Artykuł

WYDANIE SPECJALNE: Jak w piosence z przedszkola: “budujemy mosty dla pana starosty”… a w Chocianowie budujemy nawet drogi

0

” Tysiąc koni przepuszczamy, a jednego… zatrzymamy” – znacie tę zabawę? Zabawę wyjątkowo spektakularnie przypomniał mi artykuł z e-legnickie.pl, ale autorstwa chocianowskich mędrców skoszarowanych w prywatnej siedzibie burmistrza Chocianowa na dworcu PKP, a bynajmniej nie redaktora Jakubowskiego.

(…) gmina bierze sprawy w swoje ręce i modernizuje drogi – nawet te, które do niej nie należą!

– napisał któryś z chłoptaków Tomasza K.

Wypisz wymaluj, jak w piosence “budujemy mosty dla pana starosty”, prawda? I właśnie tę dziecinną niewymowną radość płynącą z mówienia bzdur typu: “Równy jak stół asfalt w Trzebnicach to dowód na to, że przy dobrej organizacji można realizować inwestycje z myślą o ludziach, a nie o politycznych podziałach” cenię w Tomaszu K. do tego stopnia, że postanowiłem edytować WYDANIE SPECJALNE na cześć i chwałę burmistrza, który z “myślą o ludziach” (sic!) buduje drogi dla Pana Starosty, a drogi gminne, które powinny być dla niego oczkiem w głowie pozostawił ugorem do bliżej nie sprecyzowanego dnia, ani nawet określonego okresu czasu.

Jestem jednak przekonany, że po zakończeniu obecnej inwestycji w kolejnych latach tej kadencji będziemy mogli rozszerzać działania o kolejne obszary naszej gminy

– ależ pięknie wypowiedział się “Leader, niszczony – jak twierdzi kolega Tymiński Krzysztof – przez pociotków komuny”, co?

A mówiąc już śmiertelnie poważnie, WYDANIE SPECJALNE na temat opowieści dziwnej treści o modernizacji “powiatowych” dróg przez Tomasza K., należy się opinii publicznej, jak przysłowiowa micha prawdy mieszkańcom – ale nie dlatego, że jeden szczebel władzy samorządowej robi coś za inny szczebel władzy, bo po prostu nie jest to prawdą. “Leader, niszczony przez pociotków komuny”, cokolwiek to znaczy dla autora, jest leaderem w mówieniu kłamstw i przypisywaniu sobie nie swoich zasług. W ten sposób, korzystając z zasług Województwa Dolnośląskiego ogłosił się sprawcą przywrócenia połączeń kolejowych do Chocianowa. Ba, ogłosił nawet, że to on stoi za budową kolei w kierunku Przemkowa, choć zaledwie przekazał gminne grunty po odbudowę linii (czyli nie swoje tylko nasze), itd., itd. W udawaniu, że inwestuje wielkie pieniądze w rozwój regionu, Leader raczej przypomina żabkę, która przyklejona do burty łodzi krzyczy: “płyniemy”! (jest też inna wersja tego powiedzenia…)

Rozwój następuje w postępie geometrycznym… dziur w drogach!

Szanowni Państwo,
pierwszym i niewybaczalnym błędem jest to, że Tomasz K. w swojej reaktywności na FAKTY, wymyśla teorie i publicznie tworzy nowe oburzające nonsensy. W niedzielę napisaliśmy, że burmistrz Chocianowa zaniedbał drogi gminne, których jest administratorem, przywołując opinie użytkowników tych dróg, to już w następny dzień pojawił się artykuł na e-legnickie.pl! Nie dość, że się ośmiesza, to jeszcze daje mi następne preteksty, by obnażać jego infantylne wypowiedzi, jakoby tragiczny stan dróg gminnych to efekt kilkudziesiącioletnich zaniedbań poprzedników. OMG!

Pomimo tak dużych inwestycji przed nami wciąż wiele kilometrów dróg do wyremontowania, także w Chocianowie. To efekt kilkudziesięcioletnich zaniedbań

– zauważa Tomasz K.

