Niska, brzydka, nimfomanka – i do tego z Chocianowa…! Ciekawe „która” to?

Znak zapytania w tytule tego artykułu powinien wzbudzić masowe zainteresowanie, może w odcieniach nawet nieco przypominające panikę. Którą mam na myśli…? Nie tylko kobiety już poszukują obok siebie tej niezgrabnej, koślawej – i do tego z Chocianowa! Także mężczyźni, księża, emeryci i bliźnięta, starcy i bezrobotni zastanawiają się: która to? Wielu chciałby odkryć tajemnicę, prędzej niż sąsiad, szybciej niż koleżanka z pracy, najlepiej natychmiast żeby samemu przypadkiem nie zostać posądzonym o powinowactwo z tajemniczą tytułową przykrą i …

Uspokoję wszystkie kobiety, z natury bardziej uwrażliwione na swoim punkcie. To żadna z Was! To polityka Franciszka Skibickiego – bo ją mam na myśli – jest bohaterką mojego felietonu. Od dwóch lat na łamach portalu FAKTY Chocianów piszę, że jej niezgrabność, prostacki cynizm, kiczowatość, graślawość, koczkodanowatość nie mają swojego odpowiednika ani w naturze, ani tym bardziej w standardach kultury śródziemnomorskiej. Słowem – w promieniu jakiś 1000 km nie znajdziemy podobnie anachronicznej konstrukcji umysłowej, charakteryzującej działania Franciszka Skibickiego, niezgrabnie łączącej peerelowską propagandę z hipokryzją człowieka wychowanego w rodzinie katolickiej. Chocianów ma politykę Franciszka Skibickiego na jego wzór i podobieństwo – i do tego burmistrz nie widzi jej w lustrze ani podczas golenia, ani nawet w ogromnych lustrach ściennych Chocianowskiego Ośrodka Kultury.

(…) „Największą zaletą Gminy Chocianów są właśnie jej mieszkańcy i warto w nich inwestować”

powiedział Franciszek Skibicki w ostatnim Informatorze Gminy Chocianów do Klaudii Beker

Doprawdy nie wiem, co burmistrz miał na myśli. Chyba głównie to, że nie wie, co mówi. Prawdopodobna jest także opcja, że Franciszek Skibicki do tej pory nie zauważył, że pieniądze które on wspaniałomyślnie „inwestuje” w mieszkańców wypracowali właśnie oni – nie gospodarka ludowa, w jakiej się wychował, i nie On – bo jest tylko wynajętym przez elektorat pracownikiem, któremu powierzono funkcję zarządzania dobrem gminnym. Franciszek Skibicki jednak w specyficzny dla siebie sposób zaakcentował dręczące go deficyty traktowania siebie jako bóstwa, pół-człowieka i pół-wielkodusznego Pana, który rozdaje sprawiedliwie według wykoncypowanych przez siebie rozdziałów i paragrafów! Jest w tym metoda, cokolwiek o tym by mówić!

Burmistrz „inwestuje” w potencjał ludzki, bo od lat zawsze i wciąż tak inwestował – dawał miłym i uczynnym. Oto mamy przykre połączenie personalnych upodobań z osiąganiem politycznych zysków! Franciszek Skibicki politykę inwestowania w „ludzi” lubi do bólu, nawet gdy nie ma w niej odrobiny rozsądku, wiedzy i przyzwoitości a z boku proceder wygląda groteskowo, komicznie, czasami obleśnie a najczęściej – nie ma nic wspólnego z prawdą! Jednak co by o tym kuriozalnym „wystąpieniu” Franciszka Skibickiego mówić więcej, inwestowanie w ludzi należy traktować, jak zwykłe pustosłowie, slogan wyborczy, do którego intelektualnie sam nie ma dostępu, choćby jak ja do Ministerstwa Obrony Narodowej, czy do podświadomości radnego Piotra Piech (w tym do klimatyzowanych korytarzy Ogniska Muzycznego, w które burmistrz zainwestował, by rzekomo poszerzać muzyczne horyzonty dzieci i „młodzieży”, choć u podstaw „inwestycji” stoi całkiem prozaiczna sprawa otworzenia dodatkowego źródła wynagrodzenia dla Romana i Małgorzaty Beta).

