Artykuł

Burmistrz Chocianowa rozwiązał problem z dojazdem do Lubina! Z tej okazji zaprasza na PARTY w dniu 26 września

0

Z uwagi, że tekst zawiera sceny drastyczne, ironiczne i propagandowe, ponadto obfituje w eskalację pojęć typu prawdomówność władzy, a poza pokazuje zachowania władzy mrożące krew w żyłach dotyczące rozwoju i niedorozwoju Gminy Chocianów, odradzam czytanie tego tekstu przez osoby młode, wrażliwe, w tym urzędniczki, radnych, Pańcie z RCK, najnowszą pełnomocniczkę ds. rozwoju, a nawet samego Tomasza K., który na 26 września zaprasza na “prywatkę”, jakiej nie przeżył nikt…

Ups… Przyznam się, że dla pewności i dołożenia wszelkiej staranności dziennikarskiej, przeczytawszy jeszcze tytuł dzisiejszego artykułu zacząłem mieć poważne wątpliwości, czy nie zwariowałem. Teraz to już sam nie wiem, czy w tytule skłamałem, że „odkrycie Dolnego Śląska” (jak koledzy nazywają Tomasza K.), tj. burmistrz Chocianowa na pewno rozwiązał problem z dojazdem do Lubina, oświadczając, że w przyszłym roku być może wrócą „żółtki”, czy może jednak powiedziałem prawdę, że Tomasz K. rozwiązał problem z dojazdami do miast powiatowych o nazwach Polkowice i Lubin. Wszak obiecując, że reorganizacja transportu, którą rozpoczął i kontynuuje, nie zważając na gehennę mieszkańców sołectw z dnia na dzień wykluczonych komunikacyjnie skończy w jakiejś mgliście przedstawionej perspektywie przyszłego roku. Muszę do tego dodać, że mieszkańcy, których dotknęła wyjątkowo paranoiczna „reorganizacja” na domiar złego nie pozostawiają suchej nitki na stylu, formie i efektach dezorganizacji, wykluczenia komunikacyjnego i czego tam jeszcze można doszukać się w zachowaniach chocianowskiej władzy dotyczących tylko tego problemu.

W ramach usprawiedliwienia muszę podkreślić, że trudność ze zrozumieniem wypowiedzi burmistrza (zresztą nie tylko w tej sprawie) bierze się stąd, że Tomasz K. zwykł mówić o czymś, czego dokona za jakiś czas, słowem w bliżej nieznanej przyszłości w taki sposób, jakby to właśnie już tego dokonał, co jeśli wszystko dobrze pójdzie, być może zdarzy się za kilka miesięcy, wkrótce, albo nawet za dwa lata… W tym sensie w tytule powiedziałem prawdę, z tym, że można mieć uzasadnione obiekcje, że pojęcie prawdy dla Tomasza K. poważnie odbiega od typowego rozumienia tego pojęcia. Głośno mówią o tym mieszkańcy!

Tak więc zamiast kolejnej litanii sukcesów z cyklu “nie będzie,a jednak jest” – polecam zejść na ziemię

– ładna i mądra wypowiedź jednego z wielu komentatorów(ek) żenady, jaką przeżywają ludzie, dla których zwykła i stabilna komunikacja (nie musi być darmowa) to więcej, niż obiecanki cacanki, że być może w przyszłym roku powrócą „żółtki”,powróci normalność,powróci przewidywalność, itd., itd….

Szanowni Państwo,
musiałem przypomnieć słowa Tomasza K., które wypowiadał przed wyborami 2024 roku w słynnym wywiadzie dla Kaspera Nowaka na chocianow.pl, bo wciąż nie opuszczają mnie wątpliwości, czy wykazując mijanie się z prawdą Tomasza K. nie jestem wyłącznie „hejterem”, który w burmistrzu nie widzi permanentnej mocy załatwienia wszystkiego, bo wszystko się da…

Niestety nie tylko ja widzę (a nawet lepiej, że nie tylko ja) poważny rozdźwięk pomiędzy przechwałkami władzy Chocianowa, a prawdziwym efektami opowieści dziwnych treści, jakimi od wiosny tego roku karmieni są mieszkańcy gminy korzystający ze środków publicznej komunikacji.

