Odświętna rozmowa z Radną Anną Pichała: „Jestem tylko parą rąk na pokładzie zwanym gminą (…)”

Robert Harenza: Dzień dobry Pani Aniu?

Anna Pichała: Pan jest jednak okrutny. Zaczyna od najtrudniejszego pytania, ale mogłam się tego spodziewać, godząc się na publiczną rozmowę z FAKTY Chocianów. Dzień dobry Panie Robercie!

R.H.: Drugie pytanie będzie łatwiejsze, przynajmniej teoretycznie… Czy na dzisiejszy „dobry dzień” bardziej wpływa pogoda, świecące „słoneczko”, czy zdarzenia, małe i duże nowości, jakie miały miejsce przez ostatnie trzy miesiące, bo tyle dokładnie czasu minęło od naszej publicznej rozmowy. Pamięta Pani, rozmawialiśmy w styczniu? (Burmistrz Chocianowa gra z Orkiestrą. Bo jego karawana i PiS idą dalej…)

A.P.: Szczerze mówiąc, nie pamiętałam, że w styczniu… A tak, rzeczywiście. Panie Robercie, mam dzień dobry, bo zbliżają się Święta, a ja nie różnię się od swoich sąsiadów i sąsiadek ze wsi i gminy – święta poprawiają mi nastrój, jak żadna inna tabletka uspakajająca. Proszę pozwolić, że

WSZYSTKIM MIESZKAŃCOM GMINY CHOCIANÓW Z TEGO MIEJSCA ŻYCZĘ CUDOWNYCH ŚWIĄT, MIŁOŚCI W RODZINACH, DUŻO SZCZĘCIA.

R.H.: Szanowna Pani Aniu, skoro cześć oficjalną mamy już za sobą, niczym oficer śledczy „pomoc administracyjną” zapytam, ile prawdy jest w tym, co mówią i piszą na Pani temat. Niedawno opinię publiczną zbulwersował donos medialny, jakoby sprzeniewierzyła Pani dużą ilość paliwa do kosiarek w Klubie Victoria Parchów. Chocianowskie.info zarzuciło Pani…

A.P.: Panie Robercie, Szanowni Państwo to następne kłamstwo. Nie wiem który to już raz pomówiono mnie, tym razem za rzekomą prywatę, malwersację środków publicznych, czyny niegodne, związane z przywłaszczeniem pieniędzy publicznych podczas pełnienia funkcji prezesa Klubu Victoria Parchów. Znów „nieznany” ktoś z portalu chocianowskie.info próbuje spoliczkować mnie w obecności społeczeństwa Parchowa, ludzi, z którymi współpracuję na co dzień, którzy wiedzą o każdej czynności, którą wspólnie wykonujemy. Mówiąc na marginesie, chocianowskie.info także i tym ludziom zarzuciło malwersację pieniędzy, bo ja nie mam żadnych tajemnic, nic nie robię pod stołem, niczego nie robię sama. Złożyłam stosowne zawiadomienie do Prokuratury o pomówienia, jakie artykułowane są pod moim adresem. Proszę opublikować zgłoszenie. Tylko w ten sposób mogę walczyć z pomówieniami, jakie pro-gminny portal publikuje na mój temat.

Zresztą to element większej całości, tzn. zniesławiania mnie przez portal, który na co dzień dysponuje informacjami od burmistrza, cytuje go, cytuje wypowiedzi innych urzędników, ale nikt nie chce przyznać się do znajomości z redakcję tego szmatławca. Trwa też policyjne dochodzenie, jeszcze z okresu kampani wyborczej jeśli chodzi o znalezienie autora tekstów, wydawcę, itd., itd., ale na razie mało skuteczne. Jedyne co udało się ustalić policji, że portal zarejestrowany jest w Singapurze. A może Pan zna „dziennikarza” udzielającego się na tym portalu?

R.H.: Pani Aniu, pozostańmy w konwencji, że dzisiaj ja zadaję pytania… Proszę wybaczyć.

A.P.: Rozumiem… Muszę jednak w tym miejscu oświadczyć, że nawet burmistrz Chocianowa Tomasz Kulczyński wstydzi się kontaktów z www.chocianowskie.info, jakie by one nie były. Pan Tomasz Kulczyński upoważnił następną Kancelarię Prawniczą, bo poczuł się pomówiony przeze mnie, że kojarzę go z chocianowskim.info. Proszę, oto pismo z „Kancelarii Lis i Partnerzy”, następna prośba o przeprosiny. Pan Tomasz Kulczyński czuje, że naruszyłam jego dobra osobiste sugerując, że ma stały kontakt z redakcją. Wiem, że nie jest właścicielem, tzn. osobą, na którą zarejestrowany jest portal. Jest właścicielem w „sensie” wpływu na treści tam zamieszczane.

