Artykuł

Radni drugi raz podnieśli podatki od nieruchomości do maksymalnych stawek. I płace urzędników – żeby było z fantazją!

0

Za moich czasów mówiło się: “dobry bajer to połowa sukcesu”, podkreślając umiejętność manipulacji, jako cechę stanowiącą ważny element osiągnięcia określonego skutku. Co prawda dotyczyło to raczej podbojów płci pięknej, ewidentnie w ten sposób pomijając aspekty estetyki, urody, inteligencji i uczciwych zamiarów bohatera podboju. Dzisiaj przybliżę Państwu i młodszemu pokoleniu nowocześniejszą wersję wyżej przedstawionej “prawdy życiowej” – “dobre focie to połowa sukcesu!”.

Służby propagandowe chocianowskiego Ratusza stosują tę zasadę, jako światełko w tunelu, bo dobre focie, to więcej, niż pieniądze, uroda, wykształcenie i rozum razem wzięte, a nawet każda z tych cech osobno. Nieszczerze mówiąc, mnie to nie przekonuje, ale są tacy, jak na przykład Tomasz K. czy Piotr Wandycz, którzy nie zmieniają poglądu na ten temat, od czasu, gdy za pomocą bajeru i foci zdobywali mandaty burmistrza gminy i radnego.

Szanowni Państwo,
żeby osiągnąć pełnię znaczeń wyżej przywołanych zdań i foci, w ramach “Światełka Pamięci”, które przyświeca wyborcom od kilku lat muszę zastosować jeszcze jedną parafrazę, tyle, że już piosenki z moich lat młodzieńczych – “a focie plus pełna kasa, to wtedy sukces jest…” – tak to teraz “w pamięci” społeczeństwa wygląda.

Trafnie tę zależność promocji i kasy podkreślił autor komentarza pod zaprzeszłym moim artykule o budżecie i radnych.

(…) propagandowe budki na nowej „s trasie obwodnicy” Chocianowa a w rzeczywistości ścieżki rowerowej kosztowały więcej niż cała inwestycja (…)

-“a focie plus duża kasa, to wtedy sukces jest”.

Dobry bajer i focie to jednak połowa sukcesu, bo do pełni szczęścia potrzebna jest “papkinowska” opływająca w kasę retorykę inwestycyjno-samorządową Tomasz K. – to dopiero sukces jest, prawda? O seksie jakby tymczasem już zapomniano…

A mówiąc już bez żadnych aluzji, w przypadku Chocianowa najważniejsza jest nadzieja władzy, że biznes się opłaci, tak, tak… Szczególnie, że biznes musi opłacić się przede wszystkim rozbudowanemu do granic możliwości aparatowi urzędników i urzędniczek, kilku radnym robiących za nieświadomych pomocników oraz osób trzecich, a nie mieszkańcom i Gminie w ogóle! Biznes musi się opłacać, mówiąc w największym skrócie tylko kolonizatorom Gminy Chocianów, którzy “sprywatyzowali” budżet i uwłaszczają się na majątku Gminy, a najdrobniejsza nawet sprawa musi się im opłacać.

Niestety nadzieja urzędników, żeby wszelkimi możliwymi wariantami politycznego bajeru, jaki zastosowali w reakcji na mój ostatni artykuł przekonać opinię publiczną, że tegoroczny budżet nie jest zagrożony, a mizeria, jaką będzie zawierał budżet ten na 2026 rok to efekt rabunkowej pseudoinwestycyjnej przeszłości – jest żenującym przykładem pisania ogólników, nawiązań do teorii administracyjnych, kolokwialnie nazwanych “bełkotem urzędniczym”, który nie zawiera ani jednego konkretu, sensu i odniesienia się do meritum sprawy. Na przykład nawet jak już zmniejsza się wydatki na obsługę zadłużenia o 300.000,00 zł, to od razu te “oszczędności” przechodzą na zwiększenie płac urzędników (palców jednej ręki można użyć na ich zliczenie).