W tym miejscu muszę przywołać bodajże najtrudniejszą do zrozumienia wypowiedź władzy w kwestii rozwiązania problemu, który zresztą sama w 2018 roku sprowadziła na barki mieszkańców.

Pani wejdzie na profil Pana Burmistrza – tam są obietnice na zdjęciu w tle – tam Pani widzi coś o komunikacji do Lubina? Nie.

– jak zwykle arogancko w imieniu Pana Burmistrza wypowiedziała się pańcia z podstawówki redagująca urzędowy profil Chocianow News.

Ups… Jeśli informacja „Pana Burmistrza”, że być może w następnym roku wróci jako taki ład komunikacyjny jest zaledwie śmieszna, to już wyżej przedstawiona odpowiedź jest nie tylko żenująca, ale wręcz debilna. Tłumaczenie, że Tomasz K., w 2018 roku w programie wyborczym obiecał „darmowy transport”, dlatego do końca poprzedniej kadencji ten transport jakoś był, a teraz go nie ma, bo w kwietniu 2024 rozpoczął nową kadencję bez obietnicy organizowania transportu wymyka się wszelkim zasadom logiki i przepisów prawa.

Lubin ratuje Chocianów przed utonięciem. W gratisie “rybka” ma darmowy transport…

Co by nie mówić, rzeczywiście Tomasz K. nigdy nie obiecywał, że „pozyskał” transport darmowy na zawsze. Niemniej w 2018 roku nie słyszałem, żeby burmistrz mówił, że „obiecuje transport” tylko na jedną kadencję, bo gdyby to uczciwie powiedział, Chocianów nie miałby tylu problemów co dzisiaj.

Czyż nie uprzedzałem, artykuł będzie obfitować w wulgarne elementy politycznej patologii, bo „odrażająca, brudna i zła” jest logika propagandowo – polityczna ekipy fachowców Tomasza K. A to, Szanowna Publiko, nie koniec tych mrożących krew w żyłach zachowań z pogranicza intelektualnego horroru i politycznej patologii. Popatrzcie na inną obietnicę, którą Tomasz K. nie spełnił w kadencji 2018-2024 , tj. gwarantowaną likwidację podatku od nieruchomości dla osób fizycznych. Entuzjaści burmistrza zgodnie z ich logiką w ogóle tego nie zauważają, choć było na plakatach wyborczych. Za to, jeśli zaraz po wygraniu wyborów w 2024 roku podniesiono podatek od nieruchomości do maksymalnego poziomu ustawowego, to tłumaczono, że w programie wyborczym na II kadencję nie było mowy już nie tylko o likwidacji podatku, ale wręcz to, że burmistrz wcale nie obiecywał podniesienia podatków. Dupa blada…

Dlatego zresztą nie podjąłem się próby analizy w/w bzdur stosując znane mi zasady logicznego myślenia. By zgłębić „logikę wyborczą” stosowaną w każdym miejscu i czasie przez chłoptaków z Lubina, musiałbym przejść na portorykańską religię leczenia wiarą i samosprawdzającą się przepowiednię w matematyce, że 2 + 2 czasami równa się 14 (słownie: czternaście), a czasami daje wynik ujemny, jak wyszło redaktorce Chocianow News przy tłumaczeniu komuś, że Szklary Dolne nie będą miały cudownej kanalizacji, bo… Uwaga! Bo radny Marcin Hoć nie zagłosował za uchwałą budżetową!!!! OMG!

