„Qrestwo trzeba tępić” – napisał radny z Chocianowa. Manier uczy go sam Franciszek Skibicki?!

(materiał edukacyjny)

Przez okres paru ładnych dni miałam wyłączony telefon, nie dotykałem Internetu, nawet w myślach nie wypowiadałem słowa Skibicki. Nie myślałem o Chocianowie ani o „żadnej rzeczy która jego jest”… Oddychałem świeżym powietrzem grillowanej karkówki, kadzidlanym dymem wędzącego się pstrąga, zajadałem oscypka w towarzystwie ekscentrycznych intelektualistów różnych branż, w tym artystów, matematyków, inżynierów i zwykłych „filolożek”. Raz we śnie spotkałem nawet tę Panią, której widok nieraz śni mi się na jawie.

Na nieszczęście – tak dla siebie, jak i moich sympatycznych przeciwników politycznych – wróciłem z zaświatów. Po włączeniu telefonu i Internetu – nie ukrywam – doznałem szczerego zawodu. Z nieodebranych rozmów na telefonie dowiedziałem się, że w Chocianowie wszystko po staremu. Jestem szczerze zaskoczony, że Franciszek Skibicki podczas mojej nieobecności nie osiągnął następnego sukcesu, Jerzy Likus nie zorganizował następnej wystawy IPN, a Krzysztof Leszczyński bez charakterystycznej emfazy elokwencji w milczeniu kontempluje sukcesy Rady Miejskiej. Czyżby radni wciąż przebywali na wakacjach, a burmistrz zatrzymał się, jak jego facebook na etapie wręczania kwiatów dla policjantów, co miało miejsce miesiąc temu?

Z satysfakcją informuję, że jednak nie wszyscy są na urlopach, w tym Pani od upowszechniania Kultury. Radny Krzysztof Mistoń po powrocie z francuskiej wycieczki z Franciszkiem Skibickim rzeczywiście nabrał wiatru w żagiel. Po tym, jak umysłowo i biologicznie wypoczął w Juvigne zebrało go uprawianie taniej demagogii i populistycznych wycieczek w moim kierunku. Po przeczytaniu tyleż złotoustej co infantylnej wypowiedzi Krzysztofa Mistoń dosadnie zrozumiałem, że wróciłem do klimatów Chocianowa.

Pozwólcie, że teraz zacytuję „Osobę Publiczną” (jak wskazuje jego profil facebookowy), celowo z całym okrucieństwem prawdy, jaką przedstawia wpis na profilu radnego Krzysztofa Mistoń (wraz z komentarzem):


Zauważcie! Krótka wypowiedź, a jakże treściwa. Od razu widać, że radnego Krzysztofa Mistoń wrażliwości na „biedę”, populistyczno-socjalistycznego uwrażliwienia na los wielodzietnych rodzin, na tułaczkę ludzi bez pracy nauczył Franciszek Skibicki oraz najnowsza narodowo katolicka ideologia Polaków dla Polaków. „Można? Można ;-)”,  „qrestwo trzeba tępić!”.

Tak po przyjacielsku, radnemu przypominam, że dystynkcja „Osoba Publiczna”, którą w odniesieniu do siebie na profilu facebooka nakłada na człowieka kilka ważnych obowiązków, m.in. ten, by ważyć swoje sądy i słowa. Dlatego wypowiedź radnego traktuję jako zwykłą niewiedzę połączoną z elementarnym brakiem doświadczenia w życiu publicznym. Nie zarzucam mu prostego nieuctwa i ignorancji podczas realizacji mandatu radnego.

Wyjątkowo dzisiaj panu radnemu Krzysztofowi Mistoń pozwolę sobie zwrócić uwagę, że funkcja, którą pełni nie upoważnia go do tego typu kompromitujących wypowiedzi. Każdy radny rady gminy ma dokładnie sprecyzowane kompetencje, a pierdoły, które wypowiada Krzysztof Mistoń daleko wykraczają poza ramy obowiązków wyznaczonych przez ustawy. Z przykrością stwierdzam, że radny nawet w stopniu śladowym nie dochował staranności, tak językowej, jak merytorycznej. Publicznie wypowiada sądy, epatuje wiedzą opartą na plotkach i domysłach, naiwnie myśląc, że to, iż ludzie z okręgu wybrali go na swojego przedstawiciela nadaje mu tytuł kogoś mądrego, niczym tytuł docenta bądź zwykłego magistra.

Ups. Radny Mistoń był łaskaw napisać: „Warto posłuchać i się zastanowić nad tym co kiedyś było…”. A co jest teraz? Normalność? Oczywiście jako radny paralotniarskiego klubu „Chocianów 2014” podczas zagranicznych wojaży nie pytał, kto zapłacił za jego integracyjny wyjazd? To oczywiste. Wiedział, że jego wyjazd opłaciła Gmina. Pojechał, poszalał, wypoczął jak ja w górach, z tym, że ja za własne pieniądze. A może – skoro jest takim wrażliwym radnym – swoje miejsce w autokarze do Francji powinien odstąpić trójce dzieci, o których wspomina Pani w dyskusji z radnym? A może w ramach zwykłych obowiązków radnego powinien wstrzymać się z podniesieniem ręki przy uchwalaniu pomysłów Franciszka Skibickiego związanych na przykład z zaciąganiem kredytu na budowę przedszkola, które jest najdroższą tego typu inwestycją w regionie? A może… radnemu Krzysztofowi Mistoń w ramach edukacji przypomnę, że akt oskarżenia (tępiący „qrestwo”), który z takim przejęciem komentuje na „publicznym” facebooku dotyczy przyznania mieszkania socjalnego byłemu radnemu , z naruszeniem uchwały Rady Miejskiej Franciszka Skibickiego? Przypomnę, że dowodami w sprawie jest adnotacja, jaką na wniosku zrobił burmistrz w 2011 roku oraz brak ankiety i zaświadczenia o zarobkach wnioskodawcy.

P.S.
W przeświadczeniu, że radny Krzysztof Mistoń nie należy do herosów intelektu, specjalnie dla niego napisałem „oświadczenie” w formie językowo najprostszej, na jaką mnie stać:

Oświadczenie w sprawie przyznania mieszkania komunalnego

Komentarze

x

Zobacz także...

Burmistrz Chocianowa w żałobie po stracie chocianowskiego.info. Nie przybył na Dni Parchowa…

Wielu czytelników FAKTY Chocianów zaskoczę tym, co powiem. Przy okazji komentarza do Dni Parchowa muszę ...

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…

„Czego, by się nie dotknął, zawsze spieprzy…” – mówi się o niektórych ludziach. Wypisz wymaluj ...