Informator Gminy Chocianów nr 4/2016 – Kabaret Moralnego Przedpokoju

W czasie, kiedy Franciszek Skibicki robił show we Francji wielokrotnie wzrokiem natknąłem się na leżący na moim biurku numer pod nazwą „Informator Gminy Chocianów”. Leżał tam beznamiętnie, czyli od dnia wyjazdu autokaru z delegacją do bliźniaczego miasta Juvigne – do dzisiaj. Dopiero dzisiaj wziąłem go znowu do rąk, raczej ze służbowego obowiązku, a nie z chęci powrotu do pasjonującej lektury tego pisma.

Więc i z obowiązku, pisząc tę recenzję, informuję, że redaktorem naczelnym Informatora od 2014 roku jest Maja Grohman, oficjalnie – rzecznik prasowy wójta Wiejskiej Gminy Lubin. I o ile w 2015 roku Informator Gminy „treścią” zapełniała Autorska Pracownia Rozwoju Społecznego Edyta Rząsa, o tyle w pierwszym tego roku wydaniu Informatora (Franciszek Skibicki nazwał go nr 4/2016, bo lubi przesadzać…) „człowiekiem-orkiestrą” jest białogłowa o imieniu Klaudia i nazwisku Beker. Layout został niezmieniony, więc „łamaniem” gazety zajmuje się od 2015 roku ten sam grafik z Legnicy.

Ups. I co dalej? Nic? Więc mam recenzować przysłowiowe „nic”, czyli „Przepis na sukces” Franciszka Skibickiego? Przecież ten numer Informatora wyprany jest z jakiekolwiek treści – myślę na głos! Ten tabloid zawiera kilka dużych tytułów, zdjęcia ciasteczek, kilka czapek strażaków i… zionie pustką! Właściwie każde zdanie wypowiedziane na temat artykułów typu „Krok w przyszłość” (swoją drogą – już prawie połowa kadencji za nami, a my ciagle kroczymy w przyszłość…), „Wodne inwestycje w gminie” czy „Absolutorium dla Burmistrza” będzie dowartościowywaniem pustki, która z nich bije. Z mojego służbowego punktu widzenia, Informator (!) nr 4 wraca korzeniami do szczytnych tradycji Biuletynu Chocianowa redagowanego przez wieloletniego dyrektora kultury z Chojnowa, niejakiego Stanisława Horodeckiego…

Tak wtedy, jak i dzisiaj Informator nie istniał bez wywiadu z Franciszkiem Skibickim! Wywiad musi być i kropka. Wywiad przeprowadza redaktor naczelny. Kropka! Reszta, wierząc w przysłowia, może nie istnieć. Pani redaktor Grohman w wywiadzie z Franciszkiem Skibickim „Krok w przyszłość” robi co może, by nie odlecieć wraz z nim w astralną przyszłość. Służbowo twierdzę, że z niewielkim sutkiem. Okazuje się, że burmistrz Chocianowa jest szybszy od światła – budowę przedszkola zaczął w czerwcu, a już na koniec czerwca (kiedy łamano numer) w wywiadzie mówi: „Budowa placówki dobiega końca (…)”. Ups. Co tu recenzować? Szybkość budowy, czy sztampę i wyobraźnię Franciszka Skibickiego?

Może zatem zrecenzuję artykuł pt. „XIX sesja Rady Miejskiej”, w którym Franciszek Skibicki podkreśla, że częściej zmienia budżet na 2016 rok, niż Klaudia Beker lakier na paznokciach. Może mój służbowy stosunek do tego numeru bierze się stąd, że w Informatorze nr 4/2016 nie ma kwiecistego artykułu Pani Krystyny Kozołup (Dyrektor Chocianowskiego Ośrodka Kultury – przypis mój) pt. „XIII Jagody za nami„.

Zamiast niego jest „Przepis na sukces” Pani Klaudii, czyli „Doskonała atmosfera, znakomita frekwencja i przepyszne potrawy na XIII Dniu Jagody w Chocianowie”. Czyżby Franciszek Skibicki osiągnął następny kulinarny i kulturalny „sukces”, jak podczas wyjazdu integracyjnego we wrześniu ubiegłego roku? A może sukcesem jest zdjęcie z Magdaleną Strużyńską-Brauer, która „uznała Chocianów za wyjątkowe miejsce na ziemi”? Wyjątkowy jest siódmy cud Świata – Saint-Michel we Francji, gdzie Franciszek Skibicki z sukcesem zabrał paru dobrych przyjaciół, a nie Chocianów! Może mój imiennik – Robert Górski z Kabaretu Moralnego Niepokoju – jeśli służbowo przejrzy Informator Gminy Chocianów napisze skecz o wyjątkowym Chocianowie, w którym pezetpeerowski burmistrz nieprzerwanie od 25 lat odnosi sukcesy (już w tle słyszę śmiech Katarzyny Pakosińskiej…).

