Czwartoligowy burmistrz Chocianowa zaczyna sezon jesiennych rozgrywek

Patrząc na plakat Chocianowskiego Ośrodka Kultury informujący o gminnych dożynkach, z nieukrywaną irytacją poczułem tchnienie nadchodzącej jesieni. Koniec sezonu plenerowego już bliski! Dożynki to ostatnia impreza na świeżym powietrzu, tuż przed Karczmą pod dachem. I choć tak naprawdę jeszcze kilka imprez odbędzie się przed nią (na przykład 11 listopada, Dzień Seniora czy Andrzejki), Karczma pod dachem ChOKu ma dla Franciszka Skibickiego największe znaczenie.

Może właśnie z powodu melancholii, która lada chwila wciągnie mnie w swoją przepastną czeluść – młodzież, która sympatyzuje z FAKTY Chocianów troskliwie podała mi radę. Poprosiła, aby „Pani ze snów” występowała w co trzecim moim artykule, a nie w każdym (prawda, że ładnie martwią się o mnie?)! Zasugerowano mi, że zamiast karkołomnych westchnień do „Pani”, powinienem przyjrzeć się, ile Gmina zapłaci odsetek od krótkoterminowego kredytu na pokrycie chwilowych niedoborów finansowych czy wygłupów burmistrza w sprawie „Delfinka”, albo kanalizacji Gminy, którą Franciszek Skibicki nieskutecznie buduje nam już od ćwierćwiecza…

Wziąwszy sobie do serca wszystkie szczere uwagi, dzisiaj nie będzie ani słowa o Pani. Żeby nie myśleć o Niej, ani o zbliżającej się jesieni, podjąłem się napisać na temat, na którym zupełnie się nie znam. Nie znam się oto na rozgrywkach piłkarskich, a jeszcze bardziej na emocjach Franciszka Skibickiego towarzyszących mu podczas meczów IV ligi piłki nożnej (że o niewiedzy, jakie emocje targają prezesem Szczurkiem nawet nie wspomnę…).

Z zaangażowaniem wartym innej sprawy informuję, że 13. sierpnia na stadionie CHOFUMu, KS „Stal” Chocianów 3 do 1 pokonała zespół Chrobrego II Głogów. Brawo! Nasi piłkarze po tak udanej inauguracji sezonu zajmują 4. miejsce w tabeli, ulegając liderowi – drużynie AKS Strzegom tylko ilością bramek. Z zapartym tchem informuję, że 20-ego dnia sierpnia bierzącego roku, drużyna kibica Franciszka Skibickiego rozegra mecz na wyjeździe w Lubinie. Brawo!

Powtarzając w myślach: „…ani słowa o Pani ze snu…”, poszedłem obejrzeć zmodernizowany na potrzeby IV ligi stadion CHOFUMu. Stadion stał zamknięty na „klucz”, czyli pozostawiony bez ochrony, więc przeskoczyłem przez płot, by zobaczyć następny sukces Franciszka Skibickiego… Ups. Dyplomatycznie przyznaję, że klatka (bez siedzeń, „wylalana” betonem…), która ma oddzielać przyjezdnych kibiców od reszty obywateli Chocianowa, sprawiła na mnie koszmarne wrażenie. Pożałowałem, że potrafię przeskoczyć płot po to tylko, by zapomnieć o Pani ze snów, …o manierach i kulturze osobistej nie wspomnę.

Modernizacja stadionu, którą wykonał bądź wciąż wykonuje Franciszek Skibicki – choć Gmina wydała następne 100.000,00zł (wierząc budżetowi Franciszka Skibickiego) – nie mieści się w żadnych ramach, ani racjonalnego, ani abstrakcyjnego myślenia. Dla Franciszka Skibickiego getto, które postawił – wielkości małej sceny na dożynki ogrodzone siatką z supermarketu – stanowi modernizację stadionu…! Ojś!

A mówiąc poważnie. Przed chwilą przeczytałem zawiadomienie do prokuratury o prawdopodobnym popełnieniu przestępstwa przez Franciszka Skibickiego w sprawie niegospodarności przy wydawaniu Gminnych pieniędzy na modernizację stadionu CHOFUM. Dla mnie to nic nowego, ale kilku radnych jest nadal w stanie szczerego zdumienia. Ci radni od początku kadencji 2014-2018. utrzymują, że obiekt powinien być przejęty przez gminę, a zarządzać nim powinno Stowarzyszenie Klub Sportowy „Stal” Chocianów, a nie ChOK czy MZGKiM.

– Nie mamy wyboru – powiedziała radna Klubu „Jedność” Bogumiła Cymbała. – Jesteśmy zmuszeni do złożenia zawiadomienia do prokuratury o przekroczenie uprawnień przez burmistrza! Od początku tej kadencji Franciszek Skibicki dofinansowuje obcy obiekt. Najpierw remont pawilonu, teraz modernizacja po awansie Stalówki. My jako radni nie możemy pozwolić na potencjalne sprzeniewierzenie publicznych pieniędzy! Ten stadion jest własnością prywatnej spółki, która może zrobić z nim co chce. Franciszek Skibicki, zamiast starać się przejąć go za długi podatkowe (czyli de facto „bezgotówkowo” – gmina umarza podatki, CHOFUM oddaje stadion), wspiera prywatną spółkę. Widać, że burmistrz nie patrzy dalekosiężnie. Jest chwilowa potrzeba to sięga do kieszeni. A co z wydanymi pieniędzmi, jeśli na przykład za pół roku CHOFUM zdecyduje się na sprzedaż obiektu, bo znajdzie się ktoś chętny na atrakcyjny teren pod hipermarket? Zdemontujemy krzesełka i gdzie je sobie postawimy? Trzeba raz na zawsze uporządkować temat: przejąć stadion i ustanowić jedną instytucję odpowiedzialną za administrację, na przykład Klub Sportowy „Stal”, bo teraz są trzy czy cztery podzielone kompetencjami. Tam aktualnie do wymiany zwykłego kranu trzeba zaangażować co najmniej trzy z nich!

