Dzień dobry! Przypuszczam, że znów komplikuję sobie niedzielę, ale niech tam…!Najpierw zwierzę się, bo później może zabraknąć czasu, że dzisiaj budząc się, pierwszym słowem, które przyszło mi na myśl było – “tęsknię”…. Za kim, za czym, czy może to tylko “urojona tęsknota”? – na razie jeszcze nie rozstrzygnąłem, pomimo że jestem autorem wyrażenia: “Świat powstał z tęsknoty za licealistkami”. Inną sprawą oprócz “tęsknoty” komplikującą mi dzisiejszą niedzielę jest to, że postanowiłem napisać pierwszy akt tragifarsy pt. “Chocianów w 8 roku p.n.t”, co samo w sobie ma opowiadać o prostych sprawach wykorzystywania władzy do celów prywatnych, niemniej jest skomplikowane nie tylko pod względem doboru treści, bo także w konfekcjonowaniu form narracji.
Mniemam, że nie tylko moich kolegów Wikarego i Kolegę z wojska zaskoczy zdjęcie startowe, w którym co prawda jest mowa “o wakacjach”, a w tym domniemanie, że pewnie tęsknię za osobą, która teraz (nie ze mną) przebywa na urlopie, ale brak prostych nawiązań do tytułowej tragifarsy od razu wszystko komplikuje. I co chyba jeszcze gorsze, tym bardziej Drużyna Dobrych Zmian Tomasza K., w tym inni zainteresowani, typu radni, Pańcie Katulskiego, czy kierownicy i naczelnicy urzędu i jednostek samorządu terytorialnego Gminy Chocianów, którzy co do zasady, jak Wikary, nie czytają FAKTY Chocianów, w tej chwili biją się z myślami, dlaczego tak komplikuję im niedzielny poranek, zamiast od razu przejść do istoty sprawy, tj. do stwierdzenia, że byt Chocianowa liczy się od chwili narodzeni/nastania/zaprzysiężenia Tomasza K. na burmistrza, czyli jakoś od 2018 roku, a w 8 roku p.n.t. Gmina doszła do wszelkich granic rozwoju, zmian i wszechstronnego dobrobytu, włącznie z tym, że #prawdziwyburmistrz wdrapuje się na kupę kamieni, żeby… zrobić sobie selfie! To szczyt jego możliwości na rzecz miasta i gminy!
“Drużyna Dobrych Zmian” prezenteiszyn program wyborczy! Taki sobie ten program… pup!
Czy teraz już rozumiecie ten wstęp do tragifarsy, z jaką mamy do czynienia od chwili zaprzysiężenia Tomasza K. na burmistrza Chocianowa – zaczynając od otwierania ronda, które w Chocianowie było zanim ten się urodził, poprzez dwukrotne kupowanie zegara na to rondo, później z kolei przez zmiany nazw instytucji na “regionalne”, na zmianie siedziby urzędu burmistrza z Ratuszowej na Kolejową 49c, aż ni z gruchy ni pietruchy adres Kolejowa 49 okazał się być… Aleją im. Adama Myrdy 1.
Proszę Państwa, to nie jest pełna lista dokonań, lecz zaledwie czubek góry przykładów instrumentalnego traktowania społeczeństwa Chocianowa, ze szczególnym uwzględnieniem instrumentalnego traktowania publicznej kasy.
Ale może uporządkuję trochę ten skomplikowany ciąg zdarzeń, który notabene kosztował Gminę nie tylko dużo pod względem finansowym, ale znacznie drożej pod względem psychologicznego rozkładu tożsamości mieszkańców Gminy, tak pod względem prawnym, jak moralnym.