Niestety ostatnie (słownie) osiem lat to jego zaniedbania. Przecież w 2017 roku sam zauważał problem ogłaszając w kampanii wyborczej Konkurs na największą dziurę! Ups… I co zrobił w tej sprawie? Zaniedbał temat jeszcze bardziej! Na dodatek, żeby wyłgać się z własnych zaniechań uderzył w ton naprawiania dróg “dla Starosty, za Starostę”, jak zwał tak zwał. Dziecinne to i urągające powadze urzędu. Gmina Chocianów nie jest ani nie ma prawa być inwestorem “zastępczym” w naprawianiu dróg powiatowych, choć oczywiście mogłaby to zrobić w porozumieniu z powiatem na ściśle określonych warunkach umowy, ale nie ma takiego formalnego porozumienia, to po pierwsze! Po drugie, schyłkowa władza z “Leaderem, niszczonym przez pociotków komuny” nie robi łaski, że za zgodą zarządu powiatu polkowickiego niestarannie i bez dbałości o najwyższe standardy budowy dróg teraz chwali się, że wspaniałomyślnie odtworzyła substancję drogową we wsi Trzebnice w lepszym, niż był stanie technicznym.

Niestety ani właściciel drogi, ani inwestor budowy kanalizacji (gmina Chocianów) nie zadbali o ekspertyzy, protokoły przyjęcia i odbioru odcinka drogi, za to wdają się gorące publicystyczno-polityczne Facebookowe opowieści, że droga jest teraz w lepszym stanie, niż była. Tutaj należy mieć pretensje do Powiatu Polkowickiego, bo nie zadbał o kompleksowe wykonanie remontu drogi “na lata”, a teraz polemiki i pyskówki wyglądają niepoważnie i niegospodarnie.

Moim zdaniem, droga nie jest zrobiona zgodnie z normami budowy dróg, a bliżej jej do technologii chałupniczej Franciszka Skibickiego, który chałturę peerelowską traktował jako szczyt myśli inżynierskiej, niż do gruntownego standardu “na wieki”! Proszę, podam przykład. Kto pamięta, jak 15 lat temu wyglądała ulica Bohaterów Wojska Polskiego, tj. droga wojewódzka, “kocie łby”, a po remoncie od ponad dekady broni się jakością wykonania i powodem do dumy dla Romana Kowalskiego, który na DSDiK wymuszał zrobienie drogi na lata, a nie do pierwszej zimy i wiosny, jak ma to miejsce w Trzebnicach – o takie rzeczy trzeba umieć zadbać. Przyjrzyjcie się również solidności wykonania na przykład ul. Piotrowskiej i Szprotawskiej, remontowanych za tamtych czasów (proszę pamiętać, że to były też inne czasy jeśli chodzi o finansowanie – o tym może innym razem, ale z pewnością wtedy było “ciężej” o dofinansowanie niż dziś). To są te “kilkudziesięcioletnie zaniedbania”, o których trąbi “Leader, niszczony przez pociotków komuny”! Chyba, że ma na myśli przykładowo drogę/parking za cmentarzem wykonaną za Franciszka Skibickiego, który to przekonywał do “nowoczesnej” technologii GeoCrete jakby ktoś nie pamiętał.

I na koniec, także dziwnie reaktywnemu Staroście, dla którego inni budują mosty przydałby się kilka cierpkich słów, bo razem z radnymi powiatowymi z Okręgu Chocianów uprawia raczej nieobyczajny taniec polityczny na drogach, która podlegają jego pieczy. Nagle Kamil Ciupak przypomniał sobie, że po pierwsze istnieje Gmina Chocianów i ma potrzeby inwestycyjne, a po drugie jest droga Chocianów – Trzebnice, a nie tylko drogi w gminach Radwanice, Gaworzyce, tj. terenów, z których pochodzi, albo ostatnio nawet w gminie Przemków. Ni z gruchy, ni pietruchy starosta ogłasza, że rozpisał przetarg na remont nieco ponad kilometra odcinka przez Chocianowiec, bo nie jest to zadanie literalnie ujęte w budżecie powiatu na 2026 rok.

Skąd ta nagła nerwowość? Bo w największej gminie powiatu inwestycji, jakby kot napłakał, a przedterminowe wybory na burmistrza za pasem? Więc pozostawię Państwa z pytaniem, ile w działaniu starosty było irytacji na prowokację Tomasza K., a ile po prostu jawnego rozpoczęcia prekampanii do wyborów nowego burmistrza Chocianowa.

Robert Harenza

Rozwój następuje w postępie geometrycznym… dziur w drogach!

Poprzedni artykuł

Ta droga kończy się zaraz za zakrętem, w lesie… Quo vadis Chocianów?!

Następny artykuł

Comments

Comments are closed.

Login/Sign up