą musieli zastosować “przesiadkę”, co jest ewenementem nie tylko na skalę XXI wiecznej Polski, ale chyba nawet jak na percepcję terenów afrykańskich.

Teraz bezpłatna komunikacja rozwijać się będzie w nowych kierunkach i ciekawi tylko, jaki intelektualny fikołek (podkreślenie – moje) wykonają przeciwnicy Burmistrza Kulczyńskiego, aby zohydzić mieszkańcom kolejną zrealizowaną obietnicę

– prowokacyjnie wypowiedziała się jakaś Dziunia z chocianow.pl w moim kierunku, zresztą trafnie podejrzewając, że już w najbliższą niedzielę (czyli dzisiaj) FAKTY Chocianów nie przemilczą niczym radny Wandycz całkiem grubego skandalu związanego z następnym chamskim wyprowadzaniem gminnych pieniędzy do Lubina i nie tylko.

Jak widać, chocianowskich urzędników i urzędniczki “ciekawi tylko” mój sposób na wytłumaczenie mieszkańcom kolejnego “fikołka”, który sami właśnie wykonują, by zohydzić totalnie już wszystkim ich krętactwa, nieudolność, nieodpowiedzialność, pożyteczną ignorancję, a przede wszystkim nie trzymanie się zasad zdrowego rozsądku i elementarnej uczciwości. Czy ja “zohydzę” kolejną “zrealizowaną obietnicę” Tomasza K., jeśli powiem wprost, że gdybym hipotetycznie chciał na przykład w dniu 8 stycznia 2026 roku za “darmo” pojechać do Lubina będę musiał najpierw kupić Kartę Mieszkańca za 160,00 zł, następnie pojechać do Trzebnic “darmowym” busem, za którego zapłacili też inni podatnicy, poczekać na pętli, po czym wsiąść do “żółtka” jadącego z Chojnowa, po czym zwiedzając Żabice, Ogrodzisko, Górzycę i Krzeczyn Wielki w końcu, po jakiejś godzinie w końcu dotrzeć do Powiatowego Lubina? W sumie to i tak lepiej i taniej, niż często proponowali tacy myśliciele, jak Kasper Nowak, ponoć też urzędnik wielkiego Ratusza, choć często chłopak sam nie wie, kim naprawdę jest.

Szczerze mówiąc, każdy mieszkaniec miasta Chocianów dzięki “realizacji obietnic” Tomasza K. na trasie Chocianów – Lubin ma do pokonania tylko jedną przesiadkę, ale ktoś kto mieszka na przykład w Jabłonowie albo Trzmielowie ma do pokonania aż dwie przesiadki! I zastrzegam, że nie “zohudzam” nikomu podróży do Lubina chcących skorzystać z “darmowej” komunikacji Tomasza K., bo najpierw busem muszą dotrzeć do Chocianowa, żeby przesiąść się w busa “O zł” do Trzebnic, a tam już przesiądą się do “żółtka” jadącego z Chojnowa, by już po zwiedzeniu gminy stanąć na światłej ziemi Lubina. Mieszkańcy na przykład Szklar Dolnych będą mogli liczyć, że będą mieli tylko jedną przesiadkę w Trzebnicach, czyli te parę kilometrów, które dzielą ich od Lubina przemierzą w godzinę! Pardon, czy ja używam teraz jakiegoś “intelektualnego fikołka”? Czy “zohydziłem” komuś z tutejszych sołectw innowacyjną komunikację zbiorową, której reorganizacji podjął się Tomasz K? Nie. Wręcz namawiam, żeby dwa razy (pierwszy i ostatni) wszyscy wyborcy Tomasza K. skorzystali z “darmowych” udogodnień, jakie obiecał swoim zwolennikom. Niestety jedyną moją winą jest to, że mówię wprost o “fikołkach” władzy, czego boją się powiedzieć urzędnicy mieszkańcom, choć pytają:

Ale zanim, także domagających się odpowiedzi na wyżej wymienione pytania, zaproszę wraz z burmistrzem na huczne otwarcie Dworca (siedziby RCK, Biblioteki i czego tam jeszcze…?) na zakończenie mam dosłownie kilka słów do dodania.

Musicie Państwo wiedzieć, że projekt komunikacji pasażerskiej między Lubinem a Chojnowem, bo o tym naprawdę jest tutaj rozmowa, to pomysł, który wymyśliły Powiat Lubiński i Powiat Legnicki, głównie dla siebie. Na szczęście dla Tomasza K. najkrótsza droga pomiędzy Chojnowem a Lubinem biegnie przez kilka sołectw Gminy Chocianów, co postanowił wykorzystać nie dbając o koszty, jakie Gmina Chocianów poniesie z tego tytułu, że wielkodusznie Powiat Polkowicki zgodzi się, żeby wcześniej wymienione powiaty zechciały zabrać do autobusów także ludzi z Gminy Chocianów. Szacuję, że za zabranie do “żółtków” mieszkańców Michałowa, Żabic, Trzebnic i Ogrodzisk – plus tych, których na “pętlę” dowiozą busiki “0 zł” Gmina zapłaci co najmniej 500.000,00 zł/rocznie, bez względu czy pasażerów będzie trzech, czy trzydziestka… Nikt przecież nie da ci tyle, co naobieca władza Chocianowa, choćby kredytów do spłacenia, co?

I jeszcze jedno…

Na szczęście Pani Danucie osobiście będę mógł “odczarować” pierdoły, jakie powyżej próbowała wtłoczyć jej do głowy niejaka Chocianów (Kaśka) News, ot taka zwykła “pomoc administracyjna”, jakich coraz mniej w “ekipie fachowców” Tomasza K., ale martwi mnie, że gros Gminy nie ma tej wyjątkowej możliwości, żeby o coś zapytać mnie wprost i uzyskać uczciwą odpowiedź. Zachęcam więc wszystkich, piszcie, pytajcie, FAKTY Chocianów nie uprawiają politycznych “fikołków”…

P.S.:
Jak mi T-Roc miły, życzyłbym wszystkim i sobie dobrej andrzejkowej zabawy, dużo tańców, a nie przaśnych “fikołków”, najdroższa…

Robert Harenza

 

Rządzenie to zabawa – albo w inwestycje, konkursy, w wizualizacje albo pomidor-niemowa… W teatrze nazywają to “lizaniem szafy” przez aktorów drugiego planu

Poprzedni artykuł

Barbórka z Mikołajem rozdali chleb i choinki na otwarciu Dworca

Następny artykuł

Comments

Comments are closed.

Login/Sign up