Tak. Pracujemy dla Chocianowa
DFS Roberta Harenzy: Wizualizacja Referendum ws. odwołania Rady Miejskiej Chocianowa
Szanowni Państwo,
jeszcze w zaprzeszłym wieku uczono mnie, że początek Naszej Ery liczy się od narodzenia Chrystusa, zwykle w skrócie zapisanego “p.n.Ch.”, na przykład mówi się w 100 lat po narodzeniu Chrystusa, w VII wieku p.n.Ch., itd., co raczej nie powinno być i chyba nawet ogólnie nie jest zaskoczeniem. Niestety wyżej przywołany model czytania kultury i cywilizacji 8 lat temu ekipa fachowców z Lubina zredukowała i przepoczwarzyła do formuły narodzenia się Tomasza K, jako pierwszego burmistrza, wybawcę tutejszego narodu, twórcę Gminy, jedynego gwaranta jej rozwoju.
Wszystko wskazuje na to, że twórcy i apologeci tej kontrowersyjnej teorii sami na swoją zgubę uwierzyli w tę oczywistą nieprawdę. Już samo stosowanie pojęcia #prawdziwyburmistrz, w znaczeniu, że przed 2018 roku Chocianów nie posiadał “prawdziwych burmistrzów”, nie wnikam teraz w metodologię, jaką zastosowała ekipa fachowców, by dojść to tak jednoznacznego wyniku. Według chłoptaków z Lubina początek Chocianowa nastąpił po zaprzysiężeniu Tomasza K., jakby od 1990 roku nie było w Chocianowie burmistrzów legalnych, przyzwoitych, w ogóle zdolnych do rządzenia małą wiejsko-miejską gminą. A ten na swój lubiński sposób zaczął wyrównywać zapóźnienia, likwidować zacofanie kulturalne (jarmarki na wysokim poziomie), likwidować instytucje i organizacje (MZGKiM i PWK), które jego zdaniem były wytworem barbarzyńskiej epoki przed nastaniem Tomasza.
Dyskusyjne Forum Samorządowe Roberta Harenzy: Radzie Miejskiej “TeKa 2018” minął roczek!
Dopiero dzisiaj, gdy drugi raz go przeczytałem na FAKTY Chocianów zauważyłem, że artykuł jest słaby, jak opozycja, nie do końca wyczerpuje zagadnienia “posumowania” rocznych dokonań samorządu. Poza tym forma artykułu przytłacza mniej wyrobionych radnych i czytelników, a autor (czyli ja) redukuje treść rocznej pracy burmistrza do kilku ogólnie znanych epitetów pod adresem Tomasza Kulczyńskiego. Na przykład takich: że “ma parcie na szkło”, że “lubi doborowe towarzystwo przystojnych kobiet”, że “nie potrzebna mu Rada Miejska, skoro on rządzi kasą”, że “gminą rządzić będzie aż dwa razy – pierwszy i ostatni”… W ogóle zastosowana przeze mnie forma ironii, podobna do tej, jaką stosuję od 5 lat, która zresztą nie przerażała nawet Franciszka Skibickiego – tym bardziej będzie nieskuteczna w stosunku do siedem razy uboższego intelektualnie i tyleż lepiej uzbrojonego propagandowo fantasty z Lubina
– napisałem po 12 miesiącach p.n.t., tj. 2 gudnia 2019 roku.
Jak widać, już wtedy podprogowo (propagandowo) zaczęto wtłaczać w dość niewyrobione obywatelsko umysły mieszkańców Gminy Chocianów, z pełnym dobrodziejstwem rodzinno-urzędowego inwentarza, że historię Chocianowa należy liczyć od momentu narodzenia się w Chocianowie #prawdziwego burmistrza, “odkrycia Dolnego Śląska”.
Innymi słowy, nadając byłemu radnemu Lubina Tomaszowi K. cechy postaci nadprzyrodzonej, chyba coś jednak nie pykło…
Tomasz K. z “fachowca” od pozyskiwania pieniędzy, “filantropa” od wydawania własnych ciężko zrobionych pieniędzy na choinki, znicze, chleb i inne błyskotki rozdawane okolicznej gawiedzi na jarmarkach i odpustach, poza tym (mówiąc w nawiasie) wyjątkowego “speca” od niegospodarności, wyprowadzania gminnych pieniędzy, których to cech co prawda sądownie mu jeszcze nie zaliczono do wymiaru osiągnięć i sukcesów, ale – jak dla mnie – pozostaje to wyłącznie kwestią czasu, a nie zaprzeczeniem stanu faktycznego – w 8 roku po zaprzysiężeniu #prawdziwyburmistrz stał propagandową wydmuszką.
