Wigilia! Redaktor Informatora Chocianowa czyta Bajki, a mieszkańcy Parchowa podnoszą bunt…

„Moje życie jest pasmem niespodzianek…” – coś w tym rodzaju każdy z nas niewątpliwie mówił sobie, może nawet wielokrotnie! Niespodzianka goni niespodziankę, naprawdę! Wyobraźcie sobie, że jeszcze kilka godzin temu – jakbym doszczętnie zatracił się w wierze w przewidywalność losu – byłem przekonany, że dzisiaj napiszę jakąś kolędę albo choćby pastorałkę na flet boczny i saksofon, jeśli nie na cały zespół saksofonów. Przecież Święta Bożego Narodzenia dla tradycyjnie usposobionych ludzi są czasem śpiewania kolęd, biesiadowania przy suto zastawionym stole i – przede wszystkim – okolicznością składania i przyjmowania życzeń.

Czytając życzenia, które na bilboardach Chocianowa wyznali Franciszek Skibicki i jego radny Krzysztof Leszczyński doznaję świątecznego skurczu serca. Na podstawie tych nieprawdopodobnie obłudnych w formie słów (o formie graficznej nie wspomnę) twierdzę, że na życzenia trzeba albo zasłużyć, albo po prostu za nie zapłacić. Powtórzę: „na życzenia trzeba albo zasłużyć, albo po prostu za nie zapłacić”. Czyż nie? Podam przykład – ja nie zasłużyłem nawet na życzenia od Pani ze snów, bo do tej pory ich nie otrzymałem i nie otrzymam, a kupować życzeń nie zamierzam! Niestety mieszkańcy Chocianowa za gminne pieniądze jednak kupili sobie życzenia. Ups. O co chodzi? Tak właśnie jest. Jako mieszkańcy Gminy zapłaciliśmy za życzenia dla siebie! I to dosłownie. Przecież nikt nie wmówi mi, że za wyprodukowanie błyskotliwych słów życzeń zapłacił Franciszek Skibicki albo Krzysztof Leszczyński z własnej kasy!

Szanowni Państwo, informuję, że tylko Radzie Miejskiej Chocianowa wolno składać życzenia opłacone przez mieszkańców! Nawet Organ Wykonawczy (Franciszek Skibicki) powinien zapłacić z własnej kieszeni za szczere życzenia, które świątecznie kieruje tam lub ówdzie. Nie ma prawa korzystać z dobrodziejstwa pełnionej funkcji, choćby zdobytej w wyborach powszechnych. W kontekście dla mnie właśnie rozpoczynających się Świąt szczerość jego życzeń, które składał, ich prawdziwość, uczciwość i publiczna odpowiedzialność budzi wiele wątpliwości – delikatnie mówiąc. Jeszcze bardziej wątpliwe i obłudne są intencje, które kierowały Krzysztofem Leszczyńskim. Kto jak kto, ale mgr. administracji (radny Leszczyński – przypis mój) powinien wiedzieć, że jest tylko radnym, a funkcja przewodniczącego została mu wyznaczona przez Radę. Krzysztof Leszczyński nie posiada więcej uprawnień, ani innego moralnego mandatu, niż pozostali Radni (oczywiście nie licząc kilku dodatkowych obowiązków wynikających z ustawy o samorządzie i statucie). Tyle! Niestety to nie upoważnia go, by robić z siebie samozwańczego pracodawcy radnych, podpisując siuę z imienia i nazwiska w miejscu ustawowo zarezerwowanym dla Organu Stanowiącego lokalne prawo.

Tym mniej przykro mi, że właśnie w Boże Narodzenie powtarzam to, co mówiłem wielokrotnie. Twierdzę, że Krzysztof Leszczyński wciąż przekracza kompetencje przypisane politycznie skonstruowanej funkcji przewodniczącego Rady. Z uporem zwolennika poglądu o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocnych twierdzę, że Krzysztof Leszczyński nie ma prawa wykorzystywać publicznych pieniędzy do politycznej promocji własnej osoby. To, że radny Leszczyński prostackie relatywizowanie prawdy – moim zdaniem – nachalnie wykorzystuje dla celów ciułania kapitału politycznego, jest naganne, żenujące i obłudne. Splendoru mu nie przyniesie, a przy okazji nieszczerości życzeń obu Panów postawi ich w dość przykrym świetle…

Po tak przydługim i sympatycznym wstępie, dalej będzie tylko wigilijnie, świątecznie i bajkowo – zapewniam… Patrząc na plakat, który oznajmił, że „Redaktor Informatora, Pani Klaudia Beker czyta dzieciom Bajki”
natychmiast natknąłem się na manifestację i bunt mieszkańców Parchowa. Ups.

