Przedszkolny początek kadencji Franciszka Skibickiego

(wpis z Forum z lutego 2015)

Minęły zaledwie 3 m-ce twórczej pracy Franciszka Skibickiego, a już we wszystkich dziedzinach ustawowej aktywności Gminy widzimy rozwój i pozytywne efekty. To pracowite miesiące. Nie mogę wyjść z podziwu, obserwując w jak błyskotliwy sposób nasz Włodarz realizuje swoje przedwyborcze czary-mary.

Przypomnę. Najpierw wyczarował Karczmę, której wg Planu finansowego ChOK nie było. Okazuje się, że ponad 17,000zł Gmina zapłaciła za II Biesiadę Górniczą, która odbyła się tylko na papierze. Czy to nie czary? Nie, to powrót do przedszkolnych praktyk.

Tylko w przedszkolu uczą, że na sesjach Rady Miejskiej Przewodniczący Rady siedzi obok burmistrza, czyli władzy wykonawczej i etatowych pracowników Urzędu.

Moim zdaniem rozwój Gminy następuje w postępie geometrycznym. Norbertowi Piotrowskiemu w ramach normalności Gmina wynajęła mu ChOK na cele zabawy, a oficjalnie na prywatno-marketingowe pozorowanie jego wrażliwości społecznej. W ramach tej „normalności” Gmina wydała następne pieniądze na wycieczkę zwiedzania PSZOKu (radny Piotrowski ds. Rozwoju jest wzrokowcem, tzn. zanim pomyśli, musi zobaczyć!).

Jak twierdzi Skibicki, niebawem w marcu dowiemy się, co wyniknie z „mocno zaawansowanych” przedszkolnych rozmów na temat budowy przedszkola na ulicy Środkowej. W odróżnieniu do Leszczyńskiego, Piotrowskiego i Likusa pamiętam, co i w jakim stanie Skibicki pozostawił po swoich wcześniejszych rządach. Dobrze pamiętam, co zastałem cztery lata temu. Zobaczyłem Gminę zadłużoną, brudną, zagrzybioną ( m.in. ChOK, WOK Trzebnice, Przedszkole Miejskie, Szkołę Podstawową…). Teraz Franciszek Skibicki w swoim przedszkolnym zapale do wyremontowanych i komfortowych pomieszczeń na białych koniach wprowadza jemu tylko znaną prehistoryczną „normalność”. Czary mary?

Do OPS świetnie wjechała „normalna” wieloletnia kierowniczka tej instytucji. W przedszkolnej euforii zrobiono z niej także Przewodniczącą Komisji AA. Na białym koniu (oczywiście płci męskiej) do PWK wjechał najpierw ojciec Nosela, a chwilę potem czarne koreańskie papa mobile Najdka. Pamiętam królestwo wieloletniej dyrektorki Floryn, która nie mogła od Skibickiego doprosić się paru złotych na podstawowe remonty Biblioteki , ani filii dla dzieci. Grzyb, smród, ciągłe awarie ogrzewania… Zamiast remontować Filię dla dzieci ( za jakieś 150,000 zł), Roman Kowalski 100m2 ruiny sprzedał za ponad 400,000zł, a Filię przeniósł do czystych i schludnych pomieszczeń dotychczas stojących pustką. Nie sądzę aby przed-szkolna pamięć przewodniczącego Leszczyńskiego sięgała do czasów 2009 i 2010r., w których Przedszkole wyglądało jak komunistyczna pudernica obsługująca toalety w barze Turystycznym na ul. Reja we Wrocławiu w osiemdziesiątych latach wieku ubiegłego. Są na to dokumenty.

F. Skibicki co roku błagał Sanepid, żeby nie zamknęli mu przedszkolnej budy. Prośby uzasadniał tym, że Gmina nie ma pieniędzy na podstawowe remonty i utrzymanie higieny. Kowalski znalazł pieniądze i od 4 lat Przedszkole w Chocianowie nie ma problemów z higieną. Cztery lata temu N. Piotrowski , wojując z ówczesną dyrektor ChOKu nie czuł smrodu w Choku, jako peerelowskiej wizytówki rządów Skibickiego. Twierdzę, że przed-szkolnym amoku nikt nic nie widział , ani Piotrowski ,ani Leszczyński. Ja widziałem. Ale nie ma się nad czym się rozczulać! Zwykły smród, brud i ubóstwo. Prowizorka, jak za Komuny. Teraz, nagle, po 3 m-cach kadencji rozwoju wróciliśmy do Karczmy, Piotrowski oprócz karnawału bez barier organizuje bezsensowne wycieczki radnych i Likusa do Centralnego PSZOK-u, Leszczyński zakłada konta poczty elektronicznej swoim podopiecznym. W przed-szkolnej odpowiedzi ChOK-u przeczytałem , że porozumienie z Piotrowskim o bezpłatne użyczeniu majątku Gminy podpisano 12.02.2015 r, chociaż Nosel już od 27.01.2015r. spraszali niepełnosprawnych na przedszkolną imprezę karnawałową. Ze wzruszająco minimalistycznej odpowiedzi Krystyny Kozołup dowiedziałem się, że w dniu 22.gudnia 2014r. Karczmy nie było, za to była II Biesiada Górnicza, która Gminę kosztowała ponad 17 tyś zł. Takie przed-szkolne kombinacje znam, rozumiem.

Podejrzewam, że dla Skibickiego i radnych historia i zwykła pamięć to przedmioty nieobowiązkowe w Przedszkolu, szczególnie w tym, które będą budować na ul. Środkowej. Np. K. Leszczyński nie pamięta, że funkcję Przewodniczącego Rady pełnił w czasach ściemy z budową kanalizacji, remontów WOKu w Trzebnicach, Żabicach, sprzedaży Ośrodka Zdrowia za grosze, itd.. Nie pamięta tej przed-szkolnej nory na Wesołej , do której uczęszczały przedszkolaki. Nie pamięta nawet , że był członkiem ZChN, że zdobył aż całe 92 głosy w ostatnich wyborach. Na sesjach rady siedzi obok równie pozbawionego pamięci burmistrza. Po 3 m-cach nastąpiła „Normalność” i amnezja? 4 lata temu , wchodząc do Przedszkola zabrakło mi słów!. W kontekście mojego lenistwa i nadmiernej gadatliwości „brak słów” bezdyskusyjnie świadczy o traumie, jaką przeżyłem. Zabrakło mi słów, żeby nawet w myślach wytłumaczyć sobie degrengoladę, jaką zobaczyłem.

W Bibliotece Miejskiej podobnie. Okna z lat siedemdziesiątych, wilgoć, wiatr historii, smutek w oczach pani Floryn… Po 3 m-cach okazuje się, że Biblioteka ma nowoczesne witryny, w ChOK nie śmierdzi peerelowskim parkietem, Przedszkole Miejskie zostało zaopatrzone w estetyczne, a wentylacja zainstalowana przez Skibickiego za grube pieniądze w Ośrodku Kultury nadal nie działa. Czary mary? Roman Kowalski wyczarował Skibickiemu przyzwoite warunki dla dzieci w przedszkolu na Wesołej, dlatego on teraz wróci do swojej normalności i rozwinie gminę wg standardów z lat osiemdziesiątych.

Paul

Komentarze

Pozostaw odpowiedź

Your email address will not be published.Pola wymagane są oznaczone *

*