Uchwalenie Konstytucji 3 Maja Chocianów świętuje w Dniu Strażaka. Taka tradycja…

Nie powinienem tego mówić, tym bardziej na kilkanaście dni przed rocznicą ekscytująco ważnych dla mnie urodzin. Wiem…! Moje wyznanie nie przyniesie mi sympatii Pani ze snów, żadnych dodatkowych „lajków” na Facebook, ani szacunku ze strony radnego Piotra Piech, a już na pewno podniesie poziom intelektualnej dezaprobaty radnych Krzysztofa Mistoń i Jerzego Likus, cokolwiek to znaczy dla tych młodych patriotów. Przyznaję (szczerze – jak na spowiedzi…), że dłużej nie mogę trzymać w niepewności ani opinii publicznej, w tym także siebie. To fakt – dziecinnieję jak Franciszek Skibicki. A ponadto coraz częściej go rozumiem…!

To prawda. Im bardziej Franciszek Skibicki dziecinnieje, ja lepiej go rozumiem! Im lepiej go rozumiem, odnoszę wrażenie, że dziecinnieję o kilka ładnych wiorst! Od pewnego czasu nie tylko rozumiem każdy schemat, w którym porusza się burmistrz, ale wręcz w meandrach umysłu i duszy znajduję dla niego racjonalne wytłumaczenie. Na przykład zracjonalizowanie imprezy o nazwie „Dzień Strażaka na rynku w Chocianowie”, którą Krystyna Kozołup (aktualna Pani Dyrektor ds. Kultury) połączyła z obchodami rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja nie sprawia mi żadnego problemu. Dziecinnieję, jak Franciszek Skibicki, bo wiedziony naiwną ideą patriotyzmu wybrałem się na to przedstawienie.

Od kiedy Franciszkowi Skibickiemu urodziła się córeczka – której natychmiast nadał imię Tradycja – wszystko w Gminie Chocianów podporządkowane jest jej czarowi. Nie udaję. Z dziecinną szczerością powtarzam, że Tradycja jest najważniejsza. W Chocianowie kochamy Tradycję, bo to – nie wyłączając osobowości Franciszka Skibickiego – największe osiągnięcie Gminy na horyzoncie ćwierćwiecza. Na przykład:

– tradycją stało się, że w każdy Dzień Jagody tradycyjnie mamy do obejrzenia sino-żowty korowód łemków spod Kyczery (30.000,00zł),
– tradycją stały się wyjazdy integracyjne do Francji lub rewizyty francuskich rolników w Chocianowie (40.000,00zł),
– tradycją stały się Karczmy, zakup kufli dla gwarków i biesiada prawdziwych mężczyzn (20.000,00zł),
– tradycją stał się model pomocy publicznej dla CHOFUM i innych zaprzyjaźnionych spółek (100.000,00zł),

– tradycją stały się występy Mażoretek z Leszna i Orkiestry Michała i Romana Bety (6.000,00zł,)
– tradycja Franciszka Skibickiego nakazuje, że hucznie należy uczcić Dzień Strażaka, bo Straż Pożarna, sołtysi i przewodniczący Rady Miejskiej to niezbędne narzędzia w rękach władzy, jak kapownik ciecia z Alternatywy 4 (5.000,00zł),
– tradycyjnie uchwalenie Konstytucji 3 Maja administracja Franciszka Skibickiego, jak za dobrych czasów PRLu dokleja do imprezy branżowej, w tym przypadku do Dnia Strażaka,
– tradycyjnie w każdym Informatorze Gminnym musi być wywiad z Franciszkiem Skibickim, w którym nasz mer trochę konfabuluje, trochę politykuje, trochę marzy na jawie, a trochę pomawia (6.000,00zł),
– tradycyjnie w Informatorze muszą być niewybredne ataki na poprzednika, tj. Romana Kowalskiego i przynajmniej jeden artykuł, który – jak u Elżbiety Jaworowicz – porusza sprawę jakiegoś skrzywdzonego przez poprzednią władzę anonimowego rolnika Józefa, choć wszyscy wiemy, że rolnik na imię ma Zofia a na nazwisko Skawińska i była radną w poprzedniej kadencji…
– itd., itd….

W świeżutko wydanym, pachnącym nie farbą z powielacza lecz perfumą Pani Klaudii, Tradycja pisma zachowana jest z najdrobniejszymi szczegółami. Po pierwsze jest wywiad. Wybaczcie, że nie zrecenzuję go w całości bo… chciałbym kilka słów powiedzieć o dętej uroczystości uchwalenia Konstytucji 3 Maja. W wywiadzie pt: „Po pierwsze: DIALOG” szczególną moją uwagę przykuła tradycyjna wypowiedź Franciszka Skibickiego oparta na tradycyjnym mataczeniu, braku precyzji w informacji przekazywanej społeczeństwu, a nader wszystko polityczna dziecinada w stosunku do Romana Kowalskiego. Franciszek Skibicki chwali się okrągłą sumką 16 mln zł, które przez dwa lata wydał na zadania inwestycyjne, przy okazji nachalnie atakuje poprzednika zdaniem, że przez całą kadencję 2010-2014 wydano tylko 50% tej kwoty!Dziecinnieję jak Franciszek Skibicki, więc rozumiem jego intencje. Tradycyjnie nasz burmistrz nie mówi prawdy. Zobaczmy, co naprawdę kryje się za tą okrągłą ćwierćprawdą, podzielmy włos na czworo.

