W Chocianowie wszystko jest za darmo – „mażoretki”, łyżworolki, a nawet Ochotnicza Straż Pożarna

Po ostatnich publikacjach FAKTY Chocianów stałem się bardziej rozpoznawalny, niż VW Golf księdza jeżdżącego po Rynku na światłach awaryjnych. Ludzie zaczepiają mnie na ulicy, za darmo podają dłoń na przywitanie, za darmo dopytują o szczegóły związane z pracą Franciszka Skibickiego, Rady Miejskiej. Za darmo przestrzegają, bym uważał na prezesa KS „Stal”, a tym bardziej na radnych Krzysztofa Mistoń i Jerzego Likus, bo mój lokalny patriotyzm jest gorszego sortu, niż ich.

Ani Franciszek Skibicki, ani Krzysztof Leszczyński – przedstawiciele Organów Samorządowych – nie uwierzą, że czuję się zagubiony i (nie kryję) także trochę przerażony tą darmowa popularnością. Na przykład ostatnio za darmo napisała do mnie nawet Jolanta Kozołup – pracownica Urzędu Gminy – z prośbą, by FAKTY Chocianów usunęły zdjęcie, na którym ona stoi obok radnego Jerzego Likus. Ups. Dziwna kobieta – za darmo zrobiłem promocję, a Pani Jolanta wnosi pretensje. Przecież na portalu ChOKu to zdjęcie funkcjonuje od 2014 roku i jej nie przeszkadza. Trochę za darmo nie spełniłem prośby…?
(W tym roku nie będzie Majówki? To następny sukces Franciszka Skibickiego…)

W tym „darmowym” szaleństwie Chocianowa jest jednak metoda. Wszyscy już wiemy, że w Polsce z pozytywnym skutkiem jej stosowanie rozpoczął PiS. Za darmo dzieci dostaną pieniądze z programu 500+, za darmo będzie odszkodowanie dla Ojca Rydzyka, za darmo… jak w PRLu! Franciszek Skibicki dobrze to pamięta. Wtedy wszystko było za darmo, bo system sam drukował pieniądze. Za darmo też rozdawano flagi przed Pierwszomajowymi pochodami, za darmo Czesława Niemena obrzucono pomidorami na występie w Parchowie. Za darmo można było dostać w pysk na zabawie ludowej albo dancingu. Być może dlatego na wszelki wypadek „nie poszłem” po darmową flagę od Kamila Nosela (miałem blisko…). Nie „poszłem”, ani nie pójdę na szkolenia plastyczne, na które sprasza ChOK, chociaż są darmowe.

Dzisiaj – podkreślam: w czasach gospodarki rynkowej, nie ludowej – sprawa jest bardziej skomplikowana. Niestety, to podatnik musi wypracować pieniądze, które władza wyda za darmo! Na tle tej darmowej polityki, darmowych jabłek, darmowych flag, darmowych ochotników straży pożarnych wyjątkowo źle wypadają sprawozdania burmistrza Chocianowa z wykonania budżetu. Okazuje się, że jednak nie wszystko jest za darmo. Gmina wydaje pieniądze, by nam wszystkim żyło się dostatnio za darmo. W „książce” darmowych dań Franciszka Skibickiego, czyli tym tak zwanym sprawozdaniu z wykonania budżetu za 2015 rok jest tyle dań, że nie sposób tego przejeść, ani darmowo przepić.

W sprawozdaniu burmistrza czarno na białym widać, ile rzeczywiście kosztuje to „za darmo”. Za darmo CHOFUM zwiększył wartość swojego majątku o kwotę 235.000,00zł, które Gmina wydała na remont nieswojego pawilonu. Za darmo działkowicze otrzymali dotację w wysokości prawie 7.000,00zł na wymianę ogrzewania w Domu Działkowca, który prowadzi działalność komercyjną. Za darmo strażacy jednorazowo dostali skromną „usługę cateringową” na kwotę 5.621,60zł, na której darmowo przebywał Franciszek Skibicki, chyba że nie pamięta, ale nie dlatego że było to już dawno. Za darmo zbudowano „wylalane” lodowisko za parę tysięcy złotych. Za darmo (czyli 20.000,00zł) Autorska Pracownia Rozwoju Społecznego Edyta Rząsa zabrała aktywistów, Panią Dyrektor ChOKu i Franciszka Skibickiego na jednonocną wyjazdową imprezę integracyjną, itd., itd…