Popatrzmy na „inwestycje” w mieszkańców (ulubione słowo Franciszka Skibickiego – przypis mój) z innej strony! Mam fajny przykład, mówiący o tym, w jaki sposób Franciszek Skibicki inwestuje, czyli rozdaje gminne pieniądze według mocno sfatygowanego klucza (kiedyś nazywano to „rozdzielnikiem partyjnym”). Stosuje metodę – temu „da”, temu „nie”, a innemu – jeśli dobrze się zasłuży – obieca coś w przyszłości. Pracownicy Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej w tym roku usłyszeli „nie”, w sensie, że burmistrz nie zainwestuje w nagrody dla nich, nawet w Dniu Pracownika Gospodarki Komunalnej. Nie znajduję racjonalnego wytłumaczenia w zachowaniu Franciszka Skibickiego, który na co dzień Zakład Komunalny wykorzystuje do wszystkich mniej lub bardziej rozumnych przedsięwzięć, a na Dzień Komunalnika w ramach nagrody za „trud”, jaki wkłada jego potencjał ludzki na facebookowym profilu „Twój burmistrz Chocianowa” zamieścił ciapatą widokówkę z życzeniami. Nic poza tym, ani złamanej złotówki w nagrodę za trud, żadnego listu, którego treść pracownicy mogliby odczytać z zakładowej tablicy ogłoszeń, żadnego kwiatka dla Pani Dyrektor, ani kieliszka wódki na twarz. Null! Dwa akapity pustosłowia na zapyziałym profilu facebookowym – to prawdziwa skala „inwestycji” Franciszka Skibickiego!

Warto w tym miejscu przypomnieć, że w ubiegłym roku FAKTY Chocianów artykułem Chwalcie łąki umajone… Maj miesiącem świąt i nagród wymusiły na Franciszku Skibickim skromne nagrody pieniężne dla pracowników MZGKiM.

W tym roku nic nie napisałem, więc Dzień Pracownika Gospodarki Komunalnej minął niezauważony, niczym mój wzrok poszukujący Pani ze snów. W ramach nagrody Zakład Komunalny dostał od Franciszka Skibickiego zestaw nowych zadań do wykonania, co powinno zastąpić wszelkie nagrody, droższe niż złoto. Prawdziwe pieniądze burmistrz inwestuje w nagrody dla jednostek z politycznie wyższym potencjałem ludzkim. Jolanta Floryn na czele pracowników Biblioteki po otrzymaniu przelewów na Dzień Bibliotekarza wpadła w prawdziwą euforię. Panie poczuły się jak w bajce lub baśni napisanej przez Franciszka Skibickiego, co jednoznacznie pokazuje zdjęcie startowe do dzisiejszego artykułu. Podobnie jak co roku, pracownicy otrzymali ok. 10.000,00zł na jakieś sześć, czy sześć i pół etatu.

Nie będą pokrzywdzeni także pracownicy urzędu, którzy na Dzień Samorządowca dostaną dodatkowe środki, ani tym bardziej pracownicy innej instytucji Kultury o nazwie Chocianowski Ośrodek Kultury. Pani Księgowa przygotowała już stosowne przelewy na Dzień Działacza Kultury o nominale porównywalnym do tego sprzed roku, jeśli nie większym. W 2016 roku na ten cel wydano 11.500,00zł

