Opieka medyczna, dyżury aptek i numer do hycla… – dla Krzysztofa Leszczyńskiego to najważniejsze sprawy w Gminie Chocianów

Czuję po kościach, że nadchodzi wiosna! Pisząc ten artykuł doznaję burzy hormonów, tj. wrażenia jakbym naraz oglądał wszystkie filmy Woody Allena, ulubiony serial mojej Pani ze snu pt. „Allo, Allo”, a na dodatek jakby jeszcze między akapitami przebiegał mi sprośny Benny Hill goniony przez trzódkę roznegliżowanych magisterek administracji legnickiej uczelni zawodowej. Przed chwilą moje „nieletnie córuś”, obserwując mnie spytała: „Ojcy, z czego znów masz zaciesz…? O czym piszesz, że brechtasz się, jakbyś głaskał świnkę morską?” – „Nie twoja sprawa…” – odparłem kulturalnie, a zarazem stanowczo, jak konserwatywny ojciec do córki albo burmistrz Chocianowa do ciała pedagogicznego podczas obrad XXVIII sesji Rady Miejskiej. Wy jesteście starsi i mądrzejsi (a zmieniając kolejność – mądrzejsi i starsi), dlatego tylko Wam odpowiem pełnym zdaniem. Dlaczego mam „zaciesz”?…

Szanowni Czytelnicy,
konsumuję tłuste pączki, słucham nagrania z obrad XXVIII sesji Rady Miejskiej Chocianowa, w tym wypowiedzi złotoustego Krzysztofa Leszczyńskiego i jednocześnie czytam pismo autorstwa w/w magistra administracji. Nie da się zachować powagi. Posłuchajcie, jakim gejzerem mądrości i społecznej wrażliwości wybuchał Krzysztof Leszczyński podczas prowadzenia XXVIII sesji Rady Miejskiej. Każdy mieszkaniec Gminy Chocianów oprócz numeru telefonu gminnego hycla, powinien posiadać numer telefonu placówki, która świadczy opiekę medyczną w godzinach nocnych i weekendy.

Pochwalę się, że nazajutrz po sesji jako członek gminnej społeczności Chocianowa zwróciłem się do Urzędu o numer telefonu gminnego hycla. Pani naczelnik Dorota Czukiewska starała się mi pomóc, ale numeru do Zbigniewa Zielińskiego nie podała, ponieważ ten nie ma telefonu służbowego.

 

Wyżej wspomniałem, że Krzysztof Leszczyński na wniosek o udzielenie informacji publicznej, który złożyłem na jego ręce jako przewodniczącego Organu Stanowiącego odpowiedział, że nie rozumie, o co proszę. Za to na sesji Rady błyszczał zrozumieniem każdego słowa Franciszka Skibickiego, m.in. tego pochwalnego peanu na temat odławiania psów. Ups. Czyżby inteligencja Krzysztofa Leszczyńskiego działała na tyle wybiórczo, że rozumie tylko Skibickiego? Krzysztof Leszczyński rozumie tylko tragikomiczną argumentację swojego sąsiada z osiedla o sukcesach w odławianiu psów?

Czy można zachować powagę, jeśli magister legnickiej uczelni zawodowej, w urzędowym piśmie do mnie, nie rozumie prostego zdania, a jednocześnie udziela Pani Dyrektor Chocianowskiego Ośrodka Kultury Krystynie Kozołup porad z zakresu prawa administracyjnego?

Ups. To naprawdę przejmująco śmieszne, jak łatwo Krzysztof Leszczyński dał się sprowokować do pokazania poziomu ignorancji, hipokryzji, a wręcz przaśnego nieuctwa… W piśmie, które mi przysłał zaznaczyłem co bardziej tłuste kąski, czym bez wątpienia Pan mecenas zasłuży sobie na surowy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.

