„Wąskie gardło” Rady Miejskiej Chocianowa – to Oświata, i transport, i drogi, i… kłamstwa

Rada Miejska Chocianowa wraz z Tomaszem Kulczyńskim ostatnio nie mają zbyt dobrej passy. Dyskoteki w Parku Piastowskim, którymi – o dziwo – chwaliła się głównie dyrektor Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej nie przysłoniły likwidacji dowozu dzieci do podstawówek wiejskich.

Smutna prawda: W Chocianowie od 1 września dzieci dojeżdżają do szkół pod górkę…

Także wczesporanny event patriotyczny 1 września ze składaniem kwiatów o 4:40 na Rynku Chocianowa niewiele da wciąż pikującym notowaniom, jakie ma Rada Miejska z przewodniczącym Januszem Ślipko na czele.

Nie podlega dyskusji, że mieszkańcy Chocianowa nie zapomnieli o słynnych już zapewnieniach, że będzie przebudowa skrzyżowania przy Parkowej i Żeromskiego, przy stacji benzynowej. „Wąskie gardło” miało definitywnie zniknąć już w 2021 roku.

Służby prasowe burmistrza już w kwietniu odtrąbiły sukces, twierdząc, że radna Anna Pichała niepotrzebnie krytykowała to, że Gmina Chocianów wycofała się z współfinansowania projektu z Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei we Wrocławiu. Radny Wandycz naiwnie podnosił, że Gmina odstępując od wsparcia Wojewódzkiej Drogówki zaoszczędziła 80.000,00 zł DSDiK miała wykonać inwestycję bez pomocy miasta. Nic bardziej mylnego.

Niestety znowu na jaw wyszła fuszerka urzędników miejskich, którzy okłamywali rzeczywistość twierdząc, że współpraca z Urzędem Marszałkowskim układa się jak w bajkach piszą.

Mleko się wylało. Wizualizacje nowego skrzyżowania, jakie publikowały służby promocyjne Chocianowa mamiąc opinię publiczną w tej chwili mają już mają wartość ogryzka po jabłku.

Prawda wygląda w ten sposób, że DSDiK rezygnuje z projektu, ponieważ ekipa burmistrza Chocianowa nie stanęła na wysokości zadania w sprawie przeniesienia stacji Orlenu w inne miejsce. Do 25 lipca miasto miało czas, żeby się ostatecznie określić się w współpracy w realizacji dokumentacji projektowej.

„Temat” po prostu przerósł nowych fachowców przybyłych wraz z Tomaszem Kulczyńskim z Lubina i ościennych miast. Nastąpiła nagła cisza w korespondencji z wrocławską instytucją marszałkowską. Nul. Zero. Nie ma nawet kogo zapytać, nie ma o co zapytać, jeśli urzędnicy jak gdyby nigdy nic nie widzą problemu. Może radny Artur Wandycz nie ma świeżych informacji, bo burmistrz nabrał wody w usta, ale wiedzę o sprawie na pewno mają Tymoteusz Myrda (częsty gośc u Tomasza Kulczyńskiego) i Dariusz Stasiak, osoba widniejąca na liście płac pracowników urzędu w Chocianowie.

Rzecznik prasowy Krystian Wan woli jednak wypowiadać się na temat „oszczędności”, jakie Gmina zyska na reorganizacji szkół (czytaj: likwidacji). Dla magistratu ważniejsze są 2 mln zł, które mogą nie wydać na Oświatę, niż rzetelne wykonanie przebudowy „wąskiego gardła”, cywilizując infrastrukturę drogową Chocianowa.

Obiecuję, że do sprawy powrócimy podczas Referendum ws. odwołania Rady Miejskiej, czyli jeszcze w tym miesiącu…

Gienek

Komentarze

x

Zobacz także...

FAKTY Chocianów: Ja i moja rodzina nie liczy na ochronę narodowej Policji. Do widzenia…

źródło foto: Janusz Lech Komentarze

Dyskusyjne Forum Samorządowe Roberta Harenzy: Inwestycje w bezpartyjnych Wanów Chocianowa to marnowanie publicznych pieniędzy

TYLKO U NAS: O kosztownej i złej „inwestycji” Chocianowskiego samorządu w urzędników z Lubina. I ...