Chocianowski Orszak Trzech Króli według Edyty Rząsa

Wybaczcie, ale chyba oszalałem na widok śniegu albo trzymają mnie jeszcze noworoczne euforyczne przeżycia koncertu muzyki sakralnej Ave Maria. Rano z piwnicy wyciągnąłem sanki, założyłem kalesony, czapkę i odnalazłem rękawiczki. Szaleństwo! Zamiast na Jelenią Górkę do parku, wybieram się na spektakl uliczny o nazwie Orszak Trzech Króli. „Czuję moc”, jak w zeszłym roku Franciszek Skibicki podczas kampanii wyborczej…!

Z relacji naocznych świadków dowiedziałem się, że koncert AVE MARIA wypadł rewelacyjnie. Wierzę! Roman Kowalski, w 2013 roku mianując Krystynę Kozołup dyrektorem ChOKu wiedział, że to dobry wybór. Pani dyrektor potrafi organizować koncerty klasyczne i mówię to bez ironii. Nie ważne, że w czasie kadencji 2010-2014 nie zorganizowała żadnego. Albo ważne. To dopiero Franciszek Skibicki naprawdę wyzwolił w niej te pokłady energii, które przyciągają ludzi do ChOKu, a później stymulują ich przez wiele dni albo nawet tygodni. Uczestnicy koncertu byli zachwyceni! To piękne. Szkoda tylko, że ten uroczy koncert tak niechlujnie potraktowała PR Edyta Rząsa w recenzji zamieszczonej na urzędowym portalu chocianow.pl:

Jak wspomniałem wyżej, dzisiaj zamierzam odwiedzić wszystkie stacje, od ulicy Fabryczna począwszy, poprzez Ratuszową aż do Placu Wolności. Nie ukrywam, że inscenizacja nr II interesuje mnie najbardziej, czyli „Spotkanie z Aniołem”.

Z wrażenia zadzwoniłem do Romana Kowalskiego, żeby namówić go do „współudziału”. Proponując uczestnictwo w spektaklu, przeczytałem mu nawet natchnione zdania Edyty Rząsa, które zamieściła na portalu jako promocję imprezy:

„Organizatorzy w tym roku przygotowali dla uczestników Orszaku śpiewniki z kolędami, korony oraz inne atrakcje, i zachęcają, by rodzice w zakresie prywatnym uszyli swoim dzieciom pelerynki (na wzór ministranckiej) w kolorze danego Króla i dołączyli do jego Orszaku. Można też przygotować strój anioła (na biało) (…) Dla uczestników będzie czekał gorący barszcz.” (podkreślenie – moje)

No cóż, polityk jak to polityk – najpierw się zgodził, a następnie zaczął mieć wątpliwości, czy dotrzyma obietnic! Niemniej nadal kusiłem go (w stroju na czarno) tym barszczykiem, uznając, że argument pelerynki w moich ustach zabrzmi nieco nieszczerze. Zgodził się! (ale pod warunkiem, że nie wezmę sanek)

Szanowni Czytelnicy! Nie byłbym sobą, gdybym przy okazji dzisiejszego tekstu nie podkreślił ważnego elementu ulicznego wydarzenia. Radni Krzysztof Leszczyński, Jerzy Likus i Norbert Piotrowski – bo o nich trzech mowa, należą to tej nielicznej grupy radnych, którym Franciszek Skibicki dodał skrzydeł do pracy nie tylko politycznej, ale także społecznej. W dużej mierze dzięki nim mamy możliwość zobaczyć konie, zwierzątka, barwne postaci oraz scenę na rynku. Orszak bez tych trzech osób byłby nieprawdziwy, a w każdym razie niepełny.