Dobra, STOP, wystarczy na dzisiaj tych karkołomnych dywagacji na temat obsceniczności władzy Chocianowa! Bo burmistrz zaprasza na prywatkę, jakiej nie przeżył nikt…

Czy uwierzycie, że nie mogąc już doczekać prywatki otwarcia „najnowocześniejszej drogi w Polsce” już na tydzień przed eventem udałem się, żeby na własne oczy zobaczyć przygotowania do największego show w historii Chocianowa? Właśnie wtedy, idąc w kierunku „najnowocześniejszej drogi” cały czas w uszach (pamięci) słyszałem utwór z moich lat młodzieńczych „Odziału Zamkniętego”, mówiący o tęsknocie za PARTY, imprezie, „prywatce”, w na którą Tomasz K. sprosi głównie notabli z województwa, marszałków z Wrocławia, jakiś starostów, albo radnych, jakiś burmistrzów, polityków z PiSu lub Bezpartyjnych Samorządowców, może nawet strażaków z PSL, albo temu podobnych kolegów z politycznego podwórka… „Siedem dni ma tydzień, a każdy z nich, gdyby nie sobota…” – tak, tak, wybory to czynność pozarozumowa, a nie ulega wątpliwości, że zbliżająca się feta otwarcia drogi to preludium czekających nas wyborów!

O, bosiuuuu… Zobaczywszy, że na imprezę i przyjazd „najwyższych” władz wojewódzkich i politycznych Regionu wszystkie służby Chocianowa postawione są baczność – nawet Julita Sambor osobiście przy alei dopilnowuje nowych nasadzeń, traktory zwijają się przy koszeniu lebiody w najbliższej okolicy (własność Nadleśnictwa), ZUKiTP maluje przepompownię, pomalowali okoliczne ogrodzenia, aż miło zrobiło mi się na sercu! Dbają przez ten tydzień o Gminę, to widać, słychać i czuć! Naprawdę, jak „za Gierka” malują nawet trawę na zielono!

Zadbano nawet o frekwencję, bo to dobrze, żeby „najważniejsi” goście zobaczyli jakiś żywych tubylców, ich entuzjazm, a przy okazji, żeby ktoś wysłuchał ich przemówień. Jak to chocianowska władza robi? Proste!

Wystarczy ściągnąć dzieci skuszone rozdawaniem nagród, a rodzice chcąc nie chcąc przyjdą z pociechami – i frekwencja będzie. Ekipa fachowców Tomasza K. przetestowała ten trick podczas otwarcia przystanku Kolei Dolnośląskich, pamiętacie? Św. Mikołaj wtedy przywiózł paczki dla dzieci i publika szybko się znalazła…

No dobra, kończę, bo Wikary i kolega z Wojska znów będą mi zarzucać rozwlekłość i gubienie rytmu tekstu. W tę słoneczną, iście letnią niedzielę będę zatem zmierzał do pointy.

Doszły mnie słuchy, że choć burmistrz Chocianowa kugluje, jak buławą kapelmistrz orkiestry dętej, albo cygan słońcem w bardziej kolokwialnych przysłowiach ulicznych, to jednak organizacja związkowa Zakładu Transportu Publicznego ma nieco inne plany. Będzie pikieta? W każdym razie ekipa fachowców Tomasza K. nie tylko Zarząd Zakładu Usług Komunalnych i Transportu Publicznego w osobie Adamczyka i Rady Nadzorczej ma wiedzę na ten temat, a jak tym razem „pomalują” problem, zobaczymy na prywatce. Wszak, jak prywatka… logika chocianowskiej władzy to instrukcja pozarozumowa!

Pozwólcie, że już pożegnam się. Jak mi T-Roc miły…

Robert Harenza

Z “wiadomych względów” Gmina skromna, ale dla władzy to nadal gigant rozwoju gospodarczego i kulturalnego!

Poprzedni artykuł

“First Lady” Chocianowa uczestniczką sakramentu otwarcia Alei, która ma… wielu ojców!

Następny artykuł

Comments

Comments are closed.

Login/Sign up