Skąd Franciszek Skibicki wziął te 16 mln zł? Już pokazuję. Sprawozdanie z wykonania budżetu za 2015 rok mówi o sumie 6.838.178,02zł

Sprawozdanie z wykonania budżetu za 2016 rok mówi o sumie 8.341.973,82zł

Weźmy kalkulator i dodajmy 6.838.178,02zł do 8.341.973,82zł. Wynik: 15.180.151,84zł. Oto te ok. 16 mln zł przywołane w wywiadzie. Dotąd wszystko się zgadza. Popatrzmy jednak na dwie pierwsze pozycje z tabelki mówiące o wykonaniu II i III etapu scalania gruntów na kwotę 5.312.753,17zł.

Szanowni Państwo,
scalanie gruntów w Szklarach rozpoczęło się w poprzedniej kadencji. Franciszek Skibicki przytulił tylko dotację na ten cel w kwocie nieco ponad 5 mln zł i ją wydał. Chwali się, że wykonał zadanie inwestycyjne, a nie przyłożył się nawet palcem do zdobycia tych pieniędzy. Nie wierzycie? – oto wykonanie dochodów na wspomnianą przeze mnie kwotę.

Wykonajmy jeszcze jedno dziecinnie proste działanie matematyczne. Od kwoty 16 mln zł, odejmijmy koszt scalenia gruntów i budowę Przedszkola Integracyjnego, bo to jedynie duża inwestycja jak dotąd:

16 mln zł – 11 mln zł (nieco ponad 5 mln zł scalanie gruntów w Szklarach + nieco ponad 5 mln zł budowa Przedszkola) = 5 mln zł

No właśnie te 5 mln zł to ten inwestycyjny boom Franciszka Skibickiego. Tylko na tyle stać Franciszka Skibickiego na rozproszone inwestycje w Gminie. Średnio po 2,5 mln zł wydaliśmy na inwestycje podczas kadencji 2014-2018. Ups. Niestety i to nie jest do końca prawda. W 2015 roku Franciszek Skibicki nie zrobił nic, bo bawił się w strategie odnowy wsi, strategie darmowego transportu, a głównie w spłacanie obietnic, które złożył środowiskom wspierających go w kampanii wyborczej. Wystarczy spojrzeć na ten zapis Pani Skarbnik, mówiący o tym, że choć uchwała budżetowa na 2015 rok zakładała deficyt w wysokości 261.840,00zł, Franciszek Skibicki narobił ponad 2 mln zł nadwyżki w środkach wolnych, co świadczy, że nie wykonał budżetu na tę kwotę.

Burmistrz ruszył dopiero w 2016 roku realizując kilkaset metrów bieżących dróżek osiedlowych dla uspokojenia radnego Norberta Piotrowskiego, kilka metrów parkingu dla radnej Krystyny Łysiak i kilka metrów drogi pod swój dom. Warto w tym miejscu podkreślić nikczemne wycieczki personalne pod adresem Romana Kowalskiego, mówiące, że poprzednia władza nie realizowała zadań, a w każdym razie o 50% mniej wydała. Z dziecinną szczerością przypomnę więc burmistrzowi (który nigdy „nie kłamie i nie mataczy”) kilka cyfr mówiących o dotacjach, które otrzymał z racji inwestycji, które w 2014 roku wykonał Roman Kowalski. O, proszę:

– 230.000,00zł – refundacja za remont Świetlicy w Chocianowcu
– 50.000,00zł – refundacja za budowę placu zabaw w Parku Miejskim
– 35.450,48zł – refundacja za Remont dachu pawilonu na stadionie

– itd., itd…

Sami widzicie, że Franciszek Skibicki tradycyjnie kreuje się na specjalistę od inwestycji, kompetentnego człowieka, a nawet sprawnego menadżera, ale jednak brakuje w tym elementarnej przyzwoitości, a urazy osobiste przysłaniają mu prawdziwy DIALOG ze społeczeństwem. Od kiedy Franciszkowi Skibickiemu urodziła się Tradycja okłamywania rzeczywistości nie potrafi nowocześnie, tj. uczciwie prowadzić spraw publicznych. Tradycyjnie, po zaprzysiężeniu na burmistrza, wprowadził dobre zmiany. Kierownikiem OPS została nowoczesna Bogusława Smalec, na stanowisko Sekretarza wróciła nowoczesna Mirosława Nowicka, na Dyrektora Przedszkola tradycyjnie powołana nowoczesnego Henryka Kocika, do Biblioteki wróciła nowoczesna Jolanta Floryn, nie zmieniono nowoczesnej Dyrektor Ośrodka Kultury Pani Krystyny Kozołup…