Stylistyką, treścią, że o mentalu nie wspomnę, ten cieniutki tabloid przypomina gazetkę szkolną. Nie daje możliwości, by recenzent potraktował to pismo, jako coś poważnego. Pustka, jak na półkach za czasów Jaruzelskiego. Przyznam się teraz nieskromnie, że i ja uczestniczyłem w redagowaniu Informatora w latach 2011 – 2014. Paradoksalnie, każdy z nich uznawałem za stratę pieniędzy. A mówiąc wprost – służbowo – nie znajdowałem uzasadnienia, by wydawać publiczne środki na rzeczy, które nie spełniają norm zwykłej racjonalności, że o informacyjnej przyzwoitości nie wspomnę. Więc służbowo pytam, na co Franciszek Skibicki wydał całe 5.000,00zł drukując zdjęcia ciasteczek, straganów, strażaków i… zdjęcie siwych włosów na białym tle (1.400,00zł druk, 1.000,00zł skład, 1.000,00zł praca Pani Grohman, 900,00zł kolportaż plus koszty inne). To przepis na sukces? Polityka i propaganda słyną z rozrzutności, więc tym bardziej Franciszek Skibicki kontynuuje z sukcesem te dobre tradycje?

Jak widać, nie ponoszą mnie żadne emocje, a wręcz nie mam emocjonalnego kontaktu z tym najnowszym „dziełem” Franciszka Skibickiego. Dlatego na koniec tej recenzji będzie równie służbowo. Nie chcąc powtarzać za Romanem Kowalskim krytycznych uwag pod adresem kanalizowania Gminy, polemicznie odniosę się tylko do dwóch naiwnie skrojonych wynurzeń burmistrza. Franciszek Skibicki robiąc siedmiomilowy krok w przyszłość powiedział: „Myślę, że swoimi działaniami wpisujemy się w realizowaną obecnie prorodzinną politykę państwa. Mam nadzieję, że Delfinek, nowe przedszkole, powołanie Towarzystwa Budownictwa Społecznego (…) sprawi, że młodzi ludzie, którzy myśleli o wyjeździe z Chocianowa zmienią plany i będą chcieli pozostać w naszej małej ojczyźnie. Taki cel sobie stawiamy” (!).

Ups. Czytając tą wizję przyszłości, gubię się w odpowiedzi na pytanie, czy Gmina Chocianów wpisuje się politykę PiSu, czy też PiS ze swoimi planami wpisuje się w kosmogoniczne loty Franciszka Skibickiego? Twierdzę, że to Jarosław Kaczyński przeczuwając, że burmistrz Chocianowa z Platformą Obywatelską z Wrocławia zamierzają zbudować Delfinka natychmiast wymyślił program Rodzina 500+. Podpatrując sukcesy Franciszka Skibickiego przy budowie przedszkola, stworzył idący jeszcze bardziej w przyszłość plan Mateusza Morawieckiego i Beaty Kempy, by nikt z Polski nie chciał wyjeżdżać na Zachód – bo tu jest nasza mała ojczyzna…

Ze służbowego obowiązku wypada mi przytoczyć jeszcze słowa, że: „Wszystko trzeba tworzyć od podstaw” (bo przecież Franciszek Skibicki pierwszą kadencję rządzi…) i dalej” „Myślę, że w kierunku aplikacji środków zewnętrznych zrobiliśmy naprawdę duży krok do przodu”. Franciszek Skibicki od podstaw (s)tworzył przedszkole i Delfinka, to fakt. Zapłacimy za te sukcesy z kredytów, bo dofinansowanie do tych świetlanych inwestycji jest patykiem po wodzie pisanym imieniem i nazwiskiem: Franciszek Skibicki!

Robert Harenza

Komentarze

x

Zobacz także...

Cztery lata urzędowania Fakty Chocianów

Nie obrażę się, jeśli będziecie mieli mi za złe, że zapomniałem o rocznicy FAKTY Chocianów, ...

Sprostowanie

Robert Harenza z nieukrywaną radością ma przyjemność opublikować „Sprostowanie” Organu Stanowiącego Miasta i Gminy Chocianów ...