Chocianów zaczytany w FAKTY!

(Instrukcja czytania: Jeśli ktoś nie chce czytać przysłowiowo od deski do deski, proponuję ominąć Rozdział I i od razu przejścia do Rozdziału II. Informuję, że skrócenie czytania nie powoduje szkody w zrozumieniu całości tekstu. A jeśli już ktoś naprawdę chce przeczytać wersję minimum, to niech tylko zajrzy do przedostatniego załącznika na końcu artykułu, czyli pisma z DSDiK we Wrocławiu na temat odstąpienia Gminy Chocianów od pomocy finansowej ws. „wąskiego gardła” przy stacji paliw)

Rozdział I

Od jakiegoś czasu wokół widzimy tyle zachowań dziwnych i nietypowych – patrząc w kontekście umysłowego dorobku XXI wieku – że nie zabije mnie żaden, nawet najgłupszy pomysł, niechby był autorstwa samego Seby Grygorcewicza (chocianowski Głos Regionu – brat Black Horse), ani fotowoltaniczna umysłowość kolegi radnego Pawła Bujaka z Żabic, albo nawet samego Tomasza Kulczyńskiego w randze burmistrza Chocianowa. Za chwilę – rzecz oczywista – wyjawię (jak na zdjęciu startowym…), jak świątecznie wzruszył mnie najnowszy pomysł Tomasza Kulczyńskiego, ale pozwólcie, że jeszcze w kilku zdaniach dam upust swoim potrzebom wyrażania opinii z gatunku syntetycznych, ogólniejszych, a nawet odrobinę filozoficznych, choć nie jest to wykład na uczelni, a jedynie odświętna wypowiedź prowincjonalnego publicysty FAKTY Chocianów.

Szanowni Czytelnicy,
na nadmiar pokoleniowych durnot, gadżeciarstwa, niekompetencji, defraudacji gminnych środków, które wraz z kampanią wyborczą w 2018 roku przywieźli ze sobą młodzieńcy od PR Tomasza Kulczyńskiego – niestety na przednówku 2020 roku nałożyły się dwa zgoła bardziej poważne i dotkliwe czynniki, angażujące sobą cały świat – pandemia koronawirusa i Święta Wielkiej Nocy. Oto te dwa ponad kontynentalne zjawiska całkowicie rozstroiły dobre samopoczucie „decydentów” Chocianowa – po pierwsze, wirus SARS-CoV2 spowodował u Tomasza Kulczyńskiego potrzebę odczytania absurdalnego i tępego „orędzia” o zmianach, jakie czekają biedną gminę Chocianów (o czym pisałem bodajże tydzień temu Tomasza Kulczyński: Dni Jagody, ani zabawy na wysokim poziomie w tym roku nie będzie – oznajmił w orędziu). Pandemia to zjawisko, które potrafi zmusić do uniwersalnej refleksji nawet najbardziej odpornych na myślenie. Jak widać, Tomasza Kulczyńskiego problem trochę zajął, jakkolwiek o specyfice i istocie bytu, to jest metafizyką zajął się na swój infantylny sposób, czyli wirusowi przypisał winę za wszystkie przeciwności losu, które go spotkały i nadal spotykać będą. „Orędzie” niech będzie przykładem, że nawet rozrywkowo usposobieni „włodarze”, czasami włączają się do dyskusji o kondycji człowieka, szczególnie zaś o etycznej stronie działalności lokalnego polityka z Lubina.