Właśnie zwiedziony anonsem Pani ds. Kultury, że Franciszek Skibicki zaprasza na Rynek 5.05.2017 roku, bo chce ze społeczeństwem uczcić uchwalenie Konstytucji 3 Maja. Onieśmielony pomysłem Pani Krystyny Kozołup połączenia obchodów Konstytucji 3 Maja z Dniem Strażaka poszedłem, żeby na własne oczy zobaczyć efekt – było, nie było – dość ryzykownego pomysłu. Przypomnę, że Konstytucja 3 Maja to druga po Konstytucji Stanów Zjednoczonych uchwalona na Świecie, pierwszy taki akt prawny w Europie, a Dzień Strażaka to okolicznościówka, jak na przykład Dzień Mleka lub Dzień Działacza Kultury. Przez cały czas pobytu na „koncercie”, czekałem na jakieś przekroczenie Tradycji, jakiś oryginalny element tej imprezy. Nie doczekałem się. Pani Krystyna Kozołup nie przekroczyła granic tradycji, którą wyznacza Franciszek Skibicki.

Było tylko tradycyjne przemówienie Wiktora Husara, konferansjerka kryzysowego Waldemara Falarczyka, krótkie przemówienie burmistrza o rycerzach, dwie lub trzy przypięte odznaki do klap druhów oraz tradycyjne trzy godziny tupania VIPów pod krzyżem, tj. radnych Krystyny Łysiak (niezależna), Doroty Kania (niezależna ze Szklar), Benedykta Kowalskiego (niezależny z Trzebnic), Janusza Zielony (zależny – Klub Chocianów 2014), Jerzego Likus (zależny – Klub Chocianów 2014) na czele z Krzysztofem Leszczyńskim odznaczającego się tradycyjnym białym wdziankiem utrzymanym w konwencji stylistycznej lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.

Po części „oficjalnej” Pani Dyrektor zarządziła część artystyczną. Tradycja, nieprawdaż?

Dziecinnieję jak Franciszek Skibicki, bo uczczenie Konstytucji 3 Maja wyszło, jak zawsze. Pani Krystyna Kozołup tym mnie nie zaskoczyła. W sposób uwłaczający wszelkim kanonom uczciliśmy za Konstytucję Stanów Zjednoczonych. Nie zauważyłem ani jednego spójnego elementu w tym przedziwnym spektaklu połączenia święta Konstytucji z Dniem Strażaka. Zwykła cykliczna dęta impreza u Franka… Nawet Mażoretki, które już tradycyjnie przyjeżdżają do Chocianowa, by pokręcić pałkami i wysoko unosić kolanka bardziej przypominały amerykańskie parady uliczne, niż patriotyczne marsze rodem z nad Wisły. Taka tradycja… Z repertuaru Orkiestry Zakładów Górniczych z kolei wynikało, że przy uchwalaniu Konstytucji 3 Maja wyjątkowo adekwatna do czasu i miejsca była muzyka Franka Sinatry, kompozycje Ennio Morricone, które pisał do westernów oraz ten oto peerelowski szlagier:

Na koniec – nawiązując jeszcze do wywiadu z Franciszkiem Skibickim w Informatorze – z dziecinną szczerością publicznie zgłaszam swoją kandydaturę na stanowisko Prezesa Zarządu Spółki o nazwie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, którą burmistrz obiecał uchwałą powołać na przełomie kwietnia i maja b.r. Może w końcu wybuduję jakąś altanę, szałas dla Jasia-Wędrowniczka albo biogazownię dla rolnika Józefa. W myślach już słyszę, jak zwracają się do mnie: „panie Prezesie”, trochę tak jak do Jarosława Kaczyńskiego…

P.S.
Ups. Byłbym zapomniał… Szkoda, że moja Pani ze snów nie wie, że lubię słuchać Orkiestry Michała Bety. Orkiestra brzmi koncertowo, bez względu na ogólny chaos, który tradycyjnie górował na imprezie u Franka. Szkoda…

Robert Harenza

Załączniki:
Sprawozdanie z wykonania budżetu Miasta i Gminy Chocianów za 2015 rok
Sprawozdanie z wykonania budżetu Miasta i Gminy Chocianów za 2016 rok

Komentarze

x

Zobacz także...

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…

„Czego, by się nie dotknął, zawsze spieprzy…” – mówi się o niektórych ludziach. Wypisz wymaluj ...

„Z góry lepiej widzę Chocianów…”. Szklarska Poręba – wywiad z radną Anną Pichałą

Robert Harenza: Dzień dobry. Świat jest jednak mały. Idę po Szklarskiej Porębie i kogo spotykam? ...