Zgadzam się! Boże Narodzenie nie jest najlepszym momentem do publikowania tego typu manifestów, pisania komentarzy czy informacji z wydarzeń życia publicznego, tym bardziej tych z podtekstem politycznym. To nawet dla mnie nie ulega najmniejszej wątpliwości. Uwierzcie, że pisząc ten przekorny artykuł, czuję się jakbym dokonywał jakieś profanacji… Życzenia – jak wiemy – ściśle wiążą się z użyciem zwrotów o zdrowiu, o satysfakcji z męża, wierności itd., ale nader często używamy zwrotu „o pieniądzach”. Franciszek Skibicki podczas Kampanii Wyborczej w 2014 roku w Parchowie też składał życzenia, i tak samo pobożne. Obiecywał wszystko, zaczynając od rozbudowy WOK, poprzez budowę chodnika wzdłuż drogi wojewódzkiej, po budowę wieży przekaźnikowej sieci telefonii komórkowej, ponieważ mieszkańcy mają kłopoty z zasięgiem Orange. W skrócie obiecywał złote góry, ale nieszczerze, bo szybko zapomniał.

Radny Parchowa Bronisław Klita był na spotkaniu wyborczym w Wiejskim Ośrodku Kultury, więc nie zaprzeczy, że obiecanek było więcej, niż gwiazd na niebie. Niczym na Wigilijnych życzeniach powyżej! W ramach wdzięczności Parchów dostał „Punkt przedszkolny”, i cześć. Rozbudowa WOKu była od początku bujdą na resorach, ponieważ Franciszek Skibicki od początku kadencji stara się pozbyć tego „strupa”, a nie pakować pieniądze (których nie ma – przypis mów) w rozbudowę rozbudowy, której niechlujnie już przecież wykonał. Dowód? Proszę tylko posłuchać głosu zdumionego Bronisława Klity, kiedy Pani Krystyna Kozołup (Dyrektor ChOku) mówi mu o prawdziwych planach Franciszka Skibickiego w związku z rozbudową

Warte podkreślenia są słowa Doroty Czukiewskiej, która mówi, że do 2019 roku Gmina nie ma możliwości pobierania opłat. Powtórzę

Kultura, tradycja, religia i pieniądze mają ze Świętami więcej wspólnego, niż się spodziewacie. Niemniej problem głównie polega na tym, że panowie Franciszek Skibicki i Krzysztof Leszczyński sprywatyzowali Radę i Gminę na własny wzór i podobieństwo. Tym bardziej rozumiem zawiedzonych mieszkańców Parchowa. Rzeczywiście mają powody do irytacji! Pani dyrektor ChOKu tą oto wypowiedzią skierowaną do Pani sołtys Anny Pichała jeszcze dolała benzyny do ognia. Ups Pani sołtys nic nie rozumie, tak przynajmniej twierdzi K.Kozołup (Pani dyrektor osobiście tak się podpisała – przypis mój)?

Proszę nie wprowadzać mieszkańców w błąd. Cennik wynajmu świetlic obowiązuje wszystkie sołectwa, Parchów nie został wyróżniony. Opłata dotyczy TYLKO imprez: Andrzejki, Sylwester i jest symboliczna. Od zawsze i teraz również to CHOK dopłaca do wszystkich sylwestrów organizowanych przez sołectwa, a nie zarabia. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do CHOK w celu wyjaśnienia niezrozumiałych kwestii, których dalej Pani sołtys po rozmowie ze mną nie zrozumiała. KKozołup

Poniżej cytuję inne wypowiedzi mieszkańców Parchowa protestujących, prawdopodobnie w intencji bożonarodzeniowych życzeń Franciszka Skibickiego. To reakcje na życzenia, które burmistrz zamieścił na ich koszt!

Dlaczego komuś się nie spodobało, że nasza wieś w zaczęła aktywniej żyć i prężniej się rozwijać? Czy wszystko co dobre, należy zniszczyć?! Dobra zmiana przyszła też do Parchowa. Skąd sołectwo ma wziąć pieniądze na opłaty za korzystanie z własnej świetlicy? Od sierpnia walczę z urzędniczą machiną o wydzielenie subkonta i zatwierdzenie prawomocnych uchwał podjętych przez Zebranie Wiejskie. O zwrot zarządu zwykłego na mieniu ruchomym (wyposażeniu świetlicy) i nieruchomości, jakim jest świetlica. Świetlica przekazana została przez UMiG Chocianów w zarząd CHOK-owi bez żadnej uchwały ze strony sołectwa Parchów, a więc bez aprobaty, tak więc powinna była wejść automatycznie w roku 1990 r. w skład mienia gminnego będącego w zarządzie zwykłym sołectwa Parchów. Mienie zakupione w ramach funduszu sołeckiego, zostaje na bieżąco przekazywane, odpowiednim protokołem, w zarząd zwykły do Chocianowski Ośrodek Kultury. Jedną ręką dajecie – drugą zabieracie! W jaki sposób sołectwo ma prowadzić gospodarkę finansową, skoro jest ograbione z mienia, a w związku z tym z brak jest możliwości pozyskiwania środków finansowych i możliwości prowadzenia własnej gospodarki finansowej, do czego przecież wieś ma niezbywalne prawo?! Zabrano nam świetlicę, stoły, krzesła, kuchenki, naczynia oraz całą resztę wyposażenia, jak i to co na bieżąco kupujemy z funduszu sołeckiego… Chocianowski Ośrodek Kultury prowadzi swoją gospodarkę finansową (wynajmuje i pobiera opłaty) na mieniu wsi PARCHÓW, mieniu gminnym, które powinno wejść, odpowiednim zapisem w Statucie Sołectwa Parchów, w skład mienia będącego w zarządzie zwykłym wsi Parchów. Zwracam się z apelem do Burmistrza oraz Radnych Gminy Chocianów o wsparcie i dokonanie odpowiednich zapisów w statucie sołectwa Parchów, rozstrzygających sprawę na rzecz sołectwa Parchów, co będzie wyrazem dobrej woli oraz wsparcia własnej jednostki pomocniczej. Twórzmy naszą ojczyznę lepszą od samych jej podstaw, a więc od najniższego szczebla – sołectw, a z pewnością zaowocuje to aktywizacją i rozwojem całej społeczności.

