Artykuł

“Tajemniczy” bojkot sesji przez radnych Tomasza K. (sic!)

0

Wstając dziś rano z łóżka miałem w myślach co najmniej trzy wersje wstępu do tego tekstu. Niestety żaden nie znalazł wystarczającej akceptacji, jak odpaliłem laptopa. Nie chcąc póki co roztrząsać politycznych przyczyn ostatniej „akcji” radnych Tomasza K., postanowiłem skupić Państwa uwagę na projektach uchwał, które ich guru przygotował do uchwalenia na XXIV sesji Rady Miejskiej Chocianowa.

Wobec powyższego witając się postąpię zwyczajnie, bez emocji mówiąc, że chocianowscy urzędnicy, gdzie indziej zwanymi „Drużyną Dobrych Zmian” na trzy miesiące przed końcem roku chcieli przyznać sobie następne 0,5 mln zł na wynagrodzenia. A kto fachowcom zabroni…?

Że może złośliwy jestem, to prawda, ale w tym wypadku moja złośliwość nie jest spowodowana naturą, lecz ma przyczyny sięgające do źródeł ostatnich zmian budżetowych, dodam, że przyczyny liczone w milionach! „Macie to”! – w myślach wyzłośliwiam się do tej części lokalnego społeczeństwa, która dała się omamić „fachowości” ekipy Tomasza K., a na domiar złego spośród swoich sąsiadów wybrali wyjątkowo nieudolnych przedstawicieli do Rady Miejskiej, którzy – jak się okazało o 8:00 w dniu 17.09.2026 roku – nie mieli odwagi, by zagłosować przeciwko, więc po prostu zorganizowali bojkot sesji.

Szanowni Państwo,
na pierwszej po wakacjach sesji Rady Miejskiej doszło do skandalu, a właściwie kilku skandali naraz:

a) nie zagłosowano przeciw zmianom budżetu zaprojektowanym w ten sposób, że następują zmniejszania środków na drogi gminne, a „kreatywnie” zwiększone dochody z podatków i opłat przekazane zostaną na utrzymanie urzędników Tomasza K.

(proszę o cierpliwość, zaraz do tego wrócę)

b) radni nie zagłosowali przeciwko zmianom Statutu Urzędu w ten sposób, że siedzibą Urzędu nie jest wyłącznie Ratusz, lecz dodatkowo dwie inne siedziby – mały Ratusz Elżbiety Kowalczuk, ciotki burmistrza, oraz Dworzec Miejski, który z kolei zawłaszczył sobie na siedzibę sam Tomasz K. W prawnej nomenklaturze brzmi to w ten sposób, że siedzibą Urzędu jest „miasto Chocianów”, co w mojej złośliwej frazeologii określam: „miasto Chocianów jest siedzibą urzędników z Lubina i rodziny Kehle”. Radni z klubu Tomasza K. strachliwie woleli nie przybyć na sesję, niż jasno określić swoje stanowisko na ten temat.

c) radni ze strachu także nie przyjęli uchwały podwyższające podatki od nieruchomości od osób fizycznych, które zaczną obowiązywać od 2027 roku.

Przypomnę złośliwie, że „bojkociarze” wraz z fachowcem z Lubina w zeszłej kadencji obiecywali likwidację podatku. Nie dość, że nie dotrzymali słowa to jeszcze w tej kadencji podnosili podatki według widzimisię i uznania Tomasza K.. Sami widzicie, że coś tu przestało pasować, a dramatyczne ruchy radnych i blokowanie #prawdziwegoburmistrza w trudnych dla niego chwilach (na 1 października Sąd wyznaczył kolejną, bo chyba ostatnią rozprawę Tomasza K.).

Żeby nie nudzić, szybko merytorycznie przedstawię to, czego wystraszyli się przyjaciele burmistrza, a więc projekt uchwały przyznającej w/w „dodatkowe dochody” na zaspokojenie potrzeb finansowych urzędników (a twierdzą, że to nie ostatnie podwyżki wynagrodzeń naszych fachowców) oraz służb propagandowych, gdzieniegdzie zwanych Regionalnym Centrum Kultury Katulskiego Adaśka.

Mimochodem dodam, że w innych miejscach budżetu następują „zmniejszenia” i tak śmiesznie małych nakładów. Niestety na te pół miliona podwyżek dla „ekipy” składają się także fundusze sołeckie, jak wskazałem wyżej.

Zamiast z większą dbałością o przysłowiową złotówkę, którą władza powinna obracać w palcach nim ją wyda, projekt uchwały nie oszczędza na urzędników, ich komfort pracy, status i dobry nastrój. Rzeczpospolita Samorządna w Chocianowie inwestuje w siebie, i co nam Pan zrobisz (że posłużę się słynnym cytatem z “Misia” Stanisława Barei).