A choćby ostatni przykład. Oświadczenie Pani Dyrektor MZGKiM Elżbiety Kowalczuk. Jeśli Tomasz Kulczyński nie ma nic wspólnego z portalem, to jakim cudem na jego łamach pojawiły się wypowiedzi mówiące, że jestem kłamczuchą. Pani Kowalczuk przesłała tekst na bok@chocianow.pl, a już za parę godzin pojawił się gniot, mówiący tylko o jednym aspekcie drożejących usług pogrzebowych. Mój błąd wynikał przede wszystkim z niejasno sformułowanych określeń w nowym cenniku, a na Komisji, która miała omawiać także tę uchwałę, jak zwykle nie było żadnej dyskusji, nie miałam możliwości, by odpowiednio zinterpretować zapisy w tabelkach. Tym bardziej, że już wtedy Pani Kowalczuk osobiście poprawiała załącznik do uchwały za pomocą ustnej „autopoprawki”. Nie chcę dzisiaj analizować samego stronniczo zredagowanego pisma Pani Kowalczuk, niemniej jako wieloletnia Dyrektor MZGKiM nie powinna oficjalnie używać cudzysłowów typu, chocianowski cmentarz jest „samofinansujący”, czy MZGKiM „dopłacił”…

Cóż to za wytwór nazewnictwa? Jeśli cmentarz jest Komunalny, a na jego utrzymanie składają się wszyscy podatnicy, administruje nim Zakład Budżetowy, to nie jest „samofinansujący”. Pani Kowalczuk tym samym sugeruje, że chocianowska nekropolia to jakieś samofinansujące się przedsiębiorstwo, na dodatek deficytowe. Teraz dopiero dowiadujemy się, że Pani Dyrektor ma deficyt w tym przedsiębiorstwie, więc oprócz płacenia podatków musimy dopłacać za nowe usługi.

R:H.: Może właśnie na tym polega dziejowa misja nowego burmistrza, że wprowadza zmiany myślenia u ludzi, pobudza do działania instytucje, nie tylko Zakład Pani Elżbiety Kowalczuk? Trzeba szukać dochodów, by realizować plany rozwoju gminy, jakie burmistrz roztacza…

A.P.: Stąd taki „wysyp” radców prawnych, którzy tłumnie przybyli, aby zasiąść na różnych stołkach opłacanych z pieniędzy mieszkańców Chocianowa. O ile pamiętam Franciszek Skibicki kiedyś zrobił wstęp, zatrudniając cały sztab fachowców od prawa, ale było to zrobione, by znaleźć haki na Romana Kowalskiego. W porównaniu z sytuacją dzisiejszą to był przysłowiowy „pikuś”. Swego czasu liczyliśmy parafki pod projektami uchwał i wyszło nam co najmniej sześciu, czy nawet ośmiu radców prawnych. Przygotowują oni projekty uchwał na sesję, a ja odnoszę wrażenie, że im więcej tych Radców Prawnych utrzymujemy z naszych podatków, tym większe gnioty prawne opuszczają posiedzenia Rady Miejskiej, jak i sam urząd. Nadzór wojewody stwierdził istotne naruszenie prawa przy podejmowaniu dwóch uchwał. Przewodniczący Rady Miejskiej, a także wszyscy radcy prawni pracujący przy tej uchwale oraz na sesjach są odpowiedzialni za ten stan rzeczy i powinni ponieść konsekwencje służbowe. Jeśli się mylę, proszę mnie poprawić, ale w ciągu ostatniej kadencji Wojewoda nie uchylił ani jednej uchwały.

R.H.: Zostawmy na razie prawny aspekt chocianowskiej demokracji, tzn. te prawno-proceduralne uchybienia, które może i miały miejsce, ale dla szerszego grona ludzi nie są zrozumiałe. To tematy dla specjalistów, a nie przysłowiowego Harenzy. Ludzie dostrzegają przede wszystkim społeczne elementy zmian, takie jak choćby „darmowy” transport, Jarmarki, Biegi, eventy, czekają na lodówki z darmowym jedzeniem przy OPS… Czy w ogóle dostrzega pani priorytety Tomasza Kulczyńskiego, jakimi się kieruje w tym pierwszym półroczu zarządzania Gminą?

