Gmina Chocianów ma pecha

Jak mawiają teoretycy socjalizmu, pecha się nie wybiera. Pech to pech. Pecha się ma. Wtedy cegłówka spada na głowę nawet w drewnianym domu, a Orszak Trzech Króli z Zacisza idzie w listopadzie… Lub gdy na przykład jedziesz ruchomymi schodami w galerii handlowej, a tu nagle… Ups! Jak ma się pecha, to mydełko podczas kąpieli okazuje się brzytwą pozostawioną przez dziadka, a koła w aucie złodzieje potrafią odkręcić nawet podczas szybkiej jazdy z Polkowic.

Wczoraj mieliśmy podwójnego pecha. Prezydent ułaskawił niewinnego człowieka, a Franciszek Skibicki ogłosił swoje plany rozwoju gminy w 2016 roku. Jak mawiają teoretycy socjalizmu, efekty pecha przerastają twórcę. Tak jest w przypadku przedszkola. Na początku tego roku budowa przedszkola miała kosztować najpierw 100.000,00zł, później 605.000,00zł, że nie wspomnę o tym, że burmistrz potrzebującym matkom obiecywał we wrześniu zapisać ich pociechy do świeżutko otwartej placówki. Pech. A może ja coś pokręciłem? Może przedszkole, które w projekcie budżetu na 2016 rok ma teraz kosztować 4.000.000,00zł już stoi, ma schody ruchome, a ludzie jadący nimi nie poznają innych ludzi? Pechowo Franciszek Skibicki jeszcze nie zbudował przedszkola, a już wartość jego budowli wzrasta, im częściej zaczyna o niej mówić. Pecha mieliśmy także przy remoncie i rozbudowie stołówki w Szkole Podstawowej w Chocianowie. Miało to kosztować 350.000,00zł. Nie kosztowało, bo w tym roku będzie kosztować jakieś 841.000,00zł plus 150.000,00zł na zmianę użytkowania „części magazynowej”, cokolwiek to słowo znaczy… Na swojego Delfinka planujemy w 2016r wydać 666.000,00zł, co oznacza, że Orszak Trzech Króli ruszył już w listopadzie…

Z projektu uchwały budżetowej wynika, że Franciszek Skibicki z 1.500.000,00zł do 3.000.000,00zł zwiększył limit zadłużenia gminy, co oznacza, że pech nie opuści nas przez cały 2016 rok. Pechowo znów będą budować się świetlice wiejskie, które nieskutecznie budowały się w tym roku. Na dowód pecha, który dotyka naszą gminę Franciszek Skibicki znów sprasza na Karczmę. Przypomnę, że bardzo pechowo zaczął swoją kadencję właśnie Karczmą, że o proklamowaniu wiosny w grudniu nie wspomnę. W 2014 roku za Karczmę gmina zapłaciła 17.000,00zł, a znając hojność i inwestycyjnego pecha naszego włodarza, w tym roku impreza może zakosztuje więcej.

Teoretycznie pecha nie ma Autorska Pracownia Rozwoju Społecznego Edyta Rząsa, która w 2016 roku może liczyć na budżet na poziomie 2015 roku, tj. 86.000,00zł (rozdział 75075). Teoretycznie, bo dostanie mniej. W 2015 roku 80.000,00zł promocja urzędu dostała dopiero w połowie roku, więc w 2016 de facto ma budżet mniejszy o połowę. Mniej dostanie także chocianowska Kultura, chociaż stara się prawie tak jak Bogusława Smalec, która dostanie TIR-a jabłek do rozdania. I o ile chętni przyniosą ze sobą skrzynkę lub pudełko, albo przyjadą jakimś kombi (np. z Chocianowca), akcja witaminizowania biedniejszych mieszkańców skończy się medialnym sukcesem.

To irytujące także dla mnie, że pech nas nie opuszcza. Na sesjach „yyy” i „ffyyy” tłumaczone jest na bardziej zrozumiały język przez heroda z Orszaku, przewodniczącego Krzysztofa Leszczyńskiego. Naszego gminnego pecha pan Przewodniczący Rady ubiera w różne mniej lub bardziej gustowne frazy tzw. populistyki administracyjnej. To dobrze, tym bardziej, że jest to niezbędne w elementarnym zrozumieniu naszego organu wykonawczego. Z kolei na facebooku mówieniem za włodarza zajmuje się Autorska Edyta za kilkadziesiąt tysięcy rocznie, co też nie jest czymś nagannym. Mamy prawo wiedzieć, gdzie była władza w sobotę; Edyta Rząsa napisała: „Byłem na meczu w sobotę. Gratulacje dla Stali!”

Itd, itd… Mamy pecha.

Na koniec tej krótkiej analizy krainy mlekiem płynącej, którą zarządza Franciszek Skibicki mam dwie złe wiadomości. Z tym, że jedna pechowo jest tylko zła, a druga bardzo zła. Najpierw zła. Tydzień temu napisałem artykuł pt. „Franciszek Skibicki seryjnym kłamcą”, ale pech chciał, że go jeszcze nie opublikowałem. Zrobię to dopiero w gazecie FAKTY Chocianów. Ta bardzo zła wiadomość mówi o tym, że dopiero w sobotę opublikuję tekst o nieco reymontowskim tytule: „Księgowa wywieziona na taczce (w teczce)”. Głęboko wierzę w to – jak mawia nasza nowa pani Premier – że Franciszek Skibicki „od pierwszego przeczytania” tej zapowiedzi zatęskni za sobotą, jak „ja”.

Do usłyszenia w pechową sobotę!

Komentarze

x

Zobacz także...

Burmistrz Chocianowa w żałobie po stracie chocianowskiego.info. Nie przybył na Dni Parchowa…

Wielu czytelników FAKTY Chocianów zaskoczę tym, co powiem. Przy okazji komentarza do Dni Parchowa muszę ...

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…

„Czego, by się nie dotknął, zawsze spieprzy…” – mówi się o niektórych ludziach. Wypisz wymaluj ...