Tak, wcześniej wspominałem, że Kultura nierozerwalnie kojarzy się z pieniędzmi lub ich niedostatkiem prawie tak mocno, jak Religia styka się z koniecznością pobierania opłat za czynności religijne. Trochę podobnie wielebna Gmina pobiera opłaty za użytkowanie publicznego mienia, ponieważ pieniędzy nigdy dosyć. Poza tym ważne są przychody ChOKu w 2017 roku, które są zagrożone. W konsekwencji okazuje się, że mieszkańcy Parchowa płacą podwójnie. Po pierwsze – podatki, by burmistrz i radny Leszczyński mieli za co malować życzenia na bilbordach. Następnie muszą wnieść daninę dla ChOKu, by ten miał przychody.

Posłuchajmy co Księgowa ChOKu Barbara Matykiewicz i Pani Dyrektor mówiły do Bronisławowi Klita (radny Parchowa – przypis mój). Panie jednorodnie uznały, że radny Piotr Piech w 2017 roku będzie mógł mieć Dzień Jagody za 120.000,00zł, o ile ChOK zrealizuje przychody (czyli także daniny z wynajmowania Sali w WOK w Parchowie)

Rozumiem zawiedzonych mieszkańców Parchowa. Rzeczywiście mają powody do irytacji. Pani dyrektor ChOKu tą oto wypowiedzią skierowaną do sołtys Anny Pichała jeszcze dolała benzyny do ognia. Pani sołtys nic nie rozumie, tak przynajmniej twierdzi K.Kozołup (Pani dyrektor osobiście tak się podpisała – przypis mój )

Na jakiej podstawie prawnej pobiera Pani opłaty za Sylwestra?

Najsmutniejsze podczas Bożego Narodzenia jest to, że chociaż Franciszek Skibicki najwięcej zwolenników ma w wiejskim elektoracie wszystkie najkosztowniejsze jego działania skierowane są w kierunku miasta (Park, Przedszkole Integracyjne, droga od Irlandii, czy Delfinek…). Nie dziwi mnie jedna z ironicznych wypowiedź o Delfinku przy okazji „manifestacji”

Franciszek Skibicki oprócz sentymentu do motopomp i strażaków dotychczas terenie wsi nic sensownego nie osiągnął. Nie zapewnił kanalizacji, nie ma pieniędzy na drogi wiejskie, nie ma żadnej wizji samodzielności sołectw… Przepraszam, byłbym zapomniał!, że burmistrz w 2015 roku na koszt Gminy teoretycznie odnawiał Strategie wszystkich Wsi rączętami Pracowni Rozwoju Społecznego o imieniu Edyta i nazwisku Rząsa. Wyszło jak wyszło – pieniądze wydała Edyta. Edyty Rząsa już nie ma, a Strategie można między Bajki włożyć. Teraz czyta je następna Pani redaktor Klaudia Beker..

Na zakończenie artykułu ( kończę… bo żona w przypływie bożonarodzeniowych emocji wzywa mnie do złożenia Państwu życzeń pożegnalnych – przypis mój)
Wszystkim Czytelnikom FAKTY Chocianów podczas Świąt 2016 roku, w tym Pani ze snów, nie życzę obłudy…

Robert Harenza

Komentarze

x

Zobacz także...

Dochody Gminy Chocianów w katastrofalnym stanie! Mamy za to drogi i relaks nad stawem przy stawie…

„Czego, by się nie dotknął, zawsze spieprzy…” – mówi się o niektórych ludziach. Wypisz wymaluj ...

„Z góry lepiej widzę Chocianów…”. Szklarska Poręba – wywiad z radną Anną Pichałą

Robert Harenza: Dzień dobry. Świat jest jednak mały. Idę po Szklarskiej Porębie i kogo spotykam? ...