Podczas pisania tekstu z reguły nie wiem, co bardziej poruszy Czytelnika, jakiś konkret, jak ten powyżej dotyczący uchwały o przytuleniu 20 mln zł pożyczki, a może wybitne zdanie, surowa prawda, jak choćby uchwała o “darmowym” transporcie gminnym (0 zł), która opisuje opłaty za przejazd i jeszcze obszerniej kary za przejazd bez ważnego biletu, bądź Karty Mieszkańca, nowgo dziecka ratuszowych fachowców.
W sumie poruszyć może mało ważne skojarzenie, aluzja, jakiś formalny trick, czyli mydlenie oczu, które w Chocianowie trwa i trwa mać od kiedy lubińscy bezpartyjni reformatorzy zajęli się rządzeniem Gminą Chocianów.
Na nieszczęście dobrze wiem, co poruszyło mnie w Sądzie w Lubinie w dniu 22 lipca, ale o tym skrupulatnie zajmę się za chwilę.
Najpierw, by potwierdzić własne obserwacje w kwestii niewrażliwości społecznej mieszkańców Chocianowa, ich preferencji moralnych i pojęcia praworządności podkreślę, że od 22 lipca Ratusz milczy jak zaklęty, a Rada Miejska udaje “liścia kapusty”, z że tym pojęcie “udaje” może nie być żadnym aktem gry aktorskiej, lecz po prostu faktem, z którym należy zgodzić się, jak z tym, że radni Chocianowa nawet w radzie parafialnej nie stanęli by na wysokości zadania.
Oczywiście zwykłym “mydleniem oczu” jest cisza na temat rozprawy z 22 lipca 2025 roku, na portalach internetowych takich, jak chocianow.pl, czy opłacany z gminnych środków e-legnickie.pl… (choć jeszcze 17 kwietnia, należy podkreślić, że e-legnickie.pl jednak opublikowało artykuł, co sam podreśliłem w „Ludzie ratujcie! Dzwońcie do Myrdy, Raczyńskiego, do TVN-u…” – burmistrz i Rada Miejska nie przyznają się do winy!).
W tej chwili e-Jakubowski nie zaryzykował utraty abonamentu od Gminy Chocianów i słowem nie wspomniał o – było, nie było – głośnym procesie Tomasza K.
Cisza, nic, nul, Polacy, nic się nie stało, choć Pani Sędzia na początku rozprawy w dniu 22 lipca 2025 roku sprawdziła obecność mediów, które zarejestrowały się 17 kwietnia na pierwszej rozprawie:
Pamiętam, jak w kwietniu niejaki Nowak Kasper na chocianow.pl i później na łamach Informatora Gminy Chocianów wyskoczył choćby z rewelacjami: “Na czyje zlecenie działa Prokuratura?”, a teraz po tygodniu od drugiej rozprawy nie uświadczysz nawet nawet tego typu durnot, ba, nie ma czegokolwiek…
Na razie z tej zmowy milczenia wyłamał się portal miedziowe.pl
Zastanawiam się teraz, iIe warte były frazesy byłego ministra Adama Bodnara o zaostrzeniu kar dla pijanych kierowców, jeśli przez ponad rok nie osądzono zajść z 11 czerwca 2024 roku tylko dlatego, że oskarżonym jest “bezpartyjny samorządowiec”, osoba publiczna, przyjaciel Tymoteusza Myrdy juniora, “odkrycie dolnego śląska”, a tak naprawdę to taki sam obywatel RP, jak np. ślusarz z ZANAM-u, operator wózka widłowego, nauczyciel, albo pielęgniarz. Wykonujący w/w zawody mogliby liczyć na osądzenie w trybie pilnym, z uwagi na wysoką szkodliwość społeczną i wielkość kary wyrażonej w K.K., ale nie Tomasz K. Nie chcę w tej chwili poszerzać spektrum fuszerki, jaką od 2 lat proponuje Koalicja rządząca, dlatego tylko do dziennikarskiego tekstu miedziowe.pl dodam filmik z przebiegu przesłuchania ratownika z SOR w Lubinie.