Gminna budżetowo-inwestycyjna papaja Rady Miejskiej Chocianowa: pa, pa.. hosso i chwało!

(…) Podstawą każdej gospodarki finansowej jednostki samorządu terytorialnego jest budżet.
Wszystko dla Was. Nie zwalniamy tempa i szykujemy kolejne inwestycje. (jakie? – przypis mój)
Odpowiednie przygotowanie budżetu i jego realizacja – uwzględniające potrzeby społeczne i gospodarcza Gminy – to główny cel.

Dlatego odpowiednia analiza możliwości finansowych gminy daje podstawę do wyznaczenia kierunków rozwoju i strategii działań gminy zarówno w perspektywie budżetowej jak i poza nią (…)

– bajerują urzędnicy.

Proszę sprawdzić, że właśnie w poprzednim artykule dokonałem “odpowiedniej analizy możliwości finansowych gminy”, z której wyszło mi, że w następnych latach nic szczególnego nie wydarzy się, prócz prób administrowania biedą dochodów własnych. Właśnie brak możliwości finansowych “daje podstawę do wyznaczania rozwoju i strategii”, tj. strategii staczania się po równi pochyłej i rozwoju poprzez cykanie sobie jeszcze więcej foci o inwestycjach typu malowanie biur, albo inwestycji w kupowanie posiłków dla kilku przygodnych potrzebujących, co już niedługo będzie jedynym zajęciem władzy, jeśli na miejsce nowego burmistrza zostanie wybrana osoba z grona najbliższych jego współpracowników.

Znamy plany na przyszłość rozwoju gminy

– blefuje chocianow.pl

Pominę samo dość niefortunne sformułowanie “plany na przyszłość rozwoju”, autor(ka) powiedziała tyle, by nic nie powiedzieć uczciwego i z sensem. Skoro do tej pory jeszcze nikt, w tym najmniej zorientowani radni nie mówią publicznie o planach rozwoju, jakie rzekomo znają, przyjąć należy, że władza dopiero “pracuje” nad projektem kampanijnego bajeru, jaki będzie jak zwykle tylko przysłowiową połową sukcesu.

Nie, nie bójcie się, że znów zacznę zamęczać Was szczegółami z budżetu na 2025, bo wystarczy “o-pe-er” od mojego kolegi Wikarego, jaki otrzymałem tydzień temu za “trudny tekst” i za długi, i zbyt artystowski…, a poza tym nie chcę Czytelniczek i Czytelników odpychać od FAKTY Chocianów wciąż i wciąż mówiąc o liczbach, kwotach i długach. Mówiąc między nami, z wypiekami na twarzy poczekam na ten moment, w którym dowiem się, że jak zwykle miałem rację twierdząc, że przez najbliższe dwa lata nie będzie żadnych innych inwestycji, niż kaparzenie kanalizacji. Na razie nieśmiałym zwiastunem nowego budżetu na 2026 była zapowiedź zakupu następnych busów, jak gdyby Gmina Chocianów stała się przedsiębiorstwem busiarzy, ale to tylko papkinowskie opowiastki schyłkowego Tomasza K., bo obiektywnie burmistrz nie będzie miał możliwości realizować planów, i tego, co mu się “opłaca” . Między innymi już niedługo zobaczymy w projekcie tyle kreacyjnych kwiatków, że głowa mała. W tym roku radni już wydali ponad 1 mln zł na bezsensowną komunikację “0 zł” kręcącą się wokół komina, wożąc powietrze i nabijając kasę producentom ropy. Tu przyświecę “światełkiem pamięci” – za ponad 600.000,00 zł zakupiono 3 busy, a na 3 miesiące przed końcem roku wydano następne ponad pół miliona złotych na dofinansowanie ZUKiTP sp. z o.o. idące na wynagrodzenia i pochodne dla kierowców.