Po drugie (primo) Święta Wielkanocne! Ups… Nikt Tomaszowi Kulczyńskiemu nie mógł zgotować bardziej wymagającego zestawienia. Pandemia sieje śmierć, to wiemy, a tu na dodatek cały świat świętuje męczeńską śmierć Chrystusa i cieszy się z przezwyciężenia jej poprzez zmartwychwstanie. Muszę z naciskiem podkreślić, że Święto Zmartwychwstania to wyjątkowo metafizyczny obrządek, próba uprawdopodobnienia wieczności poprzez akt zmartwychwstania Jezusa, bardziej jeszcze metafizyczny, niż rozważania, co było pierwsze – słowo, czy Bóg. Osobiście w okresie zmartwychwstania Jezusa Boga zwykle na wiosce świąteczny czas spędzałem na rozmyślaniach podczas gapienia się w niebo, na którym obserwowałem, jak samoloty startujące z wrocławskiego lotniska (szczególnie zapamiętałem ten kiedyś lecący na Kretę…) nabierają wysokości. W tym roku koronawirus uziemił mnie w domu w Chocianowie, aczkolwiek niezłomnie nadal twierdzę, że ukrzyżowanie, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa daje mi nadzieję powrotu do ziemskich radości. Na wszelki wypadek jednak powtarzam: „wierzyłem i kochałem…” – co w piosence tytułowej zaśpiewał Lech Janerka z autorem Adamem Nowakiem. Dodając, że „zawsze byłem tym, kim chciałbym być” (z akcentem na: „chciałbym”).

Słowo daję, że bardzo podobne rozważania metafizyczno religijne snułem przed świętami wielkanocnymi także w 2018 roku – podkreślę – w czasie kampanii wyborczej Tomasza Kulczyńskiego. Nie wstydzę się żadnego zdania użytego w artykule „Miłość ukrzyżowana” została w Chocianowie? Ruszyła chrystianizacja, choć sprawa dotyczyła aspektu transcendencji poprzez miłość zawartą w micie „zmartwychwstania” (miłość do gatunku ludzkiego, a nie do tej czy innej kobiety, która się niespodziewanie przyśni facetowi – podkreślę stanowczo).

Cytat:
(…) Językowa obsceniczność, która od razu ujęła mnie swoją odwagą na koncercie sprowadzona została do afirmacji okolicznościowych religijnych postaw na parę dni przed świętami. Personifikowanie miłości za pomocą postaci Chrystusa, mówiąc skrótowo, przywołuje mieszane uczucia u ludzi zdystansowanych do Religi, a osobiście u mnie wzbudza więcej kontrowersji, niż miłość jakiejś licealistki do redaktora FAKTY Chocianów. Jezus zasłynął miłością do rodzaju ludzkiego, a ta jest bardziej nieprawdopodobna, niż miłość słonia do mrówki. Poza tym miłość to proces emocjonalny charakterystyczny w relacjach międzyludzkich, rzadziej lub wręcz niespotykana w kontekstach natury ponadczasowej i śmiertelnej. I jeszcze coś w miłości występuje, ale nie mam odwagi powiedzieć. Dlatego miłość Jezusa ukrzyżowano, bo taki jest scenariusz dojścia do zbawienia, który przekazuje religia? Jezus dokonał swoistego aktu samobójstwa z miłości do ludzi, żeby ludziom pokazać wartość miłości? Czyż to nie nazbyt makabryczny wykład o istocie miłości? Chrześcijaństwo lubuje się w okrucieństwie – poprzez śmierć odnajdujemy w sobie ludzkie cechy, w tym aksjomat miłości? (…)

Niestety dzisiaj zamiast rozważań na temat miłości do słowa, które od wieków pozwala nam poznawać siebie, życie i przyszłość mamy propagandowy popis troski o rozwój przez słowo czytane w wykonaniu Tomasza Kulczyńskiego i bibliotekarek z RCK. Burmistrz Chocianowa chce nam pokazać, kim chciałby być – wrażliwym Panem, który do czytania zapraszać będzie… Smutna prawda: marzenie piękne, ale nieosiągalne, a każdy jest tylko tym, kim chciałby być, oczywiście w mniej lub bardziej zwerbalizowany sposób. Chodzi o pomysł czytania dzieciom książek, albo pism, albo bajek, na który Tomasz Kulczyński odważył się był razem z bibliotekarką Jolancią Sylwią Kondysz. Słowo czytane ponoć wśród takich dzieci jak Harenza Robert wpływa na ich rozwój, na pobudzenie wrażliwości…

