Karczemny koniec kadencji Franciszka Skibickiego

Jest źle. Prysła moja pogoda ducha! Uwierzycie, że po przeczytaniu artykułu FAKTY Chocianów Konkurs – wygraj wielbłąda. Ups. Przepraszam – wóz strażacki budzę się w środku nocy? W pracy natomiast jąkam się podczas zwyczajowych flirtów z sekretarkami, spadła mi samoocena, nie potrafię się skupić podczas dyskusji na temat poselskich zmian w ordynacji wyborczej, że o innych intymnych problemach nie wspomnę. Na dodatek niedawno na ulicy udałem, że nie zauważam przechodzącej obok mojej Pani ze snów. Zastanawiające jest jednak to, że w artykule nie było nic, co usprawiedliwiłoby moje emocje. Autor mylił się twierdząc, że Franciszek Skibicki jest złym burmistrzem, postacią z innej epoki, wzorowym spadkobiercą epoki PRLu, a na domiar złego bez politycznej motywacji nie robi nic, nawet nie przegoni muchy z kromki chleba. Przecież dobrze wiem, że Franciszek Skibicki nie jest złym, ale bardzo złym burmistrzem, więc co mnie nęka?

Powodów frustracji musiałem szukać do dzisiaj. Dość długo, ale warto było. Już wiem, co budzi minie w nocy, a na ulicy zabrania mówić „dzień dobry” każdemu człowiekowi, bez względu na to, czy na imię ma Krzysztof, Franciszek, Jerzy bądź Janusz. Wiem, a skoro – jak Franciszek Skibicki – „nigdy nie kłamię i nie mataczę”, więc powiem. Szanowni Państwo, to nie zdjęcie przedstawiające Franciszka Skibickiego i Panią Dyrektor Krystynę Kozołup śpiewających w chórze Soli Deo, ani Facebookowy komentarz Klaudii Beker do artykułu, ani nawet skądinąd sympatyczna wypowiedź jej narzeczonego spowodowały, że dzisiaj znów obudzony koszmarem, przybiegłem do komputera jak do pożaru (dzięki Damianowi Bondzior i na prowincję wreszcie dotarły echa nacjonalistycznych okrzyków marszu z Warszawy – „precz z gminy patałachy”, „Chocianów tylko dla białych”, co świadczy, że zbliżyliśmy się do stolicy, jak Krzysztof Mistoń do odkrycia istoty narodowej istoty Polaka, że o odkryciu perpetuum mobile nie wspomnę)

Uwaga. Jak wyliczyłem we wstępie, wiem już co na pewno nie spowodowało moich chwilowych frustracji. Mówię całkiem serio. Jest 3:41, sobota, cisza wokoło, jak w Wieloletniej Prognozie Finansowej po 2018, czyli w rok po odejściu na polityczną emeryturę Franciszka Skibickiego. Informuję, że nadszedł karczemny koniec kadencji Franciszka Skibickiego. Artykuł Konkurs – wygraj wielbłąda. Ups. Przepraszam – wóz strażacki uświadomił mi, że następca Franciszka Skibickiego, kto nim by nie był, będzie musiał udowodnić, że Gmina Chocianów nie jest wielbłądem. Znaczy to mniej więcej tyle, że stanie przed nie lada wyzwaniem, by z XX wiecznej zapóźnionej cywilizacyjnie i społecznie gminy zbudować mechanizm, który do godnych standardów dopasuje prowincjonalne życie. Nie chciałbym być w futrze tego śmiałka, choć kilku takich znam nie tylko z imienia i nazwiska. Oczywiście w tym miejscu należy powiedzieć znany wszystkim komunał, że „praca burmistrza nie należy do łatwych”, niemniej Franciszek Skibicki nie pozostawi następcy nie tylko drogi usłanej płatkami róż, nawet nie zwykłą koronę cierniową, ale wręcz pole minowe, jak na pustynnych bezdrożach i drogach Afganistanu.

Przyszły burmistrz, jeśli przeczyta ze zrozumieniem Wieloletnią Prognozę Finansową (dalej przeze mnie zwaną WPF 2018) dołączoną przez burmistrza do projektu budżetu na 2018 rok musi stwierdzić, że Franciszek Skibicki zrobił z niego wielbłąda. Tylko w latach 2016-2018 wyrosły nam dwa potężne garby w postaci kredytów, razem jakieś 8.100.000,00zł. Poza tym kreatywna księgowość gminy (wierząc WPF 2018) kończy się wraz z odejściem Franciszka Skibickiego w 2018 roku.

Proszę mi wybaczyć, że wtrąciłem ulubioną wypowiedź jednego z kandydatów na… (ups, chciałem powiedzieć wielbłąda) burmistrza, radnego Krzysztofa Leszczyńskiego. To pozwoli mi z jeszcze większą śmiałością napisać więcej wymiernych „głupot”. Mianowicie… krok po kroku, jakby dromader szedł przez pustynię, śledząc na cyfrach „tfurczość” Franciszka Skibickiego w kadencji 2014-2018, dochodzimy do pierwszej oazy

Franciszek Skibicki pięknie zaczął! Wykonanie budżetu za 2015 rok jest dodatni. Widać, jak na dłoni ,że Roman Kowalski pozostawił Franciszkowi Skibickiemu Gminę w dobrym stanie finansowym, choć ten podczas kampanii wyborczej w 2014 roku wygadywał niestworzone rzeczy, jakoby Gminę zastał w marazmie, na wszystko brakowało pieniędzy itd., itd. Ups. Okazało się, że poprzedni burmistrz zostawił mu nawet 1.700.000,00zł wolnych środków! Oczywiście nie tylko dlatego 2015 rok Franciszek Skibicki zamknął wynikiem dodatnim, ale o tym przy innej okazji. Niestety, od 2016 jest już tylko gorzej.