Dobrą wiadomością niech dla społeczeństwa będzie to, że Gmina nie będzie bardziej zadłużana, niż to pokazuje Wieloletnia Prognoza Finansowa na najbliższe lata, bo doszliśmy do 60% zadłużenia w stosunku do dochodów własnych, a dochody nie wzrosną tak znacząco, jak chciałby burmistrz, by poszaleć. Poza tym z racji wyhamowania wzrostu wynagrodzeń w Polsce i inflacji także nie można liczyć na jakiś przełom w zwiększeniu podatku od wynagrodzeń osób fizycznych, bo o wzroście podatku CIT możemy w ogóle zapomnieć, bo nie mamy dużych przedsiębiorstw. I “kartę mieszkańca” 0 zł – jak mogę mniemać – nie zakupi każdy mieszkaniec Gminy, co najwyżej małe grono ludzi, którzy dadzą 160 zł od łebka. Więc ta forma ukrytego podatku zda się władzy Chocianowa, jak przysłowiowa skórka od banana na korytarzu Centrum Usług Administracyjnych… Dzisiaj powołam się tylko na dwie kwestie, które zawarłem w tytule, żeby jednoznacznie pokazać, jak kręceni są mieszkańcy Gminy.

(Aha, Wikary przy okazji surowej recenzji mojego rozgadania o budżecie wówczas przekazał mi także dość niecodzienną prośbę. Poprosił, by FAKTY Chocianów łaskawie traktowały Katarzynę Kulczyńską, why(?), oczywiście zaskoczony zadałem pytanie, czy Pani Katarzyna zauroczyła go swoją urodą, smukłą sylwetką, w tym może elektryzującym wzrokiem, tzn. czy jego prośba ma podstawy emocjonalne(?), stanowczo i bez zastanowienia opowiedział: nie! Pani pełnomocnik ds. rozwoju ujęła go tym, że “podziękowała komuś, że mogła ze środków prywatnych pokryć koszty szkolenia”, bo ma silną motywację, by inwestować w rozwój swoich kompetencji i jeszcze lepiej przygotować się do pracy w samorządzie, tj. do pracy na stanowisku burmistrza… dlatego, że na prośbę Wikarego przyrzekłem wstrzemięźliwość, nie opublikuję tego, co mu przy okazji powiedziałem poza anteną).

Szanowna Publiko,
żeby nie przedłużać i niepotrzebnie dawać się wkręcać w pseudopolemikę urzędników z FAKTY Chocianów w sprawach finansów gminnych postanowiłem zapalić “Światełko Pamięci” wśród szczególnie tych, którzy uwierzyli w 2017 roku Tomaszowi K. i jego radnym, że zlikwidują podatek od nieruchomości.

Niech pamięć trwa

– poprosił Tomasz K.

Lubin ratuje Chocianów przed utonięciem. W gratisie “rybka” ma darmowy transport…

Na przykład punkt 2 programu mówi o “likwidacji podatku od nieruchomości od osób fizycznych”(!). Nawet gdyby prawnie byłoby to do wykonania, a póki co nie bardzo, na tej pro-rozwojowej likwidacji gmina Chocianów pomniejszyła by swoje dochody o jakieś 1,5 mln zł (popatrzmy, ile gmina ściągnęła podatku w 2017 roku).

– napisałem w 2018 roku.

Niestety Tomasz K. w poprzedniej kadencji nie zlikwidował podatku od nieruchomości, co ujawnia moje “Światełko Pamięci”. Trudno, wiedziałem wszak wcześniej, że tego nie zrobi, a obiecanki wtedy były świadomym kłamstwem, bajerem, który tylko w połowie osiągnął sukces – co prawda dzięki temu Tomasz K. został burmistrzem, ale z drugiej strony naraził się całej rzeszy elektoratu, który mu zaufał. Na domiar złego, już po “wygraniu” w niepokalany sposób wyborów w 2024 roku, od razu postanowił podnieść stawki podatku na 2025 rok do maksymalnych stawek. Poważnym cynizmem i arogancją przy okazji wykazała się “ekipa fachowców Tomasza K.”, którzy wzrost podatków uzasadniali tym, że Tomasz K. w tej kadencji nie obiecywał likwidacji podatku, jak w poprzedniej kadencji. W tej kadencji nie obiecywał, że zlikwiduje, co należy rozumieć wprost, że będzie podnosił do maksymalnie dopuszczalnych stawek. O, bossiiiiu… I we wrześniu 2024 roku podniósł raz, a teraz na XV Sesji Rady Miejskiej powtórzył podwyżkę, ponieważ wcześniej nie obiecywał, że nie będzie podnosił.