Cytat:
(…) Jak wiadomo słuchanie bajek pobudza dziecięcą wyobraźnię. Intensyfikuje neurony do wytężonej pracy, aktywizuje obszary mózgu inne niż te, które są zaangażowane podczas obserwacji (…)

Znając siebie, mógłbym ten Rozdział ciągnąć choćby jeszcze do Wielkanocy 2021, a nawet do 2023 i dłużej… Dałem uwieść się argumentacji Sylwii i Tomasza do tego stopnia, że od razu zająłem się pisaniem programu. Już wiem, kto i co powinien w najbliższych tygodniach (co zapowiada burmistrz…) przeczytać „dzieciom” z Gminy Chocianów. Tomasz Kulczyński zaproponował i Orędzie, i rodzinę Grygorcewiczów, i „pomysł słuchowisk” na różne tematy, i życzenia od radnych – to jest to. Dzieci muszą nauczyć się, jak władzę lokalną rozumieć ze zrozumieniem, jak słuchać życzeń radnych ze zrozumieniem dla ich niechlujności i…

Rozdział II

Dziękuję za pomysły płynące z wysokości Urzędu. Na Święta rzeczywiście każdemu należy się nauka czytania, jak dzieciom, i psom psie pakiety w całym Chocianowie. Dzieci muszą nauczyć się czytać ze zrozumieniem, co ładnie i dosadnie wyłożył sam burmistrz, pisząc

Nawiązując do wypowiedzi Tomasza Kulczyńskiego, że „organizatorzy” (co jest ciekawostką, sic!) do programu czytania „na głos” zaproszą jakieś wyjątkowe postaci. Od razu postawiłem swoje typy osobowości, które powinny zacząć czytać na głos – nie tylko Patrycja Yugo, Agata Wesołowska, Jurand Jezioro, czy postaci ze świata kultury, jak Julita Sambor, Katarzyna Tymińska, Elżbieta Kowalczuk czy nawet Krystyna Kozołup. Na pierwszy ogień Programu czytania ze zrozumieniem proponuję – sorry za szowinizm – same kobiety, no bo wiosna, bo to płeć piękna, bo to matki, bo dysponują.

1) Sylwia Kondysz, naczelniczka czytelnictwa
2) Agata Wesołowska, sekretarka burmistrza
3) Katarzyna dwóch imion Paula Tymińska, była pomoc administracyjna Tomasza Kulczyńskiego, była Kierownik Referatu ds. Promocji, była z-ca dyrektora RCK, teraz – nie wiem, jakie zakresy obowiązków wykonuje na rzecz rozwoju chocianowskiego samorządu
4) Krystyna Kozołup, była dyrektor ChOKu, była Dyrektor RCK, była…, obecnie Specjalista
5) Anna Pichała, była kandydatka na burmistrza Chocianowa, była koalicjantka Klubu Radnych PiS, aktualnie radna

Nie gwarantuję jednak, że „organizator” posłucha moich podpowiedzi, dotrzyma kolejności wystąpień oraz tego, że w ogóle dopuści do czytania na głos w/w Paniom zaproponowane przeze mnie teksty. Niemniej FAKTY Chocianów w świątecznej aurze proponują powyższe kandydatury na lektorów i teksty, które przeczytają na głos. Ok. Niech czytanie rozpocznie Jolancia Sylwia Kondysz

1) Dyrektor Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy Chocianów z mianowania Tomasza Kulczyńskiego, byłego radnego Rady Miejskiej Lubina, z zawodu Radca Prawny – uprawiana pasja: polityka lokalna.