Tyle, jeśli chodzi o “wielką” sprawiedliwość, aczkolwiek moje zdanie na ten temat jak widać podziela więcej ludzi, niż wyłącznie ci, którzy w 2023 roku głosowali na ideę praworządności, jaką wprowadzi Koalicja PO, Lewicy, PSL i niejakiej Trzeciej drogi z Polska 2050 Hołowni na czele. Polityka i drobne prawnicze cwaniactwo wyłazi teraz z tego politycznego buta niby słoma z butów, choć podkreślam, że mam na myśli wyłącznie ten jeden temat, bo od generalizacji politycznych są inni, typu Konfederacja, PiS czy RAZEM.
W tej chwili władzy pozostało wyłącznie żenujące wykorzystywanie podatników, by płacili za etat burmistrza, który raz lub dwa razy w tygodniu (bardziej raz) zrobi sobie selfie w samotności, bez radnych, bez żadnego z mieszkańców, bez jakiegogolwiek ładu i składu, a nawet dokumenty urzędowe podpisuje zdalnie…
W następny dzień po rozprawie władza Chocianowa szybciutko zwołała posiedzenie Rady (sic!) na 25 lipca, bo ziemia parzy w stopy, jak to w żniwa…

Pompowanie balona to specjalność “fachowców” z Lubina, więc nie ja powinienem się tym martwić, lecz ci apologeci, którzy trwają jeszcze przy tej retoryce, choć dawno zrozumieli, że za parę miesięcy prawda będzie powalająca także dla nich.
Co prawda Sąd cofnął karę grzywny 1000,00 zł za niestawienie się świadka Krystiana Wana zawnioskowanego zresztą przez obronę, bo obrońca Tomasza K, mecenas Jezioro wzięła na siebie winę za pomyłkę w podaniu adresu do doręczeń, co rzekomo spowodowało nie stawienie świadka.
Ups… Moim zdaniem o tym, że świadek Wan nie stawi się na rozprawę wiedział nawet Katulski Adaśko (też świadek), który rubasznie podszedł do mnie, jak wsiadałem do auta, i powiedział:
“Witam sąsiada! Co, jedziemy na rozprawę…?”
Oprócz tego, że uznanie mnie za sąsiada, jeżeli sąsiadem dyrektora RCK jest Tomasz K., a nie ja, mój ulubieniec popełnił jeszcze inny błąd – nieopatrznie uściskiem dłoni udowodnił mi, że chce, żebym napisał o farsie sądowej, która trwa od roku w sposób delikatny, ale nie pozostawiający żadnych złudzeń, na co jego z wiadomych względów zależności służbowej osobiście nie stać.
“Często można usłyszeć przysłowie, że jeśli masz pieniądze, to masz kolegów na pęczki, a jeśli masz do tego jeszcze władzę – to masz jedynie… rzecznika urzędu za wszystkich przyjaciół! Właśnie we wtorek zeznawać będzie rzecznik Urzędu Krystian (126p) Wan, a więc teoretycznie nie może łgać urzędowo, jak zwykle, bo świadek/urzędnik musi mówić prawdę (nie narażając się na zarzut składania fałszywych i stronniczych zeznań, bo za składanie fałszywych zeznań w myśl art. 233 K.K. grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat nawet). Pozostawmy jednak na boku na razie temat, czy Sąd nisko oceni wiarygodność zeznań świadka Krystiana (126p) Wana, bo o tym od wtorku będzie na pewno głośno”
– z emocjami wartymi innej sprawy pisałem na dwa dni przed rozprawą, co dowodzi, że wszyscy wiedzieli o konieczności stawienia się do Sądu, oprócz samego Wana i mecenaski Jezioro.
Wszystko, co dobre – nie kończy się dobrze…!
Dopiero 30 września o godz 9:00 dowiemy się, czy rzecznik Urzędu jako świadek w końcu przybędzie na rozprawę.
Robert Harenza























Comments