A.P.: Nie sposób nie zauważyć tych priorytetów! Jeden już przedstawiłam – zwalczanie mnie, ale ten nie jest najważniejszy. Propaganda Tomasza Kulczyńskiego próbuje przedstawiać rzeczywistość w krzywym zwierciadle twierdząc, że cała krytyka działań władzy wywodzi się z mojego „niepogodzenia się przegraną w wyborach”, co jest wyjątkową brednią. Trudno im pogodzić się z myślą, że wszystkie dotychczasowe ośrodki władzy, ludzie aktywni z każdej strony sceny politycznej, społecznej i gospodarczej myślą podobnie i są wyjątkowo zgodni… A przedstawiłam chyba nawet dwa – drugi to obsadzanie głównych, najlepiej płatnych stanowisk w Gminie ludźmi ze środowiska politycznego Lubina. Rozbudowa zatrudnienia w urzędzie miasta to nie tylko rzesza radców prawnych zasiadających w Urzędzie, ale także w każdej jednostce samorządowej. Są także plany do utworzenia stołka dla radcy prawnego w Bibliotece Miejskiej! Nie wspomnę, że nawet ChOK płacił faktury za pomoc prawną od grudnia 2018 roku. To rozbój w biały dzień. Nie wyobrażałam sobie, że czytanie książek może powodować konflikt z prawem. Teraz już wiem, czy to zależy od tego co się czyta i kto czyta… Kolejne etaty, kolejne zatrudnienia zdobywają osoby związane z Tomaszem Kulczyńskim. Po odwołaniu prezesa PWK i dyrektora CHOK-u, przyszedł czas na odwołanie Dyrektorki Biblioteki Miejskiej, a etat w urzędzie otrzymała np. pasierbica radnego, czy żona słynnego „Kynia”, a także już druga niedoszła radna Daria Szotkiewicz. Ile nas, mieszkańców będzie kosztować ten przerost zatrudnienia w firmie zwanej Chocianów? Obsługa urzędu i poziom jakości obsługi oraz szybkość załatwiania różnych spraw jest jednak zaskakująco niska, pomimo zatrudniania kolejnych „fachowców”. Wielu mieszkańców próbowało zapytać burmistrza, jak jest naprawdę, ale rozmowa z burmistrzem graniczy z cudem. Ponoć na audiencję czeka się wiele godzin, burmistrz często przekłada i odwołuje spotkania. Rozmowa w cztery oczy nie jest możliwa, bo burmistrz boi się ludzi, a jeszcze bardziej boi się pytań, na które nie zna odpowiedzi.

R.H.: Przygotowując się do rozmowy z Panią, chcąc nie chcąc musiałem zanotować pytanie, czy priorytety rozwoju gminy, „zmian”, które wprowadza nowa władza wzbudzają zaufanie, budują dobry wizerunek Gminy, itd. itd.

A.P.: Najważniejszym priorytetem jest „darmowy” transport, a drugim w kolejności jest wydawanie każdej ilości pieniędzy na działalność sportowo-rekreacyjną. To są dwie rzeczy, które będą suto opłacane przez budżet. Inne obietnice wyborcze spaliły na panewce. Opieka w niedzielę i święta, działki budowlane za pół ceny dla rodzin z 500+, zniesienie podatku od nieruchomości, no i te autobusy, za które miał zapłacić powiat lubiński. Płacimy jednak my i to bardzo słono. Rozmawiałam z „busiarzami”, których nasza władza zlekceważyła i zabrała im źródło utrzymania. Są gotowi jeździć za połowę ceny i ze zdwojoną częstotliwością. Nawet trasy są gotowi dostosować na życzenie władzy, ale to nie jest medialne. Żółte autobusy to zabieg wizerunkowy i ludzie nie zastanawiają się, jakim kosztem będą obarczone. Z czego zrezygnowano? Zaniechano budowy dróg, oświetlenia, chodników, oświaty (nauczycielom zabrano dodatki motywacyjne). Autobusy maja być, bo wyglądają i w końcu „coś się dzieje w tym Chocianowie”. Ci, którzy liczyli na rozwój naszego miasta i gminy, na nowe inwestycje, na poprawę życia w mieście, mogą być rozczarowani. To tylko kwestia czasu, a nie czy w ogóle – ludzie sami zauważą, że ktoś z Gminy zrobił boisko sportowe. Z rezerwy burmistrz daje pieniądze na nowe etaty dla RCK. Były CHOK zacznie od środy zajmować się sportem, bo jego dyrektor jest byłym sędzią piłkarskim i organizatorem imprez sportowych. Zastawiam się, dlaczego nie pozwolono mu objąć funkcji prezesa klubu piłkarskiego np. Stali Chocianów? To jasne, w klubach trzeba pracować społecznie, czyli za darmo, a instytucję kultury zawsze można zamienić w instytucję sportu. Ba! Nawet w pierogarnię czy bufet dla pracowników. Nowy statut daje takie możliwości, ale także wiele innych. CHOK będzie mógł zagarnąć halę sportową, stadion, a nawet kluby piłkarskie. Do tego wszystkiego na koniec CHOK wyda piękną gazetkę propagandową, aby przekonać mieszkańców, że nie ma powodów do obaw, a w naszym mieście żyje się coraz lepiej. Czyli władza, propaganda, i „eventy” to podstawy nowego pozytywnego wizerunku władzy, aby przyćmić to, co dzieje się w gminie i manipulować ludźmi. Nie wierzę tym ludziom, ani Kałuzińskiej ani Markowi Dłubała, który bezceremonialnie mówi mi na Ty, jakbyśmy lepili babki w piaskownicy. Oburzające jest to, że na przykład Pan Dyrektor RCK obiecuje mi przekazanie kluczy do WOK Parchów, obiecuje, i obiecuje. Jako przedstawicielce Rady Sołeckiej podłożono mi do podpisania porozumienie o przejęciu mienia świetlicy w Parchowie, ale nie mamy żadnych możliwości, by realizować tę odpowiedzialność. Jestem odpowiedzialna materialnie za co coś, do czego nie mam dostępu, ani wpływu na zarządzanie. Proszę nagranie mojej rozmowy z Panem Markiem Dłubała. Do tej pory nie przekazano mi kluczy, a obiecują to już 4 miesiąc.