Podzielny tę kwotę na ilość etatów, czyli niespełna 6

Średnia – około 2.000,00zł na etat, z tym, że zwykli pracownicy otrzymali niższą średnią, a Pani Dyrektor i Księgowa średnią x 2. Mniej więcej do tego sprowadza się retoryka inwestowania w ludzi i wrażliwości społecznej, którą Franciszek Skibicki uprawia od pierwszego dnia urzędowania tej kadencji, a wcześniej robił to z jeszcze większym zaangażowaniem, tak od pasa w dół, jak i od pasa w górę. Przypomnę tylko, co na początku kadencji pisałem na forum a propos pustosłowia, którym Franciszek Skibicki karmi opinię publiczną odbiegającego o twardej prawdy policzalnej w złotówkach wydanych z gromadzkiej kasy na „inwestycje”, także te w ludzi o szczególnych zaletach.

(…)Demokracja dała Skibickiemu 10 m-cy na tzw. początek. Ja to rozumiem, więc pilnie obserwuję skecze inwestycyjne, kreatywną księgowość i postęp w rozwoju ideologii, którą zawsze dopisuje się do czynów. Może nawet współczuję obecnym radnym. Wszystko full wypas, głowa mała, a co dopiero głowa zwykłego radnego. W tych inwestycyjnych roszadach sprawne oko zauważy, że Trzebnice znów będą budować plac zabaw, który już kiedyś wybudowano. W inwestycyjnym zapale ChOK w sprawozdaniu za 2014 wykazał stratę, z czego 17 tyś zł to Karczma. Dzięki Karczmie ChOK wykazał zobowiązania krótkoterminowe o wartości ponad 34 tyś zł. Z tego 7 tyś zł wobec firmy o nazwie, która robiła katering na Karczmie oraz ok. 10 tyś zł w stosunku do producenta kufli zakupionych na kredyt handlowy jako pamiątki dla górników. Nie ma, że boli. Inwestycja goni inwestycję, stąd na poniedziałkowych spotkaniach z z burmistrzem w urzędzie wesoło jest w gabinecie, jak na wigilii dla samotnych i potrzebujących, o czym pisał ktoś już tutaj pisał. 17 tys zł dla górników, 1.600,00 zł dla potrzebujących na wigilię. Porażająca dysproporcja, ale jednak prawdziwie oddająca wrażliwość społeczną burmistrza.
Z postępu prac inwestycji pn. budowa parkingu , widać, że firma Karawadźio, która za położenie polbruku na kilkudziesięciu metrach kwadratowych otrzyma jakieś 125 tyś zł, skończy parking w terminie.

Żeby dłużej nie zawracać głowy opinii publicznej i mojej Pani ze snów, która na pewno w tej chwili już nerwowo myśli, jak smaczny i wielki tort urodzinowy upiec – na chwileczkę przejdę od spraw nagród i inwestycji do kar, które Franciszek Skibicki wymierza w ramach rozdzielnika. Ci, którzy nie pamiętają słynnego oświadczenia napisanego zgrabnymi rączkami byłej Klaudii Beker o imieniu Edyta i nazwisku Rząsa (lipiec 2015 roku) niech przeczytają, bo warto ją powtarzać na wszystkich jarmarkach i odpustach:

W związku z ukazaniem się gazety „Bazylianka”, w której zawarte są oszczerstwa i nieprawdziwe informacje o mnie, oświadczam, że w gminie Chocianów się urodziłem i od 1968 roku pracuję sumiennie i uczciwie. Wychowałem się w rodzinie katolickiej, byłem i jestem wierzącym i praktykującym katolikiem.

Przynależności do PZPR nigdy nie skrywałem. Komendantem ORMO nie mogłem być, gdyż nigdy nie należałem do tej organizacji. Autor tekstów pisze, że w ostatnich wyborach na Burmistrza, zagłosował na moją kandydaturę. Rodzi się więc pytanie, co się stało, że w tak krótkim czasie, jako mój wyborca, dziś oczernia mnie bezpodstawnie, zamieszczając kłamliwe informacje i insynuacje?