Nasz pierwszy sort radnych za pieniądze gminy społecznie przebiorą się, jak wytrawni aktorzy. Czy to niezrealizowane marzenia do aktorstwa, czy inna potrzeba robienia show? – nie wiem. Jedno jest pewne – są wszędzie, na każdej katolickiej i świeckiej imprezie, od kiedy na fotelu burmistrza zasiada Franciszek Skibicki. W latach 2010-2014 Krzysztof Leszczyński nie udzielał się społecznie, nie uczestniczył w żadnej gminnej oficjalnej ani nieoficjalnej uroczystości. Kontestował razem z Franciszkiem Skibickim pracę Romana Kowalskiego, często używając do tego Sławomira Tomczak i jego Wolną Prasę Chocianów. Co najwyżej w komży chodził tylko „z tacą” podczas święta Bożego Ciała. Teraz jest inaczej. Z pomocą duchowego przywódcy jest wszędzie, uczestniczył nawet w przaśnej imprezie w domu działkowca, szafował francuskimi rolnikami, że o innych zakrapianych imprezach nie wspomnę.

Franciszek Skibicki – co powiedziałem wcześniej – nie tylko Krzysztofa Leszczyńskiego zainspirował do aktywności. Jerzy Likus wcześniej tylko organizował pikiety, spotkania wędrowców Jakubowych lub wystawy IPNu. Od kiedy został zastępcą Krzysztofa Leszczyńskiego przeszedł do wielkich czynów – sprowadził orszak i postanowił zmieniać nazwy ulic na lepszy sort. Na szczęście nikt mi nie zaprzeczy, że Franciszek Skibicki ma ten cudowny dar, by inspirować ludzi do działania na rzecz lokalnej społeczności.

Na przykład kiedyś Norbert Piotrowski na każdej imprezie gminnej ukrywał się za drzewami, podglądał, debatował ze Sławomirem Tomczak na tematy wolności, razem w opozycji szukali błędów na stronie internetowej chocianow.pl, które następnie radny Piotrowski sylabizował na sesjach, żeby dopiec komu trzeba. Kiedyś widział źdźbło w oku „bliźniego”, dzisiaj nie widzi belki w oku Naczelnego. Teraz Norbert Piotrowski jest już normalny. Franciszek Skibicki wyzwolił w nim pokłady dobrej energii – zawędrował na karczmę, chociaż alkoholu nie spożywa. O ironio! Piotrowski został nawet najlepszym kolegą ChOKu: już nie pisze skarg, woli się przebierać…

Smarując płozy sanek niechcący zauważyłem, że chwalę burmistrza za duchowe i moralne ożywienie gminy Chocianów, której jest jedynym i niepowtarzalnym twórcą. Kultura kwitnie, religijnie nadążamy za resztą Polski, mamy uliczny Orszak, mamy nowy ciągnik w MZGKiM, nowe instrumenty w ognisku muzycznym, Autorską Pracownię Rozwoju Społecznego Edyta Rząsa, a nawet śnieg w zimie. Ponadto mamy pluralizm w Radzie, mamy Delfinka, mamy portal FAKTY Chocianów, mamy burmistrza, który za parę dni nabędzie prawa emerytalne. Słowem, mamy ambitną przyszłość…

Proponuję, żeby nie słuchać malkontentów typu chocianow.com.pl. Ci ostatnio bezpodstawnie użalali się, że Biuro Rady podległe burmistrzowi oraz przewodniczący Rady wykazują znikomy stopień zaangażowania w informowaniu społeczeństwa o pracy poszczególnych radnych. Powołując się na BIP wybrzydzali, że społeczeństwo zna numery telefonów tylko kilku radnych, a niektórzy z nich nawet nie chcieli przedstawić swoich zdjęć (że o ilości punktów IQ nie wspomnę).

Szanowni Czytelnicy. W beczce miodu Franciszka Skibickiego nie ma ani jednej kropli dziegciu!

A nie mówiłem, że oszalałem z powodu śniegu i AVE MARIA?

Komentarze

x

Zobacz także...

Burmistrz Chocianowa w żałobie po stracie chocianowskiego.info. Nie przybył na Dni Parchowa…

Wielu czytelników FAKTY Chocianów zaskoczę tym, co powiem. Przy okazji komentarza do Dni Parchowa muszę ...

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…

„Czego, by się nie dotknął, zawsze spieprzy…” – mówi się o niektórych ludziach. Wypisz wymaluj ...