Na przykład zaznaczyłem, że według mecenasa:
1. 
Dla Pani Dyrektor ChOK pismo ma jednak walor informacji publicznej. O proszę, mam to pismo

2. 
Wcześniej napisałem, że Krzysztof Leszczyński w dziecinny sposób obnażył swoją magisterską niewiedzę z zakresu ustawy o informacji publicznej. Gorzej, że dzięki jego poradom na wyrok zapracowała sobie także dyrekcja Chocianowskiego Ośrodka Kultury. Przyznaję, to śmieszy mnie najmniej! Pani Krystyna Kozołup niedługo otrzyma orzeczenie o winie z tego samego Sądu, co Krzysztof Leszczyński. Wręcz smutno mi, bo ledwie radnego Krzysztofa Kowalczyka odwiodłem od tego, by złożył zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa preparowania dokumentów w zmowie i porozumieniu z osobami trzecimi przez Dyrektora ChOK w celu zatajania wydatkowania publicznych środków, a tu znów Pani Krystyna Kozołup brnie w ślepą uliczkę – łamie prawo odmawiając udzielenia informacji. Pani Dyrektor, co na pewno podniesie Sąd Administracyjny w uzasadnieniu do wyroku uznającego jej winę, że podmiot zobowiązany nie ma kompetencji, by odpowiedź traktować jako polemikę z wnioskującym. Ustawa w tym względzie nie daje wielkich możliwości odmowy. Ustawa mówi, że podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej ma w zasadzie tylko dwa powody odmowy wydania żądanej informacji, ale żadnego z nich nie przywołała Pani Krystyna Kozołup, zresztą z prostej przyczyny – ponieważ w tym przypadku nie mają zastosowania. Sąd uzna, że Dyrektor ChOK, podobnie jak Krzysztof Leszczyński w rażący sposób złamali prawo. Tym bardziej naganne jest to, że mając do dyspozycji doradztwo prawników Urzędu Miasta i Gminy Pani Dyrektor i Krzysztof Leszczyński świadomie naruszyli przepisy regulujące jawność życia publicznego, ze szczególnym uwzględnieniem faktu, że sprawy dotyczą zarządzania finansami gminnymi.

Magister administracji, udając, że ma kłopoty z wspięciem się na mój wysoki poziom ogólności żąda „doprecyzowania”, o jaki konkretnie dokument proszę. To śmieszne, ale nie da się precyzyjniej określić, że proszę o skany wszystkich dokumentów stanowiących załączniki do pisma nr CHOK.DR.0401.1.2017 z dnia 10.01.2017 roku. Czyż nie jest to zabawne, że radny Krzysztof Leszczyński nie rozumie, że proszę o każdy dokument, który stanowi załącznik do pisma Pani Dyrektor? Krzysztof Leszczyński zamiast kulturalnie przesłać skany dokumentów, o które prosiłem wymyślił sobie jakiś niewyobrażalny poziom ogólności, a ten stanowi dla niego powód do odmowy udzielenia informacji publicznej. Ups. Pan magister nie wie, że Sąd nie będzie podnosił jego elokwencji, a skupi się na tym, czy podmiot zobowiązany bez zbędnej zwłoki wydał wnioskowane informacje w zakresie i w formie określonej we wniosku. Sąd nie weźmie pod uwagę tłumaczeń radnego Krzysztofa Leszczyńskiego, że pismo, o które proszę jest jakimś wewnętrznym pismem, które nie stanowi informacji publicznej. Poza tym dysponuję tym dokumentem! Nie śmieszne? O proszę. Oto dokument, który dla „mecenasa” Krzysztofa Leszczyńskiego nie posiada walorów informacji publicznej.

Pozwólcie, że teraz zacytuję kilka zdań z uzasadnienia, jakie zawarłem w pozwie przeciwko Krzysztofowi Leszczyńskiemu.

A mówiąc poważnie, mój brecht uniemożliwia mi komentarz obrad XXVIII sesji Rady Miejskiej Chocianowa, chociaż dyskutowano na niej śmiertelnie poważny projekt zmiany sieci szkół gminnych w kontekście reformy oświatowej. Wybaczcie, ale jeśli słyszę tę wypowiedź Franciszka Skibickiego, płaczę ze śmiechu.