Pani z biblioteki potrafi przeczytać wszystko, każdą bajkę autorstwa Tomasza Kulczyńskiego – jestem dzieckiem, więc szczerze to wiem, ale myślę, że i z tą sobie poradzi. Proponuję na początek (słuchanie „intensyfikuje neurony”, że przypomnę) czytanie „Bajki”, którą Robert Harenza napisał w… 1990 roku, w każdym razie dawno, dawno temu.


2) Agata Wesołowska, była Szefowa Sztabu WOŚP w 2019 roku, zapomniałem wcześniej wymienić Robert Harenza przeprasza za wolontariusza WOŚP!

Proponuję, by ta osobowość przeczytała na głos uzasadnienie Sądu do wyroku w sprawie Tomasza Kulczyńskiego. Chociaż kawałek, co?

3) Katarzyna dwóch imion Paula Tymińska

(informacja dla niezorientowanych: na zdjęciu Katarzyna Paula to ta przystojna i dumna postać w otoczeniu pracownic RCK – źródło zdjęcia: Facebook)

W tym przypadku dzieciom należy się wstęp: polityka według Machiavellego – to sztuka skutecznego działania, która musi być oddzielona od moralności – w polityce chodzi o skuteczność, a nie o czynienie dobra. Tyle teorii, a teraz „machiavelli” w praktyce…

Dla Katarzyny Tymińskiej w ramach programu „Zaczytany Chocianów” wybrałem ten odświętny kawałek. Dzieci w skupieniu siedzą, przewracają oczętami i słuchają, co Katarzyna ma do przekazania na temat systemu wartości Tomasza Kulczyńskiego w trudnym okresie budowania przez niego aż trzech placów zabaw…!

Prawda, że nadal jesteśmy w konwencji piosenki startowej – „nie można nie wierzyć w nic” Tomasz Kulczyński wierzy w siebie, w budowanie placów zabaw, a Katarzyna Tymińska wierzy w Tomasza, skoro nie sposób nie wierzyć w inne nic… I jeszcze część II bajki autorstwa Adaśka Dworaczka, pomocy administracyjnej MZGKiM.

4) Instruktorka kulturalno oświatowa, magister Krystyna Kozołup

Pomyślałem, że super dobrą nauką dla „dzieci” Tomasza Kulczyńskiego, takich jak na przykład inicjał Głosu Regionu Chocianów byłby jakiś fajny tekst przeczytany przez znaną i lubianą instruktorkę k.a.o. Długo szukałem, bo w tym przypadku każdy mój wybór jest obarczony pewnym emocjonalnym drżeniem, jak życzenia dla Chocianowian, które opłaca Tomasz Kulczyński w ramach dotacji podmiotowej dla RCK.

Proponuję, by Krystyna Kozołup przeczytała to:

5) Anna Pichała

To dobry moment, by Pani radna przeczytała dzieciom odpowiedź Dyrektora DSDiK na interpelację w sprawie przebudowy drogi wojewódzkiej wzdłuż parku. Myślę, że wiele osób ta „bajka” nauczy zachowania sporego dystansu do słów, obietnic i gwarancji, jakie Tomasz Kulczyński składa Chocianowianom nieprzerwanie od czasu kampanii wyborczej w 2018 roku.

P.S.:
Redakcja FAKTY Chocianów w ramach życzeń świątecznych (wiecznie czekając na esemesa z życzeniami, to jasne…) tymczasem proponuje Czytelnikom „bajkę” czytana nóżkami…

Robert Harenza

Komentarze

x

Zobacz także...

FAKTY Chocianów: Ja i moja rodzina nie liczy na ochronę narodowej Policji. Do widzenia…

źródło foto: Janusz Lech Komentarze

Dyskusyjne Forum Samorządowe Roberta Harenzy: Inwestycje w bezpartyjnych Wanów Chocianowa to marnowanie publicznych pieniędzy

TYLKO U NAS: O kosztownej i złej „inwestycji” Chocianowskiego samorządu w urzędników z Lubina. I ...