R.H.: Porozmawiajmy więc o sukcesach Tomasza Kulczyńskiego. Naprawdę chcę usłyszeć o nich z Pani ust, nie z doniesień chocianowskiego.info ani innych profili Facebookowych zafascynowanych radnych Kulczyńskiego. Są sukcesy…?

A.P.: Są. Wiele osób zrozumiało, że to był zły wybór i że pomylili się głosując na obecnego burmistrza. Zjednoczeni troską o dobro gminy Chocianów i jej mieszkańców postanowiliśmy utworzyć klub radnych Razem dla Chocianowa. To sukces Pana Kulczyńskiego! Obecnie w Chocianowie na każdej sesji zgłaszamy wątpliwości nie tylko prawne, merytoryczne czy moralne. Proszę przeczytać tę rzekomo straszne decyzje sanepidu w sprawie warunków w przychodni Trzebnice, na które powoływali się radni Klubu Kulczyński 2018. Chocianowskie .info rozpisywało się, że syf, publikowali zdjęcia, nawoływali do odstąpienia od remontu, bo Tomasz Kulczyński zbuduje coś ładnego, nowego, wielkiego, za jedyne 1,5 mln zł. Dwa protokoły, a Sanepid nie zastosował nawet mandatu. To jest propagandowy sukces Tomasza Kulczyńskiego – skłamać, żeby mieć argument do wydawania pieniędzy dla swoich.

R.H.: Ojoj, powiało grozą. Czy ma Pani na myśli otworzenie nowego frontu w walce z Tomaszem Kulczyńskim? Tak Pani widzi najbliższą przyszłość…

A.P.: Na przykład o chodnik dla dzieci walczyliśmy jeszcze za tamtej kadencji. Winę rzekomo ponosi wykonawca projektu. Tyle, że ten wykonawca i projekt był zaakceptowany przez Marszałka Przybylskiego za czasów Franciszka Skibickiego. Teraz nagle okazuje się, że ma wady. Okazuje się, że to następna fikcja. Tak przynajmniej mówią urzędnicy Pana Tomasza. W Parchowie jesteśmy konsekwentni, nic więcej. Skoro budowa miała ruszyć, najwyższy czas, by ruszyła. Miejmy te sprawę odhaczoną, nie ma więcej podtekstów. W tej sprawie rozliczymy burmistrza po wakacjach. Budowę chodnika Pani Kałuzińska rozciąga w czasie, bo są jakieś obiektywne okoliczności. Te obiektywne „okoliczności” to albo indolencja i brak kompetencji zatrudnionych przez Pana Kulczyńskiego urzędników, albo zwykła gra polityczna przeciwko niepokornej radnej. Obserwując zachowania Tomasza Kulczyńskiego, briefing na 100 dni, w tym inne innowacyjne czynności… twierdzę, że w Gminie Chocianów nie wszystko jest czytelne, jak ustawa o samorządzie.

R.H.: Dziękuję za rozmowę. Udanych Świąt życzę.

Komentarze

x

Zobacz także...

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…

„Czego, by się nie dotknął, zawsze spieprzy…” – mówi się o niektórych ludziach. Wypisz wymaluj ...

„Z góry lepiej widzę Chocianów…”. Szklarska Poręba – wywiad z radną Anną Pichałą

Robert Harenza: Dzień dobry. Świat jest jednak mały. Idę po Szklarskiej Porębie i kogo spotykam? ...