Zauważyliście, jak kulturalnie Franciszek Skibicki wytyka nieuctwo niektórym radnym, mówi o organie stanowiącym, który ma go kontrolować. Buuuahaha… Magister Leszczyński ma kontrolować działania burmistrza? To dla mnie za duży poziom ogólności! Franciszek Skibicki podczas wytykania nieuctwa radnym podkreśla aspekt legalizmu, którym się kieruje. Buuahaha… Szczególnie świadomi prawnie Panowie Franciszek Skibicki, Krzysztof Leszczyński i Piotr Piech, żeby wprowadzić podwyżki cen „wody” użyli wytrycha prawnego. Szczegółowo sam mechanizm i istotę procederu wprowadzenia podwyżek mimo negatywnej uchwały Rady Miejskiej opiszę w następnym artykule. Dzisiaj wszystko mnie rozśmiesza, nie tylko „Allo, Allo”, czy ta kuriozalna informacja Piotra Piech, którą zamieścił na swoim publiczno-prywatnym portalu chocianow.com.pl

Chocianów: Jednak będzie podwyżka cen wody i ścieków, bo Radni nie znają prawa? – chocianow.com.pl

Mam wrażenie, że przynajmniej kilka osób z liczby 92, które w 2014 roku zagłosowały na „mecenasa” z Zacisza już zrozumiały, że ich przedstawiciel po prostu leci w bambuko. W porozumieniu z Franciszkiem Skibickim lekceważą wszystko i wszystkich, z pominięciem tylko tych, którzy uznają ich dziejową mądrość, uczciwość i prospołeczne intencje. Krzysztof Leszczyński w naiwny sposób myśli sobie, że Gmina Chocianów to jego Eldorado, w którym razem z Franciszkiem Skibickim stosują tylko to prawo, jakie sami wymyślą, albo to ze snów. Przewodniczący Organu Stanowiącego łamiąc prawo wystawia wizytówkę Radzie Miejskiej. Korespondencja publiczna, utarczki ze złym Robertem Harenza to dowód na brak klasy Krzysztofa Leszczyńskiego, a nawet na coś jeszcze gorszego – zanik instynktu samozachowawczego!

Krzysztof Leszczyński z powodu zbyt wysokiego poziomu emocji w „różowym” piśmie do mnie zawarł też powszechne kłamstwo, ale to tylko szczegół. Napisał, że Komisja Rewizyjna obradowała dwa razy, a prawdą jest to, że 3 razy, począwszy od 29.11.2016. Bronisław Klita, Piotr Piech i Krzysztof Kowalczyk zbierali się, by skontrolować gospodarkę finansową Chocianowskiego Ośrodka Kultury. Ups. Radny kłamie udzielając publicznej odpowiedzi, czy tylko nie potrafi liczyć do trzech? Kiedy mówi prawdę?

Sorry. Poważne omawianie dorobku XXVIII sesji dzisiaj nie ma najmniejszego sensu, podobnie jak odpowiedź Krzysztof Leszczyńskiego. W świat poszła informacja, że uchwalono wszystkie projekty uchwał, które skomponował Franciszek Skibicki. Teraz nie potrafię przywołać więcej śmieszniejszych argumentów, niż sam Franciszek Skibicki przywołał na sesji komplementując cudowne walory uchwały o nowej sieci szkół. Wrócę do tematu, to pewne, ponieważ rozstrzygnięcie zaproponowane przez burmistrza wzbudza niezwykłe emocje, a poza tym to gniot uwzględniający partykularne interesy polityczne Franciszka Skibickiego. Na domiar złego źle świadczy o przygotowaniu Franciszka Skibickiego do pełnienia funkcji organizatora edukacji, choćby była nawet na podstawowym poziomie.

Na koniec pragnę przeprosić młodzież sympatyzującą z FAKTY Chocianów. Przepraszam za mój dzisiejszy nastrój. Nawet teraz, przełykając kęs pączka, zamiast zachować powagę i merytoryczny ton, włączyłem sobie jeden z lepszych odcinków „Allo, Allo” noszący tytuł:

CHOK tasuje karty i żongluje ogniem

Robert Harenza

Komentarze

x

Zobacz także...

Burmistrz Chocianowa w żałobie po stracie chocianowskiego.info. Nie przybył na Dni Parchowa…

Wielu czytelników FAKTY Chocianów zaskoczę tym, co powiem. Przy okazji komentarza do Dni Parchowa muszę ...

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…

„Czego, by się nie dotknął, zawsze spieprzy…” – mówi się o niektórych ludziach. Wypisz wymaluj ...