Zapraszamy do Chocianowa na XVIII sesję Rady Miejskiej. Zapewniamy parowce, orkiestrę i dobrą zabawę…

Ostatnio radnemu Krzysztofowi Kowalczykowi obiecałem, że dzisiaj w felietonie napiszę o zbliżającej się „nadzwyczajnej” sesji Rady Miejskiej. Przyznaję się, że trochę go zawiodę – z tym, że nie do końca. Zamiast wizji Hiroszimy, w którą Franciszek Skibicki (a właściwie Rada Miejska na jego życzenie…) zmienią finanse publiczne Chocianowa po uchwaleniu zmian w budżecie i zaciągnięciu horrendalnych kredytów, od rana mam inną wizję…

Wiem, ale nie powiem dlaczego od dwóch godzin słucham orkiestry im. Franciszka Skibickiego. Bo jest dobra? Eee. Bo mam słabość do kolęd i dźwięku saksofonu? Nie. Bo sama orkiestra jest symboliczna, jak ostatnia kadencja Franciszka Skibickiego? No cóż, Gmina płaci, więc muzycy grają do końca – jak na Titanicu. Ale czy to wesoła muzyka… jest? – zapyta Andrzej Poniedzielski.

Czytając porządek obrad XVIII sesji Rady Miejskiej i uzasadnienie do uchwały następnych zmian w budżecie na 2016 roku przypomniałem sobie początek roku. W artykule Winna jest Rada Miejska Chocianowa, a nie Franciszek Skibicki! napisałem:

„To źle wróży Gminie Chocianów! W 2016 roku Franciszek Skibicki musi liczyć tylko na siebie, a Radni uzbroić się w cierpliwość w uchwalaniu zmian budżetu. Będzie ich więcej, niż kiedykolwiek. Nie ma pomysłu na kanalizację, bo nie ma pieniędzy. Więc czego nie wybudujemy, żeby znaleźć pieniądze na zespoły z wyższej półki na franciszkańską Jagodę w 2016 roku? Której drogi nie naprawimy, żeby Franciszek Skibicki zrealizował obiecanki przedwyborcze o budowie Delfinka, przedszkola, żłobka? Jeśli Radni czekają na cud, mogą się mocno zawieść.”

Cud nie nastąpił, a zmiany w budżecie dotyczące zadłużania Gminy pchają nas na ogromną górę lodową, chociaż na razie widać tylko wierzchołek – czyli te pierwsze biedne 5.600.000,00zł kredytu. Nie jestem wróżką, co to, to nie. Nie mam żadnych zdolności jasnowidzenia. Swoje czarne przepowiednie opieram na przewidywalności zachowań Franciszka Skibickiego. Tak. Franciszek Skibicki jest przewidywalny do bólu! Na przewidywalności opierałem także twierdzenia, że w kwietniu Franciszek Skibicki uzupełni brakujące pieniądze w Chocianowskim Ośrodku Kultury. Spełnia się? Otóż przy dźwiękach orkiestry czytam, że uchwałą Rady Miejskiej we wtorek zostanie zwiększona o 150.000,00zł dotacja podmiotowa dla Chocianowskiego Ośrodka Kultury. Nic nadzwyczajnego. I dobrze, bo przecież na Jagodzie musi ktoś zagrać oprócz flagowego zespołu Echo i uczennic Ogniska Muzycznego. A tak na marginesie – Pani Dyrektor Ośrodka Kultury warta jest każdych pieniędzy, co często powtarza Franciszek Skibicki, a Radni potwierdzą to we wtorek.

Więc w jakim celu Franciszek Skibicki potrzebuje przytulić tę „górę” ponad 5 mln polskich złotych? Głównie na budowę przedszkola, które buduje od początku kadencji 2014-2018. Poza tym trochę pieniędzy potrzeba na Delfinka, którego buduje już od lata 2014 roku, to jest od startu w wyborach. Te śmieszne 150.000,00zł dla ChOKu, o których mówi projekt uchwały nie mają większego znaczenia. Pani Skarbnik uwolniła tę garstkę pieniędzy z tak zwanych wolnych środków, czyli resztek, które pozostały na rachunkach Urzędu z wcześniejszych lat. Jak widać, tym razem dotacje na Kulturę nie są na kredyt.

Właściwie sprawa przytulenia kredytu jest przesądzona – przecież budowa przedszkola to punkt honoru Pana Burmistrza. Zastaw się, a postaw się – każdy Polak zna tę zasadę. Nie odkrywam Ameryki, prawda? Odnoszę wrażenie, że Franciszek Skibicki realizując plan i społeczne priorytety wraca do korzeni, to znaczy socjalistycznej praktyki PRLu. Przy okazji – charakterystycznie dla ówczesnych czasów – myli pojęcia słowa „kolarz” i „kolaż”. Słowa fonetycznie brzmią podobnie, lecz znaczą co innego. Także dla radnych paralotniarskiego Klubu Radnych Chocianów 2014, którzy przegłosują finansowe pomysły burmistrza słowo „przedszkole” wypowiadane przez Franciszka Skibickiego ma inne znaczenie, niż „przedszkole” wypowiadane przeze mnie.

Sprawa wygląda prosto, chociaż do niedawna Franciszek Skibicki liczył na środki unijne – dzisiaj Rada weźmie kredyt, a na jesień będziemy mieć przedszkole. Tym samym Franciszek Skibicki uratuje swoją godność, która zdążyła już ucierpieć przez ostatni rok, a Gmina osiedlowy obiekt. Warto podkreślić, że on i Jerzy Likus (pseudonim „Łyżworolka”) inwestują przede wszystkim we własne osiedle, co uważam za słuszne i politycznie poprawne.

Inna sprawa, że nie ważne jest, jak to się skończy. Idée fixe burmistrza nie dotyczą większej grupy mieszkańców Gminy Chocianów. Franciszek Skibicki lekceważy ryzyko przy realizacji swoich (powiem wprost) niszowych inwestycji, a przy okazji od lat osiemdziesiątych nie zauważa asymetrii potrzeb wsi i miasta, ani zasady zrównoważonego rozwoju. W tej chwili mamy popis realizacji obiecanek i politycznych ambicji, a nie rozsądne zarządzanie stabilnym rozwojem Gminy. Franciszek Skibicki wciąż „gra twarzą” jak jeden z uczestników „Rejsu” Marka Piwowskiego, a Gminę traktuje jak statek wycieczkowy. To jego ostatni rejs, więc nie dba o koszty?

Ja też nie przejmuję się ani kosztami, ani krytyczną retoryką niektórych radnych, którą na pewno usłyszymy podczas „nadpływającej” sesji. Od rana słucham orkiestry. Statek płynie. Gmina orkiestrę opłaciła, czyż nie…?

Komentarze

x

Zobacz także...

Burmistrz Chocianowa w żałobie po stracie chocianowskiego.info. Nie przybył na Dni Parchowa…

Wielu czytelników FAKTY Chocianów zaskoczę tym, co powiem. Przy okazji komentarza do Dni Parchowa muszę ...

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…

„Czego, by się nie dotknął, zawsze spieprzy…” – mówi się o niektórych ludziach. Wypisz wymaluj ...