Tak, że tak… – “Światełko Pamięci” o tej sprawie świeci mocnym światłem wśród tych, którzy kiedyś zagłosowali na niego właśnie z powodu obiecanych wprowadzania ulg. Wyszło, jak zwykle, co?

Choć dzisiaj nikt nie ma powodów do śmiechu, bo jest Dzień Zaduszny, ale śmiechu warte jest wytłumaczenie władzy, dlaczego nie zlikwidowano podatku, a w tej chwili – uwaga – władza traktuje wyborców, jak mało rozgarniętą trzodę wiejskich głupków, jeśli na tej samej sesji w dniu 30 października 2025 roku jednocześnie podnosi podatki dla ludności i uchwala na 3 m-ce przed końcem roku to, że dokładnie prawie pół miliona, które Gmina zyska na podwyżce podatku zostanie przeznaczone już teraz na podwyżki dla urzędników.
OMG!

Przykro mi, że to FAKTY Chocianów zamiast “rzetelnego” portalu chocianow.pl, który ma 5000 obserwatorów musi zapalać prawdziwe światełko pamięci, a nie bajer. Nie chcę, żeby radni tłumaczyli się, lecz żeby cokolwiek wytłumaczyli mieszkańcom, dlaczego z ich kieszeni wyciągają pieniądze, by dać je urzędnikom.

W ramach puenty, publicystycznie światełkiem pamięci przyświecić muszę miejsce, które od 10 lat bulwersuje mnie za każdym razem, jak idę na cmentarz. Od 10 lat ani ciocia Dziunia (MZGKiM – Elżbieta Kowalczuk) ani następny administrator cmentarza (Zakład Usług Komunalnych i Transportu Publicznego Sp. z o.o.) nie uporali się z problemem grobów, które centralnie kolidują z ciągiem pieszym wykonanym przez Franciszka Skibickiego. Od 10 lat te miejsca spoczynku szczególnie w Dniu Zmarłych przechodzą piekło deptających ich gości chocianowskiej nekropoli. I nikogo z władz to nie obchodzi, bo “znają plany rozwoju gminy”…, używając ogólników, słów trudnych nawet dla nich, typu strategia, i wypowiedzi, że RIO nadzoruje ich machinacje finansowe, w których biznes się opłaca tylko cwaniakom.

“Światełka Pamięci” Tomasza K., jak widać nie trzeba kojarzyć wyłącznie z rozdawaniem zniczy, co podpowiada dość instrumentalna logika chocianowsko- lubińskich bajerantów.

P.S.:
Wiecie co, jak zwykle raczkując w doborze słów na koniec odwołam się do światełka emocji, które dedykuję kilku osobom, w tym pewnej Pani, której imienia nie mogę przywoływać publicznie…

… Też tak mam,
że spojrzenia nie wystarczą nam.
Chyba dzisiaj Ci to powiem…

To dobry moment, by jak Mrozu “poczuć coś”, “poczuć coś”, poczuć coś ważniejszego, niż tylko marną połowę sukcesu.

Robert Harenza

Gminna budżetowo-inwestycyjna papaja Rady Miejskiej Chocianowa: pa, pa.. hosso i chwało!

Poprzedni artykuł

Regionalne Bistro Kultury “BISTRO MANNA” – to najnowsza inwestycja Tomasza K.

Następny artykuł

Comments

Comments are closed.

Login/Sign up