W świecie zaczarowanego ołówka gospodarki Franciszka Skibickiego nieco sfrustrowany i niedoceniony może poczuć się przewodniczący Rady Miejskiej Krzysztof Leszczyński. W Gminie wszystko jest za darmo, a on musi płacić za kurs tańca towarzyskiego w ChOKu? Reszta społeczeństwa ma wszystko za darmo, na przykład taki Jerzy Likus. Za darmo radnemu Gmina zamówiła zamiatarkę, by posprzątać mu obejście na ulicy Górniczej, bo lubi pojeździć na łyżworolkach. A ja? Ja też mam wszystko za darmo. Ostatnio przechodząc obok Instytucji Kultury za darmo posłuchałem „Ody do radości” granej na saksofonie. Miło było…

Sorry. Za darmo popadałem w rozrzewnienie nad „Odą…”, a przecież polityka wszystkiego „za darmo” w wykonaniu Franciszka Skibickiego sięga czasów, w których imperialna Europa konspiracyjnie walczyła z ustrojem. On rzetelnie ślubował wierność i obronę, i rozwój jedynie światłej Partii. Ups. Znów mamy politykę jedynie słusznej Partii, za darmo marsze lepszych patriotów, za darmo 70-lecie OSP w Trzebnicach. Za darmo w Gminie Chocianów na wioskach nie ma kanalizacji. Za darmo będziemy budować przedszkole, Delfinka i piaskownice…?

W ramach mojej darmowej popularności ostatnio zaczepił mnie bliżej mi nieznany koleś pytając, czy to prawda, że Franciszek Skibicki zamierza oddać w jasyr Przedsiębiorstwo Wodno Kanalizacyjne (popularne PWK Sp. z o.o.)? Za darmo odpowiedziałem mu, że Franciszek Skibicki chciał to zrobić już dawno temu, w 2010 roku. Montował nawet prospekt na wieloletnią „dzierżawę” PWK Sp. z o.o. przez prywatną firmę. Wtedy Roman Kowalski zablokował pomysły Franciszka Skibickiego, które chyba odżyły na nowo. W ramach darmowej wymiany informacji od kolesia usłyszałem, że Stanisław Pępkowski – były burmistrz Przemkowa – odwiedza prywatną posiadłość naszego burmistrza. Daje mu rady, jak zrobić „deala” na wodzie i ściekach?

Za darmo przypomnę Państwu, że w 2013 roku między innymi Franciszek Skibicki i Krzysztof Leszczyński pisali skargi do Wojewody Dolnośląskiego, bo mieli pretensje do podwyżki ceny wody i odbioru ścieków, które zatwierdziła Rada Miejska podczas kadencji 2010-2014. Panowie politycznie argumentowali, że podwyżki są bezzasadne. Szkoda, że jak już zostali wybrani do samorządu, w 2015 roku nie obniżyli stawek, chociaż wcześniej uznawali ceny za horrendalnie wysokie. Mogli przecież za darmo obniżyć. Nie zrobili tego, ale wręcz w 2016 roku sami podwyższyli ceny. Brak konsekwencji, czy „to tylko polityka”? Ups. Przy okazji wojenki z Romanem Kowalskim „Franciszek Skibicki Twój burmistrz Chocianowa” został uznany winnym pomówienia ówczesnego Prezesa Zarządu PWK Sp. z o.o. o „korupcyjną” działalność. Warunkowo umorzono mu karę, ale chyba nie za darmo, bo parę tysięcy popłynął na tym interesie. Kto zaprzeczy?

Na koniec muszę wyjawić na czym polega darmowe nieszczęście mojej popularności, o którą nie prosiłem, a mam ją jak pies miskę. Otóż nieszczęście polega głównie na tym, że twierdzę, że „za darmo” za jakiś czas będziemy mieli Przemków w Chocianowie. Na razie za darmo firma Marato z Przemkowa sponsoruje warsztaty w ChOKu,za darmo księgowym Biblioteki Miejskiej w Chocianowie został Pan Mituła z Przemkowa, a Franciszek Skibicki lubi potańczyć z Pania księgową przemkowskiego banku. Za darmo okaże się, że nie dość, że nie wybudujemy kanalizacji, to za wodę będziemy płacić jak w Gminie Przemków.

Za darmo twierdzę, że Franciszek Skibicki zafunduje sobie referendum, też w wersji przemkowskiej. Mamy „wszystko za darmo”, więc Franciszek Skibicki za to zapłaci!

Robert Harenza

Komentarze

x

Zobacz także...

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…

„Czego, by się nie dotknął, zawsze spieprzy…” – mówi się o niektórych ludziach. Wypisz wymaluj ...

„Z góry lepiej widzę Chocianów…”. Szklarska Poręba – wywiad z radną Anną Pichałą

Robert Harenza: Dzień dobry. Świat jest jednak mały. Idę po Szklarskiej Porębie i kogo spotykam? ...