Oczywiście nie tylko dlatego 2015 rok Franciszek Skibicki zamknął wynikiem dodatnim, ale o tym przy innej okazji. Niestety, od 2016 jest już tylko gorzej. Zaczynają się minusy, mamy już tylko deficyt (-), a do tego rośnie nam garb zadłużenia.

Co słyszę ?

Szanowni urzędnicy i pracownicy jednostek gminnych (tzn. także nauczyciele),
gadając głupoty, jak utrzymuje kandydat na burmistrza, chciałbym poinformować, że Franciszek Skibicki idąc na emeryturę zabiera ze sobą całą nadzieję na rozwój gminy. Nie lubię oznajmiać przykrych rzeczy, niemniej nie mam co liczyć, że w mówieniu prawdy wyręczy mnie Krzysztof Leszczyński, albo inny zastępca przewodniczącego, na przykład Jerzy Likus, znany i ceniony Przewodniczący Komisji ds. Rozwoju. Franciszek Skibicki nie przewiduje dla Was żadnych podwyżek. Ba, wręcz w 2019 roku obniża wynagrodzenia o całe 2 mln zł, z tego tylko o 300.000,00zł obniża uposażenia i inne apanaże pracownikom urzędu.

Rzeczywiście nietaktem pracowników instytucji gminnych byłoby oddawać głos na radnego/przewodniczącego Krzysztofa Leszczyńskiego, który podpisuje się pod tak karczemną wizją ograniczenia środków i wynagrodzeń dla sektora publicznego, ale kandydat tzw. obozu władzy pewnie liczy na ich nieuwagę, że liczba 19 zbliżona jest do 17!

Moim skromnym zdaniem na nieuwagę liczy także Franciszek Skibicki przyznając się, że tylko od 30 września do 31 grudnia 2017 roku planuje zadłużyć gminę o następny 1 mln zł

Nie chciałbym być w skórze tego śmiałka, który po wygranych wyborach powie, że szału nie ma, ale to nie jego wina. Nie będzie też wielu możliwości manewru, bo poziom obsługi zadłużenia Franciszek Skibicki podniósł do 850.000,00zł rocznie (połowa rocznych rat kapitałowych) plus jakieś 1,7 mln zł spłaty kapitału to niemała kwota

A jeśli do tych wydatków dodamy „sztywne” koszty utrzymania nowego przydomowego przedszkola i utrzymanie Delfinka, nadwyżka budżetu osiągnie może 1 mln zł, choć Franciszek Skibicki w WPF 2018 optymistycznie zakłada 1,7 mln zł. To starczy tylko na waciki…

Nawet słodki śpiew parafialnego chóru Soli Deo niczego tu nie wycuduje, znikąd nie przyjdzie ukojenie. Sorry. Nastąpił karczemny koniec kadencji Franciszka Skibickiego, choć do formalnego końca zostało jeszcze prawie 360 dni i nocy, co skrzętnie na forum odlicza jakiś inny kandydat na burmistrza. Już w projekcie budżetu na 2018 rok jest tak źle, że musimy rezygnować z członkowstwa w Związku Miast Polskich, bo to wydatek aż 2.500,00zł rocznie. Franciszek Skibicki marzy tylko o pożegnalnej sentymentalnej podróży do Francji, dlatego na „promocję” w budżecie uciułał prawie 130.000,00zł

Do tego stopnia karczemnie Franciszek Skibicki kończy kadencję, że już w tym roku zrezygnował z uczczenia święta gwarków tradycyjną Karczmą, super imprezą, organizowaną cyklicznie od wielu lat w chrześcijańskim Ośrodku Kultury. To oczywiście wyjątkowo bolesny cios dla mnie, że o gwarkach nie wspomnę. Zamiast teraz drwić, szydzić i żartować z zakupu piwa i kufli przez Gminę, muszę produkować się na temat przyszłości finansów chocianowskiego samorządu, strzępić wyobraźnię na temat cudownych właściwości, jakie posiada koncertowa działalność parafialnego chóru, że o trosce o psychikę przyszłego burmistrza nie wspomnę. A propos… wszystkim śmiałym kandydatom na burmistrza polecam, bo już teraz uczyli się od kończącego swą wieloletnią karierę publiczną Franciszka Skibickiego. W razie potrzeby służę podpowiedziami, swoim wieloletnim doświadczeniem i znajomością sztuczek, jakie stosuje burmistrz ćwierćwiecza. O, na przykład pierwsza lepsza z brzegu: jak bez informowania Rady Miejskiej zmniejszyć Dochody Majątkowe o 210.000,00zł, żeby w sprawozdaniu rocznym z wykonania budżetu osiągnąć lepszy wynik? Popatrzcie. W uchwale z dnia 30 października 2017 roku na zadanie budowy Delfinka mieliśmy dostać 1.960.000,00zł dotacji z zewnątrz.

Nie minął nawet miesiąc, a w uchwale zmian przygotowanych na 37 sesję 29 listopada dotacja zmniejszyła się do 1.750.000,00 zł Można? Można! – jakby to ujął jakiś narodowo-radykalny radny inżynier Krzysztof Mistoń.

Robert Harenza

Komentarze

x

Zobacz także...

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…

„Czego, by się nie dotknął, zawsze spieprzy…” – mówi się o niektórych ludziach. Wypisz wymaluj ...

„Z góry lepiej widzę Chocianów…”. Szklarska Poręba – wywiad z radną Anną Pichałą

Robert Harenza: Dzień dobry. Świat jest jednak mały. Idę po Szklarskiej Porębie i kogo spotykam? ...