Wyborcy Chocianowa – jak się bawicie przez 8 lat “samorządu” ekipy Tomasza K.?
Nie bez powodu w zaprzeszłą niedzielę zadałem pytanie “Jak się bawicie przez 8 lat „samorządu” ekipy Tomasza K., celowo trawestując pytanie Nowaka, jak się bawiliście na dniach jagody?
Widać, że najlepiej pod sceną bawiły się służby propagandowe, próbując zastosować najprostrze i kiedyś skuteczne rozwiązania marketingu politycznego, ale chyba skończył się klimat, który powodował, że były skuteczne.
Oczywiście skończyła się retoryka “pozyskiwania” pieniędzy, a z nią cała polityczna i personalna wielkość Tomasza K. Wszystko przygasło… Zaraz, zaraz, jeśli pamięć mnie nie myli to przecież Tymoteusz Myrda, jedyny gość specjalny tegorocznej Jagody w grudniu 2024 roku (na zdjęciu powyżej i zdjęciu startowym) załatwił ostatnie unijne środki na budowę kanalizacji, choć Chocianów nie miał wkładu własnego, który jest wymagalny. Dzięki starym układom z Funduszem Ochrony Środowiska udało się zorganizować wkład własny w formie pożyczki od Funduszu. Raz na zawsze przestańmy ulegać kłamstwie, że osobowoć Tomasza K. cokolwiek z tym miała wspólnego. Niewątpliwą i jedyną zasługą i dopustem Bożym jest to, że Tomasz K. nie ma wpływu na dysponowanie “znaczonymi” środkami, bo inaczej budowa trwałaby o dwa lata dłużej, a całość zamknęłaby się kosztami dwa razy wyższymi.
Szanowni Państwo,
budowa kanalizacji jest neutralna dla dochodów własnych i wydatków budżetowych, a w narracji chłoptaków stanowi tak wielki bagaż inwestycyjny Gminy, że praktycznie na nic innego nie będzie nas stać, przynajmniej do momentu końca 2027 roku. To największe kłamstwo, które ma usprawiedliwić krach wszystkich wyobrażeń o inwestycjach w Chocianowie. Tomasz K., podobnie jak zapomniany przez niego Franciszek Skibicki strzelał w przysłowiową dziesiątkę, realizując wyłącznie polityczne plany władzy centralnej lub wojewódzkiej. Ponadto włodarz Franciszek ćwierćwiecza miał zasadę, że niczego nie robi za dochody własne Gminy, ponieważ te są wyłącznie na wynagrodzenia jego świty i wydatki bieżące służące na propagandę i utrzymanie władzy. To samo robił Tomasz K. – za 15 mln zł utrzymuje Drużynę Dobrych Zmian, za 3,5 mln zł utrzymuje Katulskiego RCK Adaśka, za 0,5 mln zł rocznie chce remontować i budować drogi gminne.
W sumie zapowiadałem tę symplifikację, że “wszystko jedno, wszystko źle” już kilka tygodni temu, ale wciąż wydarzenia bieżące wypierały ten temat z agendy moich artykułów. Tym niemniej chcę powiedzieć, że miarą rozwoju Chocianowa i gminy są dni, miesiące, lata nie od narodzenia się nowego włodarza, odkrycia Dolnego Śląska, “ludzkiego pana”, ale czas po jego odejściu (w skrócie p.j.o.).
P.S.:
A na koniec, już tradycyjnie mam do przekazania ogłoszenia parafialne… że nie doczekawszy się ładnego selfie z plaży, tęskniąc “na koniec laby” słucham sobie tego oto szumu fal.
Robert Harenza































Comments