Najgroźniejsze jest jednak to, co „bojkociarze” nadal popierają, choć udają nawrócenie, że „Drużyna Dobrych Zmian” znów pokazała idące w dziesiątki milionów (16 mln zł) wydatki na ich utrzymanie są nie tylko poza kontrolą społeczną, bo Rada Miejska uchwala, jak leci każde publiczne pieniądze na rzecz i ku uciesze pazernych „fachowców”. Nie bez powodu na zdjęciu startowym pokazałem przyczepę reklamową zaparkowaną przed małym ratuszem ciotki Elżbiety, bo to ona pokazuje, że za chwilę tego typu oświadczenia (“Już w tej kadencji ruszy”, itd., itd.) będą jeździły po dziurawych drogach całej gminy. Dlatego zresztą „chłoptaki” bez wyrzutów sumienia już jawnie, „na wydrę” wydają gminną kasę na utrzymanie się przy władzy po zbliżających się wyborach na burmistrza Chocianowa.
O, proszę, jak windują wydatki „promocji” o następne 100.000,00 zł, a dotację na Katulskiego RCK Adaśka aż o ćwierć miliona.

Dla porównania na modernizację Szkoły Podstawowej i Oświatę na cały rok ekipa fachowców przeznacza bidne 50.000,00 zł plus śmieszne kwoty.

“Drużyna Dobrych Zmian” prezenteiszyn program wyborczy! Taki sobie ten program… pup!

Przypomnę, że ulicę Sybiraków połatano w kratkę, bo nie było środków, a tu… o Bosiuu fachowcy wydają grube setki tysięcy na „meble” do biur, albo najdroższe na Świecie regały dla Biblioteki, choć do niedawna księgozbiór skoszarowany był w salce RCK na ul. Kościuszki 5 na bardziej praktycznych dla czytelników regałach pamiętających jeszcze moją młodość.

Władzy całkiem “palma odbiła”. Burmistrz zebrał kwiat samorządowców Chocianowa, żeby… cyknąć sobie kilka foci!

Dlaczego bojkotujący sesję radni nie wypowiedzieli się przeciw tym nonsensom, wybierając tylko tchórzliwą formę protestu nie przychodząc na sesję? Może naiwnie myślą, że w ten sposób unikną współodpowiedzialności, wybielą sumienia? Na razie pozostawię to bez komentarza. Wolę konsekwentnie dzisiaj mówić o swoistym amoku w wydawaniu gminnych pieniędzy na rzeczy, które ani o milimetr nie posuwają Chocianowa w rozwoju, a mam podejrzenia graniczące z pewnością, że są ewidentnym przykładem niegospodarności (eufemizm).

Pomimo totalnej zapaści działalności kulturalnej, która w tej chwili ogranicza się do „warsztatów kompostowania”, albo wydawania bonów na obiadki w Bistro, czy prowadzenie weekendowej kawiarenki na peronie – to jednak potrzebuje następnych dotacji, żeby przetrwać.

Było nieszczerze, było radośnie…! Za to niebawem będzie jeszcze gorzej – trwają prace nad Budżetem na 2027 rok

Bez urazy, ale Ekipa Dobrych Zmian, w tym Katulski RCK Adaśko wraz ze swoimi pańciami ds. „kultury peronowej” przepuszczą każde setki tysięcy na siebie i zaprzyjaźnione firmy pasożytujące na dobru wspólnym Gminy.

Chyba nawet dla tych, którzy oficjalnie nie czytają FAKTY Chocianów poza dyskusją jest to, że nie udaję przeciętnego konsumenta politycznej maskarady, jaką parę dni temu zademonstrowali „zbuntowani” radni Tomasza K. Poza dyskusją dla mnie w tej chwili jest to, że Rada Miejska ubezwłasnowolniona nie tylko przez urzędników, bo także przez naturalną bezmyślność, brak intuicji, prowincjonalne cwaniactwo – naiwnie swoim bojkotem sesji pokazała, że ruszyła kampania wyborcza w zbliżających się wyborach burmistrza Chocianowa. Tyle puenty.

„Do sprawy wrócimy niebawem…” – jak mawia nadworny Nowak Kasper.

P.S.:

Skoro dyrektor Kultury „na wysokim poziomie” (że przywołam klasyczkę) Katulski Adaśko najchętniej spełnia się wyłącznie w składaniu kwiatków, mi pozostaje zastąpić go w działaniach statutowych. Jak mi T-ROC miły, z wielką przyjemnością to zrobię. W ramach tradycyjnej dedykacji dla Najładniejszej, pożegnam się równie najładniejszą piosenką o miłości…

Robert Harenza

Co z gór przywiozła “Rzeczypospolita Chocianowska”? Jeszcze nie wiadomo, że nic… Ale na pewno kilka foci.

Poprzedni artykuł

Comments

Comments are closed.

Login/Sign up