W tej sytuacji pragnę Państwa poinformować, że przyczyną tego ataku na moją osobę jest odmowa spełnienia żądań autora tekstów, które dotyczyły zatrudnienia go na etat w jednostce organizacyjnej gminy Chocianów. Na pytanie: „jak będzie to odebrane przez nasze społeczeństwo?” – odpowiedział – „ Ja mam w d….. to durne społeczeństwo [ … ] mnie się to należy, gdyż to dzięki mnie pan jest burmistrzem” (ta rozmowa odbyła się przy świadkach).

Mając na uwadze poziom i merytoryczność artykułów opublikowanych w tej gazecie, nie będę odnosił się więcej do treści w niej zawartych, a ocenę moich działań pozostawiam mieszkańcom gminy. Nie wystąpię również na drogę sądową, gdyż jako katolik wybaczam autorom tekstu, jednocześnie życząc im bardzo dużo zdrowia.

Informuję, że źródłem bieżących i rzetelnych informacji o działaniach podejmowanych w ramach sprawowanej przeze mnie funkcji jest m.in.: Informator, strona internetowa gminy Chocianów www.chocianow.pl, a także informacje zamieszczane na stronie portalu społecznościowego. https://www.facebook.com/FranciszekSkibickiChocianow?fref=ts

Ups. Doprawdy nie wiem, dlaczego informację, że dobry miesiąc temu Prokuratura Rejonowa w Lubinie postawiła zarzuty Sławomirowi Tomczak muszą przekazywać FAKTY Chocianów, a nie publiczno-prywatny portal Piotra Piech chocianow.com.pl. Dziwne, nieprawdaż? Radny Piotr Piech wie o sprawie, ale milczy, choć to przecież on lubuje się w publikowaniu kronik policyjnych, szczególnie zaś w zamieszczaniu informacji o zarzutach stawianych Romanowi Kowalskiemu, których następnie nie dementuje, jak nieprawdziwe, albo o nadchodzących gradobiciach czy o inwestycyjnych sukcesach Franciszka Skibickiego…


Sami przyznajcie, że z tym „katolickim” wybaczeniem, które burmistrz deklarował wyszło, jak wyszło. Pitu,pitu, pierdu pierdu, bla,bla bla, jakby syntetycznie to ujął Hołdys. Słowa sobie, a rzeczywistość sobie, niczym „Nieznośna lekkość bytu” doznawana podczas jazdy na łyżworolkach. Słowo daję, że przeczytawszy zarzuty postawione Sławomirowi Tomczak (3 strony papieru kancelaryjnego!) wciążj nie potrafię wyjść z podziwu! W akcie oskarżenia oprócz pokrzywdzonego Franciszka Skibickiego pojawia się cała plejada gwiazd chocianowskiego życia publicznego (o tym kiedy indziej), w których – nawiązując do słów burmistrza Chocianowa z wywiadu – warto inwestować! Ten prokuratorski dokument zauroczył mnie, jak kiedyś Pani ze snów, zahipnotyzował, jak fakir obezwładnia węża, powszechnie znanego pod nazwą kobra. I choć wiem, co radny Piotr Piech teraz pomyśli, a mianowicie, że staję w obronie Tomczaka, przyznaję że cieszę się, że Franciszek Skibicki (mniej lub bardziej bezpośrednio) zainwestował w sprawę karną, która nie przyniesie zysków ani jemu, ani Gminie. Sorry za wyrażenie – to następna chybiona inwestycja Franciszka Skibickiego!

Robert Harenza

Komentarze

x

Zobacz także...

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…

„Czego, by się nie dotknął, zawsze spieprzy…” – mówi się o niektórych ludziach. Wypisz wymaluj ...

„Z góry lepiej widzę Chocianów…”. Szklarska Poręba – wywiad z radną Anną Pichałą

Robert Harenza: Dzień dobry. Świat jest jednak mały. Idę po Szklarskiej Porębie i kogo spotykam? ...