Polemika chocianowskiej „Krystyny Pawłowicz” z FAKTY Chocianów

W soboty – jak wiecie – zamiast spać do wiwatu, wstaję skoro świt wczesnym rankiem. To objaw choroby, czy wyreżyserowane „przebudzenie”? – kiedyś skonsultuję to z lekarzem specjalistą. Niemniej dzisiaj tym żwawiej przystąpiłem do pisania, bo nie tylko ja jestem w fazie przebudzenia…

Miło mi poinformować, że z majowego marazmu przebudziły się nie tylko osobowości typu mgr Krzysztof Kamil Budzeń:

czy Franciszek Skibicki Twój burmistrz Chocianowa, bo ma nową Edytę Rząsa o imieniu Klaudia:


Informuję, że „przebudził” się sympatyczny radny Piotr Piech – taka nasza lokalna Krystyna Pawłowicz. Przewodniczący paralotniarskiego Klubu radnych Chocianów 2014 Piotr Piech niczym profesor Krystyna zaczyna od inwektyw, przypisywania chorób, nieistniejących związków koleżeństwa oraz stosuje zasady matematyki historycznej, co w przypadku radnego świadczy o wyjątkowym przebudzeniu, a wręcz o zagrażającej życiu nadpobudliwości intelektualnej. Na Forum Chocianowa napisał:

To że Tomczak jest chory umysłowo wszyscy wiedzą ale z wpisów widać że jego kolega Harenza też ma kłopoty zdrowotne. Panie Harenza renowacja fontanny w parku będzie mniej kosztowało niż zmarnowane pieniądze w WOK Trzebnice/sprawa w prokuraturze/ mniej niż wartość rynkowa Pańskiego mieszkania /sprawa w prokuraturze/ to mniej niż Pańskie wynagrodzenie prokurenta w PWK /nie ma nawet 1 papieru potwierdzającego wykonywanie jakichkolwiek prac/ W 2010 gmina Chocianów otrzymała dofinansowanie na 13 mln inwestycję kanalizacyjną z którego zrezygnowaliście.Wszelkiego rodzaju festyny przecież organizowaliście- to że Pan z nich nic nie pamięta to inna sprawa.

Pan radny Piech zapomniał się podpisać, ale to może i dobrze. Po co własnoręcznie ośmieszać się publicznie, skoro łatwiej zrobić to anonimowo. Poza tym mam wrażenie, że Pan Piotr wszczynając ze mną polemikę na temat kosztów fontanny prawdopodobnie coś konsumował (sałatkę albo pierogi…). Cały tekst to pomlaskiwanie i manieryczna utrata dykcji, jakby miał pełne usta…

Pozwólcie, że pominę milczeniem fakt, że radny Piotr Piech bezceremonialnie zwraca się do mnie w liczbie mnogiej – „do głupoli”. Ups. Może czuje się dostatecznie anonimowy, może zdenerwował się na żonę, może ma taką nieokrzesaną naturę „showmana”, a może tylko w imię obrony wartości intelektualnych i autorytetu Franciszka Skibickiego staje się infantylnie asertywny…? Któż to wie. Ja uznaję to za figurę stylistyczną przypominającą mi postać profesor Krystyny, a niekiedy jako wyćwiczony z Franciszkiem Skibickim zwrot polemiczny, świadczący przede wszystkim o tym, że nasz mądry radny nie posiada jeszcze żadnej obdukcji (oprócz tytułu magistra ekonomii) z zakresu psychologii psychiatrii.

Nie przemilczę natomiast innych inwektyw – na przykład moich koleżeńskich sympatii ze Sławomirem Tomczak. I chociaż to, że jestem kolegą tego Pana to najlżejsza z bredni, które wypowiedział, skupię się najpierw na niej. Radny Piech beztrosko nadał mi tytuł „kolegi” Tomczaka, ale nasza lokalna Krystyna Pawłowicz powinna wiedzieć, że nawet Pan Tomczak („chory umysłowo wszyscy wiedzą” – jak napisał) mocno się wkurzy, a twierdzenie, że Harenza jest jego kolegą uzna za obelgę. Tak, to rzeczywiście zwykła nieprawda, którą wygłasza radny Piech, zresztą jedna z wielu tworzonych przez niego w hurtowych ilościach. Otóż Sławomir Tomczak traktuje i zawsze mnie traktował jako pospolitą mendę społeczną, pasożyta, czy tym podobne (i z wzajemnością). Sorry, na takiej bazie nie da się zbudować więzi koleżeńskich. W ramach ciekawostki i skromnej edukacji Pana Piech pragnę poinformować, że zapłaciłem nawet 1.200,00zł grzywny (że o nawiązce nie wspomnę…) za to, że w pewnej polkowickiej gazecie poniżyłem Pana Tomczaka słowami „darmozjad” i „postać porażająca”. Wystarczy, by radny Piech przeczytał PDF-y numerów Wolna Prasa Chocianowa, które kiedyś z Franciszkiem Skibickim z wypiekami na twarzy czytali w wersji papierowej… (Wolna Prasa Chocianowa nr 7 – w szczególności zachęcam zajrzeć na stronę 7, gdzie zestawione jest na jednej stronie moje nazwisko z nazwiskiem obecnego burmistrza). Mam nadzieję, że niezliczona ilość szarych komórek Pana Piech pozwoli, by „kolegą” Tomczaka raczył nazwać raczej tego siwego Pana na fotografii:

Teraz przejdziemy do polemiki właściwej, czyli do tezy radnego Piotra Piech, że „renowacja fontanny w parku będzie mniej kosztowało niż zmarnowane pieniądze (…)”. Mój pupil w tej części swojej wypowiedzi stara się obronić koncepcję renowacji fontanny posługując się argumentami „matematyki historycznej”, tj. matematyki a’la Franciszek Skibicki, czyli jest mało precyzyjny, śmieszny, a poza tym oszczerczy. Mam nadzieję, że radny ma wiedzę na temat ile kosztować będzie renowacja, skoro twierdzi, że kwota ta jest mniejsza, niż 710.000,00zł na którą składa się rynkowa wartość mieszkania (~200.000,00zł – własność komunalna) + wynagrodzenie (~60.000,00zł przez 1,5 roku) + wszystkie „zmarnowane środki na remont WOK” (~450.000,00zł z czego ~370,000.00zł ze środków unijnych). W takim razie koszt remontu fontanny, który będzie „mniejszy” niż 710.000,00zł wyniesie jedyne 709.999,99zł? Ale koszt fontanny di Trevi im. Franciszka Skibickiego równie dobrze może kosztować 600.000,00zł albo 5zł, które matematycznie są mniejsze od 710.000,00zł. Ile wyniesie to „mniej”, Panie radny?

Niestety nasz młody polityk Piech z uporem maniaka powtarza także inne matematyczne kłamstwa Franciszka Skibickiego. Mówi o przyznaniu 13mln zł na budowę kanalizacji w Parchowie (sic!). Po raz kolejny jak mantrę powtarza bzdury, które wmówił mu jego guru z Organu Wykonawczego. Nikt nic nie przyznał, żadnych 13 mln. Franciszek Skibicki składając w 2010 roku wniosek potwierdził nieprawdę, licząc, że sprawę wyprostuje w Urzędzie Marszałkowskim z kolegami z PO, jeśli oczywiście zostanie burmistrzem. Nie został, a kukułcze jajo zostało. Powtórzę to po raz setny, że Gminę jedynie zaproszono do podpisania umowy, w której nie podpisałby się nawet sam Skibicki, gdyby został burmistrzem. Dlaczego? Gmina nie posiadała wymaganych przez umowę dokumentów, to po pierwsze. A po drugie:

Z treści dokumentu jasno wynika, że Franciszek Skibicki zarżnął finanse Gminy Chocianów. W 2011 roku nie było pieniędzy na nic, a nawet wcześniej, o czym jeszcze nieraz napiszę. Roman Kowalski zastał Gminę na glinianych nogach! Niemniej spowodował, że po 4 latach kadencji 2010-2014 Franciszek Skibicki znów może zaciągać kredyty i chwilę poszaleć. Na krótko. Już w 2017 roku Gmina odczuje budowę przedszkola i Delfinka – fontanna to szczegół! Za to w 2018 roku nowy burmistrz będzie musiał zmierzyć się z „notatką” podobną do opublikowanej wyżej. I będzie miał rację, jeśli całą winą obarczy aktualnych Radnych…!

Na koniec dla radnych Rady Miejskiej Chocianowa na przebudzenie ogłaszam mały quiz. Kto zgadnie, która urzędniczka merostwa Chocianów jest autorką notatki? (dla ułatwienia dodam, że urzędniczka nadal pracuje w Urzędzie Miasta i Gminy Chocianów). Nagrodą dla zwycięzcy jest 5.600.000,00 „Franków Skibickich”, co w przeliczeniu na polskie złotówki wynosi mniej, niż renowacja fontanny i miesięczna dieta przewodniczącego Rady Miejskiej Krzysztofa Leszczyńskiego…

Robert Harenza

Komentarze

x

Zobacz także...

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…

„Czego, by się nie dotknął, zawsze spieprzy…” – mówi się o niektórych ludziach. Wypisz wymaluj ...

„Z góry lepiej widzę Chocianów…”. Szklarska Poręba – wywiad z radną Anną Pichałą

Robert Harenza: Dzień dobry. Świat jest jednak mały. Idę po Szklarskiej Porębie i kogo spotykam? ...