Na koniec radna podkreśla:

Radni Klubu Jedność nie są przeciwko kibicom, działaczom i zawodnikom KS Stal. Cieszy nas każdy ich sukces i nie chcemy szczędzić na nich pieniędzy. Radny Krzysztof Kowalczyk zwierzył mi się kiedyś, że sam chciałby zobaczyć „Stalówkę” w III lidze. Niemniej musimy wyraźnie powiedzieć, że rozwiązaniem problemu jaki niewątpliwie istnieje byłoby, aby Stowarzyszenie Klub Sportowy „Stal” Chocianów zarządzało losem klubu kompleksowo i na jasnych zasadach, a gmina w końcu przejęła stadion. Całą sprawę należy wkońcu uregulować prawnie, żeby w którymś momencie mleko się nie rozlało.

Już mówiłem, że nie znam się na rozgrywkach piłkarskich, dlatego powyżej pozwoliłem sobie przywołać dłuższą wypowiedź radnej na ten temat. Mogę tylko dodać, że Gmina Chocianów na funkcjonowanie KS Stal w 2015 roku (kiedy klub był w klasie niżej) wydała prawie 0,5 mln zł! (100.000,00zł dotacji, ulgi w podatkach dla CHOFUMu, remont pawilonu, koszty administrowania…)

Wyobraźmy sobie – jak sugerowała to radna – że główny udziałowiec CHOFUMu znajdzie inwestora, który zakupi stadion za 3-4 mln zł albo i więcej. Przecież to wartościowy teren w centrum miasta! I co? Z minuty na minutę kibice, zawodnicy i Franciszek Skibicki obudzą się z ręką w nocniku. Podam przykład:

Dramat Ruchu Radzionków: stadion podzielony i sprzedany! – katowickisport.pl
Są chętni na kupno Stadionu w Chocianowie – chocianow.com.pl

Umowa pomiędzy CHOFUM a Gminą na użyczenie stadionu mówi, że może być wypowiedziana w terminie 1 (słownie: jednego) miesiąca:

Umowa użyczenia z dnia 16 maja 2005 roku pomiędzy F.U.M. „CHOFUM” a Gminą Chocianów

Nie znalazłem w niej żadnych zabezpieczeń interesu publicznego, ani tym bardziej wzmianki o Stowarzyszeniu KS „Stal” Chocianów. Ważna umowa wygląda tak, jakby była umową wynajęcia kawalerki bądź dzierżawy małego kajaka na czas spływu rowami melioracyjnymi na trasie pomiędzy Szlichtyngową a Kamieniem Pomorskim. Ups. Ta umowa zamiast radości od 2005 roku przynosi nam powody do wstydu. Franciszek Skibicki, bazując na najniższych instynktach, nadal próbuje zaczarować rzeczywistość. Konfabuluje jak z nut!

Stadion jest własnością prywatnej Firmy – to po pierwsze. Po drugie, Gmina – brawo! – ma sprawnych chłopców w kopaniu piłki. Franciszek Skibicki, niestety, zamiast zgrabnie przekroczyć tę „wewnętrzną” sprzeczność, kombinuje jak koń pod górę na śliskiej nawierzchni. Dla niego piłkarska rzeczywistość Chocianowa nomen omen na wieki anachronicznie pozostanie publiczno-prywatna. Kiedyś właścicielem KS Stal była fabryka, ale upaństwowiona, czyli w 100% państwowa. I teraz Fabryka korzysta ze słabości Franciszka Skibickiego do przeszłości i sentymentu do piłki, cokolwiek to znaczy. Za czasów młodości Franciszka Skibickiego będącego jeszcze etatowym pracownikiem FUMu wszystko wyglądało to prościej, to znaczy FUM miał stadion i drużynę, bo przecież nikt w PRLu bogatemu nie zabroni! Czasy się zmieniły, a Franciszek Skibicki zmian jeszcze nie zauważył. Zaangażował Gminę do sponsorowania organizacji pozarządowej, jaką jest Stowarzyszenie KS „Stal” Chocianów. A tak naprawdę podjął się utrzymywać i modernizować „wielohektarową nieruchomość” (stadion) i sentymenty mieszkańców związane ze Stalówką.
Franciszek Skibicki na „gminne” barki wziął utrzymanie obiektu, co firmie CHOFUM sprawiło i nadal sprawia dużą radość. A co ważniejsze – wyeliminowało koszty utrzymania majątku popadającego ruinę. Wróciła normalność, czyli angażowanie środków publicznych w kuriozalne projekty łączenia peerelowskiej chałtury z tanią propagandą sukcesu.

Robert Harenza

Komentarze

x

Zobacz także...

Burmistrz Chocianowa w żałobie po stracie chocianowskiego.info. Nie przybył na Dni Parchowa…

Wielu czytelników FAKTY Chocianów zaskoczę tym, co powiem. Przy okazji komentarza do Dni Parchowa muszę ...

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…

„Czego, by się nie dotknął, zawsze spieprzy…” – mówi się o niektórych ludziach. Wypisz wymaluj ...